Jump to content
Dogomania

Justysia i Grześ

Members
  • Posts

    1169
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Justysia i Grześ

  1. [B]egradska[/B] dziękujemy za ściski :loveu: [B] karusiap[/B] też chcemy już móc napisać że wszystko jest dobrze :lol:, ale zanim to nastąpi musimy pokonać trudności które mamy na drodze :roll: Chcieliśmy Wszystkich zaprosić do licytacji [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=107890"][SIZE=3]Zegarka[/SIZE][/URL] [FONT=Verdana, sans-serif][SIZE=2][B]Swatch Irony Diaphane Athens 2004 Men's watch #SVCK4026 ;) [/B][/SIZE][/FONT]
  2. [FONT=Verdana, sans-serif][SIZE=2][quote name='deer1987']Ja przeczytalam i tylko w sumie mi sie smutno zrobilo... [/quote]Nas te nowości też nieźle uderzyły :-( [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana, sans-serif][SIZE=2]Ale prawdą jest to że mamy swoje marzenia które chcemy spełniać, więc przyjmujemy wszystkie problemy na siebie i staramy się jak możemy z nimi radzić ;) [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana, sans-serif][SIZE=2]Problemów mamy co niemiara ale wierzymy że dzięki naszemu i rodziców dążeniu do celu oraz różnego rodzaju Waszej pomocy już nie długo będziemy mogli być Szczęśliwi z naszymi zwierzakami :lol:[/SIZE][/FONT]
  3. Tutaj taka cisza ;) a my przesyłamy Wszystkim gorące pozdrowienia :loveu: :loveu: :loveu:
  4. [FONT=Verdana, sans-serif][SIZE=2]Wszystkich odwiedzających wątek przepraszamy za tą ciszę :oops:[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana, sans-serif][SIZE=2]Ale tak to jest że im bliżej wyjazdu problemów, niespodzianek coraz więcej :roll: [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana, sans-serif][SIZE=2]Odkąd Justysia zaczęła brać dodatkowe leki związane z anemią coraz bardziej męczą ją jelita ( myśleliśmy że bardziej nie mogą -ale jednak pokazały że mogą bardziej :-().[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana, sans-serif][SIZE=2]Jutro idziemy do lekarza rozmawiać czy branie tych tabletek może tak powielić dolegliwości jelitowe.[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana, sans-serif][SIZE=2]Po prostu mnie to przeraża widząc jak w nocy Justynka nie może znaleźć żadnej pozycji do spania gdyż obojętnie jak by się nie ułożyła to z powodu ogromnego bólu nie wyleży nawet minuty :placz: Dopiero nieraz nad samym ranem pada z wymęczenie i bólu i usypia snem niespokojnym na troszkę :shake:[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana, sans-serif][SIZE=2]Planujemy wybrać się ze zwierzakami na jakiś długi spacerek ale to też jest niewykonalne z powodu ogromnego osłabienia jakie nieustannie towarzyszy mojej Iskierce :shake:[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana, sans-serif][SIZE=2]Wierzymy że jak już dojedziemy na miejsce i przejmą Justynkę Szweccy lekarze to nasze futerka będą mogły nadrabiać wszystkie chwile na wspaniałych i radosnych spacerkach,wycieczkach :lol:[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana, sans-serif][SIZE=2]Jeszcze troszkę czasu musimy poczekać do wyników na nieszczęsne przeciwciała mamy nadzieję że wszystkie wyjdą dobrze ale nie da się ukryć że boimy się tego cholerne bo jednak spotykamy informację że zwierzęta ich nie przechodzą :roll:[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana, sans-serif][SIZE=2]Mimo tych wszystkich problemów zdrowotnych i finansowych przygotowania do wyjazdu powoli posuwają się do przodu.[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana, sans-serif][SIZE=2]Obecnie jesteśmy na etapie kompletowania wszystkich recept na leki Justynki a jest ich niestety bardzo wiele :roll:[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana, sans-serif][SIZE=2]Sytuacja z samochodem też się zrobiła ciekawa :roll: Nie wiemy czy śmiać się czy już po prostu płakac :mad:[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana, sans-serif][SIZE=2]W tamtym roku mieliśmy 2 stłuczki :-([/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana, sans-serif][SIZE=2]Jedna była taka że policjant musiał klęknąć żeby zauważyć jej efekty :evil_lol:[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana, sans-serif][SIZE=2]Ja jako sprawca dostałem mandat w wysokości 200 zł i 5 pkt karnych poszkodowany dostał za nadgorliwość i drobiazgowość mandat w wysokości 200 zł :biggrina: ( Policja inaczej to u niego nazwała ale jak przyjechała to usłyszeliśmy słowa łaciny skierowane do poszkodowanego i znaleźli u niego delikatnie odklejony znaczek rejestracyjny na szybie, jestem przekonany że i tak coś by u niego znaleźli)[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana, sans-serif][SIZE=2]Druga była spowodowana ślizgawicą na drodze i złymi warunkami pogodowymi.[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana, sans-serif][SIZE=2]Tak więc mając 2 drobne stłuczki ubezpieczyciel stwierdził że po co mam płacić 800 zł ubezpieczenia jak mogę zapłacić 2 tysiące :angryy:[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana, sans-serif][SIZE=2]Po prostu człowieka szlak trafi gdy w nas uderzył pijany kierowca to z ubezpieczenia się nie zjawili w celu oszacowania szkody. Fakt jest faktem że sprawa po prawie roku oczekiwania trafiła do sądu tak więc nie będzie nam dane usłyszeć wyroku ;)[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana, sans-serif][SIZE=2]Ale mając do wyboru tak wielu ubezpieczycieli jest w czym wybierać, więc tracąc troszkę czasu znaleźliśmy innego :cool3:[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana, sans-serif][SIZE=2]Myśleliśmy że teraz wystarczy wymienić akumulator i będzie samochód zdolny do pokonania odległości lecz nasz staruszek stwierdził że nie ma tak łatwo i rozleciał mu się już do końca wydech :mad:[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana, sans-serif][SIZE=2]Tak więc czeka nas czy chcemy czy nie wymiana akumulatora i wydechu nie wspominając o potrzebie posiadania bagażnika :roll:[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana, sans-serif][SIZE=2]Co do potrzeby naszych futer to ciągle jednak jest ich dużo :roll:[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana, sans-serif][SIZE=2]Teraz Marsik rodziców pożycza Ronkowi i Szarikowi swojej karmy :oops:[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana, sans-serif][SIZE=2]Ciągle musimy kupić karmy dla wszystkich naszych futerek do zabrania, kontenerek dla kociaków no i jeszcze kłaniają się dla nich leki, środki przeciw kleszczą i jakieś dodatki :roll:[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana, sans-serif][SIZE=2]I oczywiście troszkę nas wyniosą jeszcze wizyty przed wyjazdem gdyż wszystkie zwierzęta musimy odrobaczyć i otrzymać zaświadczenia od Powiatowego Inspektora Weterynarii że zwierzęta są zdrowe - co na pewno też będzie kosztować.[/SIZE][/FONT]
  5. Przesyłamy Wszystkim Wielkanocne pozdrowienia :loveu: :loveu: [CENTER][LEFT] Oraz zapraszamy na gorącą sesję fotograficzną naszych kociaków :diabloti: Tedi jakoś wybitnie nie przepadał za grzaniem swojego futerka na piecyku ( niepodobne do kota :evil_lol:) ale od momentu gdy zaczęły się prace nad drapakiem wszystko się zmieniło ;) [/LEFT] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img530.imageshack.us/img530/5205/21rs8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img172.imageshack.us/img172/5893/22xb9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img504.imageshack.us/img504/8181/23pk6.jpg[/IMG][/URL] [LEFT]Ale Tedek musi się dzielić tym ciepełkiem z Uzunią gdyż to właśnie Ona zapoczątkowała w naszym domku wylegiwanie się na piecyku ;) [/LEFT] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img504.imageshack.us/img504/8594/24ts4.jpg[/IMG][/URL] [LEFT] Uzuni nie przeszkadza nawet jak prawie spada za piec ważne jest to aby być na nim i się grzać :evil_lol: [/LEFT] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img504.imageshack.us/img504/4291/25cf8.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER]
  6. Widzimy że mama iż ciągle zabiegana znalazła chwilkę na zalogowanie się i napisanie życzeń :buzi: Jesteśmy przekonani że jak już nam się wszystko unormuje to będzie miała troszkę więcej czasu na dogo ;) [B]szajbus, Peter, deer Dziękujemy za życzenia :loveu: :loveu:[/B]
  7. Co do Lusi ... Lusia po prostu wybrała sobie już właściciela i nie chce zmian. Da się coś z tym zrobić, ale ludzie, którzy ją wzięli musieliby teraz poświęcić jej masę pracy i uwagi. Nie wątpię w to, że są w stanie (z opisu można wywnioskować, że trafiła naprawdę dobrze), tylko czy można wymagać od Nich narażania własnej suni (jej psychiki itp) ? To już musi być Ich starannie podjęta decyzja. My mieliśmy ogromny problem z naszymi psami i rozwiązywanie go kosztuje nas po dziś dzień bardzo wiele wysiłku (mimo iż minęło już kilkanaście miesięcy), ale możemy wreszcie napisać, że nasi faceci się dogadali choć do dziś zdarzają się awantury. Tutaj muszą ocenić sytuację oraz swoje możliwości ludzie, w których życie ta decyzja na pewno wprowadzi ogromne zmiany i trudności, (choć niekoniecznie na dłuższą metę – z reguły na szczęście takie problemy da się rozwiązać zdecydowanie szybciej). Zdecydowanie łatwiej byłoby komuś kto ma czas, podejście i byłby to jedyny pies w domu... Tylko jak takiego kogoś znaleźć :-(
  8. Założyliśmy, że to było pisane w nerwach i po prostu zostało źle ujęte więc tylko zwróciliśmy uwagę. Wiele osób czyta dogo i niestety takie niedomówienie może wyrabiać opinię nam psiarzom a nie o to nam przecież chodzi. Ale nie ważne po prostu zwróciłam uwagę na to, że ani wiek, (czy to zbyt niski czy wysoki), ani stan zdrowia nie świadczą o odpowiedzialności... Niestety nie da się przewidzieć wszystkiego i czasami dzieje się tak jak się dzieje :shake: My straciliśmy swojego podopiecznego (wypadek) bo ludzie wydawałoby się myślący puszczali Go luzem :angryy: Mieliśmy na głowie masę problemów (łącznie z policją nasłaną przez życzliwych), ale nie wydaliśmy Go w pierwsze lepsze ręce tylko te starannie wybrane... Niestety ludzie są wspaniałymi aktorami i czasami nie da się wszystkiego przewidzieć :-( więc rozumiemy Cię [B]lovefigaro[/B] Co do karabińczyka itp. Ja nie napisałam, że nie puścili Lusi ze smyczy - ja napisałam, że z góry zakładanie, że karabińczyk się nie może sam odpiąć jest błędne... To nie tyczyło się konkretnej sytuacji. Czyli jeszcze raz podkreślam - nie usprawiedliwiam ludzi, którzy nie myślą... Nie kupują adresówki, puszczają od tak sobie psa, itp... Mówię tylko, że się zdarza co nie znaczy, że w tym przypadku tak było. I nigdy nie oddałabym tym osobą psa po raz kolejny co jest oczywiste... [I]„Zastanowią się”[/I] -> to już wszystko wyjaśnia :shake:
  9. Ludzie a od kiedy to pseudo hodowcy są tacy skorzy do wydawania pieniędzy :hmmmm: Zazwyczaj nie mają ochoty wywalić „paru złoty” żeby psa odrobaczyć i zaszczepić a testy by robili :roll: No a poza tym racją jest, że one raczej by im nie pomogły – tak można oddać małą kluchę jako goldena (przykładowo) i ludzie z niewielkim pojęciem nie zobaczą różnicy w wyglądzie a przy takiej możliwości być może by się skusili na taki test i zastanowili czy warto ryzykować – co z niego wyrośnie – czy może jednak udać się do hodowli.
  10. [CENTER][URL="http://www.gifcenter.prv.pl/images/otwartejajko.gif"][IMG]http://www.gifcenter.prv.pl/images/otwartejajko.gif[/IMG][/URL][URL=http://imageshack.us][IMG]http://img502.imageshack.us/img502/8915/otwartejajkoxv8.gif[/IMG][/URL] [SIZE=3][B][COLOR=Red]Niech zajączek ten z uszkami[/COLOR][/B][/SIZE] [SIZE=3][B][COLOR=Red] obsypuje prezentami[/COLOR][/B][/SIZE] [SIZE=3][B][COLOR=Red] Niech ktoś fajny i uroczy[/COLOR][/B][/SIZE] [SIZE=3][B][COLOR=Red] w Dyngus dobrze Cię wymoczy[/COLOR][/B][/SIZE] [SIZE=3][B][COLOR=Red] Niech te Święta będą całe...[/COLOR][/B][/SIZE] [SIZE=3][B][COLOR=Red] i szczęśliwe i udane[/COLOR][/B][/SIZE] [SIZE=3][B][COLOR=Red] Życzą Justysia, Grześ i stado[/COLOR][/B][/SIZE] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img514.imageshack.us/img514/3946/wi2lp4.gif[/IMG][/URL] [/CENTER]
  11. [CENTER][URL="http://www.gifcenter.prv.pl/images/otwartejajko.gif"][IMG]http://www.gifcenter.prv.pl/images/otwartejajko.gif[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img502.imageshack.us/img502/8915/otwartejajkoxv8.gif[/IMG][/URL] [SIZE=3][B][COLOR=Red]Niech zajączek ten z uszkami[/COLOR][/B][/SIZE] [SIZE=3][B][COLOR=Red] obsypuje prezentami[/COLOR][/B][/SIZE] [SIZE=3][B][COLOR=Red] Niech ktoś fajny i uroczy[/COLOR][/B][/SIZE] [SIZE=3][B][COLOR=Red] w Dyngus dobrze Cię wymoczy[/COLOR][/B][/SIZE] [SIZE=3][B][COLOR=Red] Niech te Święta będą całe...[/COLOR][/B][/SIZE] [SIZE=3][B][COLOR=Red] i szczęśliwe i udane[/COLOR][/B][/SIZE] [SIZE=3][B][COLOR=Red] Życzą Justysia, Grześ i stado[/COLOR][/B][/SIZE] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img514.imageshack.us/img514/3946/wi2lp4.gif[/IMG][/URL][URL="http://www.gifcenter.prv.pl/images/wi2.gif"][IMG]http://www.gifcenter.prv.pl/images/wi2.gif[/IMG][/URL][/CENTER]
  12. Niech zajączek ten z uszkami obsypuje prezentami Niech ktoś fajny i uroczy w Dyngus dobrze Cię wymoczy Niech te Święta będą całe... i szczęśliwe i udane Życzą Justysia, Grześ i stado
  13. My również trzymaliśmy kciuki za psinę i strasznie się cieszymy, że się odnalazła :multi: :multi: :multi: I że taki domek się trafił, (wygląda na to, że tam zostanie więc radość nie jest raczej zapeszaniem :roll: ) :bigcool: :bigcool: :bigcool: Troszkę jednak zepsuję atmosferę, ale uczulona jestem strasznie na pewne sprawy... [quote name='lovefigaro']Oczwiscie, ze ich uprzedzalam. Prosilam, zeby byli ostrozni. Oni twierdza, ze karabinek sie odczepil, w co ja akurat watpie. Moze mysleli, ze sa na bezpiecznym terenie i nie ucieknie i poprostu ja puscili.. NIe mam bladego pojecia. Ci ludzie to nie jakies dzieciaki, nie zadna patologia, nie zadni dziadkowie, czy kalecy. Normalni, kulturalni ludzie. NIe snilo mi sie w najgorszch snach ze tak sie to skonczy! NIe spoczne, poki jej nie znajde![/quote]To naprawdę było wyjątkowo nietrafnie ujęte i miało prawo urazić sporą część ludzi :roll: Nie rozumiem jak można przyrównać ludzi starszych bądź chorych do nieodpowiedzialnych dzieciaków i patologii - naprawdę nieładnie, bo ani od wieku ani stanu zdrowia nie zależy odpowiedzialność :shake: I jeszcze jeden „drobiazg” -> zakładanie z góry, że kłamią ludzie, którzy twierdzą, że odpiął się karabińczyk (itp.) również nie jest na miejscu. Zapewne osoby, które tak twierdzą mają ogromne szczęście, (i niech się ono trzyma), ale mimo iż dla niektórych brzmi to niewyobrażalnie to jednak się zdarza :shake: My mamy totalnego fioła na punkcie bezpieczeństwa naszych zwierząt i naprawdę starannie dobieramy sprzęt a jednak mamy pecha bo karabińczyki odpinały nam się nie raz... To niestety nie jest nic nadzwyczajnego :-( Jeszcze raz się pocieszymy :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: i życzymy wszystkim Przeradosnych Świąt :loveu:
  14. [B]karusiap, egradska, shirrrapeira [/B]dziękujemy prześlicznie za życzonka :loveu: :loveu: :loveu:
  15. [CENTER][LEFT]Ze względu że Uzunia była taka powolno oraz coraz szybciej zbliżającego się wyjazdu postanowiliśmy naszym kociętom zrobić drapaczek aby mieli czym zajmować się w nowym domku :diabloti: Z materiałów które zdobyliśmy wcześniej ( rurki, drewno,deski, sznurek sizalowy) zaczeliśmy tworzyć drapak przystosowany do przewiezienia ;) [/LEFT] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img370.imageshack.us/img370/6933/83833480on0.jpg[/IMG][/URL] [LEFT] Jak Uzunia doszła troszkę do siebie i zobaczyła jakieś dziwne drzewo które wyrasta w mieszkaniu postanowiła to sprawdzić, oczywiście przerywając pracę :mad: [/LEFT] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img329.imageshack.us/img329/1959/70960113vb8.jpg[/IMG][/URL] [LEFT] Oczywiście zaczeła przekonywać jaka to ona głodna :roll: [/LEFT] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img370.imageshack.us/img370/6049/51831908wy9.jpg[/IMG][/URL] [LEFT] Mimo że rura ruszała się w każdą stronę to próbowała przybliżyć się do jedzenia jak najbardziej będąc spokojna że jak by zleciała to wylonduje na braci na dole :evil_lol: [/LEFT] [U][URL=http://imageshack.us][IMG]http://img397.imageshack.us/img397/6240/50583622qp7.jpg[/IMG][/URL] [/U] [LEFT] Jedno jest pewne każdego ta nowa konstrukcja ciekawi :lol: [/LEFT] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img370.imageshack.us/img370/2637/59782460xs1.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER] .
  16. [CENTER][LEFT]Tak o to nasza Uzunia, dziwnie obniżona chodziła w swoim ubranku, a przy tym jaaakaaa powoooollllnnnaaa byyyłaaaaaaa :diabloti: [/LEFT] [CENTER][U][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img383.imageshack.us/img383/2905/92418367du7.jpg[/IMG][/URL][/U] [/CENTER] [LEFT] Ale że powolne chodzenie bardzo męczyło to dość często siadała i odpoczywała. O ile na horyzoncie nie pojawiał się wszystko tratujący na swej drodze Szarik :evil_lol: [/LEFT] [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img383.imageshack.us/img383/6127/32215706tl1.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER] [LEFT] Oczywiście po kastracji córunia miała jedzenie indywidalne i była karmiona na rączkach aby nikt z rodzeństwa nie sprzedał jej bęcków w walce o takie pyszności :mad: [/LEFT] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img98.imageshack.us/img98/3298/37428224pz5.jpg[/IMG][/URL] [LEFT] Człowiek nie jest z kamienia i urokowi futrzaków nie mógł się oprzeć ( aby córka później przypadkiem nie dostała za to że tylko ona jadła tak pachnące jedzonko ;) ) [/LEFT] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img245.imageshack.us/img245/3332/16764161so1.jpg[/IMG][/URL] [LEFT] Tedi i Uzi oczywiście musiały sprawdzić, co to Rodzice kombinują z tym suszeniem na piecyku kawałków wykładzinki, przeznaczonej na drapak [/LEFT] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img98.imageshack.us/img98/3669/44228507uk3.jpg[/IMG][/URL] [LEFT]. [/LEFT] [/CENTER]
  17. [B]ALMA2[/B] cieszymy się z każdych odwiedzin jak również z każdej wypowiedzi jaką możemy przeczytać na naszym wątku :lol: :lol: :lol: Mieliśmy dość długą przerwę w wstawianiu zdjęć :roll: ale to jest związane z natłokiem spraw oraz poszukiwaniem możliwości rozwiązania naszych problemów których jednak mamy ciągle za dużo :shake: Ale musimy starać się rozweselać Wszystkich gości naszego wątku, zarówno piszących jak również tych czytających ;) Tak więc zdjęciami wracamy do kastracji i rekonwalescencji po niej naszej Uzuni Wspaniałej :cool3: Tak nasza pannica wyglądała po kastracji [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img410.imageshack.us/img410/9734/40344945sp3.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER] Ale niedobrzy rodzice gdy zobaczyli jak to córunia po pozbyciu się plasterka zaczęła dopierać się do 2 swoich szwów stwierdzili nie, nie i Uzunia dostała oto ten piękny prezent [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img147.imageshack.us/img147/551/31008014je2.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER] Uzunia była na początku śmiertelnie obrażona interesowała się wszystkim tylko nie rodzicami [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img147.imageshack.us/img147/6698/46682587nb2.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER] Po pewnym czasie fochy troszkę przeszły i zbliżyła się do mamusi na łóżeczku [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img147.imageshack.us/img147/7879/30672905ps4.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER] Mamusia (która ostatnio bywa ledwo żywa :-( ) kochając swoją córunię, postanowiła ją troszkę pomiziać ,co nie obyło się bez rezultatu ( uśmiech na pyszczku ) [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img410.imageshack.us/img410/9686/68626143la8.jpg[/IMG][/URL][/CENTER]
  18. Aga76 Dziękujemy za pozdrowienia wiosenno, świąteczne :loveu: Dziękujemy serdecznie [B]quasimodo (Kasi i Krzyś)[/B] oraz cioteczce [B]Alma2 [/B]za przesłanie pieniążków :Rose: :buzi:
  19. Dziękujemy przeszlicznie Wszystkim za życzonka :loveu: :loveu: Chcieliśmy również złożyć Wszystkim odwiedzającym nasz zwariowany wątek : [CENTER] [B][SIZE=3][COLOR=Red]Najserdeczniejsze życzenia Świąteczne Zdrowych i wesołych świąt wielkanocnych Smacznego Jajka oraz mokrego Śmigusa dyngusa Dla całych Waszych rodzin Składają Justysia i Grześ + Roni, Szarik, Tedi i Uzi [/COLOR][/SIZE][/B][U][IMG]http://www.gifownik.pl/gify_02xxz/swieta/wielkanoc/baranek/3.gif[/IMG][/U] [/CENTER]
  20. [B]Dzień dobry [/B]:loveu: ... W tym kolejnym zabieganym dniu PS. Aha, aha... Na naszym koncie pojawiły się pieniążki od kochanej cioteczki [B]Aga76[/B] dziękujemy przepięknie :loveu: :loveu: :loveu: Naprawdę każda złotówka przybliża nas do celu :oops:
  21. Biegnę sprostować i chronić dobre imię dr – zostałam okłamana przez mego wspaniałego małżonka :mad: - nieświadomie oczywiście ;) A więc jednak ta wygięta igła nie była igłą a wenflonem, który się wysuwał i z racji swojej giętkości załamywał... To pomysł Pana dr żeby kociska miały wenfloniki – całkiem dobry zresztą :) Ja słyszałam tą propozycję, ale tak jak pisałam nie widziałam dokładnie co się tam dzieje a Grześ się z tych wrażeń wszystkich zagubił – biedaczysko :glaszcze:
  22. My jeszcze jednego nie pojmujemy – mianowicie jak to się dzieje, że lekarze otaczają się takimi osobami ?! :???: Cholera przecież facet naprawdę fajny, ale co zrobi normalny właściciel, któremu przytrafią się jakieś takie przygody ? - nie wróci już tam, .... i kto ucierpi ? - lekarz, który w sumie jest bogu ducha winien całej zaistniałej sytuacji :shake: Akurat ten lekarz tam nie rządzi, być może innym odpowiada taka obsługa, ale dlaczego ? I właśnie przerażające jest to, że zgłaszają się tam ludzie ze zwierzętami w tragicznym stanie i nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że gdy ich pupil jest hospitalizowany pani sprzątaczka może akurat żrącym środkiem czyścić jego kojec... Nas to odstraszyło na AMEN. [quote name='karusiap']jejku czytalam z zapartym tchem,ale wrazem mieliscie.... to teraz spokojnej nocki:loveu:[/quote]Zwierzaki odsypiają co jakiś czas czyszcząc sobie futerka a my na razie mamy jeszcze troszkę siedzenia... Również życzymy spokojnej nocki :loveu:
  23. Ale tego było najwyraźniej zdecydowanie za mało ponieważ gdy na stole znowu wylądował Ronuś, (w celu obejrzenia ocząt) wpadły panie sprzątaczka i z rejestracji i wpakowały do umywalki tuż obok mnie tonę kreta :crazyeye: Któraś z lekarzy od razu zareagowała, że to żrące i nie może być przy ludziach, pootwierali też okna i drzwi, ale to niewiele dało :shake: Nos miałam tradycyjnie zatkany więc pierwszego momentu nie wyczułam, ale po chwili z uczuciem robienia się dziur w moim bidnym schorowanym przełyku wybiegłam z Szarkiem z gabinetu... Nie omieszkałam zrobienia zamieszania i kategorycznego nakazu wyprowadzenia moich stworzeń z tego miejsca -> Tego było już za dużo i naprawdę wisiało mi już wszystko :motz: Lekarze byli przerażeni, pani z rejestracji tłumaczyła się, że mówiła tamtej, że ma dać niewiele i to nie jej wina, że wpierniczyła taki ogrom i ogólnie było potworne zamieszanie !!! Po pewnym czasie obolała i dusząc się wróciłam do środka tak jak i reszta, udało się dostać dla mnie wodę do picia i dodatkowo nastraszyć bandę moim Crohnem co raczej im nie pomogło :evilbat: No ale powiedzmy trudno i żyjmy dalej – chociaż do tej pory mam spore problemy z oddychaniem, przełykaniem itp. -> Plus tego taki, że mam nos przetkany :diabloti: Do tego w międzyczasie zabrakło prądu i niedostępne były komputery itp. - czyli spore utrudnienie, ale to jakoś da się przeżyć.... Ciekawi nas tylko pierońsko czy oni naprawdę nie mają generatora – przecież to klinika jest na Boga... I co jeśli jakieś zwierzę podpięte byłoby akurat pod aparaturę powiedzieli by właścicielom -> no przepraszamy, ale brakło prądu i zwierzak nam zszedł :look3: Mamy nadzieję, że chociaż część lecznicy ma zabezpieczenie na takie wypadki. Ogólnie podsumowując: Lekarz naprawdę całkiem fajny, (zresztą kojarzymy go jeszcze z 2006r) ale gdybyśmy mieli się do Niego kiedyś wybierać z jakiegoś powodu to zdecydowanie do innego gabinetu. Naczytałam się już różnych rzeczy na temat tego miejsca i jednak stwierdzamy, że te opinie są jak najbardziej prawdopodobne... To taki nawiedzony dom... :scared:
  24. [B]Isadora7, jotpeg [/B]dziękujemy serdecznie za pomoc :loveu: :loveu: :loveu:
  25. Na pierwszy ogień poszedł Szarik – bo największy :roll: - Został przeleciany :lol: czytnikiem, identyfikacja się powiodła (znaczy się chip jest) i pora na Ronka. Ten znowu musiał wybadać wzrokiem czy mamusia pozwala zbliżyć się do niego z tym czymś w ręce :cool3: i również się udało odnaleźć. Kociaki były sprawdzane a w międzyczasie druga pani próbowała się na różne sposoby dobrać do Szarkowej nogi... Jako, że trwało to potwornie długo i mimo to Szaruś musiał wylądować na stole przy pobieraniu była bonanza :shock: Jedna osoba sobie nie radziła więc przy stole był potworny tłok, a dziadzio zdołał się zorientować, że coś jest nie tak więc należy zacząć swoje rytuałowe wierzgańce :roll: Tradycyjnie krew była w różnych miejscach i trochę to zajęło żeby uzbierać dwie próbówki, ale w końcu się udało – uffff........ (Z tego co teraz mówi mi Grześ to umknęło mojej uwadze, że jedna igła się zatkała i trzeba było w międzyczasie wbijać nową :shake:). Ronko znosi dzielnie takie rzeczy patrząc mi tylko smutno w oczy, ale również nie poszło jak trzeba i chłopak przeraźliwie zapłakał z bólu :-( Ja już miałam totalnie dość, bo ile można patrzeć jak ktoś męczy moje ukochane dzieciątko a tu trzeba było dalej zbierać krew – myślałam, że tam padnę... Swoje bóle jakoś wytrzymuję, ale u zwierząt to już ponad moje siły :shake:. Na nieszczęście kłuli drugą nóżkę :placz: Pierwsza cała we krwi a dzieciątko moje wpatrzone w oczy musi stać dalej... W końcu szczęśliwy znalazł się z pańcią na dole – gigantyczne uffff.......... - Oczywiście obie tylne łapki zakrwawione :mdleje: Wzięłam też Szarka i przyszła pora na Tedka... To się będzie po nocach śnić lekarzom do końca życia chyba :eek2: Nie mamy pojęcia skąd, aż tak wiele siły i waleczności bierze się w tym naszym małym kocisku, ale zamieszanie było potworne... Przypuszczalnie woleli by mieć do czynienia z wściekle zajadłym Azjatom niż z naszym słodziutkim kociulkiem :diabloti: Tedowi niewiele brakło do zeżarcia kilku osób i również skończyło się na kłuciu dwóch łap i zmianie koloru z białego na czerwony :zly7: Nie zagłębiam się już w szczegóły, ale w końcu trafił do klateczki – ogromne uffff........ No i pora na Uzeńkę... Też nie obeszło się na jednym kłuciu i skończyło się na pobieraniu przez wygiętą igłę, (teraz się o tym dowiedziałam :-o- tam nie wszystko widziałam przez ten tłum), ale poddała się i z cichutkim rozrywającym serca płaczem :placz: doczekała do końca – no i znowu wielkie uffff..... Nie będę już opowiadała dokładniej ile razy igły wbijały się w nasze aniołki i jak podczas tego i po wyglądały, bo jednak lubię Was bardzo i oszczędzę Wam tego :-? Nawet nie wiecie jaka byłam szczęśliwa gdy kociska były już zamknięte i wreszcie mogliśmy odetchnąć, (teoretycznie), bo przez cały czas walczyliśmy (łącznie z naszym lekarzem) z włażącymi i wyłażącymi lekarzami itp., którzy za żadne skarby nie mogli się nauczyć, że należy zamykać za sobą drzwi :mad: Przecież gdyby nam kocisko zwiało w panice to utłukłabym jednego z drugim :angryy: Poinformowano nas, że gdyby coś im nie wyszło z krwiom to zadzwonią i będą kłuć ponownie :smhair2: No i oczywiście padło „TYLKO NIE TEN BIAŁY !!!!!!” :diabloti:
×
×
  • Create New...