-
Posts
3511 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by demi
-
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
demi replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
z ogarnianiem to chyba wszędzie ciężko:evil_lol: a się opiekuje jak mogę, bo kocha te buraki, choć Czuczkowi co raz częściej grożę, że mu nogi z dupci powyrywam :evil_lol: Taa, one tryskają energią a ja zdycham :roll: Czucz nie patrz- http://www.dogomania.pl/forum/f28/sliniak-z-rodziny-zastepczej-zaglodzony-bo-nadzieja-umiera-ostatnia-pomocy-wroc-131411/ jak by go na żywo zobaczył, to ło :shake: i pomóżcie mi kochani :shake: -
[quote name='Alojzyna']zrobiłam bannerki (podlinkowane) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/sliniak-z-rodziny-zastepczej-zaglodzony-bo-nadzieja-umiera-ostatnia-pomocy-wroc-131411"][IMG]http://img21.imageshack.us/img21/3478/sliniakec6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/sliniak-z-rodziny-zastepczej-zaglodzony-bo-nadzieja-umiera-ostatnia-pomocy-wroc-131411"][IMG]http://img150.imageshack.us/img150/8828/sliniak2cm5.jpg[/IMG][/URL][/quote] dziękuję :loveu:
-
[quote name='Inez de Villaro']na forum bordoże wrzucony, fotki też, na razie tam pusto...ciotki i wujki zajeta, ale zaraz zaczną się pojawiać tutaj!!! mam nadzieję to jest pies , któremu musimy pomóc!!! Demi napisz mi na pw co to za hodowla...mam nadzieję, że nie taka jedna o której myślę :([/quote] już Wam z góry wszystkim powiem, że ZK nie dali nazwy Hodowli, bo nie mają w danych ...:shake: mam tylko adres- hodowla z wrocławia, jutro tam po AR jade i sie dowiem czy sprzedany :mad: czy ukradziony, bede mordować :mad:
-
kochani, przepraszam, że się nie odzywam... ale mam MASE roboty! bede miec 4 kojce jak je sama zrobie :lol: ale na 4 piesie i działam w miedzy czasie, bo mam trochę do odbioru bideczek :shake: Bardzo dziekuje Wam za pomoc, bo bez Was to wszystko nie do ogarnięcia:loveu: i proszę dalej o pomoc :shake: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/sliniak-z-rodziny-zastepczej-zaglodzony-bo-nadzieja-umiera-ostatnia-pomocy-wroc-131411/[/URL]
-
[quote name='giselle4']Tak demi ale to Pani Ś...tak załatwiała az do piekła je wyslała:-( nie zostanie z nich połowa po 2 miesiącach... kto sie zakłada?:-([/quote] Dzięki Skarbie za telefon... Załamałam się, bo póxniej były rozmowy, ze po kilka do schronów tozowskich pójdą... ale cóż:-( Zadzwonie jutro do znajomej inspektor ze Szczecina, może ona bedzie mogła trzymać piecze nad nimi, i sprawdzać gdzie te biedactwa są i czy są i wogóle masakra:placz:
-
[quote name='Inez de Villaro']on szuka dt jak rozumiem??? a własciciele zrzekli sie ?? przeklejam na bordogi[/quote] szuka, bo sie nie ogarnę. Ale najpierw go zdiagnozuje u porządnych wetów. Bo wiecie, my już w sobie zakochani:loveu: buziaki, przytulaki i te sprawy:loveu: Dziś u moich kochanych wetek go wykąpałam! Na nie moge liczyc zawsze, cudowne kobiety! Myślałam, ze sie bedzie jak wariat wyrywał, a tu proszę, siedział w brodziku i szyje wyginał :loveu: przez 2 lat nikt mu tyle uwagi nie poświecił co my dzisiaj.... Ale co najlepsze! To my myjemy mordkę, uszy, a co na uchu? Tatuaż... Już dotarliśmy do hodowcy, ciekawe czy sprzedał psa "takim" ludziom, czy piesio został ukradziony. Jutro się tam z nim wybiorę, bo na AR autem jedziemy, a to całkiem niedaleko... MASAKRA!!! Nigdzie go nie wrzuciłam, bo nie wyrabiam:oops: jeśli mogę o pomoc prosic to BARDZO proszę! Bo PORZĄDNE DT bardzo potrzebne! Gdzie burak bedzie mógł sobie spać na kanapie, a nie w kotłowni na kocu...
-
NA szyi zamiast obroży łańcuch.... a noga dosłownie gnije... [CENTER] [IMG]http://img205.imageshack.us/img205/4773/87314831wi5.jpg[/IMG] [IMG]http://img101.imageshack.us/img101/6338/74417983vr9.jpg[/IMG] [IMG]http://img4.imageshack.us/img4/9663/59866416gf6.jpg[/IMG] [IMG]http://img262.imageshack.us/img262/579/11370520qw9.jpg[/IMG] [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/1006/92335935rp1.jpg[/IMG] Już u nas w aucie... [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/808/82006313mg1.jpg[/IMG] [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/2004/56269509ux2.jpg[/IMG] [/CENTER]
-
[FONT=Verdana]Zgłoszono mi interwencję… Wczoraj tam pojechaliśmy… [/FONT] [FONT=Verdana]Cóż tu dużo pisać… Zdjęcia mówią same za siebie…[/FONT] [FONT=Verdana]Nie miałam wyboru, musiałam go zabrać umarł by….[/FONT] [FONT=Verdana]Zagłodzony, wycieńczony, ma trudności z poruszaniem…[/FONT] [FONT=Verdana]Odleżyny? Rany otwarte, kości na wierzchu…[/FONT] [FONT=Verdana]Guz na jądrach wielkości piłki ręcznej…[/FONT] [FONT=Verdana]Brak mi słów na opisanie tego wszystkiego, naprawdę…[/FONT] [FONT=Verdana]Drugi piesio został… Dostali zalecenia pokontrolne, za 2 tygodnie odwiedzę tych ludzi z policją i zobaczymy co zdziałali, na pewno pies nie zniknie. [IMG]http://img237.imageshack.us/img237/4889/obraz540eh3.jpg[/IMG] [IMG]http://img237.imageshack.us/img237/3857/obraz541so8.jpg[/IMG] [/FONT] [FONT=Verdana]I muszę znów prosić o pomoc…[/FONT] [B][FONT=Verdana]Na leczenie:[/FONT][/B] [CENTER][CENTER][FONT=Verdana]Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami Oddział we Wrocławiu[/FONT][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][FONT=Verdana]Ul. Żeromskiego 56[/FONT][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][B][FONT=Verdana]PKO BP 79 1020 5242 0000 2602 0018 6734[/FONT][/B][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][B][FONT=Verdana]dla wpłat zagranicznych SWIFT: PKOPPLPW[/FONT][/B][/CENTER] [/CENTER] [B][FONT=Verdana]Na jedzenie[/FONT][/B][FONT=Verdana], bo przy 10 psach jest to nie do wyrobienia:[/FONT] [CENTER][CENTER][FONT=Verdana]tel. 693-511-896 , [/FONT][FONT=Verdana][EMAIL="demyszka@op.pl"]demyszka@op.pl[/EMAIL][/FONT][FONT=Verdana] 95 1090 2473 0000 0001 0811 8249 Joanna Kleszcz ul. Maślicka 5 54-107 Wrocław[/FONT][/CENTER] [/CENTER] [FONT=Verdana]A może ktoś z Was ma odstąpić SOLIDNĄ smycz albo szeleczki?[/FONT] [FONT=Verdana]Może ktoś z Was mógł by go przyjąć na DT ?????[/FONT] [FONT=Verdana]U mnie jest zamknięty w kotłowni. Nie jestem w stanie wyprowadzać/wypuszczać go kilka razy dziennie.[/FONT] [CENTER][IMG]http://img144.imageshack.us/img144/7760/21830209bf6.jpg[/IMG] [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/7505/68096583yp0.jpg[/IMG] [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/7937/97351615dm5.jpg[/IMG] [IMG]http://img6.imageshack.us/img6/5388/56346784cb5.jpg[/IMG] [/CENTER] [FONT=Verdana]Jutro jedziemy na AR zrobić dokładne badania… Oby te nóżki to nie było jakieś raczysko okropne tylko odleżyny … [/FONT]
-
[quote name='Klementynkaa']machnęłam się pisząc mozliwe wielkości piguł, jest 0,5 mg, 2,5 mg i 5mg. dawkowanie to 0,5 mg na kg masy ciała czyli BONITEK powinien dostawać 3 x 5 mg dziennie :cool1: wciąż dużo... wiem demi, ja tez nie znoszę żebractwa ale czy mamy jakąś inna alternatywe? marzy mi sie jakis sponsor...[/quote] ah te marzenia :roll: Boni czuje się napewno o WIELE lepiej. Dzisiaj taki numer wywinął, że :mad: Przed 6 wstałam, zeszłam na dół w swojej pięknej piżamce i wypusciłam piesiaste na dwór. Zrobiłam sobie kawe,stanęłam przy balkonie i patrze jak sobie dzieci moje kochane łażą... Patrze, moja Misimi (grubiutka, stara owczarkowata) miała w dziubku zabawkę, dosłownie misiu miał z 5 cm. I go położyła na ziemi i poszła coś wąchać. Bonitek jak zawsze ślepy przyczaił zabawkę i ją zakosił :evil_lol: Ale zobaczyła to Misimi i w pogoń za szalejącym ze szczęścia Bonitkiem. KAwałek zabawki wystawał mu z dzioba, to ona za drugi kawałek złapała- tak robi z moimi innymi psami i jest ok. Ale teraz ok nie było....:shake: Bonito się zdenerwował... I jak złapał Misimi swoją paszczenką za szyję, jak zaczął szarbać, jeden wielki pisk i skowyt. To tak ja w tej piżamce wyskoczyłam, w kapciach po gównach się ślizgałam (nie ma to jak ogródek po zimie:lol: ), oczywiście darłam dzioba jak ta szalona i leciałam z rękoma w górze :lol: Ale podleciałam, za mną chmara piesi małych, tez gotowych przyłączyc się do bitwy o zabawkę:shake:, złapałam Bonita za obrożę, to od razu Misimi puścił :cool1: tyle, ze se gardło zdarłam, co nie zaczeła sie walka od nowa :shake: Takiego strachu się najadłam:shake: a później jak sobie wyobraziłam Czuczka w zębach Bonita- tylko nóżki widziałam latające bezwładnie:shake: Bo Czuczek to mały hotlerowiec i ciągle warczy na Bona. W każdym bądz razie moja Mimi miała 4 piękne dziury na szyji i przy schylaniu się do jedzenia/picia leciała jej krew z nosa- juz przeszło po cyklonaminie. A Bonitek jak ta sierotka rozjechana udawał, ze nic sie nie stało:cool3: a kurcze niby taki słaby, Greka udaje, że wstawać nie może, a tu Cię proszę :shake: No i godzine dochodziłam do siebie, cała się trzęsłam, masakra... i teraz bede sie bała je same zostawic :shake:
-
[quote name='Klementynkaa']a jaka piguła? bo są 0,5 mg, 2 mg i 5 mg, mówimy o tych piątkach? tak czy tak chyba trza cos wykombinowac zeby zdobyć pieniążki :razz: może zacząć od zmiany tytułu? wiem, że na dogo takich setki ale jednak...[/quote] jak ja nie lubie prosić sie o pieniądze... coś okropnego :shake: wiesz, ze nie wiem jakie... Dowiem sie! dostałam je w woreczku, wiec pojęcia nie mam.
-
[quote name='Klementynkaa'] u mnie w lecznicy jedna tabletka to koszt 2.20 zl, na mojego 40 kg drania trzeba czterech piguł dziennie, ile wazy BONI? jaka dawkę zasugerował Twój wet?[/quote] to nas taniej tu przyjmują, tzn zazwyczaj wszystko w hurcie, bo w hurcie z animalsami przychodzę :oops: nas 1,5zł za ampułkę liczą, czyli 6 zł dziennie.
-
[quote name='Klementynkaa']tak demi... to możliwe, Vetmedun jest najnowszym lekiem w psiej kardiologii i najnowocześniejszy, daje stosunkowo małe objawy uboczne (czyt. ja u Kastora po prawie czterech latach stosowania nie widze żadnych, u siebie jeden - spustoszenie w kieszeni...) a działa rewelacyjnie. cały czas myślę skąd zebrac kasę na ten lek dla BONITKA, problemem jest to że to jest leczenie do końca życia, nie chwilowe... tu trzeba podjąć decyzje i sie jej trzymac, oczywiście odstawienie nie powoduje żadnych dramatów (pytałam weta) ale znacznie pogarsza samopoczucie psiura :-( u mnie w lecznicy jedna tabletka to koszt 2.20 zl, na mojego 40 kg drania trzeba czterech piguł dziennie, ile wazy BONI? jaka dawkę zasugerował Twój wet?[/quote] mój Bonito waży równo 30 kg, chyba że przytył tyci, ale coś cieńko to widzę:roll: i tak samo jak Twój, ma dostawać 2 razy dziennie po dwie ampułeczki:roll: to i co to robić? powiedzcie mi? Wyleczyć to go się nie da na pewno... ale jesli ma mu być lepiej przez ten czas... eh:shake:
-
[quote name='Tarzanka']Dam rade :) tylko muszę wcześniej wiedzieć kiedy :)[/quote] ale tak sama :oops: bo mi właśnie rąk brakuje i potrzebuje kogoś na "zmianę" :oops:
-
Maleńka Iskierka już nie jest bezdomna! MA DOM!
demi replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
tu się malutka schowała :evil_lol: jest w rękach świetnych wetek, bo moich ;) wiec nie ma co się stresować;) zdjecia Marciu już przesyłam, ta poczta mi szwankuje, a raczej komp, ale się ślą;) -
[quote name='giselle4']..Demi MagYA JEST PRZY NADZIEII i odpada pomoc bo nie moze dzwigac.:shake: Trzeba jeszcze cos organizowac...toć to dopiero połowa kiedy to sie skończy boszesz :-([/quote] to sie chyba nigdy nie skończy:shake:
-
[quote name='Tarzanka']Jak fizycznie to może będę w stanie pomimo grypy :p (Z Wro jestem )[/quote] a łapanie kotów do sterylki też wchodzi w grę :razz: bo z interwencjami to sama niestety muszę się uporać :shake:
-
[quote name='MagYa^^']..alee.. ;) wlasnie wlasnie ciociu demi... oderwij sie troszeczke od tych codziennych nieszczesc i daj znac jak sytuacja wyglada.[/quote] cioteczka, a ja widzę że Ty ze zdolnego śląska jesteś :evil_lol: nie zechcialabyś nam troszkę fizycznie we Wro pomóc- bo może akurat z Wro jesteś :cool3:
-
sytuacja wygląda tak, ze zaczyna mi sił brakować i szykuje mi sie wizyta w szpitalu na badania od dłuższego czasu, a przez Boniego nie ma takiej opcji :oops: ale to tam moja sprawa, jakoś to tam bedzie do przodu. a no i sie 3 kolejne zagłodzone "burki" szykują :-( A co do konta to bardzo dziękuje:[B]Magya, bazarek 56zł, Julie, bazarek 23zł. Razem mamy 499zł, a koszt pobytu to 1050zł ...:roll: [/B]W każdym badz razie, ja juz pieniądze pożyczyłam... i hotelik opłacony, z tym że musze je niestety oddać, i dlatego bardzo Was proszę o pomoc :oops:
-
Wiecie co, po digoxinie było żle... nawet bardzo źle... Bo Bonito tylko spał, już nie szczekał na mnie i się wystraszyłam. Digoksin odstawiłam i poszłam do moich wetek, zeby mi dały coś na te ślipka bo dalej z oczami to samo, jak się tylko krople skonczyły:shake: to moja wetka powiedziała, zebym przestała sie oszukiwać i podała psu Vetmind albo Plur (cośtam- niepamietam:oops:, tańszy niż ten pierwszy ) w każdym bądz razie miała Vetmind na zbyciu w kapsułkach i dała nam na 5 dni- 2 razy dziennie po 2 kapsułki- za 30 zł:crazyeye: ale juz po 3 dawce, rano Boni sam wstał i się ładnie przywitał :loveu: nie wiem czy to zbieg okoliczności czy mu lepiej, ale dalej szczeka- aż nie do wytrzymania, a jak z Czuczkiem "gadać zacznie to tylko :mad:,zaczął kopać dziury w ogródku i wydaje mi sie, ze jest lepiej. Czy to wogóle możliwe, zeby tak szybko na niego podziałało? I teraz nie wiem co z tymi lekami zrobic? normalnie nie wiem:shake:
-
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
demi replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='gosikf & dogs']demi, jak to wiedziałaś o wszystkim(tzn. o czym) zanim cokolwiek pojawiło się na dogo? skąd? może ty wiesz coś więcej na ten temat? Co do Czucza, jak mały i biedny to trzeba współczuć... A za tą pokrywą kryje się diabeł:diabloti: ale o tym już sąsiedzi nie wiedzą:evil_lol:[/quote] bo mnie ulv poinformowała telefonicznie ;) Nie, sąsiedzi myślą, że on kochany, a nie mieszkają z nim w jednej chałupce :diabloti: EVA bardzo dziekujemy za 50zł ;) zamówiłam już pieluszki -7 paczek, bo jak zaczynają sie braki, to ja już zielona chodzę:oops: i muszę się przyznać, ze kupiłam jedzonko w puszkach nie tylko dla Czuczka, ale też dla Bonitka... Bo nie wyrabiam z zakupami i gotowaniem i to wszystko okropne, a w domu chcą mnie ustrzelić za ten syf :oops: -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
demi replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='gosikf & dogs']Pozdro dla Czucza! demi masz łopatę? wejdź na wątek ulv, ale może już jesteś w temacie.[/quote] mnie dziś cały dzien nie ma, jestem znów w terenie:shake: oczywiście w temacie jestem na bieżąco zanim jeszcze cokolwiek na dogo sie pokazało;) ulv wie gdzie mieszkam, moja rodzinka ją zna, wiec dadzą bez problemu;) A ja naszczęście mieszkam w domku, wiec sąsiedzi nie wiele mówią:evil_lol: a jak patrzą za płot, to i tak juz im żal Czucza ( bo nie wiedzą co to za diabeł:diabloti: ) i jak dziubie pół dnia, nikt nawet zle nie popatrzy :evil_lol: -
JEŻ - niewidomy, bez ząbków, tak bardzo domowy- wro! MA DS u Magdaleny:)
demi replied to demi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Magdalena']demi a co z tym czyms na nozce? mial to już u ciebie? :cool3: tak ja ciagle dop gory podnosi jak chodzi. chyba go bede musiala obejrzec, ale on sie tak stresuje :-([/quote] a z tą nóżką to wszystko moja wina :-( bo mu sie moje włosy zaplątały i mu okaleczyły łapke. gdzieś kudły pogubiłam, i na ziemi leżały :shake: werżnęły się tak daleko, ze miał wyciągane podczas zabiegu. a myślałam, ze mu wszystkie wyciągnełam, a tu sie okazało ze nie. Wcześniej o tym pisałam. Ale już sie zagoić powinno. -
JEŻ - niewidomy, bez ząbków, tak bardzo domowy- wro! MA DS u Magdaleny:)
demi replied to demi's topic in Już w nowym domu
a na tej stronie, którą wcześniej podałam jest info że można :evil_lol: a jak fajnie pływają:loveu: myślę, ze warto korzystać z porad tej dziewczyny, która założyła tą stronę. Wkoncu dzieki niej w głównej mierze wykarmiłam 6 osesków :loveu: