Jump to content
Dogomania

wisela1

Members
  • Posts

    6246
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by wisela1

  1. Nie mam pojęcia !!!! Calutką noc (druga) nie zmrużułam oka. Nie mogłam spać myślałam i ryczałam na zmianę. Nic sensownego nie wykoncypowałam. Póki żyją będę karmić. Niczego, absolutnie niczego wiecej im dać nie mogę. A i tego będzie coraz mniej.... (coraz trudniej mi jest znaleźć jakiś pieniądz) Już teraz codziennie zjadają 1/2 kg wątróbki z 1/2 dużej paczki makaronu ( z tego odejmuję tyle co wchodzi do pudełka po margarynie dla innych bezdomniaczków) i 1 porcję Rexikowego. To znaczy jak gotuję kurczaka z 1 kg ryżu to Rexik ma na 3 dni. One dostają właśnie taką dzienną porcję oprócz wątróbki. Jedzonko z jarzynkami i witaminami. Do tego oczywiście suche. Tylko raz nie pochłonęły wszystkiego.... Po pamiętnej wizycie Straży Miejskiej. Chyba przynieśli wtedy jakieś jedzenie zeby sunię wywabić bo tego wieczora nie zjadły wszystkiego. A może były tak zestresowane.... Nawet gdyby TYLKO suche to za chwilę worek 2 kg będzie na raz... Ktoś powie DUŻO dostają? To dlaczego są takie przeraźliwie chude? Tylko brzusie wielkie. Od robali chyba... Matka dostała 2 tabl. Pratel jednak. Robale było aż słychać. Nie przesadzam. Nie mam ogrzewania. Kaloryfery zimne. W mieszkaniu zrobił sie chłodek. Do wieczora zapewne będzie lodówka
  2. Nic dobrego........... TRAGEDIA !!!! Jakieś s***************** dobrały się tam dzisiaj. Szczeniaczki poupychane w rurze , rura zatkana, przywlona cegłami, część w innej rurze zatkana kartonem. Matka cały dzień nie mogła do nich dojść. Szczylki głodne makabrycznie. Matka sutki pełne pokarmu aż po ziemii ciągnęła... Wyć się chce :-(. Najwyraźniej ktoś chciał dzieci podusić.... Załamka. Żeby tą rodzinkę jakoś uratować to trzeba by tam stać non stop.... Niestety mam już info że z jutrzejszej przeprowadzki nici..... Jestem bezsilna. Mogę tylko gotować jedzonko.... Ale teraz to już nie wiem czy nawet jutro jeszcze będzie dla kogo.... Serce pęka z bezsilności....
  3. Chyba zaraz będa bo soemka się na forum pojawiła....
  4. Ty nie kombinuj jak się wymigać.... Jak moja Babusia mówiła - jak ktoś nie umie pływać to mówi ze woda rzadka. Przeczytaj instrukcję to i po ciemku będziesz pstrykać ;-)
  5. Wiedźminka sie zeźliła ;-) Gdzież tam nie ma na mnie siły, ja słabowita białogłowa, Księciunio ogonkiem machnie i leżę... ;-) Ja muuuuuuuszę iśc zobaczyć komu brzuchole napychałam i popsitulać, ale obiecuję że schodzić nie będę.
  6. No tak.... Znowu nie spałąm całą noc. Wlazłam do wyrka dosc wcześnie po Gripexie i gorącej herbatce. Jak to po Gripexie -siódme poty. Tymczasem Ksieciunio punkt północ zaprasza na spacer. Cóż robić - Pan każe, sługa musi... O 4,00 ponowił zaproszonko, przed 6,00 również......... Nie kumam - za każdym razem sie skupiał ale normalnie. Skąd tyle tego w Rexiku? Moze nagle perystaltyka jelit poprawiła? Chyba wole żeby Rexikowe kiszeczki były trochę bardziej leniwe.... Czy te nocne spacerki wywołąją jakieś konsekwencje u mnie - to sie okaze. Matka Natura za bardzo mnie nie lubi ale może tym razem okaże sie łaskawa....
  7. Klikanie, klikanie a FOTY !?!?!?!?!?
  8. [quote name='Soema']Szczeniaki to raczej trzeba będzie wyciągnąć. Zobaczymy ile będzie osób i kiedy to będzie.[/QUOTE] większość szczylków już do Niej też wychodzi
  9. [quote name='ania14p']Elka, tylko Ty się nie mieszaj w akcję, bo faktycznie jakieś zimnice do Ciebie przylezą!!![/QUOTE] Za późno. Juz przylazły.
  10. Chodzi o to że suczyna do Niej wyjdzie i za Nią pójdzie bez kłopotów.........
  11. Jak bedziecie jechać dajcie znać.... Tesia KONIECZNIE Chce Wam pomóc. Znają Ją i do Niej wyjdą.... Będzie operacja odławiania mniej kłopotliwa...
  12. Tylko ze w tym przypadku mało ze DS nie został do tego zobligowany to jest temu przeciwny !!!
  13. W 100% zgadzam sie z wellington i emilia2280 Wydanie suczki bez sterylki to skandal do kwadratu !!! Dom tymczasowy nie ma absolutnie i pod żadnym pozorem prawa wyadoptowania psa. To też skandal !!! A do tego jeśli domek tymczasowy ma TAAAAKIE podejscie do sprawy sterylek to ja już wogóle nie pojmuję jak można zaufać ?! I taki DT wyadoptowuje psinę BEZ WIZYTY przedadopcyjnej ? I nie trujcie mi tutaj ze mało wiem jak zajmować się psami. Ja psami i kotami żeby była jasność zajmuje sie NAPEWNO dłużej niż wiekszosc Was żyje. I nie widziałam żeby jakaś sunia umarła podczas albo po sterylce. Biorę stare zwierzaki. 10-cio letnia sunia którą adoptowałam natychmiast była sterelizowana. Widziałam natomiast jak umierają psy karmione wyłącznie wg diety Barfa. Ale do zwolenników tej diety też nic nie dociera. Ich sprawa. Ale sterylka to nie jest tylko Wasza sprawa Miałyście szansę jaką dawała Wam Emilia... I nie potrafiłyscie z niej skorzystać. Czy Wy nie rozumiecie ż pokrycie suki jest niezależne od zamiarów właściciela? Wystarczy raz odwrócic głowę w inną stronę nawet jeśli sunia jest na smyczy..... A później? Wy problemu nie macie tylko emilia, soema czy ktoś inny.... Ja naprawdę doceniam Wasze dobre chęci niesienia pomocy zwierzętom. Chwała Wam za to dziewczyny, ale na przyszłosc myślcie więcej i bardziej perspektywicznie....... Problemu niechcianych szczeniaków nie rozwiąze się jeśli nie będziemy konsekwentni. Właśnie teraz dożywiam taką sunię i jej 11 szczeniąt.... I co z nimi bedzie ? Włąściciele jak zobaczyli że suczyna szczenna to ją wywali i po kłopocie. Ale po czyim kłopocie pytam? Tak postepując przyczyniacie się świadomie do tego zeby nieszczęście psiaków trwało w nieskończoność !, A Ty koelka nie unoś się , nie obrażaj bo nie Ty ani którakolwiek z nas jesteżmy tu ważne. Ważne jest tylko dobro zwierząt. To była pseudoadopcja !!!
  14. [quote name='Soema']Dam znać, ale pierw musimy im przygotować porządnie miejsce. Czyli albo jutro popołudniu, albo niedziela.[/QUOTE] Aż mi motyle w brzuchu latają z radości że odmieni się ich los...Ocho, koniec bo mi znowu oczy płyną na mokre miejsce...
  15. A ja myślę że to suczydełko nie ma wiecej niz 10 - 12 kg. Choć teraz to mogła ciut przytyć na domowym jedzonku ;-) Ona ma masę robali, aż słychać.... Teraz staje się taka osowiała. Zapewne przez te robale..........
  16. Kiedy? Żebym już bez potrzeby tej kobiciny tam nie goniła.... Jeszcze ciut i mi się zbuntuje ;-)
  17. Cud miód ultramarana jak sie mawiało w dawnych czasach !!!!! Na dziś już mają ugotowane. Sasiadka pójdzie dziś wcześniej. Straż zrobiła tam straszliwy burdel. Poodsłaniali takie miejsca że jak szczylek tam wejdzie to mogiła.... Wiesz co myślę tak sobie ze jak któreś szczylki są w niebezpieczeństwie, wyziębione albo co to moze zabrać do domu... do niedzieli to nie jest długo jakos wytrzymam najwyżej nie będę spała.... Matka jest straszliwie zarobaczona. Mam w domu 1 tabl. Pratel - a. Podam chyba dziś jak sie uda
  18. A kto wysłał tam Straż Miejską? Ja się ich boję jak sie zaczynają wtrącać w sprawy zwierząt.... łapią równo i do schronu badź jakiego..............
  19. Sprawozdaję........... Szczylki z apetytem zjadły wczoraj suche namoczone..... Ale karmicielka sie wystraszyła...Zobaczyła ślady meskich butów i jakieś pudło. Wykombinowała że pewnie jakiś dziad albo bezdomny się tam dobiera... Pudło wyrzuciła. A ode mnie prywatnie po nosie !!! Dlaczego zabrał nam wszystkie pudełka - miseczki ??? Teraz problem w czym karmic. Pudełek ciągle nam brakuje bo bezdomniaki też rozwłóczą..... Nie ma w czym nawet kocinom wynosić.... Prosimy o zwrot pudełek. To towar u nas bardzo deficytowy. Jeśli duze pudło potrzebne to niech Marcin do mnie podjedzie. Mam do wyboru do koloru różne różniste. [B] JESLI DZIŚ MARCIN ALBO KTOŚ INNY WYBIERA SIĘ DO STADKA Z JEDZONKIEM TO DAJCIE ZNAĆ !!! TEL. ALBO FORUM, ALBO MAIL.......... PROSZĘ.[/B]
  20. Małe ładnie same jedzą już więc wczoraj nagotowałam duuuużo. Dałam karmicielce też suchego dla szczylków żeby zrobiła próbe. Ja nie byłam bo pożarłam 2 Gripexy i byłam jak zakręcona.... Przypilnuję jak wyjdzie rano z psem to dopytam i napiszę. Na dziś zaplanowałam kilogram wątróbki drobiowej z 2 paczuszkami drobniutkiego makaronu - zacierka.... Pół kg z jedną paczuszką to sunia zassała w ułamku sekundy [quote name='Soema']Krystalizuje się pomału coś dla maluchów i mamy.. dziś SM dostała telefon, że małe chodzą i trzeba je zabrać. 6 łaziło poza rurą... ehh mam nadzieję, że panie przypilnują i nie stanie się im krzywda przez te kilka dni.[/QUOTE] Jedyne co mogę zrobić to te szczylki które dziś wieczór będą poza rurą zabrać.... Ale i tak dopiero wieczór bo wiesz że ja nie zejdę. Nawet gotowa bym była zjechać tam na doo. ale jestem podziębiona i grypy czy zapalenia płuc wolę unikać.... Nawet kiedy zabiorę to wiesz jakie u mnie warunki na kojec........... No i martwię się o Rexika. Do dziś nie moge sobie darować jak na prośbę znajomych kilkanaście godzin przetrzymałam Im szczylka jamorka.... To był czas kiedy odchodziła Zorka. To była JEJ ostatnia cała doba, ale któż to wiedział... Ja skupiłam sie na szczeniaku żeby Zorce nie przeszkadzał zamiast zajmować sie tylko NIĄ... Do dziś na wspomnienie tego łzy same lecą.......
  21. Mój Ksieciunio..... [URL=http://img695.imageshack.us/i/mjkrlewicz.jpg/][IMG]http://img695.imageshack.us/img695/7656/mjkrlewicz.th.jpg[/IMG][/URL] Moje tymczasiki obydwa.......... [URL=http://img192.imageshack.us/i/tymczasiki.jpg/][IMG]http://img192.imageshack.us/img192/5911/tymczasiki.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img146.imageshack.us/i/tymczasiki2.jpg/][IMG]http://img146.imageshack.us/img146/1857/tymczasiki2.th.jpg[/IMG][/URL] Tak było........... [URL=http://img821.imageshack.us/i/sielsko.jpg/][IMG]http://img821.imageshack.us/img821/2914/sielsko.th.jpg[/IMG][/URL]
  22. [quote name='Soema']Dziękuję, to bardzo mi pomogło. Może uda się dostać ten lek po fajnej cenie. Ela... rozmawialysmy przeciez, sama mowilas, ze o siebie bardzo dbac musisz.[/QUOTE] Pewnie tak mówiłam. Plotę tak naogół bez sensu i zastanowienia kiedy się kiepsko czuję... Jak się polepsza to jakoś inaczej oceniam realia...
  23. Coraz bardziej odstaje od normalności... Właściwie to chyba tracę kontakt z rzeczywistością... Łaze za tymi zwierzakami i zupełnie bezmyślnie chodziłam przez 2 czy trzy dni w przemoczonych butach... WIEDZIAŁAM O TYM !!! Dlaczego nie zmieniałam - nie wiem. Drugie zimowe leżakowały w szafce. Chyba się nad nimi litowałam jak nad szczeniakami. Do tego jak wczoraj dotknęłam przypadkiem "karakułów" czyli podpinki w mojej kurtce raczyłąm zauważyć że jest mokra na wylot... Jak długo chodziłam w przemoczonej - też pewnie przynajmniej 2 dni. Efekt mojej roztropności - przeziębiłam sie. Ale do zwierz trzeba iśc. Wczoraj sąsiadka chciała pomóc jak mnie zobaczyła i usłyszała, na ostatni spacerek poszła z Księciuniem... Poszedł ale okropnie sie bał. Wiec nici z tego. Ja muszę z Rexikiem wychodzic. Boję sie że z żalu jeszcze z serduniem sie pogorszy. W piwnicy chyba koty się klonują.... Nie mam pojęcia ile ich jest. Jakieś nowe, dzikie bo sie nie pokazują. Wczotaj zostawiłam 2 saszetki i wróciłąm do swojej piwnicy po suche i mleczko. Moze 10 metrów albo i to nie. Wróciłam, miseczki były już puściutkie....Nasypałąm suchego/ Zamknęłam piwnicę i poszłam raz jeszcze zerknąc. Zostało ledwie na dnie... Ale się bardzo cieszę bo to dowód na to że mimo pozamykanych okienek znalazły sobie wejście, Nie moge go zlokalizować ale "czuje" że gdzieś jest .... Jest wyczuwalna cyrkulacja powietrza i na głównym korytarzu "chłodek". Czyżby mieszkał w bloku jakiś utajniony zwierzolub który ma okienko w piwnicy ?????? Nie mam pojęcia. Łaże wokół bloku, szukam kocich śladów ale nic nie mogę wytropić. Poczekam na świeży śnieg. Już kilka dni nie padało....
  24. [quote name='Therion']Soema cykloferon to lek przeciwwirusowy można stosować u kotów i psów,dzialanie podobne jak interferon. W Krakowie mozna załatwić surowice ze Słowacji Bodyglob, ale jedna ampułka to koszt 80 zł.[/QUOTE] Karinka, na interesujący Cię temat wypowiedział się autorytet, ktoś biegły w temacie. Piszę to bardzo serio. Moje futra dużo zawdzieczają temu facetowi.
  25. Żeby się udało.... Niedługo ludzie zaczną się rozjeżdżać na święta i wtedy zostane z tym sama... Chyba na tyłku bede do nich zjeżdżała bo przecież oczywiste że nie zostawie na pastwę losu....
×
×
  • Create New...