Jump to content
Dogomania

gallegro

Members
  • Posts

    6014
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gallegro

  1. [quote name='tamb'](...)Maleństwo, które wybiego też ma z ogłoszenia. :shake:[/quote] Jak to możliwe, że ktoś powierzył takiej osobie psiaka... Obojętne, czy zawiózł sam, czy odebrała go osobiście. Tak się kończą adopcje "na żywioł". Totalna porażka :shake:.
  2. KWL, a może uda Ci się wyjaśnić kwestię szczeniorka na czwartek? Maluch w każdej chwili może trafić do schronu, albo... Sytuacja jest trudna i liczy się każdy dzień. Ale komu ja to mówię :roll:.
  3. Niedawno Benia złapała małego ptaszka i... :shake:. No cóż, instynkt jest silniejszy... Sunia jest fantastyczna. Jest nieopisanie wdzięczna. Jest wesoła, biega jak oszalała po posesji, raz po raz zaczepiając Bonusa. Bonus również jest wspaniałym i bardzo mądrym psiakiem, dlatego nigdy nie ma problemu z dogadaniem się z innymi czworonogami. Czasem wydaje nam się, że ułatwia nam on socjalizację trudnych przypadków. Przy nim wszystkie psiaki czują się bezpiecznie i pewnie. Dorka zaś, to typowa "suka ogrodnika". Zazdrosna, gruba i śliczna :loveu:. Zresztą oceńcie sami... [video=youtube;5QddCzvCcR4]http://www.youtube.com/watch?v=5QddCzvCcR4[/video]
  4. Teraz będzie o tym, jak mały Lucuś zmienił domek... Przed wyjściem z posesji, TZ-ka wzięła go na ręce i weszła do domu. Zwyczajowo dała go powąchać Beni, która niczego nie przeczuwając, poszła ze mną w oddalony róg posesji. W tym czasie TZ-ka z Luckiem wyszła niepostrzeżenie i udała się do samochodu, zaparkowanego w dość dużej odległości od działki. Wtedy ja podążyłem za nimi, a Benia została... pod domem :shake:. Wszystkie zabiegi po to, zeby nie widziała wynoszonego Lucka na zewnątrz. W pociągu niuniek był nawet grzeczny, choć na początku z lekka zestresowany. Dużo ludzi, nieznane odgłosy... W Warszawie na dworcu czekała już nowa pani z dorosłym synem i nie mogła się nacieszyć widokiem malca. Krótką podróż samochodem zniósł dzielnie, a po zajechaniu pod blok, z zaciekawieniem zaglądał do kocich misek, stojących na pobliskim parkingu. Osiedle jest oddalone od ruchliwych arterii, wokół jest sporo zieleni, a w sąsiedztwie mały lasek idealny do spacerów. Teraz podróż windą... spoko, Lucek nic sobie z tego nie robi. W domu tak wiele różnych, nieznanych rzeczy. Na szczęście pani miała już przygotowane gadżety do odwrócenia uwagi od wyposażenia mieszkania. Wśród nich była też skarpeta, którą nowy pan zabawiał psiaka. W czasie dłuższej pogawędki Lucek zmęczył się i podsypiał. Miał wygodnie, bo wszędzie była mięciutka wykładzina dywanowa. Pod stolikiem w kuchni położyliśmy kocyk z jego i Beni zapachami, który dotychczas był na wyposażeniu budki. Za jakiś czas położył się na nim i chwilkę pospał. Nie widać było u niego objawów stresu, a większość czasu spędził na zabawie z nowym panem, kompletnie nie zwracając na nas uwagi :mad:. Kiedy postanowiliśmy się ulotnić, syn państwa zabrał go do swojego pokoju. Przedtem wyściskaliśmy Lucka z całych sił... W nocy popiskiwał i nasikał na wykładzinę :cool3:. Jednak dla państwa nie jest to absolutnie problemem. Mamy obiecane systematyczne relacje i fotki, które niezwłocznie wrzucę na wątek. A może nowa rodzinka Lucka da się namówić na zarejetrowanie na dogo ;). Po powrocie Benia z Bonusem przywitali nas pod bramą. Po suni nie widać było żadnych objawów tęsknoty. Nie widziałem też, zeby zaglądała do budki. Po dzisiejszym powrocie z pracy również nie szukała Lucka. Ba, jej zachowanie wskazywało na zupełny luz... Bawiła się z Bonusem jak oszalała. Fragment zabawy zarejestrowałem i niedługo wrzucę na YouTube. Mam nadzieję, że już niedługo podobnie bawić się będzie z... Iryskiem :lol:.
  5. O ile wiem to piesek, ale fotki niestety brak. Gdyby była, sam porobiłbym stosowne ogłoszenia. Z pewnych względów, wykonanie zdjęć jest problematyczne...
  6. [quote name='Abrakadabra'](...) 4.Musimy zabrać również szczeniaczka. Tylko dokąd?:-( (...)Gallegro - możesz mi wysłąć nr tel na PW? :razz:[/quote] Odnośnie szczeniorka może warto podpytać Alex78 z Mińska. na poniższym wątku doczytałem, że wyadoptowuje sporo psiaków, z czego kilka w ostatnich dniach: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/ofiary-statystycznego-quasi-katolika-benia-jej-dzieci-133434/index17.html[/url] Mój tel. 600 870 225
  7. [quote name='Irysek i Ania'](...)A nowy dom Lucka wam sie podobal ?[/quote] Gdyby było inaczej, Lucek wróciłby z nami :razz:.
  8. Benia jest nad wyraz spokojna. Wprawdzie miała kilka godzin na oswojenie się z jego zniknięciem, ale mimo to spodziewaliśmy się, że będzie to przeżywać. Jutro napiszemy więcej na temat Beni i nowego domku Lucka.
  9. Tak, Lucek właśnie dziś pojechał do swojego nowego domku. Wszystko wygląda O.K. Więcej napiszę, kiedy dostanę info od nowej pani Lucka. Alex78, ponieważ jesteś z Mińska, zapytam Cię o możliwość przygarnięcia 2-mies. szczeniorka, który przebywa w Hucie Mińskiej i musi być zabrany w ciągu kilku najbliższych dni, ponieważ baba grozi schronem. Maluch prawdopodobnie będzie w typie ONka, tak jak jego mama. Link do wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/mloda-onka-nieudana-adopcja-znowu-szuka-domu-116750/index42.html#post12161994[/URL] Sprawa super pilna !!! Gdyby była taka szansa, proszę o tel. 600 870 225
  10. Miałem zapytanie z Allegro, na które spłodziłem odpowiedz na kilka minut przed zajrzeniem na wątek :razz:. Cieszę się, że maluchy znalazły fajny domek, tym bardziej, że wspomniane zapytanie było mało obiecujące...
  11. Jeśli zaistnieje taka potrzeba, służę pomocą w kwestii "odbijania" suni.
  12. Benia nie gardzi też rękawiczką, a Lucek kapciami. Zresztą sami zobaczcie. Prawdopodobnie to ostatni film z udziałem maluszka w DT... [video=youtube;kVatg-t5upw]http://www.youtube.com/watch?v=kVatg-t5upw[/video]
  13. [video=youtube;PWZlzNkHqtg]http://www.youtube.com/watch?v=PWZlzNkHqtg[/video]
  14. Szczeniorków nie znalazłem. Są trzy wersje... Sunia była tuż przed porodem. Szczeniaczki były maleńkie i nie przeżyły (głód, zimne noce) Były na tyle duże, ze się porozłaziły. Tak czy inaczej, żadnego w okolicy nie zauważyłem. Benia z Luckiem mają się świetnie. Jak świetnie, zobaczycie na filmie, który wrzucę później. Dziś oboje zostali odrobaczeni, a Lucek wykąpany. Chłopak musi zrobić wrażenie na swojej nowej pańci ;). Benia w zabawie coraz śmielej poczyna sobie z Bonusem, czemu z zazdrością przygląda się Dorka. Co ciekawe, nie złości się na Benię, tylko ma pretensje do Bonusa. Raz nawet skubnęła go za sierść :razz:. Jutro ważny dzień dla obu psiaków... Lucek jedzie do Warszawy...
  15. Sprawa nie jest taka prosta, jakby się mogło wydawać. Po pierwsze, nikt nie uprzedził pani o obowiązku podpisania umowy. Miałem ją dostarczyć osobiście, ale pani stanowczo zaprotestowała, sugerując przesłanie jej pocztą, ew. spotkanie w Warszawie. Od razu nabrałem podejrzeń, dlatego postanowiłem udać się tam niezwłocznie. Wczoraj po południu zjawiłem się tam, pod pretekstem obejrzenia posesji. Kiedy pytałem sołtysa o ten adres, zapytał mnie, czy chodzi o kupno działki. Ułatwiło mi to "bezkarne" zaglądanie w każdy zakamarek. Dom jest w trakcie remontu/rozbudowy, wokół niego tylko fragment niedokończonego ogrodzenia. Na szczęście do najbliższych zabudowań, jak i drogi, jest ok. 0,5 km. Po kilku minutach mojego pobytu, z okolicznych krzaków nadbiegł psiak. Na pierwszy rzut oka wydał mi się inny, ponieważ był dużo mniejszy niż sobie wyobrażałem z fotek, które zrobił Wlodi. Ucieszył się na mój widok, po czym skoczył na mnie łapkami. Pan krzyknął na niego, a kiedy powiedziałem, ze mi to nie przeszkadza, tłumaczył, że pies musi wiedzieć co mu wolno. Powiedział też, że jest młody i głupi, bo prawdopodobnie był maskotką dla dziecka. Miał zamiar zamknąć go w domu, ale powiedziałem, że nie ma takiej potrzeby. Opowiedział mi też jego historię, którą znałem lepiej od niego ;). Kiedy chciałem się oddalić, Rocki szedł za mną. Pana się nie słuchał, ale do mnie podszedł, a ja przytrzymałem go za obrożę. Po wizycie mam mieszane uczucia... Po pierwsze, pan z Krakowa miał inne wyobrażenie o psiaku, ponieważ na zdjęciach wyglądał na dużo większego. Jestem prawie pewien, że nie o takiego psiaka mu chodziło. Nie licząc braku ogrodzenia, pies ma niezłe warunki, choć razi mnie brak serca u jego nowego pana. Odległość od drogi niweluje nieco ten problem, ale go nie rozwiązuje. Martwi mnie brak serca u jego nowego pana. Nie miałem okazji się przekonać jak na jego tle wypada pani. Młodsze z dzieci wykazywało umiarkowane zainteresowanie psem. Jak ustaliłem, państwo nie są właścicielami posesji, a tylko korzystają z gościnności kogoś z rodziny. Ten ktoś zamierza sprzedać posesję, dlatego sytuacja psiaka może się wkrótce zmienić. Co prawda widać było, że pan robił wszystko, żeby odstraszyć potencjalnego nabywcę (jednym tchem wymienił minusy posesji ;) ), ale w końcu może dojść do jej sprzedaży. Co wtedy z psem? Powyższe pytanie, jak i kilka innych, należałoby zadać nowej właścicielce, ale znając jej stosunek do "wścibskich obcych", może z tym być niejaki problem. Napewno należy dożyć do podpisania umowy adopcyjnej i egzekwować zawarte w niej warunki. Ze swej strony mogę pojechać tam za jakiś czas i ponownie zrobić wywiad środowiskowy. Na pana z Krakowa nie liczyłbym, a ja nie mogę przygarnąć psiaka do siebie. Decyzja należy do Was.
  16. gallegro

    Metamorfozy

    Pierwsza i ostatnia fotka mówią wszystko... Nie ta sama psica. Moje uznanie.
  17. [quote name='Irysek i Ania'](...) ps. Tomku, byles rano na poszukiwaniach w lesie?(...)[/quote] Byłem, choć nieco później. Niestety (a może stety) niczego nie znalazłem... Niewtajemniczonym spieszę wyjaśnić, że chodziło o potencjalny miot bezdomnej suni (prawdopodobnie współtowarzyszki niedoli Beni), która w tych dniach straciła życie w wyniku potrącenia przez samochód. Świadkowie widzieli, że miała nabrzmiałe cysie. Zakładaliśmy więc, że sunia była w końcówce ciąży, ew. niedawno urodziła. Stąd moje dzisiejsze przeszukiwanie pobliskich lasów i zarośli.
  18. Zdecydowanie tak ;). Ale, ale... ile można spać :razz:. Czekamy na obiecany wpis. Ania jak Ania, ale ciekawe co napisze... Irysek ;).
  19. [quote name='halbina']Witamy na dogomanii! :lol:[/quote] Halbina, pozory mylą ;). Patrząc na niezbyt bogaty dorobek można by odnieść takie wrażenie, ale rzeczywistość jest zgoła inna... "Ania i Irysek" (no ładnie... psiak zamiast TZ-ta :cool3:) to nowy nick, ponieważ poprzednie hasło było tak skuteczne, że nawet właściciele nie mogli go rozszyfrować :lol:. Z tego co wiem, wcześniej pisywali na wątku Iryska (możliwe, ze na innych również). Krótko mówiąc, "swoje ludzie" ;).
  20. Dziś Benia miała gości... Odwiedzili ją jej potencjalni nowi opiekunowie. Przywieźli ze sobą Iryska, psiaka przygarniętego onegdaj od Ani-tygrysiczki z DT. Zapoznanie wypadło pomyślnie, tzn. chłopak zaakceptował dziewczynę i vice versa ;). Teraz wszystko w rękach (ups!!! raczej łapach) Beni. Jeśli nabierze odpowiednich manier (czytaj - zaakceptuje smycz i pozostawanie w domu pod nieobecność opiekunów), pojedzie do Łodzi. Kilka słów wyjaśnienia... Z wszelkiego typu testami wstrzymujemy się do momentu wydania Lucka, ponieważ zachowanie Beni jest zdeterminowane jego obecnością, dlatego wynik wspomnianych prób mógłby być niemiarodajny. Termin zawiezienia Lucka został zaklepany na 19-go kwietnia.
  21. [quote name='wanda szostek']Malec domaga się wychowania. Czy domek temu podoła i wytrzyma Luckowe rozrabianie?[/quote] Gołym okiem widać, że u nas ma nieodpowiednie wzory do naśladowania :razz:. Przyszły domek Lucka ma doświadczenie z psiakami, choć nie mam pewności, czy ze szczeniaczkami również. Ponieważ jednak uważam, że to bardzo odpowiedzialni ludzie, jestem dobrej myśli.
  22. Lucek nie jest już malutkim, niewinnym stworzonkiem :cool3:. Terroryzuje całą okolicę. Dorka boi się go panicznie, a Bonus powarkuje ostrzegawczo na widok rozrabiaki ;). Ale on i tak nic sobie z tego nie robi. Podgryza wszystko i wszystkich, bez jakichkolwiek skrupułów. Ba, dziś nawet zażarł... mysz :crazyeye:. To nie pomyłka... znalazł maleńką, nieżywą myszkę (zapewne robota któregoś z pozostałych psiaków) i zanim zdążyłem dobiec, zginęła w jego przepastnym brzuchu :razz:. Kiedy chciałem mu ją odebrać, dziabnął mnie w palce :mad:. Już nie możemy się doczekać, kiedy pozbędziemy się tego łobuziaka :evil_lol:. Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, pojedzie w najbliższą niedzielę. Poniżej próbka jego możliwości: [video=youtube;VCzcNkPEO-0]http://www.youtube.com/watch?v=VCzcNkPEO-0[/video]
  23. W odpowiedzi na świąteczne życzenia, od pani Bisia otrzymaliśmy taką oto wiadomość :p: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/102/5d41522bb806d8f5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/98/0ff99aac33f7d1d9.jpg[/IMG][/URL]
  24. gallegro

    Metamorfozy

    Kama (d. Xenia) przeszła piekło Krzyczek... Uratowana dosłownie w ostatniej chwili, została najpierw reanimowana, później długo leczona, aż w końcu wróciła do "żywych". Jeszcze niedawno była naszym tymczasem, ale w ub. roku stała się prezentem pod naszą choinką ;). Dawniej... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/102/2041c42e47a26dff.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/98/e925aaff9422cc60.jpg[/IMG][/URL] Po niecałym roku... [URL="http://www.fotosik.pl"][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/130/b88b1faa4fd522a3.jpg[/IMG][/URL][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/3/46767098dca7167d.jpg[/IMG][/URL] Dawniej... [URL="http://www.youtube.com/watch?v=3ERWg8x4Olc"]YouTube - Kama[/URL] Obecnie... [URL="http://www.youtube.com/watch?v=rNHWXnpBX3s"]YouTube - Kama 24 02 2009[/URL]
×
×
  • Create New...