-
Posts
31408 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Everything posted by ewu
-
Byłam tam dzisiaj rano Elu wszystko było załatwione, miała tylko podejść dwa kroki do weta. Dzisiaj do domu pojechał Pierniczek. Udało si znaleźć dt dla Aramisa , szczeniaczka z innej rodzinki. właśnie odwiozłyśmy go do Katowic. Mam załatwone dt dla Andrucika. Tylko co z Mazurkiem i Pączusim? Uważam ,że na ci to trzeba je zabrać. Dt dla dwóch szkrabów pilnie potrzebne.
-
Tak przynajmniej zadeklarowala Pani Weronika.
-
Przepraszam ,że dopiero dzisiaj ale wczoraj nie miałam głowy do niczego:( Koszt miesięczny szkolenia i hotelu to 800 zł miesięcznie. Dodatkowo mogą się pojawić koszty weterynaryjne. Za dwa -trzy tygodnie Pani Weronika sprecyzuje czy konieczne jest badanie neurologiczne. Wstępnie po opisie zachowań Tofika wg Niej to raczej zaburzenia zachowań. Wiadomo czas pokaże. Pani Weronika oceni jakie są możliwości pracy i wypracowania reakcji Tofika. Jeśli szkolenie da efekt to wtedy Artemida stwarza profil psa, ogłasza, przeprowadza ankiety , spotkania przed adopcyjne i wybiera właściwy dom.Przyszli opiekunowie są szkoleni i nadzorowani do czasu opanowania procedury zachowań. Artemida stosuje zupełnie inne metody niż Pani Kasia. Najpierw wyciszanie a potem wprowadzanie nowych bodźców. Np wprowadzanie do grupy psów, wprowadzanie do grupy ludzi. Ja nie jestem fachowcem ale mniej więcej pojęłam o co chodzi. Polecono nam Artemidę, nie było wyjścia tzw "nóż na gardle". Cudem go przyjęli. 800 zł miesięcznie to nieosiągalna kwota ale mam nadzieję, że jakieś Anioły pomogą. Tofik zachowywał się wspaniale, wesoły , posłuszny, . Cieszył się , wskakiwał na kolana , tulił. Do transporteta w aucie sam wskoczył, bardzo grzecznie jechał. Gdybym nie znała jego historii nie uwierzyłabym ,że to nieprzewidywalnyagresor. Wiem ,że może pojawią się głosy krytyki,że drogo ,że pies i tak " na straty". Ja nie potrafiłabym podjąć żadnej innej decyzji.. Zimna kalkulacja jest poza moim zasięgiem emocjonalnym. Błagam o stałe deklaracje i pomoc finansową. Strasznie się boję :(
-
Chyba nie dotrę na tą rehabilitację , cały czas dzwoni telefon:)
-
https://www.facebook.com/pages/category/Pet-Service/Hotel-i-szkoła-dla-psów-Artemida-495704720507754/
-
Tofik w Artemidzie. Przepraszam ale wczoraj miała bardzo trudny dzień. Muszę teraz iść na rehabilitację bo wczoraj nie byłam, cały dzień poświęciłam Tofikowi. Strasznie się marwię, koszt monstrualny ale wierzę, że dobrzy Ludzie pomogą. Tofik rozwalił mi serce. Trudno uwierzyć , że to agresor. Wczoraj cudny, kochany , słodki pies. Potem więcej napiszę.
-
Tofik jest nieadopcyjny ale przecież masa dzikich, nieadopcyjnych psiaków żyje w hotelikach. Te 300 zł jakoś by się zebrało ale 600 zł to juz poważny problem. Żeby nie te ataki mógłby zostać i spokojnie żyć. Niestety nie udało się:(
-
Miałam nadzieję,że Tofik się zadomowi i będzie mógł spokojnie żyć w dt . Dzisiaj jadę go zabrać, znowu trauma tego biednego psiaka, znowu zmiana , znowu ... Strasznie mi go żal, nie wiem co robić. Z jednej strony to co się dzieje zaczyna być okrucieństwem a z drugiej jak postąpić???????? Co począc?????????? Nie wiem czy wybiórcze ataki mogą być objawem choroby?
-
Opiekunka ma doświadczniei ale Tofik okazał się zbyt trudnym psem. Jak ma się zachować człowiek na którego rzuca się pies bez powodu ? Co ma zrobić? Łapie się za przemiot . którym można się bronić.Jak zareagować jak pies atakuje drugiego? Ktoś kto był w takiej sytuacji rozumie i wie jak to działa. Wiem , że dobre rady są naprawdę bez znaczenia jak pies wisi wbity zębami w ucho drugiego a ten drugi gryzie go po łapach. Polać wodą , ok, raz zadziałało, drugi raz już nie...Naprawdę w sytuacji agresji trudno o zimną kalkulację . Człowiek ratuje siebie albo próbuje rozdzielać gryzące się psy . To jest naprawdę straszne:( Poza tym Pani Kasia gwarantowała ,że Tofik ludzi już nie gryzie , jedynie był zazdrosny o jej psy. Ocenianie człowieka , który chciał pomóc i przyjął Tofika jest wg mnie niepotrzebne . Łatwo krytykować...
-
Muszę go dzisiaj zabrać a transport mam dopiero po 21-szej, jutro tak samo więc przesuwanie o dzień niczego nie zmieni. Na widok Opiekunki wpada w amok i atakuje. Przecież tak Ją lubił, cieszył się,nadstawiał do głaskania. Teraz jakiś diabeł w niego wstąił:( Tak jak u Guccio:( Najpierw kochał Guccio a potem zaatakował a dostał tyle dobra i miłosći.
-
Co będzie dalej , skąd wziąć pieniądze, nie wiem :(