-
Posts
6014 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gallegro
-
[quote name='Martali'][B](...)[/B] [CENTER][B][URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img147.imageshack.us/img147/3272/p1110292.jpg[/IMG][/URL][/B] (...) [/CENTER] [/quote] Qźwa, niech no bym dorwał padalca, który do tego dopuścił :mad::angryy:. Widzę dwie metody uzdrowienia chorej sytuacji zwierząt w naszym kraju. Mądra nowelizacja ustawy o ochronie praw zwierząt lub uchwalenie nowej, o powszechnym dostępie do broni :eek: :2gunfire: Drugi sposób ma pewien mankament... Co prawda z upływem czasu pustoszałyby schroniska, ale zapełniałyby się więzienia... wolontariuszami ;).
-
[quote name='Chikinchan'](...)Tak samo było z Jędrkiem- 3łapkiem adoptowanym w styczniu ze schroniska (wyjątkowo dobrego, tak na marginesie) który teraz już 'nie wyobraża sobie', że mógłby spać w innym miejscu, niż w łóżku, razem z moim tatą :lol:[/quote] Psiaki kalekie są nam szczególnie bliskie. Koniecznie wymiziaj Jędrka i... tatę :lol:.
-
[quote name='Chikinchan'](...)może jednak warto przemyśleć, czy sunia musi opuszczać Was i Wasz dom, gdzie jest taka szczęśliwa...?[/quote] Na początku były dwa nasze psiaki (Dorcia i Bonusik) i jeden tymczasowicz Jurand. Jak nie trudno się domyśleć, po pewnym czasie stał się naszym psem. Wtedy postanowiliśmy, że każdy następny będzie TYLKO tymczasem. Wszystko przebiegało zgodnie z planem do czasu, kiedy postanowiliśmy dać DT Kamie. Ona również zadomowiła się tak bardzo, że ... została. Kolejna konstruktywna rozmowa i decyzja: każdy kolejny to tymczas, w przeciwnym wypadku nie będziemy mogli pomóc następnym. Padło nawet stwierdzenie, że musimy mieć rezerwę na wypadek jakiejś nieprzewidzianej sytuacji. Wtedy jeszcze nie mieliśmy pojęcia, że taka sytuacja zdarzy się nazajutrz... Następnego dnia jakiś padalec wyrzucił z auta Benię... Dokładnie tak... Decyzja o pozostawieniu Kamy zapadła w Wigilię Bożego Narodzenia... Z TZ-ką mamy identyczny stosunek do psiaków w potrzebie, dlatego nie musimy się wzajemnie przekonywać, czy namawiać. Jest jednak coś, czego kiedyś mieliśmy więcej, a teraz cierpimy na niedobór tego dobrodziejstwa... To zdrowy rozsądek... Niedługo po tym, jak zapadła decyzja o wyadoptowaniu Beni, spojrzeliśmy na siebie i wiedzieliśmy co drugie myśli na ten temat. Pomyślałem sobie... jeśli stosunkowo szybko znajdzie się super-domek, z bólem serca wydamy Benię. Dokładnie wtedy zgłosili się Ania z Arturem... Są bardzo zaangażowani i wiemy, że stworzą suni idealne warunki. Wiemy też, że są bardzo rozsądni i w przypadku nieustającej traumy, Benia wróci do nas. Dla zminimalizowania stresu sami zawieziemy Benię i dłuższy czas pobędziemy z nią w jej nowy domu. Wyjdziemy na wspólny spacer, postaramy się aby psiaki zajęły się sobą i dopiero wtedy wyjedziemy. No i dopiero wtedy się zacznie... Telefon będzie gorący i co chwilę sprawdzanie, czy nie przyszły fotki ;). P.S. Przed chwilą Benia sama weszła do domu (drzwi zostawiłem uchylone) i najnormalniej w świecie z gracją wskoczyła na fotel :lol:. Kochana sunia...
-
[quote name='Ewa Marta']Ależ ona Cię kocha Gallegro:lol: [B]Stara sie odczytac każde polecenie z twarzy[/B]. Rozstanie będzie trudne dla obu stron myślę. Pytanie, czy Benia zrozumie, dlaczego nagle zmienia się świat dookoła. Tutaj ma wspaniałych czworonożych przyjaciół, ma WAS, którzy uratowaliście jej życie... Domyślam się, że jesteście rozdarci:shake:[/quote] Ładnie to ujęłaś i jest to dokładnie to, o czym pisałem wcześniej. Jej inteligencja jest ponadprzeciętna. Jeśli chodzi o zmianę otoczenia to tak naprawdę niewiele się zmieni (łatwo się mówi - wytłumacz to Beni gallegro :razz:). Mam na myśli fakt, że wokół niej w dalszym ciągu będą ludzie kochający i wrażliwi. Będzie też czworonożny przyjaciel, skory do zabawy, o czym mogliśmy się już przekonać. Benia zaufała nie tylko nam, ale też Człowiekowi. Nie była jeszcze całkowicie przekonana, że ludzie są O.K., a mimo to dała się smyrać po brzuszku Arturowi, którego widziała kilka minut. Niestety, masz również rację w innej kwestii... Tak, jesteśmy rozdarci i to... cholernie :shake:.
-
Qrcze... dlaczego ta Benia jest taka grzeczna :roll: ;). Już teraz jest przekochaną sunią, a z każdą minutą staje się jeszcze mądrzejsza, grzeczniejsza i wdzięczniejsza... Wyobraźcie sobie, że całą noc przespała grzecznie na fotelu. Nie było słychać najmniejszego szmeru. Nie ruszyła żadnego przedmiotu. Nie nabrudziła. Kiedy TZ-ka weszła rano do pokoju, Benia swoim zwyczajem przywitała ją marszczeniem nochala. Z tego też powodu zyskała przydomek i teraz zwie się labrador-marszczynos koszewnicki :lol:. Była przeszczęśliwa. Bez pośpiechu wyszła na posesję, gdzie bardzo długo dokazywała z Dorką i Bonusem. Potem obowiązkowy spacer, gdzie również nie sprawiała absolutnie problemu. Niedawno sama weszła do domu i położyła się na swoim ulubionym miejscu. Drzwi cały czas pozostają otwarte, a ona grzecznie leży i przygląda się jak pisze na wątku. Benia zachowuje się tak, jakby rozumiała, że to jest jej niepowtarzalna szansa... W tej suni drzemie ogromny potencjał. Jest niesamowicie inteligentna. Wystarczy na nią spojrzeć, a ona wie o co chodzi. Na komendę "zostaw", przestaje gryźć najciekawszą rzecz. Na zawołanie natychmiast podbiega. Sunia ideał... Dlatego mamy problem :shake: ;). Nieco później wrzucę filmik, gdzie widać jak pięknie chodzi na smyczy. Niech Was nie zmyli widok naszej sierściuchowatej Dorki. Ona nie ma swojego wątku, dlatego wykorzystujemy każdą nadarzającą się okazję, żeby się nią pochwalić :p. [video=youtube;dwBizIjJFQQ]http://www.youtube.com/watch?v=dwBizIjJFQQ[/video]
-
Dziś odwiedziliśmy Bisia w jego nowym domu. Po wizycie mamy jedno zasadnicze spostrzeżenie... Bisio trafił do raju :lol:. Popatrzcie tylko na te foty... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/125/ed28f097c939bc0d.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/121/5dab37f8040c0ed3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/121/3acecb8a6f6b3e2f.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/125/cdbbc8a5c508cd6e.jpg[/IMG][/URL]
-
Dzisiejsze postępy Beni wprawiły nas w osłupienie :crazyeye:. Żeby je usystematyzować, przedstawię je w nieco nietypowej formie ;): 1. Chodzenie na smyczy - zadowalająco. Benia nie ciągnie, nie boi się, choć nie jest zbyt szczęśliwa. Czasem potrafi się położyć, ale bez większego problemu rusza ponownie. 2. Zachowanie w domu - celująco. Dziś bez problemu wprowadziłem ją na smyczy, po czym położyła się na fotelu. Aby ją do tego namówić, wystarczyło kilka klepnięć w siedzisko fotela. Została na nim przez ok. 30 minut, a kiedy otworzyłem drzwi, niespiesznie wyszła na posesję. Aby weszła po raz drugi, wystarczył smakołyk położony na znanym już jej fotelu. Weszła do pokoju, wskoczyła na fotel i ze smakiem spałaszowała swój przysmak. Po kilku minutach przymknęła oczy, westchnęła i... smacznie zasnęła. Śpi za moimi plecami i nic nie wskazuje na to, żeby miała chęć opuścić pomieszczenie. Jeszcze dziś zostanie wrzucona na głęboką wodę, ponieważ mamy zamiar zostawić ją w domu na noc. Jest wielce prawdopodobne, ze i ten test zaliczy.. 3. Dogadywanie z innymi czworonogami - celująco + Pełna uległość, nieustająca chęć zabawy i totalny luz. 4. Podróż samochodem - brak danych. Na dniach wykonamy próbę, a ja będę służyć za królika doświadczalnego ;). Mam zamiar wejść do kombi i namówić Benie, aby mi dotrzymała towarzystwa. Do tego kilka smakoszków i powinno być O.K. Ma to istotne znaczenie z dwóch powodów. Planowana sterylka będzie wymagała dojechania do weta. No i to, czego obawiamy się najbardziej... Podróż do nowego domu. W tym miejscu chcemy poinformować, że osobiście zawieziemy Benię do Łodzi. Nie mielibyśmy sił patrzeć na zestresowaną sunię, po tym jak nam zaufała... Kilka słów podsumowania... Wiemy, że dom w którym ma zamieszkać Benia jest najlepszym domem pod słońcem, jednak jeśli nie będzie potrafiła się w nim zaaklimatyzować (ciągła trauma i brak widoków na poprawę), sunia wróci do nas i zostanie z nami na zawsze. Aniu i Arturze, mamy nadzieję, że rozumiecie nasze intencje... Od samego początku w tej historii najważniejsza jest Benia i nie wyobrażam sobie, aby nasze ambicje mogły stanąć na drodze do bezwarunkowego szczęścia, tej skrzywdzonej przez los, suni... Dodam też, że gdyby nie ta konkretna propozycja adopcji, Benia już nie szukałaby domu. Jednakże dom w jakim ma szansę zamieszkać, jest dla niej niepowtarzalną okazją do zaznania pełni szczęścia i miłości... Mam nadzieję, że Benia to zrozumie...
-
piekny owczarek niemiecki - ratunek to 300 zł
gallegro replied to kasiaprodex's topic in Już w nowym domu
[quote name='kasiaprodex'][IMG]http://images45.fotosik.pl/118/e5ef8a51c67fa785.jpg[/IMG] a moze ten sie spodoba co prawda nie pełny owczarek jak ten wczesniejszy i troche mniejszy.[/quote] O przygarnięciu właśnie tego psiaka wstępnie zdecydował pan. Jest on prawie identyczny jak jego ukochany ostatni przyjaciel. Przepraszam, że nie odzywałem się wcześniej, ale przez kilka ostatnich dni nie mogliśmy zgrać się z panem w czasie... Wizyta przedadopcyjna wypadła baaardzo korzystnie. To wyjątkowo wrażliwy człowiek. Kocha wszystkie stworzenia. Kiedy pokazywał zdjęcia poprzedniego psiaka, nie potrafił powstrzymać łez... W w domu ma już jednego kumpla, oswojonego kanarka, z którym czule konwersuje ;-). Pan jest gotów podjechać do Warszawy, aby osobiście poznać się z psiakiem. Ma zamiar podróżować koleją, dlatego pyta za moim pośrednictwem, czy byłaby możliwość odebrania go z najbliższego dworca PKP? Kasiaprodex, myślę, że wszelkie szczegóły ustalimy już via PW. -
Oto i nasza "śpiąca" królewna ;): [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/120/d58a894266283e26.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/124/55d851552a1cb405.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images44.fotosik.pl/125/e60a5eef736f80af.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/124/a26b6061688f8f44.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/120/5605a859b632884d.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='gallegro'](...)Oczywiście [B]nie twierdzę, ze z dnia na dzień stanie się kanapowcem[/B], ale podstawy już załapie ;).(...)[/quote] Muszę się przyznać do błędu... Benia już teraz stała się rasowym kanapowcem, co niedługo będzie można zobaczyć na fotkach i krótkim filmie. Co prawda musiałem jej "pomóc" wejść do domu, ale potem był już zupełny luz. Moim zdaniem kluczem do sukcesu była obecność Bonusa. Jeszcze we wtorek, Kiedy Benia była sama, bardzo się bała. Teraz leży rozwalona na fotelu i podsypia ;). Jeszcze chyba nie miałem okazji napisać o tym, jak Benia wita nas po dłuższej nieobecności. Otóż marszczy wtedy swój czarny nochal, co skutkuje przekomiczną miną. Za każdym razem kiedy to obserwujemy, odczuwamy "dziką" satysfakcję, że jest szczęśliwa i bezpieczna...
-
Zrezygnowana suńka w radomskim schronisku, ona już nie ma nadziei...
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Ustalcie proszę co z sunią... Nie wiem, czy mam ponawiać Allegro... -
Miał umierać miesiącami w cierpieniu.. ZDROWY, SZCZĘŚLIWY W DS !!!
gallegro replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='APSA'][B]Mamy potwierdzenie, że Trevor będzie miał gdzie mieszkać![/B] [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/1244/kreska.jpg[/IMG] Po weekendzie [COLOR=Red]adopcja[/COLOR].(...)[/quote] Możesz jaśniej... Masz na myśli adopcję, tymczas, czy może hotelik? -
Przed chwilą spacerowałem z Benią po całej posesji. Postęp jest ogromny. Podczas spaceru położyła się tylko dwukrotnie, ale na moją słowną prośbę wstała bez oporów. Podczas całego spaceru ani razu smycz nie była naprężona. Benia szła niedaleko mnie, nie wykazując zbytniego zaniepokojenia. Zapięcie smyczy również nie stanowi problemu. Jeśli czegoś nie zepsujemy, można uznać, że jest lepiej niż O.K. Teraz zabierzemy się za pomieszczenia. Sądzę jednak, że to tylko kwestia czasu. Ona już zaczyna łapać, ze to co jeszcze niedawno było "be". teraz jest "cacy". Na moje oko, do końca maja powinna się całkiem przekonać. Oczywiście nie twierdzę, ze z dnia na dzień stanie się kanapowcem, ale podstawy już załapie ;). Bardzo ważne spostrzeżenie i podpowiedz dla Was Aniu... Benia była bita i to solidnie :shake:. W jej przypadku absolutnie niedopuszczalny jest krzyk, a nawet podniesiony ton. Potrafi zamknąć się w sobie i trzeba sporo czasu, żeby powtórnie wypracować utracone efekty. To samo dotyczy ciągnięcia smyczy. Najlepiej sprawdziła się metoda jej popuszczania, aby sunia nie czuła, że jest na uwięzi. Myśleliśmy też o zastosowaniu szelek, ale po dzisiejszym spacerze nie wydają mi się konieczne. Oby nie zapeszyć :razz:. Niestety, jest też jeden problem... Co prawda nie dotyczy on bezpośrednio Beni, ale... Baaardzo się do niej przyzwyczailiśmy i... :shake:. Jest cudowną sunią... wierną, wdzięczną, wesołą i umiarkowanie grzeczną ;). Jest bardzo kochana i nie wyobrażam sobie chwili, kiedy będziemu musieli się z nią rozstać... Z doświadczenia jednak wiemy, że to przechodzi, o czym przekonaliśmy się jakiś czas temu, kiedy nasz poprzedni tymczasowicz znalazł dom. Za dwa dni jedziemy właśnie go odwiedzić :lol:. Jest jeden warunek... Człowiek musi być ABSOLUTNIE pewien, że oddaje psiaka wrażliwym i kochającym ludziom... Na szczęście, w przepadku Beni, jesteśmy o tym przekonani na 1000%.
-
Morisowa, spodziewaj się PW. Jeśli chodzi o Benię, od dziś nastąpił przełom. Zrobiła pierwsze kroki na smyczy, a i w domu była przez dłuższą chwilę. Jednak to dla niej na razie ogromny stres, ewidentnie była bita, bardzo boi się smyczy, a gdy zobaczyła ją w ręku, posiusiała się ze strachu. Pracujemy jednak nad nią i mamy nadzieję, że już niedługo zrozumie, że smycz to nic groźnego i że oznacza coś miłego. Poniżej fotki, na których wyraźnie widać, że póki co traktuje to jako coś mało fajnego :razz:. Niedługo też wkleję link do filmu z dzisiejszego spaceru. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/123/b3b966e0d16a7b52.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/123/e95010441098ba73.jpg[/IMG][/URL]
-
piekny owczarek niemiecki - ratunek to 300 zł
gallegro replied to kasiaprodex's topic in Już w nowym domu
Qrde, dziś wypadł mi nieplanowany wyjazd służbowy, dlatego z zapowiedzianej wizyty nici :shake:. Jutro również zanosi się na ciężki dzień, ale stanę na głowie, żeby wygospodarować godzinkę... -
Prawie ratlerka Linka w wymarzonym domu w Tarnowie!
gallegro replied to malagos's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos'](...)wizytę przedadopcyjną oboje uważamy za oczywistą ;)(...)[/quote] W takim razie nie pozostaje nic innego, jak czekanie na info i fotki z nowego domu ;). -
Prawie ratlerka Linka w wymarzonym domu w Tarnowie!
gallegro replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Może zabrzmi to głupio/niezręcznie, ale czy domek był/będzie sprawdzony przed wydaniem suni? Lepiej dmuchać na zimne, szczególnie, że do Tarnowa jest kawał drogi. [B]Jerzy[/B], mam nadzieję, że wykażesz zrozumienie... -
piekny owczarek niemiecki - ratunek to 300 zł
gallegro replied to kasiaprodex's topic in Już w nowym domu
Prawdopodobnie jutro osobiście spotkam się z zainteresowanym panem. Jeśli rozmowa wypadnie pomyślnie, a pan zdecyduje się na adopcję, natychmiast dam znać.