Jump to content
Dogomania

wisela1

Members
  • Posts

    6246
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by wisela1

  1. U Bunieczki nastąpiło nagłe załamanie zdrówka..... Już dzisiaj zaliczyliśmy wetpogotowie. Jest źle. Odmawia już jedzonka, jest taka trochę nieobecna......zobaczymy w poniedziałek jakie wyniki....
  2. [quote name='Isabel']Cieszę się bardzo, że wszystko się tak dobrze układa :) :) :)[/QUOTE] Wiesz co............. Nam to już dobrze nie będzie. Dobro wszelkie odeszło ze Staszkiem.... Bunieczka dziś miała atak duszności....Mamy do mieszkania 6 niziutkich schodków i właśnie w połowie tychże JĄ złapało.... Czuję ze będzie powtórka z Zoreczki.....
  3. Soema się odezwała. Już czujemy się bezpieczniej. Wiem gdzie w razie niedyspozycji futrzaka uderzać.... W życiu nie widziałam tak zapsionego osiedla.... Ale psiaki grzeczne. Właściciele, no cóż jak to ludzie. Są odpowiedzialni bardzo, są odpowiedzialni mniej i nieodpowiedzialni wcale. Np. jamnik biegający luzem od świtu do nocy... Jest tu bezpiecznie.; Wjazd tylko dla mieszkańców, a kierowcy też zapsieni... Okolica cicha. Księciunio się uspokoił. Docenił samotność.... Kotki pchają się do mnie na wyścigi. Pańcia znowu ma na kanapie miejsce dla nich.... I bardzo ważne jeśli nie najważniejsze-wspaniałe, rozległe i bezpieczne tereny spacerowe... To cieszy nas niezmiernie. Reszta naszych rzeczy właśnie spływa z magazynu. Jak doczekam się aparatu to obiecujemy sesję zdjęciową....
  4. Rzec można że już mieszkamy. Dziś przy niedzieli uprzejmy pan podłączył nas do netu... Udało mi się wystękać... Zwierzaczki dosć spokojne. Średnia zapsienia na naszym terenie przewyżswza średnią krajową... Prawie w każdym mieszkaniu psiak, przynajmniej w naszej klatce.... Już mam na utrzymaniu dodatkowo 4 psiaki popowodziowe.... Skad one wiedziały, kto im powiedział ze jak bedą za mną łazikować to w końcu wychodzą sobie jedzonko.... Koło zalanych działek jest taki jeden uwiązany.... Pewnie widziały jak tamtemu podstawiałam.... Pisałam do Soemy bo Ona stąd czy zna jakiegoś sensownego weta tutaj, ale sie nie odezwała... [B][COLOR="Magenta"] MOZE KTOŚ COŚ WIE O WETACH W SANDOMIERZU ???"[/COLOR][/B] Z Rexikiem nie najlepiej. Dziąsełka krwawią, zupełnie jakbym Acenocumarol przedawkowała, a ON tego wogóle nie dostaje....
  5. Z Sedalinem to ostrożnie..... Mój 15- latek onkowaty po Sedalinie miał 3 doby ogromny problem z chodzeniem..... Ot takie działanie uboczne. A na burze taki jeden wet z prowincji poradził regularne podaweanie syropku STRESNAL. Kosztuje to ok. 25 PLN opakowanie 125 mkl. Podaje się w,g wagi Mój przerośnięty w szerokość Rex waży 28 kg i dostaje codziennie w 2 - 3 dawkach 6 cm strzykawą. Swiruje od 3 lat, jest nieustannie na psychotropach ale na burzę leku nie było. Sedalin znacznie osłabił reakcje lękowe.... POLECAM Biugusiowi.
  6. Wszyscy przebieramy nogami.... Pakowanie zakończone. Jutro wyjeżdżamy. Byle upału nie było bo moje dzieciątka będą biedne w trasie,,,,,
  7. Upały przeżyliśmy ale Rex tak świrował że moja cierpliwośc została nadwyrężona okrutnie,,,, Bunia to i upały i burze ma pod ogonkiem. Zrobiłam Buni "letnią fryzurę" i to akurat dziewczynę zadowala absolutnie.....:cool1:
  8. [quote name='Isabel']Tyle zmian przez ten rok...:( .[/QUOTE] Niestety żadna z tych zmian nie była na lepsze...... Tak ciężkiego okresu jak od września ub. roku to nie miałam NIGDY DOTĄD...... Różnie bywało, ale tak............ Boję się odwrócić głowy do tyłu żeby nas coś nie dogoniło......
  9. Dziś mija rok jak Dyź z nami (jeszcze z NAMI ) zamieszkał.... Staś był zdrów, razem wyszliśmy na ulicę powitać biedaczysko.....
  10. Ja sobie najuprzejmiej wypraszam aby jeszcze ktoś kiedyś nazwał Tijunię PARÓWĄ !!! :mad: To jest rasowa kobietka. Tijuś jest pierwszym przedstawicielem nowejj rasy - NISKOPIENNY OWCZAREK JAMNICZY, a nie jakaś parówa.... Zapamiętrać proszę Ciotek i WujkuTherion...
  11. Wczoraj zrobiłam Hekuniowi kolejny zastrzyk..... Bladym świtem znalazłam w dwóch miejscach pieniste wymiotki..... Ale nie wiem czyje.... Będzie kiedyś spokój?...........
  12. Ależ ta Twoja Matka zazdrosna.... Nawet nie chce na zdjęciu córuni pokazać.... A stara ciotka czeka i czeka, tęskni i tęskni....
  13. [quote name='Isabel']Czyli na szczęście nie było to nic groźnego! Świetnie :multi:[/QUOTE] Wygląda ze nie.... Biduś mamusin pojadł dziś nawet kurczaczka gotowanego.... A dla odmiany Ksieciunio mi dziś na spacerku 2 razy padł....
  14. A no rzeczywiście, była taka jednodniówka kiedyś jak Staś był w szpitalu.... A Hektorek pojechał dziś bardzo chorutki i wrócił zdrowiutki :-). Dostał antybiotyk, przeciwwymiotne i chłopak zanim do mamuni wrócił był zdrów. Ledwie opuścił kontenerek zaczął rozrabiać... Mój czarny puszek kochany....
  15. Ja podejrzewam jeszcze zatrucie terpentyną balsamiczną..... Moczyłam pędzle i poszłam po zakupy. 2,5 doby po to sie u kociszonka zaczęło..... [quote name='Isabel']Może zjadł coś niejadalnego? Już chyba kiedyś były podobne problemy z Hektorkiem?[/QUOTE] Nieee. Hektorek to po schronie miał trochę kłopotów żołądkowo - kupkowych. To dawno temu było podobnie ale z Kastorkiem. Ale ten to non stop wymiotował aż zaczął krwią.... Po kilku miesiącach odszedł i nie wiadomo z jakiego powodu mimo dokładnej diagnostyki...
  16. Hektorek jedzie dzisiaj do naszego najulubieńszego weta do Krakowa..... Mimo leków poprawy brak..... W piance wymiotków pokazała sie krew.... Kociszonek jest szczepiony więc żyję nadzieją ze to nie jakis wirus parvo albo inne groźne cholerstwo.....
  17. Jeszcze żyjemy, nie wszyscy :-( ale zyjemy. Rexik i BUnia - poszlismy na wojnę z Matką Naturą... Jak dotąd wygraliśmy kilka potyczek. Febe jak pisałam pomaleńku odchodzi "na starość"... Zaczął sie problem z Hektorkiem. Drugą dobę wymiotuje białą pianką. Byąłm dzis u weta po receptę na psychotropy Rexikowe i tak zagadnęłam o Hektorka... Wystraszył mnie nie na zarty. Rzekł ze biała pinka to może byc nawet problem z serduszkiem... Muuuusze jeszcze dziś zadzwonić do naszego ulubionego wecika z Krakowa... zobaczę co On rzeknike... Dyź rozrabia. ogromne pokłady energii w nim drzemią a mimo to niedługo bedzie kwadratowy. Kawał kocura sie z bidusia zrobiło..... No i padła cyfrówka a konkretnie wyświetlacz cyfrówki wiec fotek nie będzie. Przy naszym budżecie to rzecz nie do przeskoczenia.
  18. Oj, inny. Tu jest spory zwierzyniec... Bunieczka traci orientację jak zaczynają wokół niej krążyć . Zaczęła kucać gdziekolwiek. Ja ją wtedy ciągnęłam na siłe żeby nie sikała w przedpokoju czy na schodach... Ale Buniuś nie może sie przyzwyczaić do tylu różnych zapachaów i poprostu zrezygnowała wogóle z wychodzenia....
  19. Wet potwierdził - problem z chodzeniem to było działanie uboczne Sedalinu.... Tyle że nie miał omamów, spał w nocy i był jakby ciut odważniejszy.... Po 3 dobach działanie Sedalinu ustało całkowicia i ..........OD NOWA.....:-( Dziś spróbujemy 1/2 tabl. i zobaczymy co sie bedzie działo. Ciąg dalszy experymentu.... Następny w kolejce Luminal..... Bunieczka zdecydowanie odmawia wychodzenia na podwórko... Wracamy do pampersów.... Do tego znalazłam na karku guzek....
  20. Wet zaproponował na moc Sedalin i............................. S P A L I Ś M Y !!!!! Wreszcie!!! Właśnie teraz Księciunio usiłuje wstać...cieżko to idzie... przeszedł kilka kroczków na ugiętych łapkach i........................leży dalej. :-( Dawno już TAK DŁUGO nie leżał................moze dlatego :roll:
  21. Przegadałam dziś sprawę z wetem.... Dokładamy wit. z grupy B a wet myśli dalej intensywnie co by tu jeszcze.....
  22. Zabrakło Rexikowi taboreta to przestawia kufą kocią budkę wiklinową....
  23. taboret wylądował na szafie.... przewrócil go , leżał dosłownie centymetr od jego nogi. Sam nie je ale i nie pozwala nikomu dojść do miski. Jak pies ogrodnika...
  24. Odpoczywał.................20 min. Znowu kraży....
×
×
  • Create New...