Jump to content
Dogomania

romenka

Members
  • Posts

    7367
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by romenka

  1. W takim razie Agatko trzeba będzie pojechać do niego z wynikami wszystkimi i niech ona zdecyduje jeśłi wyjdzie że Dianka ma nowotwor.Przydałoby się pojechać z Dianką ale wtedy potrzebny ktoś z samochodem by przewieść Diankę do klinki do tego doktora.
  2. Agatjko ale z tego co mi wiadomo nowotworu nie da się wyleczyć.Ja nie chcę Diankę karmić ciągle silnymi lekami bo cały organizm jej zmarnuje ale i owszem nie poddam się tak szybko.Ja czekam dzisiaj na wyniki RTG i mam nadzieje że wszystko będzie dobrze.Ja chcę by mi powiedziano jak bardzo ją boli i jakie są szanse!!!Dianke znow boli.Znów chodzi i nie może sobie miejsca znaleść.Nie mogę jej pozwolić cierpieć dlatego trzeba najszybciej coś z tym zrobić.Zobaczymy,może lekarz powie że są leki takie ktore pomogą Diance zapomnieć o bólu,może uda się ją jakoś leczyć,pomóc jej na tyle by mogła normalnie funkcjonować.
  3. Shantara mimo wszystko dziękuje że jesteś z nami.Dziękuje że obserwujesz wątek i że myślami wspierasz nas. To prawdfa nie umiałam pomóc Dragonkowi a teraz nie potrafię pomóc Dince ale nie poddam się ot tak sobie!!!Dragonik był bardzo cięzko chory i mimo wszystko jestem szczęśliwa że trafił do mosii bo gdyby nie ona nikt pewnie nie zauważyłby cierpienia jego. teraz próbuje bardziej otwierać oczy i dostrzegać różne znaki jednak jak widać słabo mi to wychodzi.Dlatego wolę iśc do weta jak coś mi nie pasuje a nie domysłami snuć. Wczoraj nie spodziewałam się ze usłysze takie cos jak pójdę z Dianką do weterynarza!Nie spodziewałam się!TYeraz kiedy bardziej dochodzi to wszystko do mnie jestem przerazona tym wszystkim i nie wiem jak dalej będzie jednak wierzę że to nie koniec i wszystko jeszcze może wrócić na dobrą drogę.Ale jeśłi będzie tak że doktor powie dlaczego ją boli i jak bardzo ją boli i że nie ma szans to nie pozwolę cierpieć Diance,może będę próbowała jeszcze troszkę walczyć ale nie pozwolę by cierpiała!Nie mówię że ostani dzień jeśli wyjdzie że to nowotwór bo muszę z nią sppędzić jeszcze kilka chwil gdzie poczuje że ją kocham,że zawsze tak będzie a wtedy kiedy będę wiedziała że to ten czas pomoge jej odejść nie zostawiając jej nawet na chwilkę samej.Boże idę już sobie bo niewytrzymuje tego wszystkiego!!!
  4. Dziękuje Ci kochana bardzo i dziękuje wszystkim dziewczynom które ciągle pamiętaja i pomagaja jak mogą w tym cierpieniu Dianki.Musimy myśleć i wierzyć ze wszystko będzie dobrze. Dianka dostała 50-kę tramalu z samego rana.Teraz spokojniejsza. Wątroba zaczyna się regenerować bo przy wczorajszym badaniu nie bolało ją tak jak ostanim razem a to dobry znak.Dianka jest kochana i tam w klinice wszyscy bardzo,bardzo ją polubili.Wcale się nie dziwie bo ja np pierwszy raz w życiu widzę tak bardzo ufnego psa w stosunku do czlowieka.Ona nie ugryzie,nie zawarknie choćby nie wiem co się robiło z nią.Na wszystko się zgadza i chyba zdaje sobie z tego sprawę że wszyscy chcą jej pomóc więc dlaczego teraz jeśli ona nie chce mamy się poddawać? Boże by tylko dzisiejsza diagnoza wykluczyła nowotwór!!!!!!!!!!!!
  5. Kochani ja jeszcze się nioe poddałam!Zobaczymy co wyjdzie na RTG i zobaczymy jak będzie to widział chirurg bo może będzie nadzieja żeby Dianka mogła żyć bez bólu.Serce mówi że to jeszcze nie koniec!!!Moja mordka śpi teraz na kanapie.Zaraz zrobię jej zdjęcie i wyślę na wątek.Teraz jest jej wygodnie,mięciutko i widać że jej dobrze.Kochane psisko!!!Teraz nawet do Romki się uspokoiła i teraz kiedy wszystko zaczyna się układac ma coś być nie tak?Nie!!!Wszystko się ułoży!
  6. Zapomniałam napisać: Dorotka412 zapłaciła mi za kredkę która kosztowała 5 zł a Ona zapłaciła mi 20 zł.Drugą kredkę dostała u mnie w prezencie.Te 15 zł chcę mieć na wysyłanie poczty reszcie osób które wygrali.Mam nadzieje że nikt się nie pogniewa.Dzisiaj wogóle wyślę te faktury do Tweenty bo chyba najwyższa pora:oops:
  7. Aniu poprostu,za dużo tych nieszczęść.Przypominam sobie Dragonka i stąd te porównania do Dianki.Gdybym cokolwiek zauważyła wcześniej,wtedy co ją znalazłam to może inaczej by się jej losy potoczyły,może...? Stało się jak stalo i Dianka jest naprawdę bardzo chora.Trzeba teraz ją dobrze zbadać bo nie pozwolę by ona cierpiała tak bardzo a cierpi,możecie mi wierzyć. Wczoraj kiedy zaczęły działać leki przeciwbólowe Dianka była jak na innym świecie.Spała jak aniołek dzisiaj w nocy.Ani razu,ANI RAZU!!! nie wstała,nie zapisnęła,poprostu ślicznie spała jak niemowlak i teraz bynajmniej wiem skąd to piszczenie,chodzenie,sapanie!!Ja boli!!!Gdyby tak nie było to i teraz po lekach też by mi się zachowywała jak co noc a jednak pięknie,bez bólu śpiuniała!!! Pościeliłam Diance na łóżku takim rozkładanym bo tam wchodzi jak ją boli.Tam spędziła dzisjejszą noc.Widać że miękkie posłanie przynosi jej ukojenie.Niech śpi tam jak najdłużej.Kochana moja Dianka!!!! Dzisiaj kupsko śliczne zrobiła i na dworze.Poszłam,spóściłam ją ze smyczy a ta zaczęła się bawić jak mały szczeniaczek.Biegała,szczekała i patykami się bawiła pokazując mi bym za nią biegała.Tak cudownie!Jak ja mogę ją pozbawić życia??:placz: TZ wczoraj przyjechał jednak do mieszkania i kiedy dowiedział się o tym co mówiła wczoraj pani weterynarz stanęły mu łzy w oczach!Mówi że Pan bóg to ... ja myślę inaczej ale czemy ten nasz Bóg pozwala cierpieć tym najbardziej niewinnym!?Nie ma sprawiedliwości na świecie!NIE MA!!!!!!!!!!!!!
  8. Dzisiaj Dianka u weta dostała setkę tramalu i bardzo silny lek przeciwbolowy który będzie działać do wieczora jutro. Teraz popiskuje i dalej nie wiem co ona chce.Czy boli ją?Przecież takie silne leki dostala.Niemożliwe chyba? Idę z nią na spacerek.Może chce się zalatwić. Patrzy się tak na mnie mądrze jakby chciaąl mi coś powiedzieć a ja nie wiem,nie rozumie...:-(
  9. Kurcze gdyby to tylko spondyloza(teraz tak mówię) ale gdyby to napewno nie byłoby mowy o tym że nadejdzie dzień kiedy trzeba jej będzie pomóc odejść a tak na złoś jest jakieś nowotworzenie jeszcze które to właśnie sprawia największy ból Diance:placz: Nie dośc że pies się już nacierpiał:drut w jamie brzusznej,spondyloz,traktowanie prze poprzedniego właściciela a dam, sobierękę uciąć że lal ją jak nieboskie stworzenie to jeszcze to!!!Czemu życie jest tak podłe?Czemu takie zwierzę które nic człwoekowi nie zrobiło musi cierpieć?Za co?!!!!!!!!!
  10. Kochana ale sama widzisz jak bardzo to ciężka decyzja.Nie wiem czy Filipek cierpi ale wiem że Dianka tak.Jutro okaże się co ją boli tak bardzo że nie może spać i mam nadzieje że da się to leczyć.Może to tylko jakaś narośl którą da sie wyciąć ale coś jest na 100% i widać gołym okiem że się rozrasta.Ta góla koło szyji też podobno mogłabyć przez to nnowotworzenie się na kręgosłupie a teraz nie ma bo:mogła się wylać,wchlonąć.Więc może i to się wchłonie tylko trzeba będzie specjalne leki.Nie wiem.Jutro.Jutro dzień który zadecyduje o dalszym życiu Dinki i oby był to dzień dla nas wszystkich radosny a dla Dianki dniem decydującym że ma szansę żyć i za to modlę się! Dianko...:-( Kochanie moje śpij słodko dzisiaj.
  11. [quote name='dusje']Jeszcze jedna dobra wiadomosc. Zabunia juz prawie opanowala komende "siad"i "podaj lape" Smakolyki robia swoje a panna chetna do konsumpcji wiec stara sie jak moze:evil_lol: Jeszcze troszke i juz bez zachety bedzie pieknie czarowac podniesiona lapina. Inteligentna bestia:lol:[/quote] Kochana jak się cieszę że Żabulka już u Ciebie.Nie mogłam się doczekać tej chwili.Kochana dusje wycałuj od ciotki Romenki Żabulke,proszę a Ciebie ściskam bardzo mocno i dziękuje że jesteś taka wspaniała!!!:loveu:
  12. Dokładnie i dlatego ciągle mam nadzieje że mylą się w klinice.Jutro na 17-stą idę na RTG i zaraz po tym będzie konsultacja chirurga.To nic pewnego dlatego jeszcze trzyma mnie tak bardzo to przy nadzieji że będzie wszystko dobrze. Będzie dobrze!!!!Dianka pragnie żyć!Mówiłam to!Mówilam że się cieszy,że biega,bawi się smyczą!!!Ona chce żyć tylko w nocy widać jej stan się pogarsza i nie wiem dlaczego:-( To piękna sunia i tak naprawdę chyba przeze mnie tak się stało!Po co ja ją oddalam do schroniska!Po co???!!Gdyvy nie to moze nie stałoby się tak jak się stałO?Może nic by się tam nie rozwinęło!? Dragonik a teraz Dianka?Czemu muszę być ślepa?Mówiłam że Dragon otworzył mi oczy na rzeczy których nie byłam w stanie dostrzec!Gówno prawda!Nic się nie nauczyłam!Dalej jestem ślepa jak byłam:placz:
  13. Nie wiem ale ja jakoś niedopuszczam tej myśli do siebie że będę musiala pomóc jej odejśc ale widzę jak ona bardzo cierpi,jak chodzi,jak sapie a ja nie mogę jej pomóc.Dlaczego człowiek skazany jest na decyzje które wcale niepowinien podejmować bo mogłoby być inaczej ale co zauważyłam:każdy z nas chyba albo większość miało już u siebie pieska wyciągnietego ze schroniska bądź uratowanego np na ulicy u którego stwierdzono że piesio musi odejść i to ta jedyna chwila kiedy można dać miłość psiakowi żeby poczuł że jest kochany i potrzebny.Tak jakby specjalnie pies czekał na taką chwilę by potem móc mu pozwolić odejść bezpiecznie za Tęczowy Most.Tyle piesków przeżylo w schroniskach,tyle lat cierpiało i czekało na tego jedynego człowieka a kiedy już znalazlo to okazywało się że trzeba mu pomóc:albo leczyć z cięzkich chorób bo w schronisku nie stwierdzono nic albo pomóc z godnością odejść za TM Nie skazuje Dianki na śmierć bo cały czas mam taką nadzieje że tam nie ma żadnego nowotworu,mam nadzieje że inna przyczyna jest tego bólu i da się to wyleczyć.Jutro się rozstrzygnie i modlę się do Boga by dał siłę nam wszystkim przezwyciężyć ten dzień. Dianka cierpi!Kto nie przespal z nią choć jednej nocy bez lekarstw przeciwbólowych wiedziałby jak bardzo ją boli,jakbardzo nie może sobie poradzić z tym!Nie mogę jej męczyć!!!
  14. Już z Dianką wróciłam ale niestety mam bardzo złe wieści:-( Dianka z punktu widzenia medycznego ma nowotwór na odcinku lędzwiowo jakimś tam wlaśnie gdzie jest to nowotworzenie się.Na jutro zapisałam Dainkę na RTG i od razu będzie miała konsultacje u chirurga i ten powie co jej dolega.Na RTG powinno wyjść co się tam jej dzieje ale na 99% jest to wlaśnie nowotwór gdyż Dianka ma bardzi silny ból na tym odcinku tak wielki że nawet ręką nie daje sobie nacisnąć tam:placz: i jeśli przeczucia się sprawdzą Dianka musi być uspana ponieważ teraz jeśli tramal nie pomaga to już żaden lek jej nie pomoże a cierpienie jej jest ogromne stąd to chodzenie w kółko ponieważ ona nie może się ułożyć tak by w końcu ją nie bolało a robienie pod siebie rownież jest przyczyną uciku na kręgosłup.Tk jak pani doktor powiedziała:teraz jest już bardzio źle z Dianką niż wtedy jak przyszła.Wtedy nie było widać tego cierpienia teraz natomiast pies ewidentnie bardzo cierpi i by skrócić to jest uspanie jej:placz: Prosze pocieszcie mnie jakoś:placz: Ja mam nadzieje że to nie nowotwór ale jeśli??Co ja zrobię by jej pomóc?Jak ja pozwolę jej odejść za TM:placz: Nie dam rady!!! Doktorka powiedział że jeśli faktycznie to nowotwór to jej zadaniem będzie namawianie mnie na ten jedyny krtok i wtedy tak jak powiedziała"nie ma sensu czekać nawet jednego dnia i pozwolić na kolejny dzień męczarni":placz:
  15. Ja teraz tak będę robić że Dianie dużo czasu będę poświęcać Diance w dzień bo chyba faktycznie jest tak że ona w dzień się wyśpi a w nocy daje nam popalić. Nie spodziewałam się że tak Diana w nocy może umęczyć człowieka.Były przypadki że budziałam się 5 razy ale żeby tyle razy co wczorajszej nocy to przesada.Może ją coś boli?Nie wiem dlatego teraz zbieram się za jej kompleksowe badania.Jutro zadzwonie do dr Pietronia i poproszę o tomografię. Góz na szyji znikł jej ale to co jej się tworzy na kręgosłupie rośnie więc u mnie jest jak nie urok to sraczka i tak ciągle!!!! Dziś jeszcze nie byłam u weta bo goście się zeszli ale pójdę i to nieługo.Muszą mi coś doradzić.Zapytam się jeszcze raz o ten rendgen może potwierdzą jak nie to tomografia i koniec!Ja nie będę psa męczyć i siebie na dodatek.Musze zacząć dzialać bo na dłuższą metę nie da się tak.Nie mogę też ciągle ją tramalem karmić bo wkońcu siądzie jej wątrobna i inne narządy!!! Zmęczona jestem po dziesiejszym ale potem jeszcze napiszę co wet powiedział.
  16. [FONT=Verdana][SIZE=3][COLOR=black]Gorące podziękowania dla: [/COLOR][B][COLOR=blue][FONT=Verdana]Rene[/FONT][/COLOR][/B][COLOR=black], [/COLOR][B][COLOR=blue][FONT=Verdana]Basi[/FONT][/COLOR][/B][COLOR=black] ,[/COLOR][B][COLOR=blue][FONT=Verdana]Tani[/FONT][/COLOR][/B][COLOR=black]i [/COLOR][B][COLOR=blue][FONT=Verdana]Konrada[/FONT][/COLOR][/B][COLOR=black], którzy podarowali karmę do Polski dla bardzo potrzebujących psiaków! Ci ludzi odezwali się na nasze wołanie o pomoc dla naszych polskich bid, które bardzo potrzebują wsparcia. Dziękuje również serdecznie [/COLOR][B][COLOR=blue][FONT=Verdana]Simon[/FONT][/COLOR][/B][COLOR=black] ,osobie która tym wszystkim kieruje ,bo dzięki niej karma miała szanse dotrzeć właśnie do nas ,do Polski.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [B][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]Jesteście bardzo wielcy w tym, co robicie![/SIZE][/FONT][/COLOR][/B] [COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]Bardzo dziękuje, że część tej pomocy trafiła w łapki Dianki.[/SIZE][/FONT][/COLOR] [FONT=Verdana][COLOR=black][SIZE=3]Dianka bardzo potrzebuje każdej złotówki, ponieważ trzeba zrobić jej kompleksowe badania, które wykażą czy na kręgosłupie rozwija bądź nie rozwija (za co trzymamy kciuki) się nowotwór. Każdy zakup karmy to kolejny wydatek a my musimy za każdym razem liczyć każdy grosz, jaki dostaniemy[/SIZE].[/COLOR][/FONT] [COLOR=black][SIZE=2][FONT=Verdana]Również gorące podziękowania dla Vika_Bari (Oleny) i jej męża Freda ,który dostarczył karmę do Warszawy. To właśnie do nich karma trafiła z Niemiec do Polski i dzięki nim Dianka mogła skorzystać z oferowanej pomocy.[/FONT][/SIZE][/COLOR] [B][COLOR=black][FONT=Verdana]Bardzo serdecznie wszystkim dziękuje!!!:loveu: [/FONT][/COLOR][/B]
  17. Nie tyle o mnie chodzi co o TZ-a :-( Ja jakoś wytrzymam jak wytrzymywałam ale on... Nie chodzi również o zasrane mieszkanie bo ja sprzątne tylko o nieprzespane całe noce,całe!!!! Diana w sumie dała nam spać może 3 godziny a potem już było ciągle sapani9e,piszczenie,chopdzenie po całym mieszkaniu i walenie pazurkami w panele.Jak się kładła to jakby u nas impreza się działa i żeby to siępolożyła raz a dobrze a to było ciąglłe wstawanie i znów w koło Wojtek. Nie wiem czy ja boli czy poprostu ona w dzien się wysypia a w nocy spać nie może? Dzisiaj na sam wieczór poprostu pójdę z nią żeby mogła się wybiegać,dam jej czas:dwie godziny na jej zabawy i wtedy zobacze jak noc prześpi(jeśłi prześpi) Niedługo pójdę z nią do weta.Niech mi coś doradzą bo nie da się tak przez cały czas...:-( Żeby pies umiał mówić a tak cąłe życie domyślanie się dlaczego...?
  18. W Tomaszwoie też nie odpoczełam bo tylko wylewałam łzy!Ku*** nie wiedziałam że takie życie ciężkie!!! Dzwoniłam codziennie do TZ z pytaniami jak Dianka i nie mogłam uwierzyć że tak jest jak opowiada niestety okazało się to prawdą i dzisiaj sama się przekonałam! Nie było takiej nocy jeszcze jak dzisiaj:-( J już nie wiem czy ją boli,.czy ona nas budzi bo jej spać się nie chce ale wiem jedno dzisiaj idę do weta z nią po tabletki nasenne bo jak mają być takie noce to ani TZ ani ja nie wytrzymam tego.Nie da się nie spać całą noc.Co zasnęłam Diana budziła ik tak do piątej rano!!!!W sumie wtawałam chyba z 10 razy aż w końcu spać całkiem mi się odechaciało!!!Diana śpi teraz.Od piątej rano zasnęła na tapczanie i śpi do tej pory. Poradzcie coś bo ja już nic nie wiem:placz:
  19. Kochani jestem ale nietety prawie całą noc nie spaląm przez Diankę.Coś okropnego!!!Z trego wszystkiego głowa mi jużpęka!TZ też ledwo widzę radził sobie już z DIanką.Dioana załatwia się w domu na dywan,na łóżko ,wszędzie gdzie popadnie!Piszczy,chodzi,sapie.Popłakałam się nad ranem z tego a TZ o czwartej nad ranem poprostu wyszedł z domu bo już niewytrzymał.
  20. Kochani jestem ale niestety nadal w Tomaszowie.TZ nie daje rady z Dianką.CIągle go budzi po nocach i nie daje spać.Kazalam mu p[odawać dwa razy w nocy tramal bo niedługo się wykończy on i Dianka.Nie wiem...W poniedziałek będę myśleć nad jej tomografią i wtedy może się wyjaśni co tak naprawdę jej dolega. Dzięuje wszystkim za pamięć o Diance.W poniedziałek,najpóźniej we wtorek napiszę jak naprawdę Dianka bop z relacji TZ to mało co mogę się dowiedzieć.Ale najważniejsze:pies żyje:evil_lol: ,je i śpi:diabloti: a TZ ledwo...:-( Buziaki dla Was cioteczki!!!!
  21. Ja wiem kochana ale tu chodzi o stwierdzenie czy to jest nowotwór czy tylko zminy jkieś spowodowane np spondyklozą(chociaż spondylozę Dianka ma w innym odcinku kręgoslupa)
  22. Kochani więc tak: Dianka zostaje z TZ-em i on ma ją wyprowadzać,dawać jeść i dawać lekarstwa.Zgodził się na to wszystko ponieważ w jego interesie jest to że wyjeżdżam poza tym niech troszkę on pobudzi się w nocy i powyprowadz na dwór Diankę:diabloti: niech wię jak to jest:diabloti: (żartuje:evil_lol: )On kochany mimo wszystko.Też mu zleży bym odpoczeła od tego.Ok kiedy mam Diankę nie było nocy żebym choć raz się nie budziła by wyprowadzić Diankę.teraz będę miała 3 dni tylko dla siebie.Wstyd się przyznać ale przyda mi się to.Tak sobie myślę: Dianka chyba po to jest by za te 5 miesuięcy wiedzieć co mnie czeka:evil_lol: Vika_Barii dziękuje że napisąłaś na wątku.Teraz przynajmniej wiem na czym stoje,Ja osobiście nie chciałam być zachłanna dlatego miałm zostawić jeden worek karmy dla Dianki a resztę oddać ale faktycznie jest tak jak mówicie cioteczki :Z każdym zakupek karmy tracimy dodatkowe pieniązki które są niezbędne Diance na leczenie. Pucka69 w tej klinice gdzie ja chodzę jest w sumie wszystko.Jest RTG,USG i jeszcze coś.Tyle że oni mi nie radza bym robiła RTG Diance tylko żebym robiła jej od razu mielografię a ja dlatego jeszcze chodze i szukam.Ja też najchętniej zrobiłabym tomografię lub w ostateczniości tą mielografię a tu dr. Pietroń zaczął mówić inaczej. Ja zadzwonie do niego z Tomaszowa i jeszcze raz na spokojnie porozmawiam z nim.Zapytam się jakie są szanse że wyjdzie na RTG co dzieje się na kręgosłupie Dianki i zapytam się czy jeśli wyjdzie to czy nadal konieczna będzie tomografia? Kochani terz musze kończyć.W Tomaszowie jeszcze się odezwę na wątku i przekaże wam jak mój TZ radzi sobie z Dianką. Będę myśleć co jeszcze zrobić i jak można pomóc Diance.Popytam,poszukam może coś wymyslę. Pa kochani.Jutro postaram sie znaleść komp i napisać do was.
  23. kochni ale umowa była inna z Vika_Barii.Pewnie jakbym ją poprosiła o to by ta karma została zapewne zgodziłaby się mi ją dać ale nie prosiłam.Zobaczymy jak wyjdzie przy rozmowie z Vika..?Ja znowu martwie się że Dianka dostanie biegunki z tej karmy po puszkach tazkże ją moge oddać a jest tych puszek dość sporo a jeśli chodzi o karmę suchą,to porozmawiam z Olenką może zgodzi się bym miała ją dla Dianki.Tak jest: jeden worek 15-sto kilowy a dwa inne po 7,5.Mam jeszcze witaminki dla Dianki.Kaszę też mi Olenka przysłała ale ja Dianie nie będę gotować chyba więc mogę również oddać.
  24. karusiap dzisiaj Dianka lepiej się czuje niż wczoraj.Lepiej chodzi,nie ciągnie tak nóżek za soba...Widać chce sie bawić jk z nią wychodzę na spacer. Dostałam dzisiaj od Vika_Bari karmy,witaminy dla psów.Troszkę dla Dianki odstawie a resztę moge oddać psiakom bardzo potrzebującym.Jeśłi wiecie jakie pieski bardzo potrzebuja prosze piszcie. Vika_Bari dziękuje z całego serduszka zarówno Tobie jak i męzowi który specjalnie jechał.Jesteście kochani!!!!
×
×
  • Create New...