-
Posts
4890 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by przyjaciel_koni
-
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
przyjaciel_koni replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
[B]Prosimy o pomoc !!!!!! Pilne !!!!![/B] -
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
przyjaciel_koni replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
Poniżej większa część mojego postu ze starego wątku - jest to post dość istotny... Bardzo proszę Green i Tweety o pomoc w ustaleniu namiarów na innych producentów (wydaje mi się, że takowe można zdobyć...). Coś mi świta, że na jakimś wątku, ale to już dość dawno była mowa o Osobie, która potrafi zrobić wózek dla jeszcze mniejszych zwierząt... Niestety latka i skleroza zrobiły swoje... Nie pamiętam... Też będę szukała... [B]No i ważna kwestia - płatności za wykonanie wózeczka - czy Komitet Pomocy dla Zwierząt nadal jest skłonny wózeczek dla sparaliżowanej koteczki sfinansować ??? Prosimy o informację na ten temat !!! [/B]Przypomnę tylko, że wózeczek używany nie wchodzi w grę... Musi być dobrze dopasowany... [B] Musimy to wiedzieć, ponieważ jak wstępnie ustalono na samą rehabilitację Fruziątka, pobyt w DT, dojazdy, badania i leki potrzeba niebagatelnej kwoty ok. 2000zł. [SIZE=3]Będę bardzo wdzięczna Dogo za pomoc finansową, bazarki i wszelkie możliwe dotacje na ten cel !!!![/SIZE] [/B]Musimy jakimiś środkami dysponować już przed wyjazdem koteczki !!! Biedactwo nie może jechać "w ciemno"... (Oczywiście zakładam, że znajdzie się porządny i dobry Człowiek, który przyjmie Fruzię na czas rehabilitacji do siebie...) [B](Jeśli będzie trzeba zapłacić również za wózeczek - kwota wymieniona powyżej znacznie wzrośnie !) Błagamy o DT w okolicach wymienionych przez Tweety !!!! [/B][B]Ta kocina została strasznie skrzywdzona przez (nie oszukujmy się) przeciętnego na obecne czasy człekopodobnego imbecyla... Takich jest masa, co widać ostatnio na ulicach i Dogo... [SIZE=3]Bardzo potrzebna jest jej nasza pomoc !!!!! Bez nas kicia nie ma szansy... Proszę - Pomóżcie !!!!!! Dajcie kocince szansę na godniejsze życie !!!!!! [/SIZE][/B][SIZE=3][SIZE=2]Tweety w Twoim poście czytamy, że kwotę 500zł. Fruziątko posiada. Czy to znaczy, że konieczne i dość pilne jest zebranie ok. 1500zł ? No i być może sporej sumy na wózeczek ? [/SIZE][/SIZE] -
Mama i córka, Musia i Pysia z lasu - ZNALAZŁY DOM
przyjaciel_koni replied to annama's topic in Już w nowym domu
Ano właśnie - jak wszędzie... Wszyscy są zapsieni... Przypominamy się Dogo !!!! Dwie "dziewczyny do wzięcia" !!!!! Jak widać na zdjęciach mogą przebywać w kojcu. Bardzo prosimy o pomoc w znalezieniu domu lub DT !!! Pilne !!!! -
ZOFIA - znalazła wreszcie DOM NA STAŁE!!!!!
przyjaciel_koni replied to annama's topic in Już w nowym domu
Wyślij fotki do Paros - na adres jak poprzednio - zrobi więcej ogłoszeń. Wolność w moim rozumieniu, to nie koniecznie las i całkowity brak nadzoru... Czy Ty tam działasz całkiem sama ? -
Miltonowi przejdzie... Nie martw się... Jak Bonka z samopoczuciem ? I jak sprawują się tyły ?
-
Ślepy staruszek miał być uspiony, a ma dom w Sopocie.
przyjaciel_koni replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Czarodziejka']Może jednak znajdzie się właściciel............[/quote] To nie jest nieprawdopodobne. Ja bym nawet posunęła się nieco głębiej w poszukiwaniach - można spróbować podzwonić po wszystkich lecznicach w rozsądnej odległości od miejsca znalezienia psiaka... Trzeba mu dać szansę... -
Ślepy staruszek miał być uspiony, a ma dom w Sopocie.
przyjaciel_koni replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Maupa4']A co ja mogę zaproponowac ? Sama mam dwa swoje niewidome i niewidomego Daktyla na tymczasie ... pomijam już resztę moich "innych". Jednak jak mam wolny "tymczas" zawsze biorę jedną z wiekszych bid.[/quote] Moja uwaga nie dotyczy Osób, które wciąż starają się pomóc i zbierają wszelkie biedoty ! Ani też Osób, które w takich trudnych sytuacjach odzywają się i próbują szukać wszelkich możliwych rozwiązań... Może nieco zbyt uogólniłam... Z pośpiechu... Czy wet wspominał, co jest z oczami starowinki ? -
Ślepy staruszek miał być uspiony, a ma dom w Sopocie.
przyjaciel_koni replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Czarodziejko - myślę, że przed podjęciem decyzji dobrze by było porozmawiać o wątpliwościach z Gallegro - u Niego od kilku miesięcy jest niewidomy Jurand. Sądzę, że pewne kwestie, znane Osobom, które mają na co dzień do czynienia z niewidomym psiakiem są tu bardzo istotne. Jednak jestem przekonana, że [U]jeśli potraktuje się propozycję Czarodziejki wyłącznie jako danie psiakowi dodatkowego czasu na pilne szukanie DS[/U], to takie rozwiązanie jest w tym momencie chyba jedyne... Jakoś tak nikt się nie spieszy z innymi propozycjami... -
ZOFIA - znalazła wreszcie DOM NA STAŁE!!!!!
przyjaciel_koni replied to annama's topic in Już w nowym domu
Szanse na adopcję Siwa ma podobne, jak te dwie sunie z lecznicy... No może nieco większe... A jak to już zauważyłaś o DT jest bardzo ciężko... I faktycznie niewiele psiaków ma na DT szansę. Ich jest zwyczajnie zbyt dużo !!! To nie są tylko te trzy, którymi się zainteresowałaś... Dlatego potrzebny jest czas... Nie rozumiem tylko - czemu wciąż wspominasz o schronisku sugerując, że to dobre rozwiązanie i jeszcze hycel (chyba po to, by psina doznała szoku)... Skąd Twoje przekonanie, że psu lepiej będzie tam, niż u sąsiada, czy na wolności... I z dokarmianiem... (oczywiście pod warunkiem jak niżej) Może by ją np. wysterylizować ? Po ok. tygodniu w lecznicy już można sunię wypuścić, a nie będzie problemu szczeniąt. Wtedy zyskuje się czas niezbędny na szukanie domu... Ale to tylko takie luźne uwagi... Wiem, że to się wiąże z kosztami, a to kolejny problem... -
Ślepy staruszek miał być uspiony, a ma dom w Sopocie.
przyjaciel_koni replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Czarodziejka']Myślę, że czasu to on ma niewiele i przy lada okazji pójdzie do odstrzału....:([/quote] Niestety... Też jestem tego zdania... Tym bardziej mi przykro, że nic nie mogę... -
Mama i córka, Musia i Pysia z lasu - ZNALAZŁY DOM
przyjaciel_koni replied to annama's topic in Już w nowym domu
Czy te ostatnie zdjęcia dotarły do Paros na maila ? Sunie są wg nas śliczne, ale dla Osób z zewnątrz nie są aż tak "atrakcyjne", by szybko trafił się chętny - Większym powodzeniem u ludzi cieszą się bardziej "konkretne" mieszanki ras. To wyjaśnienie, dlaczego raczej na szybką adopcję nie bardzo możemy liczyć... Trzeba mieć to na uwadze... Nikt z nas nie ma na te sprawy (ludzkich upodobań) wpływu. [U]Schronisko raczej zmniejszy ich szanse na adopcję... Znikną w tłumie...[/U] [B]Trzeba się skupić na szukaniu chociaż DT. Lub tańszego miejsca pobytu !!! [/B]Czy w Waszej okolicy nie ma hoteli dla zwierząt ? Sunie są nieduże i mogą być razem, to daje możliwość obniżenia kosztów ! Nigdy nie sugerujcie się wersją oficjalną cennika ! Konieczne są negocjacje ! Zazwyczaj odnoszą skutek ! Pytajcie !!! Cena za takie sunie może wynosić max 15zł za jedną. Czasem uzyskuje się nawet 10 - 12 zł za psiaka, jeśli jest to 2 w jednym !!! No i kojec z budą ! Mile widziane rozwieszanie plakatów wszędzie !!! Taki plakat (czy też ogłoszenie ze zdjęciem) może wisieć również w lecznicy, w której sunie jeszcze przebywają (czasem Osoby przychodzące do lecznic pytają o psiaki...), w sklepie z karmą dla zwierząt. Przepraszamy - Troszkę nam się wszystko opóźnia, bo Paros ma poważne problemy zdrowotne w rodzinie. Nie mogła wszystkiego zrobić tak szybko jak zwykle... -
Jak już będzie wynik, to dla spokoju sumienia skonsultuj go jeszcze z przynajmniej jednym lekarzem... A Malcie życzę bardzo dobrych rokowań !!!!
-
Ślepy staruszek miał być uspiony, a ma dom w Sopocie.
przyjaciel_koni replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Bardzo biedny... Aż się serce kraje... I ręce opadają... Ja już nie wiem, co robić z tymi wszystkimi biedakami... I rozumiem, że w tym przypadku DT to sprawa super pilna... -
To ja jeszcze może tylko trochę info. Pani Ewa od dłuższego już czasu bardzo interesowała się zdrowiem Bony. Oprócz rozmów z nami, omawiała też możliwe scenariusze z lekarzami. Pani Ewa jest bardzo emocjonalnie nastawiona do psinki, na 100% opiekę Bona będzie miała najlepszą i fachową. Decyzja co do dalszego sposobu postępowania w przypadku choroby Bony, jest więc możliwie dogłębnie przemyślana i skonsultowana. Bona naprawdę chyba lepiej trafić nie mogła... Gajowa - wiem, że wiele czasu poświęciłaś Bonie, martwiłaś się o nią - bardzo dziękuję !!! Zwłaszcza, że Bona wymagała szczególnej troski, a to nie jest proste do wykonania przy takiej ilości psiaków, jaka w tej chwili jest u Ciebie !!!
-
Stara Ciotka dziękuje za wiadomości o Wilczątku ! On się bardzo lubi szwendać - taki wybieg cały czas dostępny, to dla niego frajda. No i towarzystwo dziewczyny !!!! A sweterek... zrób koniecznie !!!! Bardzo bym chciała to zobaczyć !!!!! Mosii - odwiedziny pewnie z wiosną... Cieplej mi będzie... Bardzo nam się podobało u Ciebie. Musimy zgrać z Olą termin - Ona jako kierowca jest świetna... Ja mogę dopingować... Poprzednie ekstremalne przeżycia tym razem już nam nie grożą... Znamy tą lepszą drogę !!!
-
Olenko - wydaje mi się, że wziewne sterydy nie są tak szkodliwe dla innych organów jak zwykłe. Z taką opinią już kilka razy się spotkałam. Mam wątpliwości, czy przy tego typu sterydach są stosowane jakieś leki "osłonowe"... Chyba nie... Jeśli lekarz Atoska uważa, że czas na takowe sterydy nadszedł, pewnie nie ma wyboru...
-
Olgo - dziękujemy za informację ! Ziutka - tyt. wątku zmień na "ONka Bona - decyzja już jest !"
-
U mnie w pracy było ostrzeżenie na temat szalejących na tej stronie wirusów... Rex - sprawuj się grzecznie !!!! Martwię się Rexowymi uszkami... Wiosna idzie...
-
JA BYM PODPOWIADAŁA POLE MAGNETYCZNE NISKIEJ CZĘSTOTLIWOŚCI NP. Z APARATU MAGNETRONIC MF-10 (LUB JEMU PODOBNYCH) NA ZAKRESIE NIE P/BÓLOWYM, A SPRZYJAJĄCYM REGENERACJI STRKTUR TKANKOWYCH (ZAKRES TZW. S INACZEJ TRÓJKĄT). Czy możesz napisać coś bliżej na ten temat, czy to coś takiego, jak (napiszę to bardzo "laicko", bo nie pamiętam, jak to się zowie...) pobudzanie nerwu prądem ? Wiem, że czasem daje świetne rezultaty (wraz z odpowiednim leczeniem farmakologicznym).
-
Ziutka - chwilowo możesz zmienić na: Onka Bona - czekamy na decyzję... Myślę, że z tyt. ostatecznym poczekamy na post Olgi...
-
Mama i córka, Musia i Pysia z lasu - ZNALAZŁY DOM
przyjaciel_koni replied to annama's topic in Już w nowym domu
Jak napisałam wcześniej - nie ma możliwości, by np. wyadoptować szybko takie psiaki... Nic na to nie poradzimy... Przykro mi... Dlatego raczej liczymy, że ktoś zechce pomóc dając im DT, a tym samym więcej czasu na szukanie domu... [B]Bardzo prosimy DOGO - pomóżcie dając DT !!!!!! Psinki mają mało czasu !!!!! [/B] -
Dokładnie tak należy rozumieć opinię lekarza. Wg dr Seterny zbyt wiele przemawia przeciw. I zgadzam się z opinią, że nigdy do końca nie będziemy pewni, że "właśnie ten wybór" był właściwy... W swoich poprzednich postach poruszyłaś kwestie leczenia tzw. "zachowawczego" - to zapewne sugerował dr Sterna. Tak sądzę... Wszelkie wymienione przez Ciebie środki pewnie będą zastosowane. Nie wiem, jak pozostałe Osoby zainteresowane Boną, ale ja wiem, że w takiej sytuacji nie ma "optymistycznej" wersji. Możliwe jest jedynie spowolnienie przebiegu choroby (która z wymienianych by to nie była). Co do witamin - z grupy B... Gajowa pewnie nieco uogólniła. Chociaż z doświadczenia wiem, że czasem podawany jest dodatkowo Combivit. Tak na początek. Reszta środków - tak jak napisałaś. No i mające wpływ na chrząstkę oraz maź stawową. Do tego na przewodzenie. Właściwa dieta - ale to oczywiste. I rehabilitacja - mile widziane pewnie pływanie, lasery ... Nie wiem, czy coś pominęłam. Ta opcja jest równie kosztowna, z tym się też zgadzam. To ciągłe wydatki... Wcale nie małe... Przyszły Opiekun Bony musi być na to gotowy... Nie było mnie dzisiaj z Boną. Przypuszczam, że jeszcze otrzymamy dokładniejszy komentarz od Osób, które były na dzisiejszej wizycie.