Jump to content
Dogomania

KWL

Members
  • Posts

    4082
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KWL

  1. A witamy :-) I proszę o wymiane txtu w ogłoszeniach i allegro misia na poniższy autorstwa Ani: Miś vel Bar-miś zwany również Barmanem "Szukamy fajnego domku dla fajnego psa – ogromnego psiego kumpla – Barmana. Barman zwany również BarMisiem jest około trzyletnim psem. Jest ogromny – oceniam go na ok. 60 kg, wyglądem przypomina przerośniętego owczarka niemieckiego. Umaszczenie płowe z czarną maską i czarnym ‘nalotem’ na sierści. Jest bardzo zrównoważonym, spokojnym i łagodnym psem – grzeczny w domu i grzeczny na spacerze. Jest bardzo silny i zwinny – biega i skacze zadziwiając sprawnością. Milo patrzeć jak taka masa przemieszcza się z dużą prędkością.... Lubi pieszczoty i drapanie za uszkiem, chętnie układa się na plecach i umożliwia drapanie brzuszka. Dość dobrze reaguje na inne psy – nie jest napastliwy ani agresywny, ale też nie jest psem, który pozwoli sobie w kaszę dmuchać. Ładnie chodzi na smyczy, nie ciągnie. Bez problemów można go zabrać między ludzi, samochody – zachowuje się bardzo dobrze. Szukamy dla niego domu najchętniej z ogrodem. Jest psem ‘łatwym w obsłudze’, ale ze względu na jego wielkość wymagane jest doświadczenie z psami i rozumienie psich zachowań." Nie ukrywam, bardzo mi się podoba :-)
  2. Biedny misiak :-( Jestem i bedziemy się starali pomóc puchatkowi slicznemu.
  3. Tu jest jej watek, linka jest także zapięta na dole artykułu na www. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=5463782 Ta akurat psinka jest świetna, po sterylce z dobrym charakterem i nieźle wychowana. Ma kiepski raczej DT i martwimy się zeby jej nie zaszkodził. Nie wiem jak się zachowuje wobec innych psów, ale ogólnie to bardzo miła i spokojna sunieczka więc pewnie tez nieźle.
  4. Klatka jest rozwiązaniem ale dla jednego psa, ja natomiast chcę uczynić działkę bezpieczniejszą dla każdego psa który się tu znajdzie. Mam nadzieję że Vitia nie jest ostatnim psem którego goszczę na DT. A Vitia to pies madry, wczorajsze ostatnie wyjście było bardzo sprytne - wybrał najbardziej uschnięty palik podtrzymujący siatkę i go przegryzł. Na innnych palikach nie ma śladu. Na dziś została założona druga blacha.
  5. Mam nadzieję że ktos zaproponuje jakis lepszy tekst na pierwsżą stronę :-) No i mamy kolejne pieski - dziś jeden z psów mimo wcześniejszych ustaleń nie został adoptowany :-( Kobieta (podobno lekarz) stwierdziła że nie chce psa wykastrowanego, bo "bedzie chorował i będzie miał zaburzenia osobowości" !!! No ja u tej pani leczył się napewno nie bedę. Niestety dla psa oznacza to brak możliwości powrotu do miejsca gdzie był, bo tam go absolutnie nie chcą...
  6. Idzie powoli ale idzie. Tak więc pod adresem www.maja-zielonka.org mamy stronę internetową. Ponieważ śpieszyliśmy się Kaisa ( dziękujemy bardzo za pomoc ! ) skopiowała system na którym stoi strona nowej Ligoty. Skutkiem czego skopiowany jest także layout (grafika strony), to sytuacja tymczasowa, na dniach powinna się zmienić. Pozwoliłem sobie zamieścić już trochę informacji, proszę o komentarze i propozycje. Jeśli chcecie umieścić jakieś informacje to uprawnienia do edycji mają także Paros i em-chan.
  7. Wiem :-) Ale to wszystko się zagmatwało, w weekend muszę coś zrobić.
  8. Wczoraj Vitia powitał mnie bardzo radośnie i myślę że to i dobrze i wcale nie dobrze zarazem (zwłaszcza w kontekscie dzisiejszych wypadków). Jest u mnie ledwie pięć dni i najwyraźnie się do mnie przywiązuje, widzi we mnie swojego ludzia, mimo że ja po to by nie zaogniać sytuacji w stadku raczej faworyzuje Lucka i sunie. Vicio niedojada :-( Może mu za dużo do miski pakuje ? Porcje ala Lucek. Jemy 2 razy dziennie. Wczoraj mielismy trzy szczepki, jedną z Luckiem dwie ze mna :-) 1. Lucek oprotestowała wchodzenie na JEGO miejsce pod łużkiem. 2. Ja oprotestowałem wchodzenie na MOJE (i troszkę Heli) miejsce na łóżku. 3 Ja oprotestowałem próbę znaczenia terytorium w domu - nawet nie zdążył, mam chyba kąt oka wyćwiczony w wyłapywaniu podnoszenia nogi :-) A dziś... Wyszedłem rano z posesji udając sie na przystanek kolejki WKD i w minutę później usłyszałem gwałtowne szczekanie Helki. Odwróciłem się i zobaczyłem Vitie radośnie do mnie biegnącego... Wróciłem na działkę, Vitia bardzo chętnie za mną pomaszerował i wszedł ze mną spowrotem. Pobieżna inspekcja ujawniła miejsce wyjścia - na siatce wisiały kłaczki czarnej długiej siersci... Moja siatka wygląda w ten sposób że ma podmurówkę i solidne betonowe słupki, ale jest niestety stara . Napinająca dolna linka nieistnieje, a siatke powyginał już dawno temu Felix... Brakuje też mocowań siatki na podmóruwce. Zablokowałem więc miejsce ucieczki palikami, które mam na podoreziu na takie okoliczności i poszedłem na przystanek. Już na przystanku dogonił mnie Vitek... Tym razem załatałem siatkę arkuszem blachy falistej i pojechałem do pracy, z godzinnym opóźnieniem, więcej nie mogłem zrobić... Przed chwilą dostałem telefon że Vitia biega przed posesją, pilnując jej a jakże ale od zewnątrz... Nie wiem którędy wylazł ale to jest faktycznie sprytna i uparta psina - przypominam wyleciał juz z jednego hoteliku za otwieranie i wybijanie okien Wymiana siatki i jej zapięcei byłoby pewnie jakimś rozwiązaniem gdyby nie Lucek, który chodzi po siatce i wymiana nic mi tu nie daje. Wykoncypowałem sobie postawienie od strony posesji wzdłuż płotu parkanu z panel jakie można kupić w marketach po 30-40 zł za sztukę...W moim wypadku byłoby to jakieś 500 zł w sumie. Niestety na dziś nie mam tyle, czeka m na wypłatę - pewnie koło 7, a coś musze zrobić, najpóźniej w weekend ( a samochód tez chwilowo nie działa (( Masakra. Nieśmiało więc chciałbym spytac czy może widzicie jakąś możliwość pomocy w tej sprawie ? No tak i jeszcze Vitia nie jest wysterylizowany, co w kontekscie jego spacerków jest bardzo niebezpieczne .
  9. Jak zapewne część z was wie mam od soboty u siebie na DT Vitie, także z Zielonki. Pies jest kochany, przytulny, i baaardzo sprytny. Do dziś było wszystko w porządku, Vitia powoli aklimatyzował sie w stadku z Luckiem, Lacuną i Helą Ale dziś... Wyszedłem rano z posesji udając sie na przystanek kolejki WKD i w minutę później usłyszałem gwałtowne szczekanie Helki. Odwróciłem się i zobaczyłem Vitie radośnie do mnie biegnącego... Wróciłem na działkę, Vitia bardzo chętnie za mną pomaszerował i wszedł ze mną spowrotem. Pobieżna inspekcja ujawniła miejsce wyjścia - na siatce wisiały kłaczki czarnej długiej siersci... Moja siatka wygląda w ten sposób że ma podmurówkę i solidne betonowe słupki, ale jest niestety stara :-(. Napinająca dolna linka nieistnieje, a siatke powyginał już dawno temu Felix... Brakuje też mocowań siatki na podmóruwce. Zablokowałem więc miejsce ucieczki palikami, które mam na podoreziu na takie okoliczności i poszedłem na przystanek. Już na przystanku dogonił mnie Vitek... Tym razem załatałem siatkę arkuszem blachy falistej i pojechałem do pracy, z godzinnym opóźnieniem, więcej nie mogłem zrobić... Przed chwilą dostałem telefon że Vitia biega przed posesją, pilnując jej a jakże ale od zewnątrz... Nie wiem którędy wylazł ale to jest faktycznie sprytna i uparta psina - przypominam wyleciał juz z jednego hoteliku za otwieranie i wybijanie okien :-( Wymiana siatki i jej zapięcei byłoby pewnie jakimś rozwiązaniem gdyby nie Lucek, który chodzi po siatce i wymiana nic mi tu nie daje. Wykoncypowałem sobie postawienie od strony posesji wzdłuż płotu parkanu z panel jakie można kupić w marketach po 30-40 zł za sztukę...W moim wypadku byłoby to jakieś 500 zł w sumie. Niestety na dziś nie mam tyle, czeka m na wypłatę - pewnie koło 7, a coś musze zrobić, najpóźniej w weekend ( a samochód tez chwilowo nie działa :-((( Masakra. Nieśmiało więc chciałbym spytac czy może widzicie jakąś możliwość pomocy w tej sprawie ? No tak i jeszcze Vitia nie jest wysterylizowany, co w kontekscie jego spacerków jest bardzo niebezpieczne :-(
  10. Według mnie hierarchia pilności psów wygląda troszkę niekorzystnie dla Portosa :-( 1. Dobermany, z racji kosztów, i tego że wcale nie łatwo im znaleźć domki musimy sie do tego przyłożyć. 2. Psy w DT, prowadzący DT muszą widzieć nasze działania - czyli adopcje, nie mogą odnieść wrażenia że zapominamy o psach które im wcisneliśmy. 3. Psy w hotelikach - koszty, te pieniądze moglibysmy inaczej sporzytkować. 4. Psy rokujące nadzieję na szybką adopcję takie jak Sahara czy może właśnie Portosek. Oczywiście to propozycja.
  11. Kasiu, jak wyglada sytuacja ? Czy udało się coś zrobić z tą siatką ?
  12. I trzymamy się wersji pierwotnej :-)
  13. Wszystko się może się zdarzyć powiadacie ? Fakt z moim zdrowym rozsądkiem nie jest najlepiej, do moich dwóch kłótliwych panienek i psotnego Lucka dobrałem sobie arystokratycznego Vitie którego dla odmiany nie należy samego zamykać, bo rozmontuje drzwi albo okno :-P No i boi się dużych agresywnych psów (coby nie powiedzieć Lacu i Lucek są duże, na szczęście (odpukać, i przez lewe ramie) nie agresywne :-). No i chyba zacznę kupować marchewkę ryż i mięsko gdzieś w hurcie...
  14. Sabę przekaże mama PK :-)
  15. Nie Kamusia nie ma swojej skarpetki, wynika to z dwóch powodów. Po pierwsze piesków z Zielonki na Dogo mamy jeśli dobrze liczę 15 (a to nie wszystkie jeszcze). Każdy czegoś potrzebuje, czasem wszystkiego, czasem "tylko" swojego człowieka. Po drugie trudno bedzie nam zapanować nad 15 skarpetkami więc traktujemy je łącznie. AFN jest i tak obciążony mocno.
  16. A co to ma znaczyć ? Misio w DT to watek pada ? Moze zroobię ogłoszenia sa chetni do wywieszania ?
  17. Dziękuję bardzo :-) Sprostowanie, nie DT tylko powiedzmy hotel ale jakies pewne miejsce to jest.
  18. Hela zaakceptowałą Vitie, wczoraj wieczorem wyraźnie namawiała go do wspólnej zabawy ducając nosem :-) Jednak był juz w ogrodzie Lucek więc Vitia był nieco zestresowany. Na tle mojego stadka powiedzialbym że Vitek ma wręcz arystokratyczne maniery. Je powolutku, nie rzuca się na michę (jak co poniektóre panie w stadku). Przemieszcza się dostojnie, ma ładny lekki krok. Nawet kładzie się delikatnie, najpierw tył a potem stopniowo opuszcza przód, w przeciwieństwie do Lucka który kładzie się metodą spadania na podłogę (ze sporym hukiem zresztą ).
  19. Parosku, czy mozesz na forum dobermana napisać że DT od 31 maja do końca czerwca byłby wielce porządany, ale dla Klarnecika a nie Niko. Niko po renegocjacji ma znośny płatny DT i nie ma sensu go stamtąd na miesiąc wyciągać, zwłaszcza że nie ma pewności że mógłby potem tam wrócić. Natomiast od 31 maja bezdomny będzie Klarnecik i on jest w większej potrzebie teraz.
  20. Przyjaciel Koni napewno będzie.
  21. Nie rozumiem, pies piękny, co więcej nie sprawiający żadnych kłopotów i nic :-(. Myśle że Vitia mógłby spokojnie mieszkać w mieszkaniu, pod warunkiem ze nie będzie zostawał sam na zbyt długo. To jest jego jedyny minus.
  22. Wczoraj wróćiłem do domku bardzo poźno (niestety ciężki dzień). Vitia powitał mnie radośnie, wywijał ogonem, szczekał i skakał. Zaskakująca zmiana :-) Potem spóźniona micha, Vitia nie chciał wyjść z kuchni więc cala czwórka jadła razem, udało się bez awanturek. Z Luckiem chyba do przodu, dziś rano Lucek oprotestował pobyt Viti w swoim koszyku, ale był to protest czysto werbalny, bez uzycia argumentów siłowych.
  23. Sunia została zaszczepiona, czeka na sterylkę. Operacje z kilku wzgledów przesuniemy o jeden tydzień - na przyszły. Osiedle na którym jest sunia to nie służewiec tylko Białołęka. Wpłaty na utrzymanie bieżące psów z fundacji "Maja" pod naszą opieką: Numer konta: 78213000042001038801430001 VWBank z dopiskiem Psy z Zielonki ALARMOWY FUNDUSZ NADZIEI NA ŻYCIE UL.JAGIEŁŁY 5 M 19 14-100 OSTRÓDA
  24. Wydaje się nam że w tym wypadku nie skorzystamy, DT na taką odległość ze względów logistycznych i kosztów logistycznych jest chyba troche mało sensowne. Nie wiem gdziemielibyśmy szukac domu ? My na Śląsku ? Tutaj i wozić psa ? Staje się to wszystko trudne do kontroli... Dziękujemy bardzo za dobre chęci, ale to jednak za daleko. Nie chcielibyśmy jednak zmarnowac miejsca, może jakś ligocka bidka by tam mogła trafić ?
×
×
  • Create New...