-
Posts
7367 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by romenka
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
romenka replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dorotko jak wasze samopoczucie??? -
Ludwik- ma najlepszy dom na świecie!!!!!!!!!
romenka replied to Ania+Milva i Ulver's topic in Już w nowym domu
O rany jaki on podobny do Dragonika[']:-( jak dwie krople wody tylko brakuje mu łapek w cętki... Kochany szukaj domku!!! -
Dzwoniła przed chwilką dyrektorka schroniska i niestety zdjęć nieznajdą!!! BYła przeprowadzka i zdjęcia znikły ale jest nadzieje:poprosiłam dyrektorkę by zadzwoniła do ELWETU i sama osobiście poprosiła o kopie jeśłi maają zdjęcia z mielografi.Dyrektorka jednak nic prócz opisów nie dostała z tego co mówi a zdjęcia których znaleść nie może (zdjęcia RTG) zaproponowała że zrobi w schronisku teraz jednak nie jest nam już to potrzebne ponieważ my zdjęcia mamy. W każdym bądź razie dzwoniłam i ja do ELWETU z pytaniem czy mają kopie takich zdjęć wyników badań Dianki,odpowiedź jest taka"nie mogę pani pomóc ponieważ nie jestem osobą upoważnioną do odpowiadania na takie pytania mogę powiedzieć tylko tyle by skierowała się pani do schroniska gdyż tam cała dokumentacja została wysłana"Ja myslę że wszystko jest w klinice trzeba się tylko modlić by były zdjęcia te o których wspominał dr Jagielski bo z rozmowy z panią dyr. żadnych zdjęć nie było prócz zdjęć RTG (tak naprawdę wszystko jest możliwe)
-
o joj:-o Żabulka chyba poczuła się pewnie skoro skacze na starszego od siebie:razz: Kurcze Dusje jak sama widzisz nigdy nie jest za prosto:shake: ale wiem że Żabulka niedługo zrozumie że jej zachowanie to nie jest najlepsze.Parę razy pokiwaj jej palcem i pokaż że to a feee. Moim zdaniem ona teraz chce być na pierwszym miescu skoro tyle lat nie mogła i stąd jej to zachowanie:roll: Biedne maleństwo mimo wszystko bo tyle lat nie zaznała co to miłośc a teraz nareszcie jest ktoś kto ją kocha i widocznie nie ma zamiaru swą miłością dzielić się z nikim więcej:evil_lol: Co do Pani która oferowała pomoc i pomaga w szukaniu domku:musi być bardzo wspaniałą osobą!!!Dobrze że na swojej drodze Dusje spotykasz takie osoby jak Ty o tak wielkich serduszkach.Przynajmniej nie jesteś tam sama i wiesz że ktoś zawsze Ci pomoże. Wielkie buziaki dla Ciebie i Twojego zwierzyńca:loveu:
-
eh kochani zaczynam się gubic w tych rozliczeniach.Nie wiem jak AFN się nie pomyli bo ja w takich prostych zaczynam się motać. Czekam teraz na 300 zł od AFN które jeszcze nie doszło.Widzę że jest w tej chwili o 200 zl mniej więc Green chyba mnie nie zrozumiała ale to się da wyjaśnić. Do tej pory jeszcze na konto nie przyszły pieniązki z AFN:shake: Teraz tak:W ostanim rozliczeniu wydawałam z TZ-a konta i jest on na minusie -68 zł w tym dostałam 10 zł od agat21 za żel więc jest -58 zł Teraz:W aptece znów wydałam 24 zł (Fakture przeskanuje i wyślę na wątek) Zastrzyk ostani:20 zł za który jeszcze nie zapłaciłam i zapłacę dzisiaj i wczorajsza wizyta 41 zł u doktora Jagielskiego(fakturę dopiero będę mieć) lekarstwa wczorajsze :39 zł (fakture wyślę) SUMUJĄC:20+41+24+39=124zł -tyle wydałam ostanio (licząc 20 zł za które zapłacę dzisiaj) 124+58 =182 zł = -182zł
-
Eh,tyle komplementów dla mnie jednej:loveu: Jesteście kochani:loveu: Dianka tak jak pisałam dostała na noc nie te leki które wczoraj dr Jagielski wypisał a te stare tyle że podwójną dawkę dalam jej tramalu bo wiem że jedna na nia nie działa:-( Od dzisiaj będzie dostawać te leki które przepisane ma tyle że najpierw muszę je odebrać.Zurdo ma podjechac i podrzucić mi te lekarstwa które wypisał wczozraj dr a te które jeszcze niewykupione to ja już wykupie. Zurdo dziękuje ,jesteś naprawdę kochaną dziewczyną!!! Teraz Dianka właśnie narobiła mi kupsko z radości kiedty mnie zobaczyła :eviltong: ale już sprzątnięte tylko troszke zapach nietaki :diabloti: ale niedługo powinno się wywietrzyć. Co do Pni dyrektor: dzwoniłam dzisiaj do schroniska i powiedziałam że zdjęcia z mielografi ja musze mieć bo ważą się losy Dianki między śmiercią a życiem.Powiedziała że zadzwoni do Elwetu i poprosi o kopie...
-
Niestety ale Doianka nie nazleży do mnie.Dianke dyrka mi wydała do adopcji ale tylko warunkowo i jeśłi nie będę spełniać warunków opisanych na umowie może mi ją w każdej chwili odebrać. Też bardzo mnie zastanawia co oni ode mnie chceili?Ale ja dzisiaj tam zadzwonie i powiem o tych zdjęciach z mielografi.Tak być nie może by zdjęcia znikły!!!Zagram poprostu dyrce na uczuciach i może się uda. Dianka dostała na noc dwa tramale i jeden rimadyl i wiecie co spała jak aniołek.Nie wiem czy nie za duzo jej dałam ale przynajmniej nie męczyła się. Ja musze dzisiaj już się zbierać do szkoły. Jak tylko przyjadę napisze na wątku Dianki. Dziekuje Wam!!!
-
Właśnie już zbieram się i szykuje wszystko co powinnam zabrać ze sobą.Was prosze o kciuki dla naszej ślicznej Dianki.Kochani potem po wizycie kiedy Darek po nas przyjedzie będę musiała jechać z nim na jedno spotkanie które dotyczy mojego dalszego losu kiedy już będzie zbliżał się porod także napisze wszystko kiedy tylko wróce ze spotkania.
-
[quote name='Ludek']Trzymam za Was kciuki :kciuki: Może to troche nie na miejscu, ale pisałam wątku bazarkowym, że chciałabym sie umówić w sprawie wygranej licytacji. Mogę przelać pieniązki na konto, alebo sie spotkamy osobiście. JAk wolisz. Wysłałam PW. Właśnie a co do bazarku i wygranej to wczoraj otrzymałam 10 zł od agat 21 za żel do paznokci.Pieniązki mam i trzymam dla Dianki. Jeszcze jedno.Bonharenu już nie będziemy kupować Diance.Zdaniem lekarzy nie ma on sensu ponieważ jej ból wywodzi się z tego miejsca gdzie jest nowotwór i tam ją uciska.Teraz jej bardziej potrzebne są leki przeciwbólowe niż bonharen,moim zdaniem. Napiszcie proszę co o tym myślicie?
-
[quote name='zurdo']Romenko, ja jeszcze tak przyziemnie. Pamiętaj, żeby wziąć ze sobą wszystkie wyniki Dianki, to co miała ostatnio robione - rtg, krew i nie wiem, co tam jeszcze Wiem kochana,pamiętam.Zdjęcia też mam. Niestety zdjęć wam nie zeskanuje bo próbowałam ale nic nie wychodzi jak się skanuje tylko czarna plama.
-
Ja zapytam się o wszystkie dostępne środki które by złagodziły ból Dianki ale również zapytam się ile mogłaby z nimi pożyć jeśli wyjdzie to co najgorsze.Zapytam się o wszystkie uboczne skutki...Powiem o chorej wątrobie.Módlmy się by wszystko wyszło dobrze. Pisze tak bo moje myśli się nakładają,mieszają.Nie wiem co mam robić,jak myśleć?Boje się ale też muszę myśleć o Dince.o tym jak cierpi:-( Nie moge pozwolić bym dostarczała jej cierpień ale napewno bez potwierdzenia nic nie zrobię bo nie jestem Panem Bogiem i nie chcę się w niego bawć i póki Dianka będzie miała siłę walczyć napewno jej zapewnie jeszcze kolejne dni,tygodnie a może miesiące miłości jeśłi Bóg da.
-
Kudłata mordka zwana Cyganem.zjadl nie-kudłate drzwi
romenka replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
[B]Moim zdaniem teraz Cygan powinien być wykastrowany i to koniecznie!!!!Czy ktoś pomógłby Chrupkowi zorganizowaćna to pieniązki.Bardzo proszę.[/B] -
Kudłata mordka zwana Cyganem.zjadl nie-kudłate drzwi
romenka replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
[FONT=Times New Roman][SIZE=3][QUOTE]Mogę zaproponować dwie możliwości dla Cygana. Pierwszy to hotelik obok mnie bardzo dobry (sprawdzony) [URL="http://www.dalmath.webpark.pl/"][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#800080]www.dalmath.webpark.pl[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][B]Daga27 dogadała się z właścicielką na 20 zł za Dobka ale ktoś z was może zadzwonić i omówić wszystko co dotyczy Cygana bo nie wiem jakiego on jest rozmiaru, wieku, harakteru.[/B] [/SIZE][/FONT][/QUOTE][/SIZE][/FONT] Jeśłi dogadalibyście się z właścicielem może jest szansa na zniżkę? -
Kochani nie było mnie troszkę bo musialam wyjść. Tak-muszę jechać do dr Jagielskiego.Jeśłi i on potwierdzi słowa innych lekarzy wtedy nie będę miała do siebie wyrzutów sumienia i nie będzie mnie męczyć do końca życia czy dobrze czy źle zrobiłam pomagając Diance odejść za TM. Ja ciągle w głębi mam nadzieje na pozytywne zakończenie.Ciągle myślę co jeszcze mogę zrobić by pomóc Diance? Tak się zastanawiam nad tymi zastrzykami co Dianka dostaje.Może do końca podawałby jej te leki?Póki działają może by próbować? Boże,tak bardzo boje się tej wizyty:-( ale boje się też tego że przze mnie Dianka będzie cierpiała a ja mimo możliwości by tak nie było będę walczyć bez skutku:-(
-
Kochani dzwoniłam do dr Pietronia.Mówiłam że Dianke badał dr Niedziela i on mówi że on ma bardzo dobre doświadczenia z takimi przypadkami i jeśli on twierdzi że Diance się nie da pomóc już i leki nie działają to nie ma co męczyć psa:placz: Również mówi że już żadna wizyta nic nie wskura nawet u dr Jagielskiego ponieważ jest to nowotwór rozwijający się na kręgosłupie:placz: Ja jednak pojadę!!!!Ostania nadzieje w doktorze Jagielskim!!!!Ni9e wiem!Znów odechciało mi się wszystkiego po wykonanym telefonie!!!Dr Pietroń zaprasza mnie do siebie by mógł zobaczyć zdjęcia Dianki ale kiedy usłyszał że dr Niedziela badał Diankę mówi że to już nie ma sensu w takim razie bo on nie powie nic innego niż właśnie ten lekarz.Mówi że przysparzamy tylko Diance cierpień.Mówi również że nie mogę długo Diankę karmić metacanem bo ona długo tego niewytrzyma!Boże co robić???????:placz: Oczywiście tłumaczył mi że jeśli chcę mogę spróbować tą dzisiejszą wizytę ale jeśli i ten lekarz potwierzi diagnozę poprzednich lekarzy jedyne wyjście to eutanazja Dianki :placz: Dlaczego piesek który tyle czekał na tego jedynego człowieka musi teraz przejśc takie katusze!Dlaczego?!!!!!!!!!!!!!!!