Jump to content
Dogomania

gallegro

Members
  • Posts

    6014
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gallegro

  1. Przekazuję z "dziennikarskiego" obowiązku" Prawdopodobnie pisane przez mamę ??? Jestem zainteresowana pieskiem i go wezmiemy napewno nawet jak weterynarz powie cos innego...Ze cos ma .Wyprowadzimy ja na nogi i bedzie miała wtedy dobry domek i bedzie dbana ..Pozdrawiam tylko ile by kosztował by dojazd tego pieska do nas do domku;).I chcieli bysmy zeby miała to szczepienie odpornosciowe. Ciągle o tych kosztach dojazdu :shake: Jak moja nowa sunia jechała do mnie z Koszalina do Siedlec, to mimo że nie musiałem, chętnie zwróciłem za paliwo. Oj, warta była tej ceny (ocaliłem ją przed niechybnym schronem).
  2. Wybaczcie mi, nie wiedziałem że jest zainteresowanie ze strony innych osób. Gdybym o tym wiedział, to nie podniecałbym się tak bardzo tym via email. Zrozumcie mnie, to byłaby pierwsza adopcja gdzie miałbym swój maleńki udział. Trzymam kciuki żeby się udało. Odnośnie mojej "inności" na dogo - czy samiec w tym gronie to aż taki ewenement ? Na razie nie robię z tego problemu, ale po napisaniu postu nr.10 000 zacznę się obrażać :evil_lol:
  3. To co stoi na przeszkodzie żeby porozmawiać z matką i wymienić wszystkie niedoskonałości suczki, tak bez ubierania w piękne słówka, żeby się zorientować czy ma tego pełną świadomość. Sam bym zadzwonił, ale nie mam doświadczenia w takich sprawach i mógłbym zrobić "krecią robotę". Ups! Muszę szybciej redagować posty (miał być przed kiwi) :-)
  4. Z tym akurat nie mogę się zgodzić. Trzeba porozmawiać z matką. Można sprawdzić warunki na miejscu (ktoś kto mieszka najbliżej). Jeśli jest cień szansy to należy ją wykorzystać. Nie można z góry zakładać że domek jest "be" :cool3: Jestem krótko na forum i pewnie dlatego łatwiej jest mi uwierzyć w dobre intencje.
  5. Ostatnia wiadomość (kurde, chyba im naprawdę zależy): Witam to jeszcze raz ja:) mama mowi ,ze mowi sie trudna jak bedzie wykatrowana ale i tak ja wtedy wezmiemy.Wolelibismy zeby była nie kastratem...a ile by kosztowął wtedy dojazd tej psinki itp..bo nie wiemy...Pozdrawiam i czekam na kontakt e-mailowy lub telefoniczny 508 873 303 Dzwońcie "od ręki". Nic nie ryzykujemy a cień szansy jest. Im dłużej to trwa zwiększa się ryzyko że zobaczy inną śliczną i zdrową i tyle będziemy ją widzieli. Te śliczne i zdrowe mają większą szansę na adopcję (odkryłem Amerykę, nie...)
  6. Sam już nie wiem co o tym myśleć. Prawdopodobnie pisze to dziewczynka w imieniu matki (tłumaczy to składnię i literówki). Nie wiem czy przekazuje jej całą prawdę o suni ? Może jednak skontaktować się z właściwą osobą ? Treść ostatniej wiadomości po info o dokonanej sterylce :razz: "Tak jestem zainteresowana ale jak moja mama powidziała bo ja tylko przekazuje informacje ktore sa dla mnie pociecha.To wolałą by miec nie wysterelizowana suczke bo słyszała jak po sterylizacji psy tyja i maja rozne choroby.A my mamy pieski tez i kotky..Niech Pan cos doradzi ...a skontaktowac telefonicznie moge dopiero sie po 14. poniewaz tata przyjedzie i bede mogła zadzowinic.A ja na swoim telefonie nie mam uz nic na karcie:( Pozdrawiam"
  7. Poszedłem na całość, napisałem że suka prawdopodobnie już jest wysterylizowana, a jeśli jeszcze nie, to niebawem będzie. Trzeba odsiać "plewy" i szukać "ziarna". Macie rację, po głębszej analizie korespondencji czarno to widzę (na szczęście często się mylę :-)
  8. W takim razie na wstępie rozmowy należy o tym warunku wspomnieć żeby nie tracić czasu. Mam dzwonić, czy zrobi to ktoś z doświadczeniem ?
  9. Swięta racja. Sam na to zwróciłem uwagę. A co powiecie na to, cytat: "Witam ! Sunia idzie do domu z ogrodem i bedzie mieszkałą w domku a nie w budzie.Sterylizacja mnie nie interesuje wiec prosze jak cos nie sterylizowac.Tak dysponujemy samochodem i mieszkamy pod Warszawa.Wolała bym zeby było szczepienie jedno odpornosciowe na rozne psie choroby poniewaz tez mamy pieski i kotky.I bardzi bym chciałą zeby ona była zdrowa takze idzie w bzrdzo dobre rece.Numer kontaktowy to 508 873 303.Pozdrawiam i czekam na szybka odpowiedz :) " Aż za piękne żeby było... (sic!) Zastanawia mnie kwestia sterylizacji i stanu zdrowia suczki. Mam nadzieję że czytała opis i wie o łapkach. Wspomniałem że ew. dołożymy się do paliwa (bierzcie mnie pod uwagę). No, dziewczyny do dzieła. Macie tel. to brać kobitkę "na spytki" i ciągnąć za "jęzora". Wolontariuszki z okolic Wa-wy mogłyby sprawdzić warunki organoleptycznie :razz: Tylko proszę o pośpiech, nie wolno zmarnować okazji.
  10. Przesyłem treść maila jaki dostałem przed chwilą: "Witam! Jestem zainteresowana suczka ta.Bardzo mnie interesuje ona i chciał bym sie dowiedziec paru rzeczy.Czy Panstwo przywioza ja do domku czy zbytnio nie? Czy została wysterelizowana? I czy ma wszystkie szczepienia? Pozdrawiam i czekam na odpowiedz bo bardzo interesuje mni ta psinka." W związku z tym proszę Was o odpowiedz na w/w pytania. Jeśli chodzi o transport to zorientuję się dokąd. Dopytam się też o warunki.
  11. Tak właśnie mam zamiar zrobić. Proszę jednak o oficjalne potwierdzenie że ktoś mógłby bezinteresownie dostarczyć sunię i na jaką odległość. Przy większej odległości moglibyśmy połączyć siły i podzielić trasę na części (chętnie pomogę na wschód od Wa-wy). Zastanawiam się czy nie wspomnieć o ew. zwrocie kosztów paliwa przy odbiorze osobistym, ale boję się że ktoś może tego nadużyć. Chętnie dorzucę się do potencjalnych kosztów.
  12. >Morgan Przepraszam, wczoraj po wystawieniu aukcji musiałem pilnie wyjechać. Co do sugestii zawartych w PW to w lokalizacji jest podany Tarnów (sam na to wpadłem) ;-) Oczywiście mogę dodać to do opisu. Myślę też że można by wspomnieć o ew. transporcie w rozsądnych granicach żeby zwiększyć prawdopodobieństwo adopcji. Osobiście mieszkam za daleko więc nie chcę decydować "zaocznie". Jeśli ktoś się zaoferuje to proszę o info. Za chwilę wstawię nowe zdjęcia.
  13. Sunia na allegro:http://www.allegro.pl/item106386851_suczka_collie_pilnie_pokocha_nowego_pana_.html Mam nadzieję że nie ma dubla.
  14. >masienka Bardzo ładny tekst. >Agnieszka-Małek Proszę o tekst do opisu aukcji. Zredaguj go docelowo uwzględniając Swoje namiary (email i ew. tel.). Chciałbym choć w ten skromny sposób pomóc biednej suni :shake:
  15. Agnieszko, proszę prześlij mi na PW treść opisu do Allegro. Zdecyduj które zdjęcie umieścić. Natychmiast wystawię aukcję. Jeśli masz inne bidule to dawaj hurtem. Moja oferta jest aktualna na przyszłość. W kwestii kierownika schronu: Czy nie ma możliwości skutecznej perswazji temu osobnikowi :mad: (z premedytacją nie piszę człowiekowi). Co on ma do stracenia wydając psiaka do hoteliku. Psiak natomiast może tylko zyskać. Czy tego typu decyzje są zgodne z prawem, czy wynikają z "widzimisie" takiego delikwenta ?
  16. Przynajmniej ja nic nie wiem aby cos sie zmienilo.[/quote] Mnie tez nic o tym nie wiadomo. Mój ci on, mój :lol:
  17. Enia wspomniała że chcesz się wybrać do pewnego schroniska. Napisz o co konkretnie chodzi z tym wyjazdem, tutaj lub na PW.
  18. Uff. Kamień spadł mi z serca. Proszę nie obrażaj się :-) Myślałem że od początku był u Ciebie a potem ta informacja że u Ciebie go nie ma, stąd to nieporozumienie.
  19. [quote name='Beata_Dorobczyńska']Ale collak nie jest w W-wie , wiec to raczej malo mozliwe . A poza tym tym razem uwazam, ze to duzy stres dla niego . Niech pojedzie raz ale na zawsze ! :)[/quote] Masz rację. Po głębszym zastanowieniu sam zauważyłem że to bez sensu. Myślałem że jest u Ciebie w Wa-wie (info z forum) ale widocznie musiałem coś przeoczyć - to gdzie jest ten bidul dzisiaj. Tylko nie mów że w schronie, bo nie pozwolę żeby tyle czekał w tym g....e !!! >Enia Jeśli będziesz mogła to chętnie skorzystam. Istotnie, Wandzię poznałem dzięki Tobie i powiem tylko - dobrze że jesteś. Dogomaniacy wszystkich krajów łączcie się... bo gdzie ludzi kupa tam Lucyfer d..a :-)
  20. [quote name='wanda szostek']Jezeli to mix haszczaka to te psy potrzebują dużo ruchu i pracy. Trzeba psa przegonić chociaż kilka kilometrów dziennie. Będzie szczęśliwy i linnii nabierze.[/quote] Jeśli czasem wyglądacz przez okno to zwróć uwagę czy nie przejeżdża koło Twojego bloku na rowerze dogomaniak uwiązany do pięknego i grubawego Mixa. Dla niewtajemniczonych - mieszkamy z Wandzią na przeciwległych końcach tej samej ulicy :-) Beatko No cóż jeśli taka jest Twoja wola to ja mogę tylko przyklasnąć. Przy okazji, Enia wspomniała że co weekend przejeżdża przez Siedlce. Czy byłaby taka możliwość żeby zabrać Colaka do mnie na kilka godzin. Zdaję sobię sprawę że nie może zostać na noc, więc Enia może mieć kłopot (nie wiem na jak długo zatrzymuje się w Węgrowie). Tak tylko luzno pytam i jeśli byłby to problem, proszę to zignorować.
  21. Ma do dyspozycji ogród. Jeżdżę dużo rowerem i myślę o wspólnych wypadach. Musimy tylko opanować technikę.
  22. Od samego początku liczyłem sie z ewentualnością "odstąpienia" (to złe słowo) psiaka jeśli znajdzie naprawde kochający domek. Gdyby suczka nie miała cieczki Colak jutro cieszyłby moje oczy. Niestety ok. dwa tygodnie muszę czekać. Proponuję by los zdecydował. Jeśli w tym okresie znajdzie się odpowiedni chętny to nie ma sprawy (wiśta wio, łatwo powiedzieć). Jeśli jednak do końca cieczki nie będzie odpowiedniego konkurenta (warunki itp.) Colak jest mój. Przepraszam za offtopic: Suczka Dolores tęski (szczeka i wyje), a ja biedny siedzę i ją głaszczę :-) Tęsknić przestaje tylko wtedy kiedy wcina kiełbasę z grilla. Niestety i tak jest kwadratowa wiec jak ta tęsknota sie przeciągnie to nadwaga... Na zdjęciu w ogłoszeniu miała kilka m-cy mniej (teraz ma 11) i była jak zwiewny podlotek a teraz jak dwa podlotki do kupy wzięte. Muszę cos z tym zrobić. Zapomniałbym, suczka to mix husky i wilka. Przy okazji wrzucę fotki w wersji zwiewnej i aktualnej. Jest śliczna i gruba.
  23. Beatko Od kilku godzin mam suczke z Koszalina. O szczegółach napiszę przy okazji. Rozmawiałem dzisiaj telefonicznie z Wandzią. To bardzo mądra dziewczyna i wszyscy powinniśmy sie od niej uczyć. Z bólem serca ale stanowczo mówię - oddaj psiaka tylko w dobre ręce. Przychodzi mi to z ogromnym trudem ale raz złozonej deklaracji nie cofnę, nie leży to w mojej naturze. Tym bardziej że dostałem za to od Wandzi plusa więc wyszedłbym na "dupka". Ale przypominam, sprawdzcie warunki żeby mniej bolało...
  24. Beatko Wpadam do domu na chwilę i co słyszę: cytuję "Słuchaj, Katarzyna (dorosła córka) powiedziała mi dzisiaj, że powinniśmy wziąć dwa psiaki" Wniosek - wspomniała córce o psie. Sama też chce, ale jednocześnie chce zeby wyglądało że to z mojej inicjatywy. A ja na to ze porozmawiamy pózniej bo się spieszę. Szkoda że nie mogłaś zobaczyć jej miny. Sprawa drugiego paszczaka jest przesądzona. Jednoscześnie podtrzymuję kwestię kwarantanny (cieczka). Aktualna jest też klauzula że jeśli znajdzie się w tym okresie inny dom (ale musi byc naprawdę bardzo super) to daję Ci wolna rękę. W razie czego znajdziemy nastepnego chłopaka, a czuje przez skórę że teraz to żona będzie motorem ew. poszukiwań. Naprawdę bardzo się cieszę że trafiłem na to forum. Żona zaczyna odzyskiwać dawna równowagę psychiczną i witalność. Jestem Wam za to bardzo wdzięczny. Jesli nawet nie będzie to ten Colaczek to warto było ze względu na w/w. Jeszcze raz DZIĘkUJĘ.
  25. Proszę mi wierzyć, na dzisiaj po stracie naszych piesków (patrz avatar) żona jest inną osobą. Jest za wcześnie żeby proponować jej coś podobnego. Na forum jest dużo drastycznych przypadków, a ja chciałbym zaoszczędzić jej dodatkowych traumatycznych przeżyć. Jestem jednak prawie pewien że wcześniej czy pózniej połknie bakcyla (moja w tym głowa). W jej sytuacji najlepsza metoda to małymi kroczkami do przodu. Wczoraj póznym wieczorem powiedziała żebym już nic nie szukał w internecie w obawie o to że znajdę następnego paszczaka o którym serce jej będzie mówiło "przygarnij" a rozum "jeszcze nie". Powiedziała mi też że jej powściągliwość wynika z szacunku do piesków które odeszły bo to nie były przedmioty które zastępuje się "z marszu" nowymi. Poniekąd podzielam jej opinię.
×
×
  • Create New...