-
Posts
6246 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by wisela1
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Ja już nie wiem ile kocinek mam w piwnicy..... Kiedy schodzę zapełnić miseczki wychodza 3 - 4. Ale po tempie i ilościach jakie pochłaniają widać ze musi być ich chyba 2 razy tyle..... Te "widoczne" nie są przecież głodne, nie łykają wiec aż takiej ilości. Ciocia Asiaf podesłała dla moich bezdomniaczków worek suchego.... To niknie.. Wsześniej jak (oprócz gotowanego oczywiście ) postawiłam pudełeczko kwadratowe po 400 g margarynie to miały 2 a czasem nawet 3 dni.... Teraz codziennie ledwie kilka chrupek na dnie zostaje..... Wczoraj jak zeszłam to oczywiscie wszystko było puściutkie i obok w trzech miejscach koci wymiotki suchym.... Jakieś albo jakiś wygłodniały zjadła za dużo i nawet strawić nie zdążył.... Wróciłąm do mieszkania po klucz do piwnicy bo tam dyżuruje specjalna szczotka do sprzątania kociej stołówki i już nie było co sprzątać.... Kocina jakaś sprzątnęła... Dostają i wodę i mleko.... Teraz krowie im kupuję. To ze jakieś wchodzą zewnętrzne jest niemożliwe bo teraz drzwi do klatki są zamknięte.... Jak pomyślę o sterylkach to też słabnę. Nawet jak się wspólnymi siłami zorganizujemy pieniądze to gdzie te kociny przetrzymywać.... Jeśli sterylki oleję to za rok będzie tych kocinek 40 ..... Chyba się stąd wyprowadzę............. Nie ogarniam. I tak mam szczęście że są tu Tesia i Maria. Mało ze płączę nad Księciuniem i Febe to teraz jeszcze nad tymi bieduniami Zabawa w strusia byłaby wyjściem -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[url]http://www.petycje.pl/petycja/6231/prosimy_o_surow%C4%84_kar%C4%98_dla_nieletniego_prawie_mordercy.html[/url] PODPISUJCIE I ROZSYŁAJCIE .Proszę...... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Tereny w mieście chyba nie za bardzo żmijolubne, ale mieszkam na obrzeżach miasteczka no i to było ciut po tym jak się Wisła zdołała cofnąć. Wszystko było mokre. Jak sie weszło na wał to to aż się uginał pod nogami taki był nasiaknięty wodą, a przy wale to było istne "bagno". Można się było zapaść. Jak patrzę na te cieżkie, zamarznięte tony błota pośniegowego, lodu i śnieg który znów pomału zaczyna to pokrywać.... skóra mi cierpnie jak pomyśle o ociepleniu... Już niech lepiej ta zima choc tu zostanie. Widzę że studzienki odpływowe są naprawdę często udrażniane ale cóż z tego jak stale się zapychają. Nie wyrabiają nadmiaru wody nawet teraz, może odprowadzenia mają małą przepustowość... W piwnicy jest studzienka, porządny deszcz i już wybija, 2 dni deszczu - nie da sie wejśc bo woda stoi conajmniej na wysokośc jednego schodka. Fundamenty przemoczone. Wygląda ze blok się przechyla, i nie tylko ja to mówię. Najlepiej to widać po drzwiczkach w meblach. Ja prostowałam swoje już 2 razy od czerwca i znowu sie mocno "mijają". Sąsiadka ma wnękową szafę, zasuwane drzwi. Robiła przed powodzią. Między skrzydło a odbojnicę dłoń już można wsunąć, niewiele brakuje zeby pólka spadła ze wspornika.... A tam, najwyżej się razem potopimy bo ewakuować sie nie damy. Nie chcą zabierac zwierząt.......... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[url]http://www.portalwolow.pl/wp-content/uploads/2009/09/vipera_berus.jpg[/url] Kolorystycznie to było najbardziej podobne do tej po prawej u góry ale dużo duzo "szczuplejsza" i w zygzaku był jeszcze kolor pomarańczowy -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Iv_']hmmm biorąc pod uwagę, że u nas występuje 5 gatunków węży i tylko jeden jest zygzakowaty to ............. widziałaś żmije zygzakowatą :crazyeye:[/QUOTE] Też tak pomyślałam ale kolorki mi nie bardzo pasowały.....Moze młodzież jest inaczej wybarwiona, a moze to jakiś mutant,,,, Na wszelki wypadek ominęliśmy toto szerokim łukiem.... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Hej znawczynie ślimaczków....i zapewne innych płazów i gadów oślizłych.... Latem poszłam sobie z Ksieciuniem na pobliskie pola. Po drodze spotkaliśmy takie cóś nie wiem co. pełzało, miało właśnie ze 40 cm, cienkie, w kolorze cielistym, ale na grzbiecie miało pomarańczowobrązowy zygzak.......Jakaż żmijka gówniawra ? -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Zapomniałam napisać ze przed świetami jeszcze kociny odzyskały otwarte okienko do piwnic w hotelu.... Chyba otworzyli bo mieli mnie dość..... Nieustannie nękałam każdego kto sprzątał chodnik przed hotelem, a ze mam okno vis a vis nie wymagało to nawet wiele zachodu. Nie musiałam czatować. Za każdym razem jak widziałam ze ktoś sie kręci brałam Ksieciunia i szliśmy pospacerować po tym chodniczku..... Nie szczędziłam pochwał że tak dbają, że tylko tu bezpiecznie i inne w tym typie truizmy, za każdym razem oczywiście wbijając szpilę za zamknięte okno dla kocin.... Straszyłąm szczurami, wilgocią popowodziową i podobnymi strasznościami. Chyba trafiłąm mimo woli w sedno bo jadłodajnia która jest w hotelu została zamknięta do kapitalnego remontu chyba niespełna 2 tyg. po zamknieciu, a okienko ponownie otwarte.... Upierdliwoś sie opłaciła przynajmniej w tym wypadku. Wcześniej próbowałam rozmawiac z paniami z recepcji to słyszałam - to nie mój rewir... To nie ja., nie ja zamknęłam, nie wiem kto zamknął plus wzruszenie ramionami. -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Już mi powiedział o Waszej randce.... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Do trzeciej stołówki dziewczyny poszły same. Za slisko. Boję sie. Nawet poprosiłam Tesie zeby poszła z Rexinką trochę dalej...Już mi żal psinki. 3 dni tylko wkoło bloku... Poszedł Księciunio i jeszcze po drodze kupił mamuni wodę... Za to mamunia zadzwonioła do Pana ze sklepu i poprosiła zeby po drodze przywiózł kurczaczka i ryż dla synusia.... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='ania14p']A znasz kogoś kto takich "naraziów" nie ma? W tej chwili mam w pokoju dwie skrzynki z przydasiami (wolnostojące), rozkręcony komputer pod stołem, nierozpakowany telewizor przy kredensie i miejsce po fotelu (wykończonym przez koty) czekające na fotel po mamie, ale nie ma go kto przytargać, a i jeszcze na podłodze leży półeczka do zawieszenia - tak mniej więcej wygląda mój "salon" :diabloti:![/QUOTE] Narazie też hoduję, ale z przydasiami walczę skutecznie. Nie i koniec !!! -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Poszłam do piwnicznej stołówki......... Stadko się natychmiast zbiegło ale niestety zszedł sąsiad i dały w długą.......... Ten łatuś z przodu zamieszkał w mojej piwnicy. Trochę mi dziś nabałaganił :-( Nie tylko w piwnicy. Zobaczcie jaki bałagan w stołówce..... [URL=http://img291.imageshack.us/i/stadko.jpg/][IMG]http://img291.imageshack.us/img291/6756/stadko.th.jpg[/IMG][/URL] Tu zdążyłam uchwycić tylko główke i w głębi 1 kocie oczko. Reszta sie skryła w głębokich czeluściach..... [URL=http://img502.imageshack.us/i/tchrzyk.jpg/][IMG]http://img502.imageshack.us/img502/3937/tchrzyk.th.jpg[/IMG][/URL] -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Ten cudowny, czyściutki kawałek chodnika jest przed niegdysiejszym akademikiem który obecnie służy jako hotel robotniczy i tymczasowa (dotąd) przystań dla powodzian.... 10 m normalności....... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Ja miałam takie raki miejskie.... W Krakowie obskoczyłam w nich 2 sezony i były super. Tu, ponieważ się wogóle nie sprząta warstwa lodu jest gruba i bardzo twarda. Po kilku wyjściach już musiałam raki ostrzyć a teraz już sie całkiem starły....Zostałam bez... Przydałoby się chyba kolejne kupic. Dzis wyszłam wcześniej to były tylko 4 kociny. Oto widoczek z jednej z naszych stołówek... Zobaczyły z daleka że idę...... [URL=http://img255.imageshack.us/i/kociny.jpg/][IMG]http://img255.imageshack.us/img255/5482/kociny.th.jpg[/IMG][/URL] Jemy. [URL=http://img213.imageshack.us/i/mniamt.jpg/][IMG]http://img213.imageshack.us/img213/2951/mniamt.th.jpg[/IMG][/URL] Sprawdzę w worku czy o mleczku nie zapomniała.... [URL=http://img602.imageshack.us/i/sprawdzam.jpg/][IMG]http://img602.imageshack.us/img602/3848/sprawdzam.th.jpg[/IMG][/URL] To jeden z dziczków. Trzyma się na odległosc póki nie odejdę..... [URL=http://img816.imageshack.us/i/siczaj.jpg/][IMG]http://img816.imageshack.us/img816/1415/siczaj.th.jpg[/IMG][/URL] Reszta kocin dojdzie za jakieś 15-20 min.... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Ślizgawica taka że nie ryzykuję wyjścia do sklepu.... Rexik dziś bez kurczaczka. Zapasy się wyczerpały.... Może sie nie obrazi za chlebek z pasztecikiem.... Tyle ze pewnie Rexiulowa trzustka zadowolona nie będzie... Śmieci z 2 dni stoją w domu. Do śmietnika daleko.... Nie da się. przecież jak ja sie połamię to i chlebka nie dostanie... Biedne psisko nawet spacerków nie ma od 3 dni. Dreptamy sobie bo resztkach trawy wokół bloku.... a Ksieciunio bardo chce wyrwać na swoją trasę. Ale cóż, trafiła sie psinie opiekunka łamaga to cierpi...... To jest masakra !!! Tu nikt nie sprząta ulicy!!! Ja nietutejsza, zagaduję wiec ludzi, pytam gdzie interweniować, gdzie jest Rada Dzielnicy... Wszyscy mac hają ręką .aaaaaaa...............Pani, tu tak zawsze było, przyzwyczailiśmy się.... Odchodzi kilka kroków i leży. rzuca qrwą, zbiera sie jakoś i człapie dalej. Jedna z dziewcząt mówiłą mi ze zanim doszła do sklepu leżała 3 razy, w drodze powrotnej tylko raz ale za to kompletnie unicestwiłą zakupy bo gruchnęła na torbę.... -
KASZTAN, dawniej Miluś ma już swój wymarzony domek!
wisela1 replied to tripti's topic in Już w nowym domu
[quote name='ania14p'] [IMG]http://img27.imageshack.us/img27/9996/4seria.jpg[/IMG] a Panterek, nudzi się przygotowując paczkę dla Reksiowej rodzinki :diabloti:.[/QUOTE] panterek wrzeszczy - ZAPAKUJ MNIE TEŻ !!!!!! -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='ania14p']To przyślij zdjęcia z tego krycia :diabloti:!!![/QUOTE] Głodnemu chleb na myśli Aniu.;-) Nie ma szans. to zbyt dynamiczne żeby mój aparat mógł uwiecznić.... Ale wyciągnę aparat i moze sie jutro uda........ -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Koci psychiatra pilnie poszukiwany !!! Mój przeukochany tymczasik Hektorek, moja ukochana mięciutka, puchata czarna chmureczka............ postradał zmysły. Nie dość ze od mniej wiecej od 2 miesiecy szaleje jak rozbrykany kociak to od wczoraj wykorzystuje każdą nadarzającą się okazję aby POKRYĆ DYŹKA ......!!!!! Oczywiście OBA są odjajczone..... Kopuluje aż wióry lecą. Początkowo to Dyziek nie wiedział co się dzieje, sztywniał niemalże i starał sie chyba oceniać sytuację, ale teraz już dochodzi do bójek bo nie chce sobie pozwolić.... No to nocą głęboką Hekuś przyszedł ulżyć sobie na moim ramieniu..... To się nasila i chyba będziemy potrzebować "kociego seksuologa" ;-) -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='ania14p'] Miki się spóźni, ale zaraz po Świętach wyrusza, już prawie spakowany![/QUOTE] No cóż... Miki chyba mało asertywny ;-) z wiele na siebie bierze. Ale taki czas, taka robota......... ;-) -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Ja też nie wiem jak, ale wiem ze kosztem wszystkiego innego... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isabel']Jak on taki wychudzony, to pewnie obróżka nie będzie za ciasna. Chyba, że się mylę, że tak urósł, że mimo wszystko obróżka już za mała. "Życzliwi" ludzie na pewno zechcą Ci, Elu, wcisnąć szczeniaka :cool3:[/QUOTE] Ani mowy nie ma.! Mój zasób sił witalnych i wszelkiej energii jest na wyczerpaniu. Teraz KAZDY podrzutek będzie "odrzutkiem" Dla samych bezdomniaczków już codziennie idą 2 puszki po 400g i paczka makaronu. Plus psiaki oczywiście. Domowniczki moje samą miłością nie dadzą sie karmić, a ja też chętnie czasem połykam coś poza kawą... Dość, zaopatruję 3 stołówki kocie i 1 psią. Z tym że 2 kocie w 100% , w trzeciej mam "udziały" Jak dziewczyny same mają za mało to dorzucam. Codziennie. I na tym KONIEC. Przestałam już tropić po śladach bo z tym zawsze wiążą sie kłopoty. Wyłapywaniem niech zajmują sie inni. Tesi jeszcze nie przeszło do końca... ale widzę ze jest już na tej drodze. Kiedyś robiła to namietnie ale Jej przeszło bo wolontariusz mimo iż tu mieszkał to jak mówią sąsiedzi ograniczał sie do opowieści o swej aktywności ale nikt nigdy nie widział zeby cokolwiek w tej dzielnicy, na swoim osiedlu robił dla zwierząt.... Jak tu osiadłam szybko dostrzegłam co sie dzieje. Zaczęłam już po kilku dniach dokarmiać. Problem narastał. zaczęłam podpytywac ludzi z psiakami o szanse, możliwości... Doinformowali mnie ....... Od kilku miesiecy zaczęłyśmy razem.... Wczoraj? nie poszłam szukać tej psiny. Wychodziłąm z mieszkania do kotków piwnicznych a tu niespodziewajka..... metr od drzwi pod skrzynkami na listy już 4 czekały..... a w piwnicy kolejne 2 bardziej płochliwe.. Do sklepu wyjśc nie moge bo stadko za mną podąża............ Ale chyba kocham te robote jak onegdaj mawiano ;-) -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='ania14p']Uważam, że trzeba Elce jakiegoś niedorostka, a więcej nie napiszę, bo już [B][COLOR="red"]trzy[/COLOR][/B] razy wycofywałam się z posta![/QUOTE] [COLOR="black"]Trzy to jakaś magiczna liczba czy cyfra dla Was.... Czyli najwyższy czas i pora Aniu na TRZECIEGO psa i TRZECIEGO kociszona.... [/COLOR] -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='panbazyl']To moze ta obrozka za ciasna na niego już? .[/QUOTE] Ja wczoraj już do psiny nie wychodziłąm bo byłam po kąpieli, dałam tylko jedzonko... ale ciotki by to napewno zauważyły... Dziś pójdę z Nimi w te okolice gdzie się do Nich przyplątał.... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='panbazyl']No to się maluszkowi urosło.... Ale po drodze chyba musial mieć jakiegoś właściciela???? Bo ta obroża. A jak zawiadomisz Straż Miejską to pamiętaj jeszcze o Policji - oni też są dość sprawni w akcjach pomocy bezdomniakom ogólnie. Jak ich przyjedzie wiecej to moze cos uradzą :diabloti:[/QUOTE] On obróżkę mógł mieć od początku... Nigdy nie widziałąm tej psiny "w całej okazałosci" Haha. uradzą pewnie ze jak mam TYLKO jednego staruszka to szczeniaka mogę zatrzymać, bo szkoda do schronu... Narazie psiny nie widze.... Nie wykluczone że wieczorem przyjdzie pod blok - na miejsce gdzie dostał jeść.... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Pogadałam z dziewczynami jeszcze rankiem o psinie. Chyba to ten..Po dokładnym obejrzeniu biedaka poza OBROŻA, krzywicą, stwierdziły że ma MLECZNE ZĘBY.... Czyli - SZCZENIAK------- Przez ten czas sobie podrósł najprawdopodobniej i stąd moje wątpliwości. -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
I znowu mur.............. Tesia z Marią poszły wczoraj później niż zwykle... Ok 22 terkocze mój telefon. Ki pieron. Tesia..... Mam podejść do okna. Stoi Tesia a obok ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,psina. duży, młodziutki, max 2 latka, obroża. Chyba to ten jaśniutki który przemykał mi w krzakach i nie mogłam go poogladać. Nie widziałam go dawno. Mam wrażnie że tamten był niższy.... Ale cóż, przemykał się w krzakach po nasypie kolejowym, ciemno, to mogło zaburzać proporcje. Oby to był TEN SAM.......... Chudzina straszliwa.... Jeśli to ten sam to za mało psiakom wynoszę zdecydowanie. Trzeba koniecznie zwiekszyć racje..... Dziewczyny co miały dla kotów, dały psinie, wróciły po jeszcze bo psinka nadal okropnie głodna.... Dałam jeszcze troche suchego....... Jeśli zobaczę psiaka dziś za dnia to muszę dzwonić do Straży Miejskiej. Tutaj Straż wyłapuje i zawozi do schronu.