Jump to content
Dogomania

Justysia i Grześ

Members
  • Posts

    1169
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Justysia i Grześ

  1. O kolejne kciuki :multi: Przy zatokach tak jak pisaliśmy wcześniej - leki, czyszczenie, smarowanie i tak w kółko... i może pomoże a jak nie to będziemy myśleć dalej ;)
  2. [B]beam6 [/B]Dziękujemy za stawienie się na posterunku :loveu: :loveu: Dzisiaj potrzebujemy trzymania kciuków w związku ze Wspaniałą Uzunią :diabloti: Udało nam się jakimś cudem załatwić dzisiaj termin kastracji na godzinę 10-30 :shocked!: Tak więc po nieprzespanej nocy czekamy na wybicie godziny 0 :roll:
  3. Jesteśmy dosłownie nieprzytomni :roll: Pomyłka co do godziny już nam trochę namieszała, do tego zapakowaliśmy się w samochód, chcemy jechać a tu... Psikus - padł akumulator :mad: To wiekowe autko i zdarza mu się niedyspozycja, ale z reguły po chwilce rusza i jest w porządku a dziś straciliśmy kupę czasu na wszelkie próby odpalenia i NIC. Na szczęście pociągnęła nas sąsiadka i to dało pożądany efekt - ruszyliśmy :multi: Co nie zmienia faktu, że akumulator ledwie dycha i potrzebny nam nowy - akurat teraz, przed wyjazdem :placz: Na stację i olewając wszystko inne, (a mieliśmy jeszcze po drodze podjechać do dr Gierka), ruszyliśmy do Chorzowa. Spóźniliśmy się na szczęście niewiele i nawet udało się prawie od razu zacząć - Szaruś dostał zastrzyk i zniknął za drzwiami sali operacyjnej, (ok 11:25) a my to łaziliśmy po okolicznym parku, to wracaliśmy do lecznicy i znowu łaziliśmy po parku i znowu do lecznicy :lol: Zrozumieliśmy bardzo dobitnie dlaczego nigdy nie zamierzaliśmy mieszkać w centrum betonowego miasta - park był kawałkiem trawnika, który przeszliśmy w tym czasie wzdłuż i wszerz sporo razy... Wizja życia sporej części okolicznych psiaków, które pewnie życie spędzają na spacerach po tym czymś przeraża :shake: Szaruś wyszedł na własnych nogach :multi: i zadowolony, wtulony w pańcię rozjeżdżał się na posadzce kiedy my rozmawialiśmy :lol: I co się okazało - zębów żadnych nie usunęli bo nie ma takiej potrzeby... Wszystkie się wbrew pozorom pięknie trzymają i nie ma stanów ropnych więc zostały tylko wyczyszczone. Nosek również wyczyszczony i uznany za mocno wyniszczony, ale to nic w nim - ropa prawdopodobnie pochodzi z zatok i na tym się mamy skupić. A więc czyścić, smarować, czyścić, smarować, czyścić, smarować.... I podawać leki a za tydzień kontrola i sprawdzenie czy nie trzeba ich zmieniać. Więc jeśli chodzi o Szarka to się okaże w praniu jak będzie - oby dobrze :roll:
  4. No i dogo na złość padło :mad: Ale jesteśmy i żyjemy - kciuki trzymaliście perfekcyjnie :multi: Ps. Troszkę się wszystko pomieszało a do tego jeszcze jutro (już) będziemy potrzebowali kolejnej dawki Waszych kciuków ;) :nerwy: Ps2. Dogo szaleje - nie wiemy kto pisał, nie widzimy postów, wątków, itp - na głównej była informacja o poście [B]quasimodo[/B] a tu go nie widać - widmo :hmmmm: :shock: - Buziaczki dla wszystkich od całej rodzinki :calus:
  5. [quote name='beam6']Jeżeli jeszcze jedne się przydadzą :razz: to też trzymam :thumbs:[/quote]Każde się przydadzą ;) No dobra, my się zbieramy już do drogi :nerwy::nerwy::nerwy::nerwy: Towarzyszyć nam będzie Roni, bo stwierdził, że samego Szarka nie puści :evil_lol:
  6. [B]Peter, deer, ALMA[/B] - dziękujemy za trzymanie kciuków :loveu: i wprowadzamy lekki zamęt :roll: Jednak coś jest z nami nie tak bo postanowiliśmy upewnić się co do godziny i wyszło, że jednak mamy być o 11 a nie 12 :crazyeye: Tak więc jednak kciuki przydadzą się już wcześniej :lol: [B]ALMA[/B] co do szefa to jak najbardziej również powinien trzymać kciuki :lol: to w ważnej sprawie w końcu i nie wypada zaprzątać sobie głowy pracą :evil_lol: Ps. Szykujemy się w takim razie pomału bo nam godzina z planów zniknęła ;)
  7. Na to liczymy, że będzie dobrze, bo musi i już :) Ale ryzyko jest niestety więc i strach również :nerwy::nerwy:
  8. A Wy zamiast się pytać "i co?", "i jak?", "i gdzie?" ... to zadowoleni tylko i już :roll: Może nie było to napisane w zbyt fascynujący sposób, ale mieliśmy nadzieję, że wzbudzi emocje i pragnienie wiedzy "co dalej" a tu takie opanowanie :placz: :eviltong: [quote name='Justysia i Grześ'] w takim razie wszelkie badania dały nam szansę na podjęcie ryzyka narkozy.[/quote] Tak więc troszeńkę uspokojeni podjęliśmy to ryzyko i tutaj zadanie dla Was [B]->[/B] [B]Jutro o 12:00 zjawiamy się w klinice i należy od tego momentu trzymać kciuki - jak najmocniej[/B] :kciuki: :kciuki: :kciuki: Serduszko w niezłej formie, ale nie zmienia to faktu, że dziadzio ma 15 lat i narkoza jest ryzykowna :-( Boimy się tego strasznie. Bardzo nie chcielibyśmy aby coś poszło nie tak, ale tak czy siak nie mamy wyjścia... Zęby same nie wypadną, nie wyleczą się,... Nie możemy jeszcze nawet powiedzieć co będzie miał dokładnie robione, bo to dr dopiero zobaczy jak Szary będzie spał, (teraz z racji bólu nie da mu się nawet ząbków obejrzeć), i wtedy zadecyduje. Być może skończy się na wyrwaniu i wyczyszczeniu zębów, ale istnieje też prawdopodobieństwo, że ma uszkodzony ten swój nosek i z nim też trzeba będzie coś zrobić. Zobaczymy jutro. Ps. heh, naprawdę się boimy choć wiemy, że nic więcej nie mogliśmy zrobić, (badania, klinika ze sprzętem "na wszelki wypadek", itp.)
  9. [quote name='karusiap'] jak to nie?ja czekam na wiesci!!!:lol:[/quote] No to skoro czekasz to piszemy :evil_lol: [quote name='cropka']No ja poszło? Żądam relacji!!!!!!:mad:[/quote] :-o :nerwy: :nerwy: A więc wczoraj byliśmy z Szarusiem w Chorzowie. Dr się skrzywił gdy zobaczył ząbki, (jak wszyscy zresztą :shake:), porozmawialiśmy, przyszła do nas Pani od serduszka itp i zabraliśmy się za badanka, (dla informacji - EKG i komplecik krwi = 100zł). Serduszko jak dla mnie BAJER, (chciałabym mieć takie wyniki :roll:), jak na ten wiek to super, osłuchowo nienajgorzej - jakieś problemy by się znalazło oczywiście, ale mogło być gorzej - proszę nie każcie mi teraz wymieniać tych paru rzeczy bo jakoś mi z głowy wyleciało, chyba lekkie szmery, trochę zmieniony jeden węzeł chłonny,... Krew po raz pierwszy poszła praktycznie bezbłędnie, (pobieranie znaczy się) :multi: Grześ od razu zaproponował pobieranie od tyłu, Pani postanowiła spróbować i w taki oto sposób ominęliśmy szaleńczą panikę :evil_lol: Stał bez problemu a wystarczyło by żeby zobaczył przed sobą opaskę zaciskową i igłę i byłaby bonanza :diabloti: Wyniki były dzisiaj i już wiemy, że nie jest źle - w takim razie wszelkie badania dały nam szansę na podjęcie ryzyka narkozy. uffff, to bardzo dobrze, bo bez tego już raczej nic by się nie zrobiło a tak możemy mieć nadzieję, że jednak się uda :)
  10. Tym razem to my piszemy... Powiedzieliśmy Uzuni, że za kilka dni zrobimy Jej wreszcie dziurę w brzuchu i sobie poszła :diabloti: Pewnie nad tym teraz dogłębnie rozmyśla :evil_lol: [quote name='beam6']Nie mogę więcej :oops: ale choć troche pomogę. Jutro puszczę przelew. Jestem z Wami od dawna, nie piszę bo i co tu pisać. Chylę czoła i bardzo Was podziwiam. Trzymajcie się :loveu:[/quote] Chcieliśmy bardzo gorąco podziękować za pomoc - dzisiaj pieniążki wpłynęły na konto (50 zł) :loveu: :loveu: :loveu: I oczywiście przywitać na naszym wątku :calus: Miło nam strasznie poznawać naszych tajemniczych "wątkowych oglądaczy":multi: Ps. Przepraszamy, że dopiero teraz takie przywitanie, ale jakoś się zakręciliśmy ostatnio :oops: Dzisiaj dotarły też pieniążki z bazarku [B]cropki[/B] - jeszcze raz prześlicznie dziękujemy :loveu: :loveu: :loveu: To dla nas wieeeelkie ułatwienie, bo inaczej musielibyśmy je spod ziemi wyciągnąć, (na weterynarza) a jutro czeka nas pewnie kolejny spory wydatek. PS. Nikt nie jest ciekawy jak nam poszło u weterynarza ? :niedowia:
  11. Brykuniu u nas jeszcze stoi świeczka dla Ciebie... Palimy ją czasami, po troszeczkę :-( Ona kiedyś zgaśnie, ale nasza pamięć o Tobie nie zgaśnie NIGDY !!! Pamiętaj, że strasznie Cię pokochaliśmy ... i Brykaj szczęśliwie tam gdzie jesteś Ps. Przepraszamy, że tak późno przenosimy do TM.
  12. [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/8818/27021898hf9.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER] [B] I trafnie było to ujęte -> okupuję komputer, bo mi się to strasznie spodobało i w ogóle to czekam jeszcze czy ktoś coś mi odpisze... i tyle :wink: Ale, że krzyczą mi strasznie, że muszą coś napisać to postanowiłam pozwolić im na wypowiedzenie swojej opinii a ja ją Wam napiszę. A więc cytuję: [COLOR=Red] Aga76[/COLOR] bardzo, bardzo dziękujemy, za pomoc :loveu: :loveu: :loveu: Twoje 40 zł pokryło koszty dzisiejszego EKG naszego Staruszka :Rose: Kochana jesteś :calus: to tak mniej więcej zacytowałam, bo ile razy można pisać słowo "bardzo" i w ogóle tak słodzić komuś innemu niż ja :mad: -> wybacz, ale chyba rozumiesz moją postawę, (mnie tu od francy wyzywają a Tobie takie czułości ślą) :stop: [/B][RIGHT][B][SIZE=4] - Cudowna Uzunia -[/SIZE][/B] [/RIGHT] [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img152.imageshack.us/img152/9173/44al0.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER]
  13. [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img502.imageshack.us/img502/3860/11795451pn5.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER] [B] Wiecie, Tedo to taki prostak jest, (pewnie właśnie dlatego nie ma odzewu na Jego wywód :diabloti:). W ogóle to sprawia wrażenie przygłupa :roll: siedzi to to takie z durną miną i myśli, że myśli :haha: Co z niego niby za kot ?! No właśnie - taki z niego kot jak ze mnie struś -> nie wiem czemu matka się ze mnie zaśmiała jak usłyszała moje porównanie, (bo wiecie, ja głośno myślę), przecież ja nic ze strusia nie mam :niedowia: Jestem[SIZE=3] KOT[/SIZE] [SIZE=3]- [SIZE=2]prawdziwy, dumny, bystry, piękny, wspaniały[/SIZE][/SIZE][SIZE=2],[/SIZE] mmmm :loveu: Nie to, co Tedek, bo z niego to taki wsiowy burek, (gdzieś to zasłyszałam), a matka znowu się śmieje :mad: No ale sami powiedzcie, czy On wygląda na super bystrego...[/B] [CENTER] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img127.imageshack.us/img127/161/20106645fc1.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER] [B] Podobno faktycznie ze strusia to ja nic nie mam - (no przecież wciąż o tym mówię) - ale to z tego prawdziwego, bo z bajkowego to już jak najbardziej mam (o co tej kobiecie chodzi :watpliwy:) Niech no ja sobie przypomnę co to niby ma ten bajkowy struś ze mnie, hmmm... No nie wiem, ale zapewne jest, piękny, mądry i ma pewno przeogromną elokwencję - tak, właśnie tak wyobrażam sobie bajkowego strusia :bigcool: No i tutaj, choć to boli straszliwie, rację matce przyznać muszę - jestem podobna do tego strusia. Próbuję sobie przypomnieć jakieś bajki co by porównać do kogoś Teda, hmmmm.... hmmmm.... Kurcze, jakoś nie mogę, ale to pewnie dlatego, że ja za mądra jestem na oglądanie bajek... Czasem jakaś leci, ale wtedy to ja popatrzę sobie tylko to na telewizor, to na mamę z takim, no wiecie... pożałowaniem w oczętach moich przeinteligentnych i przecież oglądać tego nie będę więc nie wiem na razie do czego by Go tu przyrównać. Wracając do tego strusia to matka coś tam gdera, że on niby coś głową robi znakomicie tak jak ja... A no pewnie, że robi znakomicie, bo ja głową też znakomicie różne rzeczy robię - myślę przede wszystkim :megagrin: Znowu gdera :scream7: że niby nie o to chodzi, no ale skoro moja nadinteligencja mi nie pozwala bajek oglądać to zapewne nigdy się nie dowiem... Mówi, że Teduś podobno jest zupełnie inny, że niby nie odstawia chojraka, (a cóż to niby jest ?), tam gdzie nie trzeba, ale zawsze pierwszy na posterunku sprawdza co się dzieje a, że niby ja wtedy właśnie tego strusia odstawiam... No i nie wiem o co chodzi tej kobiecie :lmaa: Czekajcie, czekajcie postanowiła ruszyć głową, (he he - dobre, dobre) i podać przykład... No i pyta się mnie co widzę gdy przykładowo coś stuknie, albo ktoś wiertarkę włączy - no jak to co, ciemność widzę, ciemność bo przecież za łóżkiem to czorno jest jak cholera... Ale do licha jaki to ma związek z tym przeklętym strusiem :-? Prawa autorskie do tego tekstu należą do mnie - Uzeńka Wspaniała (aczkolwiek troszeńkę zagubiona) [/B] [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img515.imageshack.us/img515/5347/15cn0.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER]
  14. [FONT=Verdana]Cześć to ja Tedi ;)[/FONT] [CENTER][FONT=Verdana][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img260.imageshack.us/img260/9349/10th5.jpg[/IMG][/URL][/FONT][/CENTER] [FONT=Verdana]Wszystkim aktywnym i nie aktywnym miłośnikom naszej całej gromady mówię dobry wieczór :loveu:[/FONT] [FONT=Verdana]Szarik się wygadał, że coś Wam skrobnął na forum :lol: [/FONT] [FONT=Verdana]Był z siebie taki dumny, że udało mu się tego dokonać mimo swoich 15 lat.[/FONT] [FONT=Verdana]Jako kot nie mogę być gorszy, więc też coś wam szepnę po cichu.[/FONT] [FONT=Verdana]Szarik tak jak każdy w naszej gromadzie ma dni, kiedy ma wszystkiego dość.[/FONT] [FONT=Verdana]Wtedy któryś z reszty gromady zjawia się przy nim, aby powiedzieć, żeby się nie łamał rodzice robią wszystko abyśmy byli szczęśliwi.[/FONT] [CENTER][FONT=Verdana][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img260.imageshack.us/img260/8885/11xt0.jpg[/IMG][/URL][/FONT][/CENTER] [FONT=Verdana]Taka po prostu rozmowa miedzy kotem a psem.[/FONT] [FONT=Verdana]Fakt faktem Szarek zbiera się w sobie zaciska zęby ( a raczej to, co tam mu z nich zostało) i stara się wszędzie być tam gdzie rodzice.[/FONT] [CENTER][FONT=Verdana][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img260.imageshack.us/img260/9184/12zb4.jpg[/IMG][/URL][/FONT][/CENTER] [FONT=Verdana]Możecie wierzyć lub nie, ale my wszyscy razem dodajemy sobie sił do pokonywania trudności.[/FONT] [CENTER][FONT=Verdana][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img260.imageshack.us/img260/8832/13et2.jpg[/IMG][/URL][/FONT][/CENTER] [FONT=Verdana]To na tyle, muszę uciekać, bo brat jakoś dziwnie się już na mnie patrzy[/FONT] [CENTER][FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img504.imageshack.us/img504/1846/14jx7.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT][/CENTER] [FONT=Verdana]Aaaa bym zapomniał chciałem z braćmi i siostrą podziękować Wam wszystkim za to, co robicie nie rozumiemy, o co za bardzo chodzi, ale rodzice wyglądają jakby jakaś niewyobrażalna siła dodała im sił i pogody ducha. [/FONT] [FONT=Verdana]A więc dziękujemy 16 łapami :buzi:[/FONT]
  15. Tym razem to ja... Szarik :razz: Staram się do Was uśmiechnąć, ale niestety nie do końca mi to wychodzi - policzki bolą i rzadziej to robię :-( [CENTER] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img106.imageshack.us/img106/6347/53652680cw9.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER] Ostatnio rodzice pokazywali Wam zdjęcie mojego noska, wiem o tym bo próbowali mi na wszystkie możliwe sposoby cyknąć wyraźną fotkę -> Ale ja się nie dałem, za co przepraszam Was bardzo :oops: To nie jest tak, że ja nie chcę, ja po prostu wiercę się strasznie bo mnie boli :placz: Przyszedłem Wam się pokazać. Tutaj wyglądam nie najgorzej bo Pańcio regularnie odtyka mi nosek - niestety ostatnie dni są dużo gorsze i czasami mam jeden wielki strup, z którego szczelin leje się ropa :shake: Muszę mieć odtykane bo duszę się co troszeczkę. [CENTER] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img136.imageshack.us/img136/5018/72799980eq5.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER] Ale mówią, że już niedługo będzie lepiej :multi: Podobno już we wtorek mamy umówioną wizytę u dr Fabisza, który wraca z urlopu. On ma mnie obejrzeć i zrobić potrzebne badania, (krew, serce). Nie wiem co to za Pan, (jeszcze Go nie znam), ale podobno jest dobry i ma dużo dobrych sprzętów i dzięki temu większą szansę na ratowanie mnie gdyby coś poszło nie tak - i właśnie dlatego tam jedziemy... Nie wiem tylko co miałoby iść nie tak ? Pocieszam rodzinkę, że wszystko będzie dobrze, że dam radę, że przecież to jest to na co czekamy -> nie będzie ropy, bólu, problemów... Więc co może być nie tak :niewiem: Tak czy siak wyleguję się na łóżeczku i marzę o tym, że będzie dobrze. A tak śpimy sobie z mamunią :lol: [CENTER] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img136.imageshack.us/img136/5002/17404118ht3.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER] Pozdrawiam Was i przekazuję pozdrowienia od Ronka, kotów i ludziów :bye: :hand: :bye:
  16. Boże nawet nie wiemy co napisać :oops: :oops: :oops: Wszystkim, bez wyjątków dziękujemy :loveu: Każda pomoc dodaje nam otuchy, przybliża nas do celu,... :multi: :multi: :multi: W poprzednim poście napisałam o telewizji itp., bo gdzie się człowiek nie obejrzy tam jest jakieś zamieszanie i z reguły nie jest ono sympatyczne, (a to coś drożeje, a to gdzieś walczą, a to znowu jakaś afera,...) - naprawdę chcielibyśmy żeby nasz wątek był dla Was czymś miłym, żeby wywoływał uśmiech na twarzach, był miejscem w którym można odreagować, pośmiać się, poplotkować... I wiecie co ? Tak właśnie będzie !!! Co by się nie działo będzie i koniec - mamy nadzieję, że jak najszybciej :-D Ps. Jeszcze raz dziękujemy - Jesteście naprawdę przekochani :loveu: :loveu: :loveu:
  17. Staramy się coś napisać, ale nie potrafimy. To jest dla nas tak straszliwie ciężkie... Nie chcielibyśmy się użalać, nie chcielibyśmy szukać pomocy... Jak wiadomo są różni ludzie. Człowiek włączy telewizor, weźmie do ręki gazetę itp i od razu ma przed oczami takich, którzy wyciągają rękę po pieniądze bez żadnych oporów, wręcz jakby bez emocji, takie jest ich życie i nie wahają się przed niczym. Tak wielu ludzi żeruje na innych: słabszych, biedniejszych, naiwnych - jaki oni dają przykład biorąc nic w zamian nie dając ??? a my nie jesteśmy w ogóle podobni do nich... My chcielibyśmy móc sobie radzić sami, chcielibyśmy nie musieć prosić i zaprzątać Waszych głów naszymi problemami, chcielibyśmy mieć warunki na życie i jeszcze pomoc innym, ... Ale jest jak jest i mimo ogromnych oporów musimy prosić o pomoc. Nam jest bardzo ciężko, w tym momencie już oboje mamy problemy -> jak to napisała Mama (wreszcie coś Ją pchnęło do rejestracji :multi: Szkoda tylko, że takie okoliczności :-(). Kolanka Grzesia nie podobały mi się już od dość dawna, ale miałam nadzieję, że to będzie coś prostszego - jakieś przemęczenie, uraz - w końcu praca stojąca w gigantycznych temperaturach i ogólnie trudnych warunkach nikomu nie pomaga :shake: Wiedziałam, że to może być coś gorszego, (w końcu fizjoterapii uczyłam się z pasji a nie z przymusu... Wiedziałam, że to raczej mnie już zawsze potrzebna będzie pomoc, ale marzyło mi się, że kiedyś nastąpi taki dzień, że to ja pomogę i korzystając z resztek sił robiłam szkołę, kurs, czytałam, słuchałam, patrzyłam... :)), ale ciągle czekałam z nadzieją na wyniki prześwietlenia i wizyty u specjalisty... Nie udało się, aczkolwiek ciągle mam nadzieję, że zmiana warunków zaowocuje tym, że Grześ będzie mógł normalnie chodzić. Miał zarabiać, robić nadgodziny, ... ale przecież jak staje się przed ogromnym ryzykiem nie należy się zastanawiać i chować L4 do kieszeni - trzeba walczyć o zdrowie. Trudno, nie będzie pieniędzy za nadgodziny, ale będzie szansa. Mamy problem, ale tutaj chodzi o zwierzęta, więc nie będziemy się już dłużej zastanawiali tylko faktycznie prosimy o pomoc - jakąkolwiek pomoc, bo dla nas każda złotówka jest ogromnie ważna... Każda przybliża nas do szansy na normalne życie nasze i futerek. Nie zostawimy żadnego z Nich, nigdy ! Mimo wielu takich przemiłych sugestii :angryy: Pewnie, że łatwiej i przede wszystkim o niebo taniej byłoby podjechać na lotnisko, wsiąść w samolot i zająć się dalszym życiem bez ogromnych długów i problemów, ale dlaczego ludzie nie potrafią zrozumieć tego, że członków rodziny się nie zostawia - i bez znaczenia jest tutaj to czy mają dwie czy też cztery nogi. Nie zostawia się i tyle !!! Powtarzaliśmy to już wiele razy i mamy nadzieję, że już nikomu nie przyjdzie do głowy proponować nam takiego wspaniałego rozwiązania ponownie :shake: Tak więc jeżeli ktokolwiek ma jakąkolwiek szansę i ochotę na pomoc my piszemy już teraz, że będziemy ogromnie wdzięczni za danie nam tej szansy. Wciąż w moich marzeniach pojawiają się sceny z przyszłości: * Szczęśliwy Grześ goniący się z rozradowanymi, zdrowymi futerkami :iloveyou: * Mam nadzieję, również na Wasze uśmiechy podczas oglądania zdjęć naszej gromadki z tych zabaw... * I możliwość pomocy... Jest taki ogrom zwierzaków, które jej potrzebują - mamy nadzieję, że będziemy w stanie pomagać dużo więcej niż teraz. Marzenia są po to żeby umilać daną chwilę i dawać nadzieję, ale są przecież też po to aby je spełniać. Dziękujemy Wam wszystkim za każdy gest. Za każdą pomoc, miłe słowo i dotrzymywanie nam tego wirtualnego towarzystwa :loveu: :loveu: :loveu:
  18. [B]Hej , hej[/B] [IMG]http://www.gifownik.pl/gify_02xx/3d/47.gif[/IMG] Przyszłam sobie pomarudzić troszeczkę :cool3: Zdjątka, (resztę spacerku) wstawię na pewno, ale jeszcze nie w tej chwili - teraz przyszłam sobie pogadać. W sumie to nawet za bardzo nie wiem o czym konkretnie bym chciała napisać, ale coś się wybierze pewnie. Grześ padł na troszkę, psy odpoczywają, koty robią demolkę, (i tak nie mam siły Ich powstrzymywać) a ja korzystam z chwili po prostu. Myślę sobie o wyjeździe i jest mi cholernie przykro, że czeka nas taka przymusowa zmiana :-( Nie chodzi nawet o sam fakt, bo w końcu taka środkowa Szwecja to chyba miejsce w sam raz dla takich zwierzęcych świrów jak my, (wokoło pełno lasów, jezior, ...), ale cholera człowiek powinien podejmować taką decyzję bo chce a nie bo musi i mieć przynajmniej środki na start. Boję się przede wszystkim tego, że będę zmuszona zostawać sama z futerkami co automatycznie jest strasznie ryzykowne... Bo w końcu kto mnie pozbiera jak padnę, kto zabierze do szpitala, zadzwoni po pogotowie. Tutaj mam przynajmniej tą szansę, że mama wpadnie zobaczyć jak się czuje, że jak będę miała siłę żeby chociaż wrzasnąć to ktoś może usłyszy i zareaguje... Kurcze nie mam pojęcia jak zareagowałyby psy, bo w końcu są już przyzwyczajone do obecności "zwłok" ;) w domu, ale może jakbym rąbnęła o ziemię to by chociaż poszczekały - to też mogłoby zaalarmować mamę, - zresztą wystarczyłoby, żeby udało mi się wcisnąć guzik w telefonie żeby wysłać sygnałka i mama zaraz przybiega... - a tam ??? :???: Wczoraj w sumie chcieliśmy się odezwać, ale byliśmy cichutko ponieważ to całe zamieszanie ze szpitalem sprawiło, że nie mieliśmy już na nic siły. Szczerze mówiąc bałam się troszkę tego co mnie tam czeka i wcale ta wizja nie napawała mnie optymizmem, no w sumie to chyba niewielu ludzi lubi takie rzeczy (hmmm, jakby to napisać - chyba najlepiej wprost - cewnikowanie itp, nie należą do najprzyjemniejszych rzeczy :roll:), a ja jechałam na urodynamikę, ale to w jaki sposób potoczyły się wydarzenia jednak troszeczkę mnie przerosło. Miałam ogromną nadzieję, że skończy się na jednym, góra dwóch razach a nie kilkunastu i wieluuu nieudanych próbach... (bo po i tak nieprzyjemnym badaniu poddano mnie torturom). Ból, krew, problemy -> powinnam już do tego przywyknąć, ale jednak takie akcje z zaskoczenia nadal mnie troszkę szokują :shock: Dlaczego tak ? Ano dlatego, że rozwiązała się WRESZCIE kolejna zagadka pod tytułem "problem pacjentki - jest, ale wolę nawet się nie zagłębiać sprawdzając" i po wielu latach trafił się lekarz, który w końcu postanowił to rozgryźć... W sumie to okazuje się, że to wcale nie taka trudna zagadka, ba, nawet wręcz oczywista, tylko że trzeba by było chociaż posłuchać, przemyśleć, sprawdzić - a nie przepisywać coś (w najlepszym wypadku) na odczepnego i odsyłać do domu (a nóż sobie daruje i już więcej nie wróci, a nóż nie da rady wrócić, a nóż pójdzie gdzie indziej, a najlepiej żeby się rozpłynęła i nie zadawała trudnych pytań typu "Panie Doktorze mam objawy takie a takie - co mi może być?" :watpliwy: Te ich przepisywane leki to mogłam sobie brać a i tak nic by nie dały -> bez fizycznych zabiegów (wrrrr :nerwy:) :nonono2: Kocham ponad wszystko "specjalistów", którzy towarzyszą mi w drodze przez życie. Mają do wyboru, do koloru,... ludzi, którym by nic swoimi "umiejętnościami" nie zrobili - ale nie, oni trafiają akurat na mnie, na "Chodzącą Akademię Medyczną", która bądź co bądź cholernie ich przeraża... No bo przerasta :roll: I tutaj pojawia się taka drobinka nadziei, że kochana macocha Szwecja będzie jednak chociaż troszkę bardziej humanitarna i przed powtórką z rozrywki, (a czeka mnie to najprawdopodobniej jeszcze nie raz :smhair2:), przynajmniej przywali mi w łeb żebym nie musiała znosić tego na totalnego żywca. Mam nadzieję, że to nie jest tylko moja dziecięca, niewinna naiwność. Rany, ja przecież tak nie lubię marudzić i narzekać :roll: Przepraszam, ale najwyraźniej każdy musi sobie czasami pozrzędzić :oops:
  19. [B]egradska[/B] Ty dobrze wiesz o tym że to pała z miłości wypłyneła :loveu: Zdradzimy wszystkim że [B]egradski[/B] RAM miał lepsze wyniki badań wczoraj :multi: [B]deer_1987[/B] Dziękujemy za ciągłą pomoc w tłumaczeniu Szwedzkiego i rozmowy na gg :loveu: :loveu:
  20. Cioteczko[B] egradska [/B]ślicznie dziękuje za życzonka :loveu: Ale masz odemnie :mad: bo biedna żonka siedzi przy komputerze i wkleja zdjęcia po spacerku a tu cisza :shake: No i oczywiście :mad: :mad: za brak wieści jak się miewa Ram oj nie ładnie nie ładnie. Czekamy na informacje czy wysyłanie pozytywnych fluidów przynosi jakiś efekt
  21. [CENTER][IMG]http://blogowiczka86.blox.pl/resource/86.gif[/IMG] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][B]A oto kwiatuszek dla mojego Mężusia [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img509.imageshack.us/img509/7162/52784487di3.jpg[/IMG][/URL] Z okazji urodzinek [IMG]http://blogowiczka86.blox.pl/resource/193.gif[/IMG] Z najlepszymi życzeniami oczywiście [IMG]http://blogowiczka86.blox.pl/resource/12000001.gif[/IMG] [/B][/SIZE][/FONT][/CENTER]
  22. O TAK, SZNURECZEK :multi: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img143.imageshack.us/img143/9894/17jd8.jpg[/IMG][/URL] Coś się ten Szarko za nami kręci... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img247.imageshack.us/img247/2193/18jg8.jpg[/IMG][/URL] Kurcze, wiedziałem... Próbował się podpiąć pod mój sznureczek :crazyeye: Wystarczyła chwila z pańcią a ten już kombinuje... Nie ma co, wracam... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img247.imageshack.us/img247/6471/19hb5.jpg[/IMG][/URL] Dobra, jednak chłopak nie jest zagrożeniem dla sznureczka więc wracam do pańci ;) O jacie, czy Wy widzicie jaki ja jestem niewyraźny ? :-o [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img295.imageshack.us/img295/2862/20le6.jpg[/IMG][/URL] Niby zagrożeniem nie jest, ale tak czy siak warto Go mieć na oku :cool1: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img257.imageshack.us/img257/3963/21gf3.jpg[/IMG][/URL] cdn.
  23. Wracam do Was... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img228.imageshack.us/img228/439/12bu3.jpg[/IMG][/URL] No i lecę spowrotem... do pańcia i Szarka... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img169.imageshack.us/img169/9564/13ky8.jpg[/IMG][/URL] Fajnie jest tak sobie pochodzić... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img101.imageshack.us/img101/7006/14nb4.jpg[/IMG][/URL] Tym razem Szarko leci do nas... Ale się nieelegancko ustawił do obiektywu :diabloti: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img101.imageshack.us/img101/9749/15qx9.jpg[/IMG][/URL] Powiedzcie sami czy nie jest pięknie gdy są drzewa ? Dlaczego ludziom to przeszkadza ? :-( [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img228.imageshack.us/img228/3220/16cn7.jpg[/IMG][/URL] cdn.
  24. Na reszcie zdjęć drzew jest sporo -> Tylko do kiedy ? :shake: Tak przeglądam zdjęcia i przeglądam i nie wiem, które wybrać... Ale doszliśmy do wniosku, że chyba się nie pogniewacie jak wstawimy ich dużo, więc wklejam pomalutku fotorelację spacerkową :razz: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img155.imageshack.us/img155/561/50633785ac0.jpg[/IMG][/URL] Buszujący w trawie :loveu: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img508.imageshack.us/img508/1157/82447796ph1.jpg[/IMG][/URL] Trzeba rozruszać kości... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img155.imageshack.us/img155/8350/17750474ty7.jpg[/IMG][/URL] Szarko goni pańcia... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img508.imageshack.us/img508/7080/10sg0.jpg[/IMG][/URL] Za to biegnący Młody wygląda zazwyczaj tak ;) ... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img253.imageshack.us/img253/461/11xl8.jpg[/IMG][/URL] cdn.
×
×
  • Create New...