-
Posts
6014 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gallegro
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
gallegro replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Niestety mamy problem z ew. załadunkiem. Zamrażarka jest bardzo ciężka i na dokładkę na 4 piętrze bez windy. Będę jechał sam, a do pomocy będzie tylko Maćki mąż. Prawdopodobnie sami nie damy rady. Może któras z dogomaniaczek mogłaby namówić swojego męża żeby nam pomógł. Zamrażarka jest na Włochach. W razie czego trzeba będzie porosić o pomoc jakiegoś osiłka z ulicy (zimne piwo powinno być wystarczającym magnesem :razz:). No tak, ale to połowa problemu - w Węgrowie będę wieczorem i bedzie ten sam problem. Jutro zadzwonię do kierowniczki i zapytam o szczegóły. -
[quote name='Aga_Mazury']...ciekawość mnie zżera jak nasz Łobuz ...będzie się zapatrywał na ...wsadzenie go na wózeczek...:evil_lol:[/quote] Młodzi chłopcy uwielbiają nowe "wózki" :razz:. Mam nadzieję, że Czarusiowi będzie służył tylko jako tymczasowe ułatwienie w poruszaniu. Trzymam kciuki za Czarusia :thumbs:
-
Smutny Teo z Radomia-teraz juz radosny Boryna-juz w nowym domku!!!
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
A teraz mała niespodzianka. Z racji tego, że jako nowoczesny dziadek czynnie uprawiam sport, przejeżdżam rowerem w poniedziałki i czwartki w pobliżu Borynki. Postanowiłem nieco zmienić trasę i w wymienione dni będę go odwiedzał. Dzisiaj celowo nie wszedłem na posesje, tylko postanowiłem obserwować go przez ogrodzenie. Najkrótsze określenie które przychodzi mi na myśl dla określenia jego zachowania brzmi: "całą gębą Boryna". Chodził za pracownikami krok w krok, jakby chciał wszystkiego dopilnować. Potem, obszedł powoli prawie cały teren i położył sie w jego centralnym punkcie. Rozglądał się przy tym na wszystkie strony. Widać że jest stworzony do takich warunków. Na zaczepki Jagusi nie reagował zbytnio (w tym jednym elemencie różni sie zasadniczo od Reymontowskiego Boryny :razz:). Po kilku minutach wstał i ponownie truchcikiem obiegł wszystkie kąty. Widać po nim że jest szczęśliwy. Stałem naprawdę dość długo, ponieważ z przyjemnością patrzyłem na jego szczęście. Nie planowałem tej wizyty dlatego nie zabrałem aparatu. Co jakiś czas opis będę wzbogacał fotkami. A teraz uwaga Radomszczanki i nie tylko - do czwartku musi Wam to wystarczyć :lol:. -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
gallegro replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='enia']... a kiedy dokladnie bedziesz w schronisku?[/quote] W środę miedzy 19:30 a 20:00. Taki przynajmniej mam plan. Z tego co pamiętam to przebywasz gdzieś w okolicy (popraw mnie jeśli się mylę). Możesz przy okazji uprzedzić kierowniczkę. Tak czy tak, zadzwonię do niej wczesniej. -
[quote name='pucka69']...to chciałam Wam powiedzieć , że jesteście naprawde WIELKIE...[/quote] No, z tym to ja akurat nie mogę sie zgodzić. A dogomaniak samiec to co, nie przymierzając, zbędny gadżet :cool3:. Emancypacja mężczyzn - mówi Wam to coś ? No dobra, tak poważnie to witaj na forum. Ja swoją przygodę zacząłem zaledwie 2 miesiące temu, a juz ze mnie, wypisz-wymaluj, "wypasiony" dogomaniak :evil_lol:. Z tego co czytam masz dobre serducho i pewnie zapuścisz korzenie na dłużej. Życzę tego Tobie i nam z całego serca.
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
gallegro replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Wyjazd aktualny. Przyczepka wstępnie umówiona. Reszta poszła na PW. Wszystko na dobrej drodze :lol:. Mam nadzieję że trafię do schroniska (w razie czego skorzystam z opisu który był w wątku). Nie chciałbym być w skórze jego autora, jeśli się okaże nieprecyzyjny :cool3:. -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
gallegro replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Dzisiaj będę wiedział czy w środę pojadę do Wa-wy. Jeśli tak, to może uda mi się pożyczyć przyczepkę od znajomego. Skąd dokładnie miałbym zabrać zamrażarkę i czy w środę póznym popołudniem byłoby to możliwe ? Jak wyjazd wypali to dam znać po południu. -
Bono już w nowym wspaniałym domu :)
gallegro replied to Beata_Dorobczyńska's topic in Już w nowym domu
[quote name='Beata_Dorobczyńska']...A, uważaj bo kumpele bardzo lubia zjadać lakier z samochodu i moze Bonus podpatrzył i ...... :evil_lol:[/quote] A wiesz, ostatnio moje auto było jakieś takie łaciate. Na szczęście po przejechaniu przez myjnię wróciło do normy ;-) Moc całusków od Bonusika i Doloresi. P.S. Beatko , zapomniałem napisać że Bonus to straszna przylepka. Jak przykucnę przy nim to wtula głowę pod rękę i mógłby tak stać w nieskończoność. Lubi też skoczyć łapkami na piersi i lizać za uchem. To straszny pieszczoch i wszyscy bardzo go kochamy. -
Bono już w nowym wspaniałym domu :)
gallegro replied to Beata_Dorobczyńska's topic in Już w nowym domu
Beatko, przyznaję że nie mogłam znalezć aparatu (zapomniałem że był w schowku w samochodzie). Mam nadzieję że będzie jeszcze okazja. Na pewno nie zrobią tego przy żonie bo mocno "protestowała" :razz:. Beata, a jak myślisz, czyja to sprawka że Bonus tak się zachowuje ? Pewnikiem towarzystwo 150 łaciatych kumpeli z tymczasu daje znać o sobie :lol:. -
Niepełnosprawny Oskar wciąż potrzebuje pomocy finansowej
gallegro replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Chrupek']...o malo palca nie straciłam :evil_lol:[/quote] Czyli jednak woli paluszki ;-). Moc głasków dla Oskarka !!! -
[quote name='pajunia']...Szczegolnie, ze Czaurus nie jest sparalizowany, wiec badzmy dobrej mysli, a ja cos tez bede tu szukala...[/quote] Szukaj szukaj, bo widać że masz szczęśliwą rękę. Są ludzie, którzy mają do ofiarowania takie pokłady miłości, że jest to "za dużo" dla normalnego, zdrowego stworzenia. Takimi bez watpienia są opiekunowie Fipsa. Chylę przed nimi czoła. Właśnie zorientowałem się jak bardzo dużo brakuje mi do doskonałości :shake:. Czaruś też czeka na takich dobroczyńców i jestem pewien że Ich znajdzie.
-
Smutny Teo z Radomia-teraz juz radosny Boryna-juz w nowym domku!!!
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='tula']...No i jak już kiedys chyba pisałam czekamy na więcej.[/quote] Ile by się mężczyzni nie natrudzili, to kobietom zawsze będzie mało :evil_lol:. -
Bono już w nowym wspaniałym domu :)
gallegro replied to Beata_Dorobczyńska's topic in Już w nowym domu
Bonusik pozdrawia wszystkich dogomaniaków, a zwłaszcza swoich wielbicieli z Beatką na czele. Jest bardzo wesołym psiakiem. Bawią się z Doloresia prawie bez przerwy. Zastanawiam się kiedy to się im znudzi. Zauważyłem że boi sie panicznie otwartego bagażnika w samochodzie. Prawdopodobnie kojarzy to sobie ze zmiana otoczenia. Kiedy wziąłem go na ręce i chciałem zapakować do auta (wyjazd za miasto na długi spacer), to nie dałem rady zamknąć klapy (prześlizgiwał się pod nią). Wczoraj przyjechał kuzyn i na kilka minut otworzył bagażnik. Po chwili Bonus zaczął popiskiwać i był bardzo niespokojny. Na początku nie wiedziałem co jest tego powodem, ale po zamknięciu klapy bagażnika wszystko wróciło do normy. W przymusowej sytuacji będzie chyba musiał jechać na tylnym siedzeniu z żoną. Apetyt ma na wszystko. Wczoraj zauważyłem że zrywa (ale nie zjada) wiśnie z niskopiennej wisienki, a dzisiaj już "wyszkolił" Dorkę i oboje stali pod drzewkiem jak kozy. Niestety nie miałem pod ręką aparatu :cool3:. -
Smutny Teo z Radomia-teraz juz radosny Boryna-juz w nowym domku!!!
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Niedawno wróciłem (cały i zdrowy) od Borynki i Jagny. Ale po kolei, bo trochę się działo ;-). Pojechałem rowerem i okazało się że był to strzał w dziesiątkę. Znajomy już dozorca przywitał mnie uśmiechem i stanowczym gestem zaprosił do środka. Pomyślałem że już najwyższy czas na zjednywanie sobie sympatii tych miłych psiaków. Sposób na "pomnik" już przerobiony, więc zacząłem poruszać się metodą (bardzo) "slow motion". Nieprzypadkowo też starałem się być po przeciwnej stronie roweru niż Jagna. Podobno jej poziom agresji wzrósł w czasie upałów (mój zresztą też :razz:). Borynek za to był spokojny, obwąchał mnie dokładnie i pobiegł po jakąś zabaweczkę którą bardzo chętnie się bawi. Dozorca opowiadał mi różne, mniej lub bardziej interesujące historie, aż do momentu kiedy pod bramę podjechał służbowy samochód. Okazało się że przyjechał młody kierowca, który jeszcze nie znał Borynka. Od początku Boryna skutecznie uniemożliwiał wyjście z samochodu, grożnie go obszczekując. Dozorca z ciekawości nie reagował przez dłuższa chwilę, ale okazało się że bez jego pomocy byłby problem z opuszczeniem auta. Właśnie w ciągu kilku ostatnich dni takim super gospodarzem stał się Boryna. Możecie sobie wyobrazić jaki byłem dumny że Boryna nie "czepiał" się mojej skromnej osoby. Na koniec Borynek wyciszył się, spacerował, a potem położył i obserwował posesję. Widać że jest w swoim żywiole. Z ogromną przyjemnością patrzyłem na szczęśliwego psiaka. Mocno podbudowany wracałem do domu. Myślę jednak, że muszę jeżdzić tam dość często i systematycznie, w przeciwnym wypadku będę zmuszony robić fotki z okna pędzącego samochodu :lol:. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img478.imageshack.us/img478/1761/rimg04567sa.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img448.imageshack.us/img448/6081/rimg04582lm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img88.imageshack.us/img88/8503/rimg04467sz.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img151.imageshack.us/img151/9616/rimg04485dv.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img420.imageshack.us/img420/4254/rimg04490qv.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img420.imageshack.us/img420/8540/rimg04504xu.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img142.imageshack.us/img142/1379/rimg04511sy.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img328.imageshack.us/img328/6296/rimg04548jw.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img195.imageshack.us/img195/1050/rimg04591ll.jpg[/IMG][/URL] C.d.n. -
[quote name='Beata_Dorobczyńska']...Tomku , ja najpierw prosilabym o pomoc jakas ciezarowke dla konowała a pozniej dopiero po jakims czasie oczywiscie , eutanzja . Troche bolu nigdy nikomu nie zaszkodzilo...[/quote] Beatko, zaczynam rozumiec wymowę Twoich słów z innego wątku, gdzie przekręciłem Twoje nazwisko: cyt. "...bo ja zła kobieta jestem" (fakt, pamięć mam dobrą ;-)). Ktoś kiedyś powiedział że kobiety są delikatniejsze od mężczyzn - no cóz, widać jesteś żywym potwierdzeniem tej reguły (czyt. wyjątkiem). Nawiasem mówiąc mam podobne zdanie, tylko wyraziłem je mniej radykalnie. >Aga Mazury napisała: "....ja nie tracę nadziei i zobaczycie on jeszcze pobiegnie na spacer...na własnych nóżkach :lol:. ...i żeby słowo ciałem się stało. Najważniejsze że Czaruś jest taki pogodny i spragniony życia. W takim przypadku to połowa sukcesu.
-
[quote name='ulvhedinn']...Aksa jak widzi, że biorę wózeczek to podskakuje z uciechy- czasem sama próbuje go popychać w moją stronę- "no idziemy na spacer?"...[/quote] Ilekroć czytam podobne rzeczy, przychodzi mi na myśl pytanie - jak w takich ludziach (zakładam że nie jesteś postury Goliata) jest w stanie pomieścić się takie ogromne serducho. Jeśli chodzi o weta, któremu Czaruś powinien być "wdzięczny" to dla dobra swoich potencjalnych pacjentów, przy następnej eutanazji, powinien rozpatrzyć swoją kandydaturę :angryy:. Uważam, że jeśli się powiedziało "a"... dlatego trzeba zrobić absolutnie wszystko co w ludzkiej mocy żeby pomóc Czarusiowi. Zdaję sobie sprawę że ew. konsultacje i specjalistyczne badania są kosztowne, jednak powinniśmy mieć świadomość zrobienia absolutnie wszystkiego co w chwili obecnej jest możliwe. Myślę że w razie potrzeby wielu z nas wysupła dodatkowe "parę groszy".
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
gallegro replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='Maćka']Ojej, nie mozna jej polozyc bo sie uszkodzi, to stary mors wiec nie ma tych roznych zabezpeiczen a mysle, ze jezeli jest potrzebna zamrazarka to szkoda jej zniszczyc bo ona jednak jest sprawna. Drzwiczki ma od gory, ta klape.[/quote] Tak, tak myślę że potrzebny jest bus lub przyczepka. Rozejrzę się, może coś się trafi. -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
gallegro replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='Maćka']Niestety zamrazarka nie zmiesci sie nawet do duzego kombi, to jest kolos o wymiarach 121x55x84 do tego 55 dochodzi jeszcze raczka oraz te kratki z tylu ( nie pamietam jak sie nazywaja fachowo ) czyli dodatkowe jakies 10 cm. Jest pierunsko ciezka...[/quote] Czy ta zamrażarka ma drzwi uchylne do góry czy na bok. Przy tych wymiarach do kombi powinna wejść pod warunkiem położenia na odpowiednim boku, tylko nie wiem czy jej to nie zaszkodzi. W razie pogorszenia sprawności można będzie zaadoptować ją na klimatyzowaną budę :lol:. Spróbuję się czegoś bliżej dowiedzieć. -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
gallegro replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='kasiaprodex']Wiedziałeś gdzie szukać.tutaj same fajne dziewczyny. A oto wanienka tylko kolorek taki jakis inny wyszedł:cool3:[/quote] Kasiu, dla równowagi w Siedlcach mieszka dużo fajnych chłopaków. Jeśli jesteś zainteresowana to zapraszam na rekonesans ;-). Ad 2 - W tych "kultowych" wanienkach kąpały się miliony młodych Polaków (w tym moje dzieci), więc myślę że psiaki również powinny być zadowolone :lol:. -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
gallegro replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Enia, skąd trzeba ją przewieść. Do dużego kombi też nie wejdzie ? Podaj orientacyjne wymiary. -
Niepełnosprawny Oskar wciąż potrzebuje pomocy finansowej
gallegro replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
Chciałbym zaoferować skromną pomoc finansową dla tego prześlicznego i przemiłego psiaka. Proszę o namiary na PW. -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
gallegro replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='kasiaprodex']ja mam plastikową niemowlęcą wanienkę- seledynek, uzywana...[/quote] Kasiu, domyślam się o jakiej wanience piszesz - jest śliczna, a w seledynku to już zupełny odjazd :lol:. Już widzę te uśmiechnięte i pachnące mordki po wyjściu z kąpieli. Pozdrawiam dogomaniaczkę z Pruszkowa, rodzinnego miasta mojej żony :razz:. -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
gallegro replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Wstępnie zarezerwowałem sporą ilość wykładziny podłogowej po planowanym remoncie w szkole. Myślałem że będzie do odbioru wcześniej, ale niestety trzeba jeszcze trochę poczekać (ok. 2 m-ce). Jeżeli wcześniej nie uda się nic załatwić, to może chociaż zdążymy przed jesienną słotą ponaprawiać cieknące daszki w budach.