-
Posts
6246 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by wisela1
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
A więc.( poloniści i puryści językowi to UWIELBIAJĄ) rzeczy maja się następująco: po 10,15 nie wytrzymałam i sama obudziłam Księciunia. Nawet przednią łapsię podniósł żeby zarobić trochę głasków "po krawacie" :-). Ubrałam dzieciątku obróżkę i sama zaczęłam się ubierać. Na buty nie zareagował i to mnie zaniepokoiło, ale kiedy sięgnęlkam po kurtkę usiławał wstać i natychmiast płacz. Pomogłam. Bardzo ciężko było, ale się pozbierał. Przed chodami długo się zastanawiał, ale udało sie schody w dół pokonac techniką jaką wcześniej sobie wypracował. Na spacerku była chyba beczka sioo i całkiem ładna koopalka. Powrót i znów pod schodami problem. Podchodził, wracał, podchodził, wracał... Kilkanaście razy. Podłożyłam pod brzusio ręcznik. Poczuł się pewnie i od razu zaczął wchodzić ;-). Nie wiem czy faktycznie, czy sobie wmawiam ale nie musiałam użyć aż tyle siły co wczoraj i wchodzenie poszło naprawdę szybciutko..... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isabel']A może jednak to nie to...Będzie jeszcze diagnozowany?[/QUOTE] Tak, po 4 dniach jak skończy się to leczenie. Będą badania w kierunku trzustki i wątroby..... Teraz pilne jest wyciszenie stanu ostrego. No wiecie.. sobota, niedziela........ Są problemy z diagnostyką. Potrzebne są bardziej szczegółowe i dokładniejsze wyniki niż te które daje diagnostyka "maszynowa". Ja mam głowę nabitą chodzeniem po schodach,, Księciunio waży 30 kg, nawet jak wczoraj dźwigałam synunia na reczniku to było ciężko jak dla mnie..... No nic, narazie śpi i nie przejawia woli wyjścia. -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
No to tak.....................Młody wczoraj pojechał do swojego domku........ Rexiulek już wczoraj z ostatniego spacerku też musiał być wniesiony po schodach ;-( Mam ociupinkę nadziei że to był efekt środków rozkurczowych. Zobaczymy dziś. Późno wieczór wynosiłam śmieci. Ledwie otworzyłam drzwi od klatki, przy schodku wyrosło 7 kotków..........Pewnie ta poranna czwórka pochwaliła się kumplom co dostały..... Też chciały spróbować czegoś nowego..... Z jednej strony to mnie rozśmieszyło i ucieszyło że takie ufne, odwazne, że wiedzą gdzie mnie szukać..... ale z drugiej....... tu są źli ludzie. Zbyt zaufają mnie, bedą podchodziły do innych....... A to się dobrze nie skończy. -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
No cóż....... nie mam dobrych wieści. Najprawdopodobniej trzustka już znowotworzała....Przed chwilą muysiałam Ksieciunia wnosić po schodach. Po raz pierwszy nie dał rady WOGÓLE na schody wejśc.... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Wytrzymać wytrzyma ale cierpi........... Im dłużej na to patrzę tym bardziej wydaje mi sie że to jest sprawa neurologiczna i prawdę mówiąc daje mi to trochę nadziei na to ze jeszcze sobie razem pobędziemy........... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Weci przyjadą do Księciunia ale dopiero ok 16-17................... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
cholerna sobota........ nikt nie odbiera tel................ a Księciunio już tak bardzo cierpi................... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Noc była tragiczna.......... O 5 już popędziłam do sklepu po pasztecik żeby podać kolejny raz środek przeciwbólowy..... Bo wczoraj podawałam leki Syneczkowi w szynce, którą teoretycznie kupiłam dla siebie. Zjadł całe 10 dkg. Z pasztecikiem dla Rexika kupiłam kolejne 10 dkg polędwicy sopockiej dla odmiany. W drodze powrotnej wyrosły jak z pod ziemii przede mną 4 kociaki, te najmłodsze z mojej "stołówki" i w ślepkach miały wieeeeeelki znak zapytania MASZ COS DLA NAS DOBREGO ? No i 2 plasterki rozczęstowane zostały..... W mieszkaniu już jak "opakowałam" leki i usiłowałam namówić Ksieciunia zeby zjadła, młody wykorzystał koniunkturę. Władował sie do torby i wiadomo co wyjął........ Resztę wędliny rozwlókł pod łóżkiem. Ale to chyba normalne że Rexiulkek był ważniejszy niż moje jedzenie.. Noc straszna, ranek nie lepszy, aż sie boje pomyśleć jak się ten dzień skończy...... Zaraz będę dzwoniła do wetów..może jeszcze coś wymyślą.......... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Oj tak......Rexiulek dzisiaj bardzo kiepski..................... :-( -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Nie wiem Ciocie czy Wy wiecie że że z Wielkopolski już Mikołaj dojechał w Świetokrzyskie.... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Napisałam taaakiego pięknego posta i.......wcieło... Chłopak już w domku. Z transporterka chodu pod łóżko. Młodziak za nim i tylko dochodzące dźwięki wskazywały na to ze zabawa wre. Później wskoczył mi na ramię i wtulony mruczał do ucha. Teraz już wojują wszystkie... Ale jest i łyżka dziegciu... Rexik dziś ciężko oddycha. Zwększyłam dawke Furosemidu. Jeszcze dziś rankiem raz była pobieran krewka. Jak będą ostatnie wyniki to napiszę więcej. Jak narazie sama nie wszystko wiem. Najważniejsze ze wrócił..... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
A, to tego się dowiemy jak Pani Doktor albo wolontariusz kocinkę przywiezie. Jeszcze TYLKO 3 godzinki.......... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Właśnie Hektorek zadzwonił do mamuni !!!! Słyszałam chłopaka !! Jutro wraca rankiem do domku!!! Prawie 4 doby w szpitalu................. JEST WSZYSTKO W PORZĄDECZKU !!! -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Żadnych wieści od Hekunia dziś nie mam i nerwy mnie zżerają................ A wczoraj tak żeby mnie monotonia w deprechę nie wpędziła to mi się gaz zaczął ulatniać.....Rurka sie raczyła rozszczelnić..... Dziś naprawili a ja całą noc nie spałam bo sie bałam że rano się nie obudzimy... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Ja też bardzo, bardzo za moją czarną chmureczką tęsknię... Młody bez Hekunia też głupieje... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
I PO uciesze.......... Hekuś nie wraca. Nadal nie je..... Jutro jeszcze badania. Jak dobrze wyjdą to może w piątek.... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Młody dalej czeka na koniec przeprowadzki.......... Teraz smęci, marudzi, tęskni za Hektorkiem. Szuka kumpla po kątach, nawołuje. Jest okropnie natrętny. Poprostu sie nudzi. Nie ma z kim wojować, nawet Księciunia zaczął prowokować.... Byle się coś działo........... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Właśnie przed momentem miałam tel z lecznicy........... [COLOR="SeaGreen"][B][SIZE="7"]HEKTOREK JUTRO WRACA !!![/SIZE][/B][/COLOR] :sweetCyb: :laugh2_2: :bigcool: :B-fly: :jumpie: :cool2: :thumbs: :smilecol: :BIG: Tradycyjnie wybrzydza przy jedzonku, ale jak coś kocinie smakuje to je z apetytem, sam dużo sika i z gracją spaceruje po lecznicy... :laola: Wenflon też juz "opanował" ;-) -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Wogóle spać nie mogę kiedy nie mam stadka w komplecie.. Jakoś mi tak zimno kiedy brakuje kociny w łóżku...... Może jutro wróci..... Ale o tym zdecudują wyniki ..... Wyobrażam sobie jaki ON tam biduś.... Nie odwiedzam brunecika bo to byłoby gorzej dla kociej psychiki. Tak mi sie wydaje. Porzucałabym biedaka codziennie. Rexik też ma w tym udział. On zaczął się bać zostawać sam w domu...... Byle nie dać sie zwariować, a moze już zwariowałam.......... Ale weci chwalą kocinę. Grzeczny, poddaje sie zabiegom wszelakim bez oporów.......... Byle zechciał sam jeśc i pić. Narazie to glukoza i nawadnianie. Hekuniu, chmureczko puchata, wracaj do zdrowia..... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isabel']Ale chyba nie jest tak źle, jak się obawiałaś?[/QUOTE] Oby, ale jeszcze nie wszystko jest jasne.... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
te próby obniżone to może być obniżona podaż białka, może być uszkodzona wątróbka, nawet nowotwór. Kiniuś jest grzeczny, zrobił sam sioo, pogrzebał trochę w jedzonku.... Jest na kroplówkach.... Diagnostyka idzie wolniej niż mogłaby bo jest tylko 1 łapka do kłucja, druga za króciutka. Hekuś tak ma jedna łapka za długa, druga za krótka. Dzisiaj napewno jeszcze do domku nie wróci :-( ale cóż, tak musi być. Nereczki już na zawsze muszą zostać pod specjalnym nadzorem, a ze i watroba "nie tak" to czeka nas porządna dietka... i następny klient dla apteki. Eh............ -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Jak ten biedak przeżył noc.... W klatce.... Dotąd było łóżeczko, mamunia tuliła.... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='tomcug']A co to oznacza? Bo ja cienka w tym temacie....[/QUOTE] W tym rzecz właśnie że jak narazie to nie wiadomo. Diagnostyka trwa. -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Soema']Elu..:calus: stworzyłaś tym zwierzakom raj na ziemi. To zawsze jest ciężkie, może to jeszcze nie jego czas. Nie martw się na zapas. Kolejna paczka czeka żeby Ci ją zawieźć ;) ciacha dla Księciunia też są.[/QUOTE] A tam zaraz raj.... Kocham to bydełko.... Ksieciunio za te ciacha to niedługo da się posiekać... Dzisiaj wziął nawet z OBCEJ ręki. A to niebywałe. Ciachu sie nie oparł..... ]Pusto się zrobiło bez Hekusia............ jakoś tak głupio i głucho. Bidulek zostanie w lecznicy chyba do srody. Tak długo aż zacznie jeść. Później w domku będą zastrzyki.... Jesli WSZYSTKO DOBRZE PÓJDZIE. Doktor Justynka jest dobrej myśli. Jak zadzwoniła to już po Jej głosie wiedziałam że nie jest bardzo źle..... Kochaba Baba........ -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
No i czeski film.... Mocznik BARDZO niewiele podwyższony, kreatynina w górnej granicy normy, i coś dziwnego....................... Wyraźnie zaniżone próby wątrobowe.................. Jutro wiecej info.