-
Posts
782 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Hanah
-
powiadomie Was jeszcze o dalszym losie suni. We wtorek ma wizyte u dr Garncarza ( dla naprawdę zainteresowanych)
-
Jak powiedziałam wczesniej zadzwon do mnie jak chcesz cos wyjasnic. Skoro sam piszesz ze nie masz nic do wyjasniania to po co sie tyle rozpisujesz. Do kolejnych osob co mają do mnie pretensje: Nie bede z Wami dyskutowac. Nie macie pojęciao sytuacji. Tpo ejst pies , ktory nie przestanie sikac. Jesli ktos chetny to bardzo prosze, jesli nie to darujcie sobie te zbedne komentarze. i jeszcze raz powtórze: gdybym wiedział ze ona sika kilkanascie razy dziennie mimo częstych spacerów, ni ewziełabym jej. Kolejnych Waszych postów nie będę komentować. Wam łatwo mówić i sie doglębnie rozpisywać, ale nie macie jej u siebie. Pogadamy jak ktoś ją weźmie. Widzę, ze nie chcecie pomóc. Zatem nie bede sie na tym wątku juz wypowiadac. Wysle rozliczenie i dziękuje za współprace.
-
do Fony: ok, zrobie szczegółowe rozliczenie i zamieszczena wątku ogólnym. A propos tamtych wcześniejszych pieniędzy,z którymi rozliczyłam się z Toba mailowo, to to co było na minusie nie odbierałam już sobie. I juz nie wracajmy do tego. Jakbym miał się szczegółowo ze wszystkiego rozliczyć, to musiałbym uwzględnić płyny do podłogi, proszek i płyn do płukania, opłate za prąd za pranie, każdy wyjazd i konsultacje z wetem, jedzenie itd. Klatke zamówilam za swoje pieniądze, bo potem się może przydac do przewozu innych psiaków (powypadkowych np., albo chorych itd, zeby mnie czasem ktoś tu nie obrzucil błotem, ze przewoze NORMALNEGO psa w klatce). Masz racje, jak kończę niepotrzebne dyskusje. Wątek ten jest do czegoś innego. Do gallegro: jeśli masz coś do mie, to zadzwon i sobie wyjaśnimy sprawy , moj kom. 607 38 39 20.
-
A jeszcze zapomnialam dodać , ze suka jak tylko do mnie trafiła to była u weta i dostawala zastrzyki , za ktore ja płaciłam i tez nie musze o tym pisac na dogo, bo to było z mojej kasy. Na resztę musiałam uzbierać. Jak masz tyle forsy to trzeba było sie podzielić, a nie teraz mi zarzucać, ze pies nie był natychmiast diagnozowany.
-
gallegro, nie chce mi sie z Tobą dyskutować. Nie bede komentowac tego co tu cytujesz. Widzę, ze po prostu nie masz totalnie pojęcia jak to wygląda. a co do Twoich cytatów, to dobrze, ze znasz wątek. Zatem mozesz pomóc. Jeśli mam Ci sie spowiadac z kazdego ogłoszenia to nie mam takiego zamiaru. Szukałam włascicieli tego psa w mieście i okolicy i nie musze o tym rozpisywać. I smieszy mnie Twoj sarkazm, ze niby to ja źle robie, bo prosze o pomoc w ogłoszeniach. Rzeczywiście, ogromne moje przewinienie. Nie mam zamiaru zmieniać męża. Zreszta mialam nie komentować. Tak jak proponuje Ewusek - jesteś taka wspaniałomyślna to ją weź na tymczas. i Pogadamy za 2 miesiące.
-
[I] Haniu, nie chce Cie potepiac, deklarowalam pomoc finansowa suni i prosilam, zebys ja leczyla, dosc szybko wyslalam pieniadze[/I]. - Tak, dziękuje za pomoc. Leczyłam ją i tak początkowo wydałam więcej niż dostałam, przeciez wiesz. [I] Nie podoba mi sie kategoryczny ton, pelen żądań, oraz szantaż emocjonalny, bo wierzę, że nie oddasz jej do schronu. [/I] - Czego ja żadam? Moj ton nie jest kategoryczny tylko konkretny. Pisze prawde o sytuacji, nie chce kłamać, więc po prostu mówię jak jest. Pali mi sie z czasem, nie moge pisać delikatnie. To nie szantaż. Tylko prawda. Nie mam niestety innych opcji. Nikt nie zaoferował domu, nawet tymczasu na kolejne 2 miesiące i wcale się nie dziwie.:shake: Przepraszam, jesli mój sposób wypowiedzi kogos uraził.
-
Brała Synergal, to taki sam sklad, tylko innej firmy - Scan vet.
-
Mastiffka Zuza juz w swoim jedynym wymarzonym domku !!!!!!
Hanah replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Ale uśmiech , cudne :evil_lol: -
Skąd wiesz jaki mam stosunek do suni? To, ze nazywam ją Szczochem to o czym świadczy wg Ciebie? To, ze wziełąm ja do domu licząc na pomoc dogomaniaków to wg Ciebie zły pomysł? Powinnam ją zostawić bo może nikt nie zechce udzielić wsparcia finansowego? Czy tak? To, ze pisze na wątku , że nie rozpocznę lecznenia zanim nie wpłyną pieniądze to też źle? Rozumiem , ze masz inny charakter niz ja. Ale: jestem racjonalistką i tyle. Nie będę sie tłumaczyć, dlaczego ją tak nazywam a nie inaczej. Dlaczego jej nie leczylam , zanim nie bylo kasy. Bo nie mialam za co założyć - proste. Nikomu nie kazalam wplacać. Każdy z własnej [B]dobrej[/B] woli pomaga na dogo. Które wypowiedzi nie przystoją dogomaniakowi? Dlaczego chcesz decydować o tym, co przystoi a co nie? Kim jestes, zeby dawac sobie do tego prawo? Kazdy człowiek jest różny i wg różnych ludzie takie same rzeczy są niedopuszczalne, więc prosze nie oceniaj wszystkich jedną miarką. Jesli dla Ciebie sikający na laptopa pies to normalka to ja mam inne zdanie i dla mnie to nie jest ok.
-
Zero szacunku? Nie zartuj. Znasz mnie? Rozmawiałas ze mną kiedyś? Nie! A już mnie osądzasz. Masz ślepego psa. To dobrze. Mi ślepota Szczocha nie przeszkadza. Gdyby Ci Twój psiak nasikał i nasral na perski dywan to ok. To dobrze, zę jestes taka wyrozumiała. Ja nie mam perskich dywanów, tylko panele w kuchni i drewniana podłogę w pokoju. Obecnie deski są odbarwione, a panele się podniosły w kuchni. Jeśli nie porzeszkadza Ci niszczenie mieszkania, to ok. Mi przeszkadza.
-
Nikt mnie nie prosił, nikt mi nie kazał. Jeśli uwazasz, ze ją skrzywdziłam to trudno. Rzeczywiście dałam jej dom na 2 miesiące. Zamiary miałam i mam dobre to samo z moimi siłami, ale niestety moje warunki domowe nie są dla tego psa. Pisałam juz wczesniej o tym ,ze mam tez inne psy, w tym jeden chory. To nie jest usprawiedliwienie. Mierze tez siły na zamiary. Ale nie wszystko da sie zawsze przewidzieć..... Gdyby mi powiedzieli w schronisku, ze to pies , który nie trzyma moczu to bym jej nie wzięła, bo niestety nie stać mnie na to.
-
Sytuacja jest następująca. Szczoch nie może u mnie zostać. po prostu nie moze. Jeśli chodzi o klatke, to będzie w niej siedziała cały czas z przerwami na spacery i jedzenie. Ona nie moze u mnie zostac. Jeśli nikt nie da jej domu będę zmuszona oddać ją do schroniska. Możecie zwalić na mnie gromy, ale nie mogę zrobic inaczej. Jasne ze biorąc psa to jest odpowiedzialność itd. Ale pies był brany na tymczas, to po pierwsze a po drugie nie przewidziałam ze załatwianie sie w domu to noramalne i nie rokuje raczej na zmiane. Suka brała juz 3 różne antybiotyki i nie dały efektu. Jeśli znacie coś konkretnego w tabletkach to nie ma problemu, wykupie. generalnie z jej pęchcerzem to sprawa przewlekła i nie będzie łatwo to wyleczyć czy zaleczyć. Jeśli ktoś chce ją adoptować lub dać kolejny tymczas to proszę o kontakt. Najlepiej dom z podwórkiem lub mieszkanie z gumowymi wykładzinami i kimś kto stale w nim jest.
-
klatka juz zamowiona, bedzie w przyszłym tygodniu pewnie. Zamowiłam metalowa ocynkowa, rozmiar S
-
Szczoch do góry. Pikus zaczał kasłac , nie daje jej spokoju, a ona wcale niejest lepsza. Jak on dostaje wciry i wraca na posłanie to ona do niego przychodzi i łapką go drapie i znow taniec godowy. Ostatnio w nocy był cyrk, na szczęście Mokka wytrwale nie daje im sie zblizyc, ale nie wiem co robia jak mnie nie ma. Klatki jeszcze nie ma
-
dziekuje. podasz link?
-
ziutabenia w jaki dzien ta wizyta u dr Garncarza? Znasz juz termin. potrzebuje wiedziec bo chciałąbym jechac do radomia na pikiete w piątek. A ktos musi Ci w domu u mnie dac psa. Prosze odezwij sie szybko.
-
Postanowiłam kupic dla Szczocha klatkę, dzisiaj sie juz załamałam, nawet mi sie pisac nie chce:shake:
-
jeśli coś przeoczytałam napiszcie.
-
rozliczenie: Pozostało z Amelki i Tasmana: 809 zł Zwrot i przekazanie na inne : 196 zł w sumie: 613 + doszło: 45 - marka 184 - little 20 - gra 5 - film 7 - książki na allegro w sumie: 261 + czyli: 613 + 261 = 874 + wydałam: antybiotyk - 50 smycz i obroża - 20 USG - 70 rtg klatki - 40 paliwo - 30 mocz - 20 krew - 80 paliwo - 30 rtg głowy AP - 40 rtg głowy boczne - 40 paliwo - 20 pieluchy - 10 leki - 30 methiovit, furagin, aspargin dalacin - 10 kołdra + reczniki + mop = 40 w sumie wydałam : 530 - zosatło: 874 - 530 = 344zł
-
Tez chciałabym zeby to była tylko nadzieja, ale niestety tak nie jest.
-
dziekuje ;)