Myślę ,że domek w Nakle jest w porządku. Młodzi ludzie mieszkają w jednym rodzinnym domu z teściami i bratem Pana. Każda rodzina ma swoje niezależne mieszkanie.
Pani jest właściwie ciągle w domu. Mama Pana ma sunię shi tzu, Suzi ma 9 lat i jest bardzo zadbana i wesoła. W książeczce wszystkie szczepienia co roku powtarzane, teraz jest na antbiotykach bo ma jakiś stan zapalny wiązadeł w łapce. Sunia mega przyjazna, brama zabezpieczona dodatkowymi siatkami.
Ogromy ogród do biegania.
Wydaje mi się że to będzie właściwy dom dla Lukrecji.
Byłam też w Katowicach, Państwo zrobili na mnie świetne wrażenie , natomiast ruchliwe osiedle w Katowicach nie jest tak fajne jak ten wielki ogród i psiak do towarzystwa.
Bardzo się cieszę bo Państwo z Katowic pojechali do schroniska i adoptowali pięciomiesięcznego chłopczyka , takiego zwykłego , czarnego chudziaszka.
Uważam ,że Lukrecja będzie szczęśliwsza majac wielki ogród i Suzi do zabawy.