Jump to content
Dogomania

wisela1

Members
  • Posts

    6246
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by wisela1

  1. ło matuchno......Nie da się wyjść z budynku - lodowisko :-( Może później trochę odpuści bo jak nie to znowu bida..... Zaliczylismy z Ksieciuniem tylko trawniczek pod blokiem... Nie odeszłam od budynku ale i tak wystarczyło żebym miała zapewniony koszmarny dzień.... Wyszliśmy dosć późno, przed szóstą. Zatkało mnie jak zobaczyąłm ile kocinek sie kręci. Wędrują slalomem między samochodami. Jest znacznie gorzej niż myślałam jeszcze wczoraj wieczór.. Nie mam wątpliwosci ze ludzie niedługa zaczną biedy truć a nie wykluczone że częsc tutejszej "złotej młodzieży" wykorzysta je do "zabaw".......... Pisałam kiedyś jak to tutaj wygląda.......... Kocha sie tylko SWOJEGO zwierzaka, i naogół jest to pies.Choć ta "miłosc" też bardzo róznie wyglada.... Domowy kotek jest rzadkościa....
  2. Co potrzebuję? Ja nic.......... Podopieczni potrzebują jeść. Jedzenie mokre i suche.....
  3. [quote name='panbazyl']i po podarunkach od mikolaja.... tez przybywa bid. A z tymi bazarkami to czysty absurd bardzo często. Jakos trzeba naginać wszystko a pomoc potrzebna od wczoraj przecież.[/QUOTE] Masakra......... Nie damy rady. Zostałyśmy same.... [B][COLOR="red"] HELP !!!!![/COLOR][/B]
  4. Odkryłyśmy NOWĄ kocią siedzibę............ Teraz pytanie, czy to są te kociny które wyjadały cichcem na "naszych" stołówkach czy jakieś nowe sieroty... Siedziba jest niedaleko smietnika więc prawdopodobnie i psie podjadały... Obstawiam po połowie....bo ze zwierzakami wolnożyjacymi jesteśmy "na bieżąco". Wiadomo było ze jest więcej niż się ujawnia, le teraz to już widać całkiem nowe... Dziewczyny mają teorię która graniczy z pewnościa... Ja tu od niedawna to jeszcze nie mam TAKICH obserwacji... Ludziska z bloku zwożą ze wsi "zbedne" psiaki i kociaki... Wypuszczają i mają ich los gdzieś... Są wariatki co prowadzą stołówkę.... ZAWSZE jakieś nowe pojawiają sie po wyjazdach swiątecznych dłuższych weekendach i wakacyjnych.. Z tego co widze to coś w tym jest.... Nie wyrobię.... a bazarki na bezdomniaki niedozwolone.... To jest duzo za wiele jak na mozliwosci nas trzech....
  5. Poranna galeria. Właśnie minęła 4,00 Mój skarb nad skarby... Rexiunio - Księciunio [URL=http://img441.imageshack.us/i/porannagaleria005.jpg/][IMG]http://img441.imageshack.us/img441/3854/porannagaleria005.jpg[/IMG][/URL] Tyle ze zdążyłam usiąsc przy biurku... Dyziek i Febe [URL=http://img441.imageshack.us/i/porannagaleria001.jpg/][IMG]http://img441.imageshack.us/img441/2549/porannagaleria001.jpg[/IMG][/URL] To ja idę na kolana..... [URL=http://img703.imageshack.us/i/porannagaleria002.jpg/][IMG]http://img703.imageshack.us/img703/9239/porannagaleria002.jpg[/IMG][/URL] Hektorek przywłaszczył sobie poduszke.... [URL=http://img818.imageshack.us/i/porannagaleria003.jpg/][IMG]http://img818.imageshack.us/img818/6250/porannagaleria003.jpg[/IMG][/URL]
  6. [quote name='panbazyl']co to z tymi telefonami? Jakaś zaraza czy co?????[/QUOTE] Ani chybi.... Jakiś wirus Ja przepraszam że wyjeżdżam z takim g.....nym tematem ale usiłuję coś pojąć... Mój ukochany Księciunio jest mocno trzustkowy. Od dawna nieprzerwanie dostaje Kreon i jest na ścisłej diecie. Kurczak bez skóry i kostek i ryż gotowany na wodzie z jarzynkami. Qpale opanowane, . Czasem jednak po jedzeniu widzę ze zjadłby jeszcze. Nie często, ale dam psinie na dokładkę troszkę chrupek. Takich z wyzszej półki właściwych dla osobników z problemami trawiennymi. I wtedy są 3 a nawet 4 qpale wielkie ale zdrowe. I nie kumam czy Rexik ma aż takie złogi w brzusiu? Ale jak dodam odrobinę błonnika do gotowanego jedzonka to biegunka murowana.... Chrupki też nie rozwiazują sprawy do końca bo ma po nich naogół wzdęcia i muszę Espumisan włączyć, a skarbuś już dostaję i tak potęzną porcję leków codziennie....
  7. Mój telefon odchodzi na drugą stronę mocy:placz::angryy:
  8. Wiem. I dobrze. Ja tylko tak czasem chcę z siebie wyrzucić troski... Nawet mnie to czasem potrzebne choć sama sie temu dziwię.....
  9. Wiem, nawet wypatrywałam ale z zachowaniem Rexiulka teho nie skojarzyłam. Zaden z 4 dzisiejszych spacerków się nie udał i do tego 2 razy się rozjechał przed blokiem i raz na schodach....
  10. Księciunio juz nie chce spacerować.... Siknie i ciągnie do domu... A pogoda taka jaką lubi....:placz:
  11. Karmicielki są, ale się podzieliłyśmy. Chodzimy do różnych stołówek... Ja mam piwniczne i stołówkę między garażami. Te najbliższe.... Koszt sterylki teoretycznie pokryć moze przytulisko sandomierskie, ale jest problem z przetrzymaniem kocin po.... W lecznicy może zostac max 1 dobę. Przytulisko kocin nie przyjmuje bo nie mają gdzie..... Zakłądając nawet że ja 1 wezmą to i tak doopa zbita bo jak trzymac kocinę tydzień w kontenerku.... Klatki nie mam. Mieszkanie wynajmuję wiec też za bardzo rządzić się nie powinnam. No i jak juz raz próbowałam wprowadzic kocinę to się tak Rexika wystraszył ze przy okazji mnie twarz poharatał... Drugiej karmicielki córka ma takie uczulenie na kociny ze wystarczy jak sie otrze o któregoś mojego to już sie zaczyna krztusić, smarkać i płakać W domku maja psa. Trzecia odpada bo tam calutki dzień nie ma nikogo w domku..... Kociny już się na tyle ze mną oswoiły ze niektóre mogę wziąc na ręce...
  12. Toż nie wątpię że to kocina tyle że taka bardzo nie kocia.... Ja sie na rasach nie znam, jakoś dziwnie mnie to nigdy nie interesowało. Mam ogromną słabość do skrzywdzonych szczególnie staruszków, a jak wyglądają to już mi całkiem dynda... Mój Staszek w tej kwestii miał bardzo sprecyzowany pogląd - prawdziwy pies to owczarek niemiecki, prawdziwy kot to bury dachowiec. Reszta to podróbki. Lubił duze psy.... Ale to wszystko i tak szło bokiem kiedy napatoczyła się Dakota (ratlerkowata), a później Bunia (niewiadomoco) ...Kociny "kolorowe" tez szybciutko rozkradły Mu serce....
  13. [quote name='panbazyl']to ja mam jednak dziwnego kota - w domu myszy nie łapie, nie łazi mi po meblach - jedynie czasem na stole położy się spać, nic ze stołu nie weźmie (poza pomidorem surowym i zielonymi oliwkami), uwielbia spać tam gdzie jest zimno. No ale doopkę mu muszę myć jak sie gdzieś mleka napije.... Bo sam tego nie zrobi.[/QUOTE] I jesteś absolutnie pewna że to jest NAPEWNO kot.............? Moje nawet pomagają mi porządek w szafach utrzymać.......
  14. [quote name='panbazyl']ciesz się, że jeszcze nie korzystają z internetu...[/QUOTE] Ale za to z klawiatury - pasjami !!!!!! Potrafią wyciągnąć.... Nie masz pojęcia co czasem zastaję na monitorze.....
  15. Martwiłam sie wczoraj.... goście stołówek byli zdekompletowani. Mało ich przyszło. Efekt strzelanek... Ale dzis już odwiedziłam nawet przed czasem dwie stołówki to bidulki moje już czekały wygłodniałe..... Chyba 2 dni nie jadły chudzinki moje sierotki........ Teraz idę do trzeciej bo też napewno niecierpliwie wyglądają już jedzonka i mleczka....
  16. Zbliżam sie do biurka z drugą kawą aby zajrzec do gazet............. [URL=http://img252.imageshack.us/i/usiadam.jpg/][IMG]http://img252.imageshack.us/img252/2764/usiadam.th.jpg[/IMG][/URL]
  17. [quote name='panbazyl'] :) Dla niej po prostu wolność jest za trudnym elementem życia. Musi mieć bacik.[/QUOTE] Polska dusza............... Bardzo słowiańskie ;-)
  18. już nie mam wątpliwości - dostałąm eksmisje.....a [URL=http://img408.imageshack.us/i/exmi.jpg/][IMG]http://img408.imageshack.us/img408/6636/exmi.th.jpg[/IMG][/URL]
  19. Czy to jeszcze MOJE biurko ? [URL=http://img404.imageshack.us/i/biur.jpg/][IMG]http://img404.imageshack.us/img404/8621/biur.th.jpg[/IMG][/URL]
  20. [quote name='panbazyl']to wspaniale! A ja zaczęłam rok od poszukiwania Piranii, bo dostała szwędalskiego.... Nie z powodu petard a tak ogólnie. Miała okazję to zwiała. Znalazłam ją oczywiście mocno obszczekującą sie przez siatkę z psem u sąsiadów poł kilometra dalej. [B]Ona jest koszmarna![/B][/QUOTE] Nie ma koszmarnych zwierzaków......... To MY z niektórymi nie umiemy się dogadac Wieczorny spacer był bardzo nerwowy............ COŚ wisiało w powietrzu i Księciunio to czuł. Ale przeżyliśmy. Księciuno Relanium, Stresnal i na dokładkę Kalm Acid, a ja korki w uszach....., a ze juz jesteśmy oboje głusi to wystarczyło. To co tu było to pryszcz w porównaniu do Krakowa..... Poranny spacerek był taki trochę na wariackich papierach, był jeszcze niespokojny, ale się udało skupić wiec jest OK.
  21. Cudne zakończenie roku !!! 11-ty zaginiony szczeniaczek odnaleziony !!! Ma domek i miewa się doskonale !!!
  22. 11-ty szczylek odnaleziony. Ma domek, ma sie dobrze i mieszka przy PKP. Uffff... udało się zlokalizować zaginione dziecko . Cudne zakończenie roku.
  23. Zaczęło się !!!!! :angryy: :-x:olympic: :stormy-sad:
  24. Ja już sie trzęsę na samą myśl co sie będzie działo choś jeszcze nie strzelali..... Widziałam jak tatusiowie bazrozumni wnoasili do bloku całe naręcza petard... Nadzieja że część wyjedzie gdzieś.....Moje koty piją wodę. Mleko uwielbia Rexik ale z powodów trzustkowych Księciuniowi nie daję....Mam resztkę chyba jeszcze 6 buteleczek pozostałych po okresowej dobroczynności przytuliska i daje bezdomniakom....ale już wplatam od jakiegoś czasu krowie.... Też przestane bo już popodrastały....
×
×
  • Create New...