Jump to content
Dogomania

wisela1

Members
  • Posts

    6246
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by wisela1

  1. [quote name='Iv_'] Ela, aleś Ty poranny ptaszek :crazyeye:[/QUOTE] Nooo.Ja wogóle nie potzrebuję dużo snu. 4 godzinki wystarczą pos warunkiem ze nie jestem w trakcie budzona, co niestety przy mojej zwierzorodzince rzadko sie zdarza. A tak wogóle to rankiem jestem sprawniejsza i psychicznie i fizycznie i umysłowo. I najlepiej jak by się dało o świcie najeść na całą dobę, pozmywać, posprzątac i mieć spokój. Lubie gotować ale nie lubie odrywać sie od żadnej pracy którą akurat w danej chwili wykonuję... Kiedy robię dekoupage albo szyję czy szydełkuję lub dziergam na drutach czy czasem haftuję i muszę to przewać dla garów to mnie szlag trafia. Jedynie spokojnie odkładam robotę jak z Ksieciunio sobie spacerek umyśli....
  2. A my już się ogarnęliśmy i idziemy na spacerek........
  3. Chyba 6 lat tu jestem już i uparcie twierdzę że każda kolejna zmiana jest na gorsze. To tak jak "Przekrój" - kiepściał od pierwszego numeru aż w końcu z gazetki zrezygnowałam.... z dogo jakoś jeszcze nie mogę.
  4. [quote name='Iv_']Permanentnie[B] nie zalogujesz[/B] się na Firefoksie :roll: Na IE tak :roll:[/QUOTE] Wysłałam pytanko.......... Poczekamy, pożyjemy, zobaczymy.
  5. Martwiłąm się o te moje wolnożyjące kocinki.... Malutko ich było ostatnio. A tu dzisiaj niespodziewajka ! Wyszłam po 12-tej z Księciuniem bo taką chęć łaskawie wyraził, a w pobliżu bloku już kociny na nas czekały i to aż 7 na jednej stołówce. Biegły za nami cały czas. Musiały być bardzo głodne bo zaopatrzenie na stołówki idzie ok. 16-tej. Zwiedziły sobie kawałek świata i wróciły z pustymi brzusiami. Boczki pozapadane.... Moze były gdzieś zamknięte.? Oczywiście natychmiast jedzonko do mikrofali żeby nie było takie prosto z lodówki. Jest wystarczająco zimno... I biegiem do głodomorków. Miśki już sobie pojadły, po drodze nakarmiłam z rozpędu i piwniczne. Tu też czekała mnie niespodzianka. Były bardzo głodne. Na tamtej stołówce to jeszcze prawdopodobne ze jakis psiak wyjadł, ale w piwnicy napewno NIE. To co mi przychodzi do głowy jest przerażające...... mieszka tam duuuuuużo dzikich kotów. Ja wynosze porcje taką mniej wiecej na 4 - 5 brzuszków............
  6. No widzisz.. u mnie to samo. Teraz jeszcze wyczaiłam ze kwadracik wędruje między pieskiem i kotkiem, a czase nawet sprytnie się chowa za psim uszkiem... Weszłam na wątek ten co jest na dole reklamy.... Jakoś zadowolonych z TAKIEGO partnera strategicznego na dogo nie ma wielu.... No to weszłam do hussa po zakupy. Pomyslałam że jak coś kupię, zwierzakom bedzie pasowało to i ja nie będę tak wrogo już nastawiona nawet do tej reklamy. I zepsułam sobie dzień.... Puszka dla kotka 400 g - 14 PLN Sprzedawane w pakietach po 6 za 84 złocisze.... Dla nas pakiecik dziennie X 30 dni drobniutkie 2,500 z ogonkiem.... To nie jest karma dla tych co kochają zwierzaki. To jest karma dla tych co kochają swojego jedynaka....... Ale też nie jestem pewna ilu na to stać....
  7. Roznegliżowałam kompusia. Zdięłam oba boczki, może jeszcze troche pożyje intensywniej wietrzony.
  8. Wyczerpuje się moje cierpliwośc do rzeczywistości.... Komputer wyczyszczony, ale smierdzi kiedy pracuje. Pewnie za chwilę się spali... Nie było oświetlenia ulicy 3 doby. Ciemności Egipskie, przynajmniej ja miałam problem z dojściem nawet do śmietnika ze o wieczornym spacerku Rexika nie wspomnę. On też nie toleruje ciemności... Teraz dla odmiany lampy palę się dzień i noc.... ale dla równowagi nie ma swiatła w budynku. W mieszkaniach jest ale kiedy nie ma na korytarzach to i antena zbiorcza nie działa z tv wiec separacja... Przy kompie nie posiedzę dłuzej bo strach przed ogniem, tv nie pogada, zwierzaczki też już nie uprawiają ze mną zycia towarzyskiego bo większosc czasu spędzają w objeciach Morfeusza... A ja tłukę się od sciany do sciany i główkuję gdzie tu jeszcze można znaleźc jakieś możliwie tanie jedzonko dla nich... Czytać wieczorami przy lampie już za bardzo nie moge bo oczy nie te..... Ni to miasto ni to wieś,a zaledwie ok 20 min spacerkiem do pięknej starówki... Chyba lepiej w jakimś eremie z daleka od jakiejkolwiek cywilizacji.... Przynajmniej niczego sie wtedy nie oczekuje... A tam, zamykam sie. Zdiabliłam sie na realia i donikąd tą drogą nie dojdę. Jak zamilkniemy to znaczyło będzie że komp sam albo my razem z nim poszliśmy z dymem...
  9. No fakt...Nawet BARDZO bardzo dawno.... Tym bardziej się cieszę.... I jeszcze raz o logowaniu..... Ja login muszę wpisać, czasem wystarczy 1 literka i wyskakuje podpowiedź, hasło wskakuje samo, a zapamiętać się nie daje bo kiedy kliknę kwadracik to otwiera sie reklama karmy.......
  10. A u nas zimnica nadal.... Byłam u kocin...zimno biedakom... Zeszłam do piwnicy, wkładam kluczyk do kłódki, a ty jakiś ruch, szuru buru i orzez dziorę w drzwiach pod skoblem wyskoczył na mnie jakiś dziki kotek.... Kocina sie wystraszyła, ja nie mniej. Musze przemeblować piwnicę i na regale zostawić jakieś posłanko..... To już nie pierwszy raz ;-) Już trzeci raz widziałam dziś samotna psinę....Czarno-biały, taki z wiekszych średniaków...... A dogo.Rano były jaj z czasem....Czas dogo był do przodu ponad godzinę.... Bazylku, ja na pzrykąłd niwe zamykam dogo, tylko wyciągam kolejna z ulubionych, a kiedy na dobre wyłączam kompa to zamykam po kolei wszystko krzyżykiem. Zawsze są przynajmniej 3 otwarte....
  11. A ja tam nic nie kombinuję. .Jestem czarrrrrrrrrrrrrna ..... Nie. nadal TO słowo nie przechodzi mi ani przez gardło ani przez palce. Od czasu do czasu zaplącze się na mnie kawałek szaroburego ciucha................ Dzisiaj od wielu, wielu, wielu lat obudziłam się PO SZÓSTEJ !!! Niebywałe. Sama się wystraszyłam jak zerknęłam na zegar. Normalnie o takiej porze to już mam zaliczone 2 wielki kawy, przechadzkę z moim Ksieciuniem, nakarmione i oporządzone kociny, ogarniete mieszkanie i zaliczone wiadomości prznajmniej z onetu i gazety... Masakra, tak zmarnować poranek. A poranek u nas mroźny, wiatr zerwał mi czapkę naciągniętą na uszy i prawie ze na oczy, a Rexiulek miał problem ze spacerkiem z powodu oporu powietrza. W przeciwnym kierunku nie chciał isc... Właściwie to wogóle nie chciał iść.... Wczoral padało to dzisiaj zrobiło sie ślisko. Dosłownie tafla lodu, cieniutkiego, ale lodu..... Po trawie też Panu nie pasowało bo zamarzniete grudki ziemii drażniły podusie na łapkach.... Oj, jeszcze trochę i zażyczy sobie Książę nocniczek..... Siedzę przy biurku, nad głową kratka od szybu wentylacyjnego, słyszę jak wiatr hula wewnątrz. Aż huczy. Paskudne to..... Okropne wrażenie Dogo też sie chrzani nadal...... Wywala zanim skończę posta. Tak już ze 3 dni Nie moge sie zalogować na stałe bo okienko jest w obrębie reklamy.....
  12. Noooooooooooooo, czarny to faktycznie jesienny;-) U mnie w szafie i szufladach 99,99 % to czerń.... Taka ponura jestem.
  13. U Was słoneczko a u nas pada....
  14. ZAPRASZAM [url]http://www.dogomania.pl/threads/202147-PONCZA-NA-TYMCZASIKI-do-20-go-lutego-godz.-22-czasu-normalnego?p=16295784#post16295784[/url]
  15. [quote name='Isabel']Śliczna ta włóczka, ja też lubię takie jesienne kolory :)[/QUOTE] Iv_ raczej tego nie podziela. Ona jest rozkochana w "gorących" barwach. Takie afrykańskie klimaty, trochę Jamajki i koniecznie brazylijska zieleń.....
  16. [quote name='Iv_'] skrzynkę sobie wyczyść ;)[/QUOTE] Ty tez..... ;-)
  17. Doookłaaaaadnieeeeeeeee !!! Nawet ten kolorek obstawiałam ;-) Bez frędzelków 60 cm to 30 dkg powinno wystarczyc. Frędzelki "pożerają" duzo włóczki
  18. Dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugaśny i szeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeroki to napewno nie mniej niż 40 dkg a lepiej 50 dkg. W moherku "na wagę" wchodzą kłaczki które długości nie dają...... Daj mi link do tej włóczki i w centymetrach w przyblizeniu podaj szerokość bo długość to myślę że ok. 2 m. plus ew. frędzelki... Wydaje mi się ze już wyczaiłam o którą włóczkę Ci biega ale chcę się upewnić. (biferno?) Przeliczyłam. Jeśli to ta włóczka o której myślę to 40 dkg wystarczy na wieeeeeelki szal
  19. Sie napisał drugi raz, a mnie się zapomniało jak się kasuje.....
  20. [IMG]http://vicrochet.blox.pl/resource/mistyfog5.jpg[/IMG] Proste jak drut....... i drutami wydziergane...... Zastanawiałabym się nad wzorem..ten jakiś taki.......mało wyrazisty. Ale to kwestia gustu... decyzja należy do Ciebie....
  21. [quote name='panbazyl']jejuśku - jakie piekności wyciągacie!!!! ech. Tylko ja musiała bym cala garderobę zmienić dla takiego szala :evil_lol:[/QUOTE] Mnie sie też bardzo takie rzeczy podobają , ale ja jestem siermięźna baba..... Najwyzej co to przetransponowana na bure barwy mieszanka hippi z boho z odrobiną westernu bez żadnych kamizelek z przewagą portek.... Ale się samookreśliłam....
  22. Tępam jak szpadel była, dzieki Wam zmądrzałam i wróciłam do stanu poprzedniego. Nawet nie wiedziałam że sama sobie mogę przestawić.....
  23. [quote name='Iv_'] Ela, a mam takie pytanko. Ostatnio znalazłam na necie zdjęcie takiego szala cieniuśkiego jak mgiełka z moherku, że wszystko mi opadło :mdleje: ciekawa jestem czy potrafiłabys taki :hmmmm: [/QUOTE] Z wrodzoną skromnością powiem że raczej nie mam wątpliwości..... Ja sie przymierzałam do takiego szala - mgiełki ale kolor cienitkiego moherku jaki jeszcze mam jest mało popularmy (takie cosik miedzy seledyn, miętą i rezedą} i dlatego sobie odpuściłam. A tak zupełnie na marginesie to jak Wiedźma sie nie zbuntuje to lada chwilka powinien być ponczkowy bazarek. Ponczki znane i nie znane.... Nie zmieniałam ustawień. Akurat pisałam któryś pościk - zamrugało, zniknęło i pojawiło sie ze zmienioną numeracją.....
  24. No fajnie. Czarymary, hokuspokus. Niedawno "świetowałam" stronę 700-tną a dziś rozpoczęłam 300-tną........... Szkoda ze dla mnie czas sie nie cofa............
  25. [quote name='Iv_']U mnie wieje mało łba nie urwie :roll: ale jest ciepło, rzekłabym wiosennie ;)[/QUOTE] I z wiosną nadszedł Twój czas...... Do swiąt zapewne przyozdobisz łózeczko.....
×
×
  • Create New...