Jump to content
Dogomania

wisela1

Members
  • Posts

    6246
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by wisela1

  1. Asiu, portreciki już do nas wóciły. Nie dało się powiesić bo szanowny kurier przyłożył się i skutecznie unicestwił WSZYSTKIE szybki.... Powyjmowałam z antyramek i ....przykleiłam do sciany. Nie wiem kiedy będę mogła być tak rozpustna zeby kupić 6 antyramek, a już bardzo bardzo chciałam sobie na nie patrzeć.... Księciunio mój ukochany albo mnie wykorzystuje albo znowu narobił sobie bałaganu w główce.... Zachowuje się jak rozwydrzony czterolatek albo struszek z Altzheimerem, bo to wszystko jedno.... Ogromne pokłady cierpliwości pilnie poszukiwane.... Bardzo są mi potrzebne. Mojej własnej ledwie starcza dla Hektorka.... Kociątko się rozbrykało na całego. Niczym kiedyś Koksik.... Ale co tam, damy sobie radę bo nie mamy innego wyjścia.
  2. No, dostałam od Rexiulka dzisiaj prezent ! PIERWSZY NIE TRZUSTKOWY KUPALEK od 2 miesięcy Taki promyczek w smutnym dniu. Dziś mija 8 miesięcy....
  3. Drugi dzień pada, Księciunio znów nieszczęśliwy..... Kosteczki bolą :-(
  4. Wszystkie kociszonki chrupią, nawet bezzębny Dyź........
  5. Hektorek i Ksieciunio dostali od Ciotek z Katowic chrupeczki. Hektorek jeszcze sie nie wpowiedział na ten temat a Rexiulek powiedział że może być, dają sie zjeść.... Nabrał do pychola, pomiędlił, pomiędlił i wypluł na środku pokoju... Poszedł na posłanie i leżąc je obserwował. pyskował na koty kiedy podchodziły.....Kiedy miałam zamiar to pozbierac, na widok odkurzacza sie poderwał i wylizał wszystkie i jeszcze się dopoczęstował prosto z pudła.... Futra dziekują.....
  6. Nieeeeeeeeee. Kurczak na 4 dni. Ksieciunia niczego innego nie tknie.... Tylko kurak nam został....
  7. Dobrze że kociszony ostatnio mnie nie dręczą......
  8. [quote name='Isabel']Biedny Rexik, do tego znowu te upały. Jak to się u niego objawia? Ból i biegunka?[/QUOTE] mnie ręce opadają... On wiecznie głodny a ja musze bardzo ograniczać no i dzielić na 4-5 posiłków.... Kreon drogi jak cholera a Rexik potrzebuje 4 na dobę. jak trzustka sie nie uspokoi to wenflonik i odzywianie dożylne....Miewa nadal niedocukrzenia, glukoza musi być non stop pod ręką, Silnych bóli to ostatnio nie było, a qpale są paskudne. Typowo trzustkowe . Jasne i "tłuste". zawsze za wolne, często biegunkowe. Rexikowe jedzonko - kupuję kurczaka całego i gotuje tak długo aż sie rozpada. Obieram, skórka odrzucana bo tłuszcz. samiutkie miekunie mięsko. Rosołek dla bezdomniaczków. Ryż 1 kg gotojemy na kleik z jarzynką. mieszamy i to są 4 porcje Rexika......
  9. Miasto ? Po japońsku, czyli jakotako.... Na starówce to śladu nie uświadczysz, ale u nas, pospólstwa, gdzie turyści nie docierają to bardzo tak sobie. Piwnice mokre i pewnie jeszcze z miesiac będa schły.... Worki z piaskiem jeszcze leża, dzieciaki rozwłóczą.... Ale przyznać musze że miasto podstawia często kontenery na grube śmieci. Ludzie sprzątają jeszcze domostwa, działki i piwnice.... Kontenerów pod dostatkiem, często wymieniane . To ogromny plus dla włodarzy dzielnicy.. No i dzieki powodzi drożyzna taka że oczy bola od patrzenia na ceny.....
  10. Wykasowałam . Do tej pory to był sympatyczny wątek i niech tak zostanie.
  11. Trzustka Rexikowa nie chce sie uspokoić.... Znowu mamy zaostrzenie..... Wychodzę z siebie i............ NIC Biedny psiak. Mój dziaduś najsłodszy....
  12. A my już sił nie mamy do zipania nawet..........
  13. [quote name='Isabel']To zupełny przypadek ;) Trzustka u Rexika to coś nowego?[/QUOTE] No, nie do końca... Wiesz ze Rexiulek był zmorzony, miał przez to najprawdopodobniej podrażnioną trzustkę.... Ale sobi radziliśmy. Kreon albo Pancreatinum 1 - 2 dziennie. Ostra trzustka - po raz pierwszy....... Coraz częsciej mam wrażenie ze ONE były jak zahibernowane od pewnego czasu i czekały aż sie wszystko uspokoi, zapanuje cisza, żeby móc spokojnie poodchodzić do Staszka...
  14. Właśnie zauważyłam że tą złą wieścią o Rexikowej trzustce zaczęłam stronę [B][COLOR="Purple"]666[/COLOR][/B]
  15. I wszystko wiemy.... Nereczki w porządku, watróbka całkiem znośnie. Za to OSTRA TRZUSTKA.............!! :-(
  16. Rexiulka dziś bolały bardzo łapsie.... padał deszcz, a wilgoć daje zawsze biedusiowi popalić. Potraktowaliśmy to Tramalem.... Później zaczął boleć brzucholek..... paskudny kupal.... Jutro raniutko przyjedzie wet pobrać krewkę.... albo znowu zaostrzyła się trzustka albo wątroba zaczyna.... No nic jutro sie dowiemy wiecej. Wieczorny spacerek też nie był radosny... ledwie szedł.... WYĆ MI SIE CHCE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  17. Okropnioe pusto bez tego suczydełaka..... Pojedyńcze spacerki też takie dziwne.... Nie było takich od kilkudziesięciu lat.... A.tam......wszystko inaczej...
  18. Martwię się bardzo o Księciunia.Makabrycznie źle znosi wysoką temperturę. Robię co mogę.... Spacerki bladym świtem i późnym wieczorem. W dzień tylko sik pod domem... Okno zasłonięte, zamknięte żeby nie wpuszczac goraca, wentylator....Niestety zimnym ręcznikiem obłożyć sie nie pozwala... Boję sie....
  19. [quote name='lidusia']Od jakiegoś czasu nie przychodziły powiadomienia. Dziś przyszło:(( Strasznie mi smutno Elu:( To zawsze bardzo boli kiedy odchodzi domownik. Ale Twój dom to taka dla tych wszystkich biedaków przystań. Jest się gdzie ogrzać. Nie doczytałam jeszcze wszystkiego ale tyle zmian, tyle chorób.[B][B][B] I Hektorek chory. [/B][/B][/B]Dam znać Małej.[/QUOTE] Hekunio już zdrów jak rybka :-) Rozrabia, cieszy sie swoim kocim życiem, a ja sie cieszę że wygląda na szczęśliwego kociszonka. Od jakiegoś czasu nie ma nawet wysięku z oczek.... Nie wiem na jak długo dało sie to opanować, ale ważne że się dało..... Nie strasz Małej...;-)
  20. [quote name='wisela1']Mocznik to napewno nie jest horrendalny bo nie ma charakterystycznego zapaszku.... .....[/QUOTE] A jednak jest..... kreatynina też......
  21. Mocznik to napewno nie jest horrendalny bo nie ma charakterystycznego zapaszku.... Bunieczka jest po strzyżeniu i kąpaniu. Pachnie malutka jak zdrowy psiaczek..... Zobaczymy jak kreatynina..... Ale i tak już Kuszynkę opłakuję. To sie tak nagle stało.....Ileż moźe bidusia żyć na nitro podawanym kilka razy na dobę......
  22. [quote name='Isabel']Rozumiem, że miała pobieraną krew. Wyniki powiedzą, czy to nerki. Trzymam kciuki!!![/QUOTE] Że Bunia ma niewydolność to wiemy . Od 2 miesięcy jest w leczeniu. Teraz jeszcze się przyplątała niewydolnośc płucno krążeniowa.....................
  23. Jutro powtórne pobranie.... to komputerowe badanie nie wyszło.... Ale Bunieczka żyje na nitroglicerynie Jest stabilna. Jutro o 7 rano wet przyjedzię dziewczynkę osłuchać, coś jeszcze ew. zapodać no i krewkę pobrac....
×
×
  • Create New...