Jump to content
Dogomania

gallegro

Members
  • Posts

    6014
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gallegro

  1. [quote name='Olga132'][FONT=Times New Roman]gallegro a tak z czystej ciekawości: który to pies uciekł przed burza i się znalazł? Czy to chodzi o Florka, którego strażacy z Liwca wyłowili czy jeszcze jednego psiaka podobna historia spotkała?[/FONT] Tak, po tego psa zgłosił się właściciel. Niestety Mona wróciła do schroniska. Nowa właścicielka poinformowała mnie, że Mona zaatakowała jej 20 letniego syna podczas spaceru :shake:. W stosunku do pozostałych domowników była bardzo łagodna. Trudno jest mi w to uwierzyć po tym jak ją obserwowałem w schronisku, podczas podróży i po przyjezdzie do nowego domu. A mogło być tak pięknie...:-(
  2. Przed chwilą wróciłem z Węgrowa. Pojechałem z Panią pokazac jej wilkowetego psiaka. Niestety (to złe słowo) odnalazł Go właściciel po tym jak uciekł ze strachu przed burzą. Oglądając pozostałe psiaki Pani zdecydowała się na Monę. Zależało jej na tym, żeby psiak był łagodny w stosunku do dzieci, a Mona to typowa przytulanka. Za kilka dni sprawdzę jak Mona radzi sobie w nowej rzeczywistości i jakie warunki jej stworzono. Nowa właścicielka nie jest osoba majętną, ale ma wielkie serce dla psów (ma juz doświadczenie). Mona będzie mieszkała na parterze w 1-no piętrowym budynku (komunalne bloki w zabudowie szeregowej). Przed segmentami jest duży plac, a po przeciwnej stronie mały ogródek. Niedaleko są tereny zielone (łąki i pola) gdzie Mona będzie chodziła na dłuższe spacery. Byłem tak krótko, ale zauważyłem, że psiak trafił chyba w dobre ręce. Trzymam kciuki! Za tydzień pojadę na rekonesans, zrobię trochę fotek i podpisze umowę adopcyjną (dzisiaj zabrakło druków). W tym miejscu pragnę poiformować wszystkich, z którymi miałem przyjemność obcowac na tym forum, że ze wzgledu na okoliczności (b. poważne problemy rodzinne) nie będę mógł udzielać sie w takim stopniu jak dotychczas. Bardzo mi przykro, ale nie mam na to wpływu. Od czasu do czasu zajrzę na dogo, bo prawdopodobnie długo bez tego nie wytrzymam :shake:.
  3. Jutro jestem wstępnie umówiony z Panią na wyjazd do Węgrowa w sprawie ONka. Przed wyjazdem sprawdzę warunki itp. Trzymajcie kciuki :razz:.
  4. Z tego co wiem, to chyba nie. Za 10 dni będą wyniki badań zeskrobiny i będzie wiadomo jak można jemu pomóc. Można oczywiście wcześniej wystawić aukcję, jeśli uznacie za stosowne. Pisałem już w tym wątku, żeby zdolne ciotki przygotowały opisy do aukcji, a ja chętnie je wystawię.
  5. [quote name='enia']...Ja na razie slomiana wdówka i na plecy tego nie udźwignę( choć mam tylko 10 km do nich)[/quote] Enia, taka atrakcyjna dziawczyna jak Ty, złapie "stopa" w kilka minut. Jeszcze gość zawiezie Cię na miejsce i zatarga cały majdan. Sama mówiłaś że męża chwilowo brak.....:evil_lol: Pretekst masz jak znalazł..... P.S. Czy Mona ma szanse na domek? Na wątku chyba nie było info.
  6. [quote name='Aga_Mazury']...Czaruś, ale Ci wątek Ciotka Aga zajęła....i tak wiem, że się nie gniewasz :loveu:[/quote] Nie ma o tym mowy...życzenia są m.in. od Czarusia. Jestem pewien, że jak się o tym dowiedział, to merdał ogonkiem :lol: P.S. P.Jadwiga w rozmowie telefonicznej zwróciła mi uwagę na następujący fakt. Czaruś prawdopodobnie popuszcza mocz w boksie i przez to miał mokrą pupinkę. Pytała czy nie można zastosować jakiegoś podkładu który pochłaniałby wilgoć. Przyznam, że osobiście tego nie widziałe i nie znam skali problemu. Jeśli jest to nagminne, należałoby coś temu zaradzić. Jeśli ktoś będzie w najbliższych dniach u Czarusia, niech to sprawdzi. Ja będę przy okazji wyjazdu do stolicy i może to nastąpić pod koniec miesiąca. Może wcześniej zadzwonić do Psiego Losu i zasięgnąć informacji u zródła?
  7. :new-bday::new-bday::new-bday::new-bday::new-bday::new-bday: Droga.....co tam droga...KOCHANA Agnieszko!!! Z okazji rocznicy Twoich urodzin, przyjmij najserdeczniejsze życzenia od wszystkich dogomaniaków, z Panem Januszem Orzechowskim na czele :loveu:. Nie jest tajemnicą, że gdyby nie Pan Janusz, mało kto wiedziałby o Twoim jubileuszu. Myślę, że będę wyrazicielem opinii wszystkich czworonogów, łącznie z Twoim ulubieńcem Czarusiem, jeśli powiem: "Żyj nam dogociociu 200 lat" :loveu:. Serdeczne dzięki za Twoje SERDUCHO, ogromny zapał i wytrwałość w działaniu na rzecz niesienia pomocy potrzebującym zwierzakom. :Dog_run::Dog_run: :laola::laola:
  8. Aga, to niesprawiedliwe...nie miałem szansy na udzielenie odpowiedzi, bo byłem bez neta :cool3:. Ja naprawdę znałem odpowiedz... może choć jakaś nagroda pocieszenia... :razz:. No dobra...chłopaki nie płaczą...chyba, że ze szczęścia :multi:.
  9. Folen juz pisała, że czeka na info od Azzie na temat strony, która jest gotowa i wymaga tylko aktualizacji. Może ktoś ma z Nią bezpośredni kontakt?
  10. Odpowiem dyplomatycznie: Nie potwierdzam i nie zaprzeczam :lol:. Pan Janusz o tym nie wspomniał, a ja nie zapytałem.
  11. Zapomniałem napisać, że Psi Los ma od wczoraj nowego podopiecznego. Jest nim maleńki kociak, który prawdopodobnie został podrzucony, w czasie naszego pobytu, w okolice lecznicy. Okazało się, że już jutro będzie miał Swój domek. Jest to chyba najszybsza adopcja jakiej byłem świadkiem ;) (dziękuje domkowi :loveu:). Informację i zdjęcie zamieszczam dzięki uprzejmości Pana Janusza.
  12. [quote name='fidelek2']Czy jest możliwość zaadoptowania wirtualnie jakiegosć psiaka z Węgrowa??? :oops:[/quote] Proszę jaśniej. Domyślam sie o co chodzi, ale chciałbym mieć pewność :razz:
  13. Niedawno, podczas rozmowy telefonicznej Pan Janusz oznajmił mi, że Nora jest już w nowym domku :multi:. Przygarnęła Ją wspomniana wcześniej dziewczyna, dzięki której Nora żyje (powiadomiła Psi Los o jej pogryzieniu). Folen miała rację, pisząc o Jej oczach, każdy by się zakochał ;). Fifka na razie nie wróciła więc jest prawie pewne, że spodobała sie nowym opiekunom (nie mogło byc inaczej) :multi:. Niestety Puszek za bardzo sobie pozwalał i drut ustalający złamaną kość przebił ją :shake:. W związku z tym czeka Go dodatkowy zabieg. Nie jest to jednak poważna sprawa i za kilka dni wszystko powinno wrócić do normy.
  14. [quote name='enia']A czy wiadomo ile ta wizyta kosztowala? robimy jakąś zbiórke na leczenie Dejka?[/quote] Enia, przyznam że sprawa wygląda trochę dziwnie. Kilkakrotnie prosiłem żeby pan Janusz "skasował" mnie za tę wizytę, a On nie chciał o tym słyszeć, a na dodatek, jak sie wyraził, jest jeszcze duża nadpłata na poczet Czarusia. Mówiłem, że to odrębny temat, ale nie chciałem nalegać ze względu na okoliczności związane z dość delikatną sprawą, o której porozmawiamy osobiście. Mam nadzieje że przy następnej okazji uda sie nam to doprecyzować. Tak czy siak, biorę na siebie koszty tej wizyty z lekami włącznie. Myslę też, że można zacząć zbierać jakieś pieniążki na poczet badań i dalszego leczenia.
  15. [quote name='Aga_Mazury']...zaczynam poważnie zastanawiać się nad przeprowadzką do Warszawy...:loveu: ....[/quote] Nie ma co się zastanawiać...pakuj manatki i przyjeżdżaj ;). Wytarmoś i wymiziaj wszystkich swoich podopiecznych. Szczęściarze...mają Ciebie...:loveu:.
  16. Enia, zauważyłem, że Dej podczas podróży i pobytu w Psim Losie, był zupełnie innym psiakiem. Uśmiechał się nawet nieśmiało i w niczym nie przypominał tego biednego Deja, stojącego przy budzie z zaropiałymi oczkami. Niech mi tylko ktoś powie, że psy są głupie :mad:.....;). Tak jak wszyscy dogomaniacy, staram sie pomagac zwierzakom w miare swoich możliwości. Po przeczytaniu "złotej myśli" ze strony "Kundel Polski" (autorem jest Pan Janusz), w obawie przed gorącą smołą, robię to z jeszcze większym zapałem :evil_lol:.
  17. Tak jak wcześniej sygnalizowała Folen, udało nam sie szczęśliwie odbyc podróż do Psiego Losu i z powrotem. Cezary (Dej) był bardzo spokojny w czasie podrózy, ale pod warunkiem że leżał na kolanach kierowniczki P. Jadwigi. Dzisiaj oczka wyglądały już niezle (od kilku dni zapuszczane miał kropelki). W lecznicy został zbadany i pobrano zeskrobinę dla dokładnego zdiagnozowania. Wynik będzie za dwa tygodnie. W tym okresie Dej będzie spryskiwany jakimś specyfikiem. W lecznicy dostał dwa zastrzyki (nie pytajcie jakie :razz:). W czasie pobytu w Psim Losie odwiedziliśmy przeuroczego Czarusia. Nie chcę sie powtarzać więc zapraszam na jego wątek.
  18. To nie jest dobry pomysł. Pan Janusz to nietuzinkowy człowiek o WIELKIM sercu, a przy tym absolutnie niemałostkowy, dlatego myślę że takich przeprosin nie oczekuje. Tym bardziej że osobiście nie brał udziału w tej "polemice". Rozmowa z nim jest jednak ze wszech miar wskazana i może być bardzo pouczająca :razz:. Zaznaczam, że to jest moje osobiste zdanie na ten temat, a ja przecież nie musze mieć zawsze racji ;).
  19. [quote name='Aga_Mazury']...wczasy na Mazurach masz free ;)[/quote] Aga, myślę że Czaruś powinien jechać z opiekunem. Nie widze innych kandydatur więc niniejszym ja się piszę. Żona jest zazdrosna więc samego mnie nie puści. Córka wspomniała że uwielbia jeziora, a ponieważ ma męża i małe dziecko więc wpadniemy całą piątką :lol:. I tak masz szczęście, że syn jest za granicą :razz:. Zastanawiam się czy zabrać Czarusia - taki upał :evil_lol:. My to jakoś zniesiemy..... a Ty?
  20. Nie dalej jak godzinę temu miałem juz gotowy tekst do wklejenia. Na szczęście najpierw zdałem relacje z wizyty w Psim Losie na wątku Czarusia. Okazuje sie że tekst jest już "wczorajszy" i nieaktualny. Bardzo sie cieszę z tego powodu. Winien jestem jednak małe wyjaśnienie. Zadałem sobie sporo trudu żeby spotkać się z Panem Jandą lub kimś kompetentnym w celu przeanalizowania dokumentacji na temat Ognika. Niestety biuro przy Puławskiej było zamknięte :crazyeye:. Byłem dwa razy, po czym telefonicznie skontaktowałem się z Panem Jandą. Niestety wszystko na nic :shake:. Następnie odbyłem rozmowę z panem Januszem, który z anielską cierpliwością opowiedział mi z detalami całą historię. Efekt jest taki, że w tej chwili nie mam zamiaru czegokolwiek sprawdzać, a tym bardziej oceniać. Proponuję zostawić wyjaśnienie tej kwestii zainteresowanym. >kacha_wawa, doceniam to, że potrafisz być samokrytyczna. Nie każdego na to stać ;). Ze swojej strony również chce Cię przeprosić za ostry ton moich wypowiedzi, płodzonych na prędce w ferworze walki...:cool3: Jeśli chodzi o Fifke, warunkiem Jej adopcji jest sterylka, ale Pan Janusz obiecał wziąć to na siebie. Nową rekonwalescentką Norą, również ktoś się interesuje. Puszek jest już wesoły i w tak dobrej formie ma większe szanse na domek. Bądzmy dobrej myśli.
  21. Szczęśliwy Puszek... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img469.imageshack.us/img469/399/rimg0557arc3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img469.imageshack.us/img469/5122/rimg0559afr7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img131.imageshack.us/img131/4881/rimg0561azn6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img56.imageshack.us/img56/2958/rimg0562adj0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img300.imageshack.us/img300/853/rimg0563ahb0.jpg[/IMG][/URL] Ja też umiem szczekać... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img149.imageshack.us/img149/8426/rimg0564arf3.jpg[/IMG][/URL] Puszek łasi się do dogowujka ;)... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img86.imageshack.us/img86/5706/rimg0565akc6.jpg[/IMG][/URL] Powrót ze spaceru... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img489.imageshack.us/img489/7770/rimg0566agx4.jpg[/IMG][/URL] Czaruś , Cezary (Dej) i Folen... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img59.imageshack.us/img59/955/rimg0571adz2.jpg[/IMG][/URL] Cezary... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img301.imageshack.us/img301/4592/rimg0572ane6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img522.imageshack.us/img522/7401/rimg0575aop5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img82.imageshack.us/img82/6719/rimg0577anv4.jpg[/IMG][/URL] Pani Jadwiga prosiła abym w Jej imieniu podziękował wszystkim, którzy są cały czas z Czarusiem (choćby tylko wirtualnie) :loveu::loveu::loveu:
  22. Kiedy zajechaliśmy do Psiego Losu, kierowniczka węgrowskiego schroniska od razu pobiegła do Czarusia. Kiedy Ją zobaczył, zaczął piszczeć i szaleć z radości. Nie widziałem tego momentu, ponieważ musiałem pojechać z Panem Januszem wyjaśnić pewną sprawę, ale kiedy wróciłem Pani Jadwiga opowiadała mi o tym z ogromnym wzruszeniem. Czaruś był juz na spacerze i zachowywał się jak na playboy'a przystało. Ignorował (może to taka gra :razz:) Fifke i nawet nową adoratorkę Norę. Czaruś w ostatnim czasie zdał sobie sprawę, że jest w centrum zainteresowania i skwapliwie to wykorzystuje. Radzi sobie znakomicie. Biega z uśmiechem na pysiu. Żadne przeszkody nie stanowią dla Niego problemu. Pani Jadwiga zabrała Czarusia na daleki spacerek w okolice sklepu, gdzie swoim pojazdem wzbudzał ogromne zainteresowanie. Wszędzie zaglądał, wszystko Go interesowało. Pani Jadwiga była Nim oczarowana. Jeśli chodzi o Jego przejawy agresji, zdaniem wszystkich, wynika to z ucisku stosowanego przy oddawaniu moczu. Po wysikaniu się Czaruś jest spokojny i nie ma żadnego problemu. Dzisiaj problem ten i tak prawie nie wystąpił. Jeśli chodzi o inne psiaki to Fifka ma duże szanse na adopcje (warunkiem jest sterylka, ale Pan Janusz obiecał zrobić to we własnym zakresie). Norą interesuje się dziewczyna, która powiadomiła Psi Los o jej pogryzieniu. Puszek jest najszczęśliwszym psem pod słońcem. Ledwo Go poznałem. Biegał za Panem Januszem w kółko jak opętany, łasił sie do wszystkich i nie było juz śladu po jego smutnym pysiu. Przywieziony na badania Cezary (nie mylić z Czarkiem) był bardzo spokojny. Spacerował, ale nie zbliżał sie do pozostałych psiaków. W związku z jego dolegliwością, została pobrana zeskrobina i oddana do specjalistycznej analizy. W międzyczasie zastosowano tymczasowe leczenie. Na koniec zaproponowałem uruchomienie kamery internetowej, na co Pan Janusz wstępnie wyraził zgodę. Strona Kundel Polski zmienia właśnie swoje oblicze (uwzględnione zostaną nasze sugestie) i dodatkowo będzie wzbogacona o forum, które ma być wyposażone w szereg ciekawych opcji, ale szczegółów na razie nie zdradzę :razz:. Przepraszam, że pisze dość chaotycznie, ale chce jak najszybciej przekazać w/w informacje. Jeśli o czymś istotnym zapomniałem, proszę pytać. P.S. Niebawem wkleję pozostałe zdjęcia.
  23. Na razie fragment fotoreportażu (niebawem relacja z wizyty): [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img254.imageshack.us/img254/7564/rimg0560akm6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img369.imageshack.us/img369/9870/rimg0567adn9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img369.imageshack.us/img369/5559/rimg0569art6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img64.imageshack.us/img64/3623/rimg0570afe7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img64.imageshack.us/img64/1994/rimg0574acg0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img307.imageshack.us/img307/5168/rimg0576agl3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img507.imageshack.us/img507/9462/rimg0578avw4.jpg[/IMG][/URL]
  24. Wyznacz proszę dogodny dla Ciebie termin, a ja mimo nawału obowiązków, pofatyguję się osobiście żeby ostatecznie wyjaśnić całe zamieszanie. Błagam Cię tylko o jedno - do tego momentu nie pisz na ten temat więcej na forum. Mam nadzieję, że przynajmniej tyle możesz zrobić "od ręki". P.S. Mam nadzieję że Olafek nie jest Twoim "alibi" na dzisiaj. Wystarczyłoby pół godziny i sprawa byłaby jasna.
×
×
  • Create New...