-
Posts
7367 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by romenka
-
Kochani moi nie wiem czym sobie zasłużyłam na takie wzgędy u Was?Jesteście przewspaniali.Brak mi określeń by was powychwalać nad niebiosa ale nigdy w życiu nie spotkałam się z taką wielką liczbą osób którzy są tak skorzy do pomocy i mimo że jest to forum dla zwierząt to gotowi jesteście pomóc i mi kiedy tylko będę potrzebowała pomocy. Ja mam nadzieje że nie będe musiała nikogo prosić o pomoc i dam sobie sama radę ale obawiam się początku kiedy urodze a wtedy bardzo chciałabym żeby ktoś ze mną był i obawiam się zbliżającego porodu...Wiem również że Darka siostra przyjedzie jak będę tego potrzebować więc najpierw poproszę ją(ona mieszka 300 km od wawki) i jeśli ona nie będzie mogła wtedy będę zmuszona prosić Was o pomoc. Shantara jeśli chcesz zrobić włoski to napisz ja znajdę czas:lol: ,tylko najpierw niech mi przejdzie to drętwienie ręki bo nawet nożyczek nie mogę utrzymać w ręku bo łapią mnie silne skurcze na całej ręce a najbardziej w nadgarstku i łopatce.Nie wiem czemu ale mam to po raz pierwszy raz w życiu.Powinno mi przejśc po lekach jakie mi przepisąl lekarz więc pewnie za ok tydzien będę wolna;) Dusje musze Cię uściskać baaardzo mocno :calus: Stęskniłam się za Tobą!Co do pieniążków baardzo Ci dziękuje :Rose: :buzi: Pisałam że nie trzeba będzie pewnie a jednak bardzo się przydadzą Diance.Co do mnie kochana proszę nie martw się i Ty o mnie.Jak trzeba mi będzie pomocy obiecuje że napiszę:loveu: bo dzięki Tobie,Kobold,Zurdo,Lozerki,Shantary,Shirrrapeiry,Supergogi,Karusiap,Vika_Bari, BasiD,Zasadzkas i wielu,wielu innym osobom których nie jestem w stanie wymienić nie zginę i wiem że zawsze kiedy nie będę mogła sobie poradzić zawsze ktoś będzie w stanie pomóc mi i Diance. Teraz Troszkę o Dainulce: Przespala noc bardzo słodko.Nie budziła się czyli nic ją nie bolało.Dzisiaj już dostała leki znowu ale tramal narazie jej nie dam.Po śniadaku jest i już znów położyła się śpiuniać.W nocy wsadziąłm ją na swoje łóżko by spaął ze mną jednak jej po jakimś czasie zrobiło się niewygodnie i poszła na swoje posłanie na kanapie i tam przespała noc.Kiedy otworzyłam oczy Dianka już siedziała koło mojego łóżka i czekała kiedy wstanę wpatrując się na mnie tak pięknie że nie mogłam się oprzeć jej wytarmoszenia a ona zaczeła biegać i piszczeć z radości że już się obudziałam:loveu: I weście nie kochajcie takiego psiaka? Jutro jak uda mi się zaniosę jej mocz do badania.Myślę intensywnie jak złapać w trakcie jej sikania ale aż mnie ciarki przechodzą:evil_lol: Dzisiaj również wieczorem zadzwonie do dr Jagielsksiego przedstawić mu jak Dianka reaguje na leki. Martwią mnie kochani fundusze Dianki na skarpecie.Zaraz sobie obliczę co i ile jeszcze mi zostanie z tych 300 zł które wziełam.Ja musze tak co kilka dni liczyć bo bym się pogubiłą już całkiem w tym.Również pójdę dzisiaj do weta i poproszę by dali mi fakturę za ostanie badania Dianki podawania leków bo chcę rozliczyć się z Tweenty z tymi fakturami bo dziewczyna i tak długo czekała na tamte faktury a jeszcze ile musze wysłać znów. To narazie kończe moi kochani.
-
[quote name='dusje'] [SIZE=4][COLOR=red]Zabulinda zostaje u nas:smilecol: :bigcool: :bigcool:a ja chyba nieco:stupid: ale co tam let it be.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=1][COLOR=black]Nie mam sumienia trzymac was z ta wiadomoscia. Przenosimy do nowego domu[/COLOR][/SIZE][/quote] Nie:crazyeye: Dusje jednak:buzi: tak bardzo się cieszę :loveu: Mówiłam że sie chyba w Tobie zakochałam:loveu:?? No to teraz jesteś tego pewna na 100%!!!!Baaardzo się cieszę!!!Kochana Dusje wszystkiego najlepszego dla Was na nowej drodze życia z Żabcią :loveu: :knajpa: :Cool!:
-
Nie dzwoniłam bo nie chcialam kłamać z lekami a tak tylko powiem że jednego leku nie bierze...Jutro zadzwonie od Darka z komórki i przedstawie sytuacje.Dianka czuje się wlaśnie dobrze.Widocznie większa dawka tramalu zaczęła działać cuda.Nie piszczy,nie chodzi po nocach.Nie chcę jej dawać za dużo tego tramalu tylko w wyjątkowych sytauacjach kiedy widzę że zaczyna jej doskwierać ból.Dostała dzisiaj rano i dzisiaj na noc dostanie...Leki daje jej systematycznie więc mam nadzieje na poprawę też tej wątrony.Ursopol dosanie rownież dzisiaj na noc po raz pierwszy. Dianka baardzo dużo sika.Kupska bardzo ładne tylkonie raz ma gorsze chwile ale staram się jej pomagać.Ona zaczeła lubić głaskanie:loveu: Kiedyś sie bała i uciekała od tego miziania a teraz widac że jej to przyjemność sprawia takie przytulanie baaardzo,baaardzo mocne:loveu:
-
No wiesz???:mad: Maruniu poprostu mam wyrzuty sumienia że wykorzystuje Cię mimo że nie chcę!ja jestem w stanie jeżdzić,chodzić no biegać to chyba mi nie wolno:evil_lol: ale cała reszta....:evil_lol: I nie chcę byś musiała mimo że sama dla siebie czasu nie masz mi poświęcać czas.Słonko kiedy tylko chcesz,masz ochotę zapraszam do siebie. A i trzymam za słowo z włoskami!!!:evil_lol: Chciałam jeszcze przeprosić że z watku Dianki zrobił się wątek rodziny Romeńki:oops: .
-
agat21,dziękuje :Rose: Jest na dogo jeszcze jednak osoba -Vika_Barii która bardzo pragnie mi pomóc.Zaprasza mnie do siebie bym przyjechała.Wspaniała dziewczyna!Wiem że nie zostane sama!Narazie póki nic się nie dzieje to będzie dobrze tylko doły będą gorsze.Po jakimś czasie zacznę tęsknić za Darkiem i to będzie najgorszy moment ale poradzimy sobie z tym!Dzięki Wam nie będzie mi trudno! Dianulka też będzie miała zawsze kogoś kto pomoże i będę miała pewność że nie będę musiała jej zostawić samej bez niczyjej opieki.Jesteście bardzo kochani!!! Wiem że Shirrrapeira też będzie w gotowości jak bym potrzebowała pomocy.To kochana dziewczyna która zawsze pragnie pomagać innym! Wszyscy jesteście wpaniali!!Dziękuje Wam!Nie wiem co bym zrobiła gdyby nie Wy?
-
a co do Ciebie moja kochana Zurdo to jestem bardzo tobie wdzięczna za wszystko co robisz.Mimo że moge jeżdźić autobusami (jeszcze nie waże tyle bym się turlała,choć niedługo się tak stanie pewnie jak dalej będę tak tyć) to Ty się upierasz przy swoim a i masz swoje sprawy na które również nie możesz znaleść czasu i teraz już nie pozwolę byś musiała jeszcze jeżdźić z moimi sprawami i tracić czas...Martuniu jakby coś trzeba było powiedz.Zapraszam do siebie jakbyś chciała sobie porozmawiać albo odpoczać od rzeczywistości.Ściskam Cię bardzo mocno!!!
-
Lozerko moja kochana nic się nie stało i każdemu się zdarza pomylić:lol: Szkoda tylko że się zdenerwowałaś przez pomyłkę ale juz pewnie nerwy minęły ;) A o gościu mówimy bo dzisiaj kiedy Zurdo przyjechała przywieść mi lek dla Dianki to taki ochłap przyszedł ze swoim psińkiem i kazał temu pieskowi iśc do Dianki.Mimo ze raz mu powiedziałam by tego nie robił on nadal zrobił po swojemu mówiąć do psiaka "szukaj suni" więc drugi raz go upomniałam lecz ten nadal nieposłuchał a pies był gotowy podejść do Dainy.Wiem jak Diana reaguje na psy!Nie daj Boże by pies się zbliżył do niej gdzie ma obolale miejsce tak od razu zębiskami chwyta psa.Dlatego wybuchnęłam na niego bo nieposłuchał a ja wiedziałam że Diana zaatakuje za chwilę jak pies podejdzie do niej!
-
Sloneczko jeszcze nic się nie dzieje.Ja poprostu martwie się o czas kiedy będzie zbliżal się poród.Wtedy będzie mi trzeba kogoś do pomocy,koniecznie...Trzeba będzie by przez czas kiedy bym był w szpitalu ktoś miał ochotę i czas wyprowadzać Dainkę i Romcię na spacery,amieszkać na te kilka dni....Martwie się również o to że nie będę umiała poradzić sobie z dzieciątkiem na samym początku więc też ktoś by się przyda kto ma doświaczenia z dziećmi malutkimi:loveu: o jej takimi noworodkami,przyjamniej wytłumaczyć mi niektóre rzeczy;)
-
Kochana cioteczko karusiap a nie chciałabyś przyjechać i popilnować małego dogomaniaka:cool3: ??Każda pomoc na samym początku mi się przyda.Koleżanka za szkołyy zaoferowała się że przed terminem przyjedzie do mnie a że ona już rodziła to mam nadzieje że wyczuje kiedy nadejdzie u mnie poród:razz: ...
-
Kochani mam nadzieje że będę mogła liczyć na Was:-( Darek jedzie tego 19-stego a nie w kwietniu:placz: czyli za kilka dni wylatuje:placz: Ok już nikogo nie dołuje idę sama sobie poryczeć.Prosze tylko w razie jakbym miała jakieś kłopty z ciążą,dzieckiem to czy bedę mogła liczyć na kogoś z was?Darek mi juz załatwia ludzi jakichś do pomocy mówi ale niewiadomo jak to wyjdzie:-(
-
Kochana moja lozerko:loveu: Darek nie zostawił Diankipod opieką kogoś obcego tylko Romcie moją;) a ja nie lubie jak ona zostaje z kimś innym niż ze mną lub z Darkiem.Dianka jest cały czas u mnie w mieszkaniu i teraz śpiunia ale Romcia pojechała i on ją zostawił u swojej corki.Mi chodzi o to że jeśli nie daj Boże staloby się coś Romie niewybaczyłabym tego i niewyobrżam sobie jak jak bym zareagowała choć dzisiaj byłam już gotowa jechać do Tomaszowa szukać Romy bo pierwsze co pomyślałam to to że Romcia Darkowi sioę zgubiła. Darek chce jechać ponieważ myśłi o większym mieszkaniu dla nas a tu w wawie nie zarobi.Faktycznie mamy 32 metry tylko i dwa psy a niedlugo dzieciatko....Ale ja nie wiem jak sobie poradzę bez niego i to jest najgorsze!
-
Boże jak niedawno się rozwyłam!!!darek zadzwonił do mnie i zapytałam się go jak Romcia się sprawuje w podróży on nie chciał mi nic na temat Romki powiedzieć więc ja zaczełam nalegać a on na to że porozmawiamy jak będzie w domu.Jejku myślałam że zawału dostanę!Rozpłakałam się i zaczęłam wrzeszczeć gdzie moja Roma!!!!Wtedy Darek przyznał mi się że Romki nie ma z nim ale dalej nic...Dostałąm furii dopiero wtedy się prtzyznał że zostawił Romkę u swojej córki.Kamień z serca mi spadł.Kazałam by jutro koniecznie przywiózł mi pieska.Po chwili mówi że dostał telefon niedawno od swojego szefa że jedzie już 19-stego do Afganistanu i znów płacz,wyk,nie mogłam nic z siebie wydusić!Boże jakie to życie jest jednak okrutne!!!!!!:placz: Nie wiem jak sobie poradzę?Darek mówi że matka jego nie chce mnie widzieć a ja również nie chcę jej widieć po tym co mi powiedziała!Mam nadzieje że jakoś sobie sama poradzę:-(
-
Rany jaka żabcia jest szczęśliwa:loveu: a Dusje ja baaardzo ci zazdroszczę takiego podwórka:oops: o jejku jak ja marzę o swoim własnym domku z ogródkiem:oops: :roll: Kochana z Ciebie osoba!!!Jestem pod wrażeniem Twojej siły i że mimo sprzeciwów niektórych domowników to postawiłaś sparwę jasno:loveu: Chyba Cie kocham:loveu::evil_lol:
-
Zurdo jest bardzo kochana!Naprawdę takiej osoby jak ona to szukać ze swieczką w ręku.Ma cudowne serduszko i tyle dobrosi w sobie i ciepła.Jest bardzo skora do pomocy ale Martuniu w razie jakbyś potrzebowała i Ty pomocy proszę napisz mi. Ostanio zurdo przyjechała biedulka baaardzo obolała do mnie a mimo to przyjechała.Jakbtym wiedziała że się tak źle czuje nigdy w życiu nie zgodziąłbym się na to!!! Martuśku jakby co to ja moge podjechać pod Ciebie po leki...
-
Aniu nie wiem co jest ale ile razy bym cię nie czytała to zawsze mi się smieje buzia:evil_lol: A Ty przypadkiem nie panikujesz za mnie?Widze że gorzej przeżywasz tą moją ciąże niż ja sama:evil_lol: :calus: .Obiecuje Aneczko bardziej zwracać uwagę teraz na siebie;) i zabrać się za zdrowie swoje.A Ciebie proszę byż się tak nieprzejmowała bo naprawdę nie żle:loveu: Dzieciątku serduszko bije więc czego chcieć więcej:loveu:
-
Ja już TZ-a wyprosze na to USG :multi: w końcu zobaczymy czy synek się mu urodzi czy nie a pewnie też jest ciekawy... Zurdo powiedz ile będzie kosztować ten ursopol bo ja zwrocę Ci za to pieniązki jeśli tylko i mi starczy bo TZ pojechał a mi nie zostawił karty ale mam jeszcze jakieś pieniązki. Masz racje z tym psychotropem bo może faktycznie nie będzie potrzebny?Bez obawy,powiem tak jak piszesz:eviltong:
-
:loveu: Dzięki Beka Teraz i tak już jestem spokojniesza:loveu: Znów słyszałam serduszko dzieciątka więc jest dobrze.Bije szybciutko ale położna mówi że bardzo dobry ma puls... Ja tylko troszkę się boje bo na samym początku miałam kłopoty dosyć poważne i to przecież moje pierwsze dziecko dlatego nie raz panikuje ale ciesze się że wszystko jest w miarę dobrze.Nie martwie się tak bardzo a przecież to tylko zapalenie któro da się wyleczyć.Lekarz mówi że to nic poważnego ale musze dbać o siebie i teraz koniec igraszek z TZ-em:eviltong: do odwołania. O rany niech on to przeczyta...ale w sumie wszyscy tu jesteśmy dorośli mimo że nie raz są stawrzane inne pozory :evil_lol: