-
Posts
3511 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by demi
-
Figa nie strasz :shake:
-
dostaje Naclofott i Tobrex, i jest tyci lepiej, nie ma tego okropnego "miecha" i mniej ślipka ropieją... Ja za pare godzin wstaje i lece w teren do kolejnych masakralnych wypadków, musze, i dopiero u weta bede z Bonikiem ok 18. To sie dowiem, czy idziemy do Kiełbowicza czy nie. Niemoge jednego druczka znaleźć od badania krwi, wetki mi nogi z dupy powyrywają, jutro na bank je zeskanuje i wrzuce, to zobaczycie. nie wiem też czy nie trzebabedzie robic mu jakiś specjalnych badan pod kątem hormonów, tak coś wetka mówiła. I też wspominała, o jakimś zespole taulera czy innego dziada, że coś tam jest nie tak z kręgami, jeszcze sie nie doedukowałam, wiec za wiele wam nie powiem. Ale najpierw trzeba coś zrobić, żeby on wkoncu przytył! Bo przecież je 5-8 razy dziennie:shake: żre taki gar miesa i ryzu co cała moje 8 razem wzieta:shake: ma ładne koopki, a jakoś nic nie widać za bardzo:shake: Ale fizycznie lepiej sie czuje, bo jest gnida okropnie wygadana, szczeka i szczeka, a jak se z Czuczkiem zaczną to tylko sobie w łeb palnąć:angryy: a najgorsze to to, ze nie przerabiam znowusz tego wszystkiego... Niechciał by ktos Bonika odemnie pożyczyć sobie? Ja u tych wetów sie bede chyba wieszać:shake:
-
JEŻ - niewidomy, bez ząbków, tak bardzo domowy- wro! MA DS u Magdaleny:)
demi replied to demi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Magdalena']za godzine powinien być, nie stresuj się Ciotka ;) nic mu się nie stanie ;) na dowód wrzuce zdjęcia ale po sesji bo muszę studia zaliczyć :razz: ale fotki będą na pewno ;) już papu czeka na niego :loveu::loveu:[/quote] i jak:razz: -
JEŻ - niewidomy, bez ząbków, tak bardzo domowy- wro! MA DS u Magdaleny:)
demi replied to demi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Magdalena']jeżyk jest u Supergogi, napisała, że wszamał całą miseczkę karmy dla szczeniąt więc chyba nie jest zestresowany podróżą :loveu: a delegacja z Bydgoszczy pół godziny temu już po niego wyjechała :loveu: :multi:[/quote] Czyli co, już jest u Ciebie?:razz: Gdzie on tam zestresowany ;) -
JEŻ - niewidomy, bez ząbków, tak bardzo domowy- wro! MA DS u Magdaleny:)
demi replied to demi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Magdalena']jeżyk pojechał!! :loveu: [/quote] dajcie znać gdzie moje dziecko;) -
JEŻ - niewidomy, bez ząbków, tak bardzo domowy- wro! MA DS u Magdaleny:)
demi replied to demi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Martka']Demi jak mogłaś oddać swoje kolczaste, bezzębne dziecko?:lol::multi:[/quote] no pięknie:razz: bardziej na sumienie mi proszę wejsć:mad: jak bym mogła zostawiła bym wszystkie buraki, ale niestety, brakuje mi rąk, jestem po za domem u innych zwierząt często całe dnie, nie mam za bardzo swojego życia, a jak ktoś ma być szczęśliwszy u nowym domku, to popłacze sie i bedzie do przodu :roll: -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
demi replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a to Czuczek zestresowany, że Boni lata koło niego :roll: za to w domu, Bonik po głowie od Czuczka dostaje :diabloti: -
Kochani nie jest najlepiej... Odstawiliśmy antybiotyki i ratujemy oczy. Wczoraj zrobiły mu sie na maksa czerwone i przetragicznie ropiały. Lece gdzieś na miasto do apteki dokupić drugie krople... napisze co nieco póxniej, narazie wkleje kilka zdjeć. Siostra z częścią mojego "dobytku" :roll: a tu jaki groźny chłopak jestem:diabloti: a tu coś nie tyje:shake: a tu szaleństwa z Badim ;)
-
JEŻ - niewidomy, bez ząbków, tak bardzo domowy- wro! MA DS u Magdaleny:)
demi replied to demi's topic in Już w nowym domu
to u kogo on w tym Poznaniu będzie nocował :razz:??? Proszę mu jakieś miesko pociapane lub puszeczkę dać;) No i pojechało moje dziecko :roll: -
Bardzo dziękuje słomce2, mru i giselle4 za pomoc w spłacie hotelika:loveu: zaktualizowałam na pierwszej stronie wszystko jak trzeba było;) Ten wyjazd to był szalony pomysł :roll: ale najważniejsze, ze piesiasty jest w SUPER rękach :loveu:
-
[quote name='martama']Bazi ma dom!!!!!!!!!!!!!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu: Został adoptowany ponad tydzień temu:multi::multi: Mam nadzieję, że będzie mu się wiodło.. Dzisiaj dzwoniłam do schroniska, Pani powiedziała, że raczej się nie dowiem do kogo trafił, ale mam nadzieję, że do dobrych ludzi :lol:[/quote] a może by zagadać do Agnieszki Visseny, zeby sie dowiedziała o adresik i go kiedyś tam podpatrzeć :evil_lol:;)
-
[quote name='Gonia13']Co z tym DT??? znalazł się transport? Nie moje rejony:shake:[/quote] znalazł się transport, ale za zwrot kosztów:roll: jakoś to bedzie do przodu:roll:
-
[quote name='Gonia13']Co z tym DT??? znalazł się transport? Nie moje rejony:shake:[/quote] spokojnie, jak się nie odzywam tzn. ze próbuje nóg i glowy po drodze nie zgubić- ostatnie dni to kosmos... MISIEK pojechał wczoraj do dt :loveu: Do Basi- wcześniej miała ode mnie Sonie po umierającym właścicielu, jeśli ktoś kojarzy, zapewne się odezwie niebawem;) To było coś szalonego... Wczoraj odbierałam psa z policją, pogada wszystko opóźniła, musiałam dzwonić z trasy i przekładać- koszmar! a wiec jeden burek odebrany w dt- u osób, które zgłaszały. Ale co by się nie rozwodzić to ok 20 wyruszyliśmy z Wrocławia z Basią i naszym kierowcą Mateuszem. Oczywiście moja orientacja w terenie nie pozwoliła nam szybko zajechać do hoteliku... Na miejscu byliśmy o 22.30 :oops: Myślałam, że po drodze mnie wysadzą i zostawią w polu:lol: Hotelik przy samym wro, a my tyle jechaliśmy :roll: Misiek przytył :loveu: Zakochany w opiekunie, ale cóż było zrobić. Zapakowali my chłopaka do auta, troszku sedalinem odurzyli i w drogę ;) Wszyscy ledwo żywi, łącznie z psem, od kilkunastu godzin na nogach, pracując na pełnych obrotach... Prawde mówiąc to byłam pewna, ze bez wypadku się nie obejdzie, bo zasypialiśmy na stojąco, a co dopiero na siedząco:lol: ale mus to mus i jechaliśmy popijając MCdonadlwską kawe :roll: Misiaczek grzecznie spał przytulony do mnie:loveu: jaka to morda kochana:loveu: Co nas spotkało w samym Chorzowie nawet nie bedę mówić :shake: ale dojechaliśmy w miarę szczęśliwie. Misiaczek poszedł do domku o własnych siłkach z Basią, a ja z kolegą z powrotem do wro... i o 5 byliśmy w domu:lol: już nie wspomnę, ze o 7 musieliśmy być na nogach:cool1: czuje się dzis przetragicznie, bo też miałam dzień w terenie przy zwierzętach:lol: Ale to tam nie ważne... Zapłaciłam cześć pieniążków, bo bez niczego wstyd do hotelu było jechać, Pan oczywiście powiedział, że bez stresu, ze poczeka- wspaniały człowiek... :oops: Dziś już Basiunia meldowała, że chłopak do załatwiania się upodobał sobie kuchnie :evil_lol: boi sie samochodów ludzi, ale przy takiej opiece jaką ma szybko wyjdzie na swoje :loveu: Merda ogonkiem strachliwie, ale merda:loveu: jeszcze troszke i bedzie jak ulał, przekochany chłopak:loveu: Kochani, ja teraz lece do kotów, jutro bądz dziś wieczorem sie ogarne na wątku, bo padam już na dziuba, ledwo dycham po tej szalonej nocy:roll:
-
wiesz kochana, ja na AR jestem prawie na codzień:lol: już coniektórzy weci oatrzeć na mnie nie mogą, wiec też tam podziałam;) ylko ze tu bedzie wchodził problem z transportem, bo nikt mitakiej krowy nie zawiezie... wiec ar troszku odpada, bo za transport płacić, jak nie ma konieczności wizyty na AR bo to też nie interes:roll:
-
jejku dziewczyny DZIĘKI :loveu: Kochane, czy ktos z Was może pomóc nam w transporcie? Misiek ma możliwość jechać w środe na swietne DT do chorzowa! A my już auta mieć nie bedziemy i to bedzie koniec świata! Bo ani go z hotelu odebrać, ani nic:shake: błagam pomózcie!!!!!!!! Do tego jestem najblizsze dni całe po za domem.... i nie mam zabardzo jak na kompa wejść:shake: odbieram ala owczarka z masakry :shake: w razie czego mój tel 693-511-896:roll: Nie wyrobimy na ten hotelik, ja już wszystko czarno widzę, za dużo animalsów na głowie! stanowczo za dużo:roll: postaram sie ogarnąć na forum jutro:roll:
-
hehe:evil_lol: Dostał chłopak dziś steryda, i zobaczymy, teraz zmiana na amoksiklav. Wiecie co, on chyba był przetrącony przez jakieś auto:shake: ja już nie wiem co mam myśleć, wetki też za bardzo, jak się nie bedzie poprawiać to chyba jakieś rtg trzeba by zrobić:shake: tak sie jeszcze nad furaginem zastanawiam, nie zaszkodzi a może pomóc... Jutro skonsultuje, zobaczymy, bo hektolitry pije i siusia:shake: i je:evil_lol:
-
No i jak dobrze pójdzie Misiek w środe pojedzie do chorzowa do dt- tylko teraz transportu brak, nam sie auto rozkraczyło i nie ma go jak odebrać nawet z hotelu:shake: i jak sobie nie :flaming: :shake: Najgorsze to to, że zajmie miejsce zagłodzonej Once, którą chciałam odebrać, a miejsca jednak brak... To jak przystało bede grzecznie nocami sunieczkę podkarmiać bo cóż zrobić:shake:
-
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
demi replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
eh... to sie w głowie nie mieści :shake: A gdzie tam Czuczek coś widzi jak taki mały:evil_lol: a radzi sobie?:razz: -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
demi replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
o Cię proszę florek :razz: nie zna:cool3: -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
demi replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ciotki, kupiłam hillsa Majstrowi i reszcie:roll: jak tylko zeskanuje rachunek, to wrzucę na pierwszą stronę;) -
dzieki kochana! Także Bonik ma 100zł od ciotki zachary i 50zł od Pokerkowej:loveu: Dzięki dziewczyny! Nie ukrywam, ze kupiałabym mu też za to jedzenie, bo na prawde nie wyrabiam z gotowaniem:roll: W schronie nikt go nie szukał... W gazecie wyborczej też takowego ogłoszenia nie było, a po za tym, myślę, ze nie miał on jakoś wspaniale u poprzednich właścicieli:shake:
-
[quote name='giselle4']..demi ,ja coś tez. Myslałam ze 5 popłyna ....a tutaj figa z makiem:-([/quote] Fige z makiem to mam ja z dobermanem i takim maluchem, którego dzisiaj znalazłam...:shake: