Jump to content
Dogomania

wisela1

Members
  • Posts

    6246
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by wisela1

  1. Wieczorem też czekała na nas "niespodzianka"...
  2. [quote name='Isabel']Co się stało???[/QUOTE] Nie znajduję słów n atyle parlamentarnych zeby to napisać na publicznym forum.....
  3. Podłosc, chamstwo to komplementy dla osoby/osób która/którzy odwiedziła/odwiedzili dzis noca kocią stołówkę.... Ręce opadają... Ja nie jestem w stanie tutaj sie zaadaptować.......Tu się mnożą obrzydliwe typy Człowieczeństwo tu nie istnieje Tylko i wyłącznie mnie trzyma tutaj parter dla Rexiulka...
  4. Dzisiaj świtem Cyrkóweczka bardzo chciała z nami zamieszkać... Skarpetka nie przyszła rano na stłówke... A wogóle to serce aż trzeszczy jak te kocinki na spacerze prowokują Rexiulka do zabawy.... a On sobie drepce łapka, za łapką i tylko czasem któregoś powącha... Wydaje się ze tak niedawno jeszcze brykał z kocinkami domowymi....
  5. REWELACJA !!!! Właśnie wróciliśmy po sprzątaniu i zaopatrzaniu jadłodajni 3 kocinki weszły za nami do klatki... ( to się już zadarzało od czasu jakiegoś tyle że dotąd było pojedyńczo i zmykały po zaliczeniu schodów...) i jak do siebie chciały wejsc do mieszkania... pod Rexikiem.... Udało mi się Je zniechęcić do tego pomysłu póki były w przedpokoju.... Podejrzewam ze gdyby zlokalizowały kocie miseczki i kuwetę to byłoby po mnie... Musze uważać żeby nie wchodziły ze mną do budynku....
  6. A moja maciejka na parapecie jeszcze nie zakwitła.... późno siałam Nasturcja tez o0zdobna jak dotąd tylko z lisci....
  7. Na balkonie sadziłam taką roślinkę... jedni zwą komarowiec, inni komarnica....Balkon szeroko otwarty i żadna gadzina nawet po zmroku do mieszkania nie wpadła. Jak mi się prawidłowa nazwa przypomni to napiszę.... Mam !!! Kilka sadzonek w skrzynkach i jedna duża wisiała nad drzwiami balkonowymi. Roślinka nieciekawie kwitnie ale jest ładna. Lepiej nie ruszać bo wtedy uwalnia zapaszek który nie wszyscy lubią.... [url]http://allegro.pl/plektrantus-sadzonka-zapach-odstrasza-komary-i1653817321.html[/url] [url]http://allegro.pl/komarzyca-roslina-na-komary-ladna-sadzonka-i1665711618.html[/url]
  8. .............A najpaskudniej to pachnie kwiat bzu czarnego jak się suszyący się kwiat bzu.... Ale taki zasuszony kwiatek :-) podobno muchy z mieszkania przegania....
  9. Kocie stadko jakoś sie ustabilizowało. Tak przynajmniej wygląda... Zostało 5 dodatkowych, reszta sie rozeszła. Kociny sa w tym samym wieku (nie wykluczam 1 miotu), znają sie , nie boją się ludzi, 2 dają sie brać na ręce. Nie boją sie psa. Do Księciunia aż sie lepią.... Napewno z psem dorastały.... Tak sobie wymyśliłam ze ktoś przywiózł jakieś sieroty po człowieku..... Nieciekawie dzieje sie z Ksieciuniem, ale mimo wszystko musze sie brać za kolejne sterylki. Czy któraś Ciotka przewiduje koniec takich atrakcji... za mojego zycia pewnie nie....
  10. Nowe zdjątka Ledusia to się pewnie pokażą koło Gwiazdki....
  11. Bardzo podejrzliwe spojrzenie rzuca w kierunku aparatu....
  12. Ależ Kasztanek na domowym "zmaltretowany" Co psinie zrobiłaś? ;-)
  13. Ubyło..... przyszło 10. I tak za dużo....
  14. Właśnie wróciliśmy ze spacerku, odwiedziliśmy oczywiście po drodze wszystkie stołówki. Na spotkanie wybiegły dzis tylko 3 kocinki z tych stałych. No cóż wyszłam ciut wczesniej niż zazwyczaj. Były potwornie głodne.... Widać wczoraj było mało..... Wiaterek, chłodek.....Wrecz mróz w porównaniu z ostatnimi dniami. Na termometrze tylko 15 stopni. W mieszkaniu nadal goraco, no cóż mury przegrzane. Ale trzeba wykorzystać te sprzyjające okoliczności przyrody i zarządzić dzień gospodarczy bo ostatnio przez te temperatury wszystko odwalałam po łebkach.... Sprawnie to nie pójdzie zapewne bo Rexulek dostał zwiększoną dawkę Furosemidu po konsultacji z wetem. Zaczął sie bardziej męczyć.... Ksieciunio ma pierwszeństwo absolutnie przed wszystkim, a robota nie zając, nie ucieknie. Poczeka na mnie....
  15. Nie rozumiem naprawdę skąd sie wzięły..... Było ich WSZYSTKICH ok 20 jak tu zamieszkałam tuż po powodzi....Później sie rozeszły. Było 10 - 12. Ja mówię oczywiście TYLKO o MOIM rewirze. 2 znalazły domki, 2 zabiły samochody..... Na stołówce miałam stałe 7 w tym 4 takie proludzkie.... Codziennie przychodzili niezapowiadani goście i rano i wieczór. Ale to co było wczoraj nie mieści sie w głowie....
  16. Rozpacz.... Wyszliśmy z Ksieciuniem zaopatrzyć kocie stołówki.... Pan skręcił w lewo czyli do najbliższej..... Z pod samochodów wybiegło 9.... To już nie było normalne bo normalnie wybiegają 4.... reszta dochodzi jak my już odchodzimy. No ale nic, różnie bywa.... Rexik do drzewka jak zwykle a ja między garaże. Niespodzianka, tam już czekało 7...... !6 to jeszcze NIGDY nie było Raz było 12. Nie mam pojęcia skąd....Chyba ktos znowu przywiózł.... Zastanawia mnie fakt że one wszystkie w tym samym wieku.... Ok. roczniaki. Mam nadzieję ze to była jednorazowa inwazja. Obeszliśmy dookoła zostawiłam w drugim miejscu. Wróciliśmy do mieszkania Z domu wzięłam śmieci, co nieco dla psów i porcję przygotowaną na jutro rano dla kotów... Obeszłam w koło, zostawiłam psom, doszłam do garaży... pudełeczka oczywiście puste a kociny ............ Poszły? skądże. Siedziały i czekały na repetę.... Skąd wiedziały ze wrócę?
  17. dawałam suchelki z odkłaczaczem.... Weci twierdzą ze pasta lepsza.
  18. Jak im siałam trawkę to tylko rozkopywały i sikały na nią.... Kocimiętki nie lubią, najchętniej ogryzaja papirusy i draceny a pasta którą dziś dostały to Remower. Poprzednio był Gimpet Jakieś zboczone te moje kociszony. Masła nie tkną, ale margarynę muszę chować bo pół pudełka na raz....
  19. Moje smakoszami nie są, Hekunio jak zawsze , bez entuzjazmu ale zjadł. Przedstawienie jakie wystawił dziś Dyziek było po raz pierwszy.....Prychał, parskał, chciał mnie zagryźc tymi ząbkami których już od dawna niema, pluł, oczka mało z orbit nie wyskoczyły, biegał jak oszalały i starał się pozbyć natręctwa z łapki.... No, miałam ubaw po pachy.....
  20. Dzisiaj kocie odkłaczanioe zarządziłam... Hektorka ubrudziłam na pycholku - szybciuto zaczął się myć, Dyźkowi wysmarowałam pastą łapkę...Ale był wściekły. Dłuższy czas próbował strzepnac ale sie nie dało i w końcu wziął sie za lizanie.... Tak był wściekły że ja się aż zaczęłam śmiać. To chyba kocisko jeszcze bardziej rozwścieczyło.....
  21. Zaczęło kropić, asfalt paruje, nie da się wyjśc... Ksieciunio wrócił z progu.....
  22. Zapomniało mi się pochwalić że życzliwi oblali mi drzwi czymś słodkim czy lepkim.... To zapewne podziękowanie za zbyt duże moje zainteresowanie starym bezdomnym psem który przedwczoraj w czasie największego upału położył się akurat centralnie pod moim oknem.... Ja rzecz jasna co chwila do psiny wychodziłam a to z jedzeniem , z wodą , powachlować.... A na murku siedziało kilka z tych "dobrych inaczej".... rajały fajki nad psiną , obrabiały całą okolicę jak a jak ja szłam do psa to musiały tyłki podnierść....
  23. No dobra, wytłumaczyłaś sie. Może myślisz że to na długo nas zamknie?:diabloti:
×
×
  • Create New...