-
Posts
4890 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by przyjaciel_koni
-
[quote name='Zmysł']Z wątku Bariego udało się zaoszczędzić trochę grosza. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9574235#post9574235 Chciałbym przelać na Bonę 200 zł. Podrzućcie mi tylko numer konta, to mogę zrobić to jeszcze dzisiaj. Zmysł - ogromne podziękowania dla Was Wszystkich z wątku !!!!! I cieszę się, że Bari już szczęśliwy ! Jeśli można prosić - przekaż tą kwotę bezpośrednio na konto hoteliku u Gajowej - będzie to opłata cd. pobytu Bony... Z AFN nie można pobierać na taki cel... (Gajowa poda Ci nr konta na PW) Erazm - bardzo dziękujemy za chęć pomocy !!! Czy Beka już się z Tobą kontaktowała ?
-
Oglądałam. Tak sobie myślę, że Kama w tej chwili jest jednak mocno niepewna. Widać, że trochę obawia się podchodzących do niej psiaków. To pewnie efekt poczucia własnej słabości. Bardzo mizernie psinka wygląda... Ale z Jurandem jest pewniejsza ! Tu jestem zdania, że wielkość Juranda ma znaczenie. Kama chwilowo czuje respekt przed większymi psami. Uznała, że Jurand jej nie zagraża.
-
Olga - większość z nas pracuje... Ale jest też "mniejszość"... Tyle, że pogoda nie jest spacerowa, wieje, czasem pada... Lepiej posiedzieć w domu... Ja zwykle kombinuję jeśli się uda, jeśli nie - biorę urlop... Tyle, że tym razem dopiero co miałam wolne ze względów zdrowotnych. Nie mam szansy w tym (i pewnie w przyszłym) tygodniu na cokolwiek... Już mi nikt w pracy nie wierzy... Ciągle coś mi się "przytrafia". Czego ja już nie przeżywałam... Jednak nie mogę przegiąć. Chwilowo na to, by mnie zwolniono, nie mogę sobie pozwolić. Stąd problem czwartku.
-
[quote name='Rafal StWola']Witam . Mieszkam niedaleko , nie wiem w jaki sposób mógłbym pomóc ... DT u mnie jest nie realny ( czekam na kolejnego psiaka i raczej nie dam rady już ) jeśli chodzi zaś o transport , fundusze na karmę czy tez pomoc " ręczną " to się polecam , postaram sie w miare moich skromnych możliwości pomóc . Proszę o kontakt gdyby moja osoba mogła się do czegoś przydać . ps mam znajomego w kole łowieckim ( nie lubię za bardzo tego koła bo nie uznaję strzelania do zwierzaków ) spytam może oni mają kogoś z uprawnieniami do strzelania z " usypiaczem "[/quote] Może Ktoś z Nich ma uprawnienia... Zawsze jest taka możliwość. Tylko mam prośbę - zanim Ktokolwiek strzeli do Logana - sprawdźcie bardzo wnikliwie Jego uprawnienia.... Samo stwierdzenie (zwłaszcza myśliwego), że je ma nie jest wiarygodne... No i trochę się obawiam reakcji Koła... Teoretycznie myśliwi mają prawo strzelać do wałęsających się psów (o ile się orientuję, całkiem się to niektórym z Nich podoba). To dodatkowy problem i niebezpieczeństwo ... Nie wiem, czy bym się zdecydowała pytać...
-
Wiesz Beka - ja kiedyś byłam bardzo chora i prosiłam, by Ktoś tylko zawiózł puszki i suche do hotelu dla psów w W-wie... Odzew miałam taki sam... No to pojechałam z tymi puszkami... Psy jeść muszą... Przestaję się dziwić... A jak już Ktoś zgłosi, to najczęściej są to te same Osoby, co zwykle...
-
Zastanawiałam się, jak to napisać.... Postanowiłam zrobić to zwyczajnie, bez owijania w bawełnę... Mamy pewien problem finansowy, który również wymaga rozwiązania. Ja niestety tym razem nie dam rady pomóc wpłatami. Otóż - Od dość długiego czasu Bonka mieszka u Gajowej. To są koszty. Na początku, gdy powstał ten wątek, w jego tytule była prośba o pomoc w finansowaniu hoteliku. Potem, z racji problemu sfinansowania badań i operacji tytuł został zmieniony. Jednak nie zniknął wraz z nim ten problem... Za hotel płaci Beka, nie wiem, czy ktoś jeszcze ma w tym swój udział... Nawet jeśli, to i tak jest to duże obciążenie !!!! Beka ma też swoich (nieodpłatnych) tymczasowiczów, musi te psiaki żywić, zapewnić podstawową opiekę wet itd. !!! Tak więc moja prośba - niezależnie od zbiórki na leczenie Bony - bardzo proszę o pomoc na opłacanie hoteliku !!!! Każdy grosz się przyda !!! Tyle kłopotów na Dogo, wiem, że jest ciężko, ale nie zostawiajmy Beki z problemem !!!!!
-
Gallegro - piękna relacja ! Zaskakująco łatwo Ci się psiaki dogadały !!!! A Kama będzie śliczną sunią !!! Jest podobna do mojej Funi...(Za TM). Funia też na początku była lekko wystraszona, a jednocześnie ciekawa wszystkiego. Jednak strach przed obcymi ludźmi nie przeszedł jej nigdy... Nie martw się, że sunia pije dużo wody - dzisiaj ma pełne prawo ! To stres po zmianie. Martwić się trzeba dopiero, jeśli po dwóch, trzech dniach nic się nie zmieni.
-
Mama i córka, Musia i Pysia z lasu - ZNALAZŁY DOM
przyjaciel_koni replied to annama's topic in Już w nowym domu
Niestety... Jak wszystko... Czy udało się zrobić nowe zdjęcia ? I przypominamy - [B]sunie szukają DT lub DS !!!![/B] Muszą jak najszybciej odejść z lecznicy !!!! -
[quote name='_ChiQuiTa_']No to skoro największy problem to jego złapanie ja mogę pomóc. Zagadam jeszcze z Gochą może mają kogoś z uprawnieniami. A lekarz weterynarii ma takie uprawnienia?[/quote] Niestety - zazwyczaj lekarze wet. nie mają takich uprawnień, chyba, że przeszli specjalne szkolenie... I to jest problem. Chyba musicie się skupić na sedalinie... Odpowiedzi Marleny są naprawdę istotne. Rozmawiałam też z Paros - obie jesteśmy zdania, że aby była szansa na powodzenie tej akcji konieczna jest najpierw chociaż jednodniowa obserwacja Logana właśnie w zakresie jego zwyczajów + info od Marleny. Niestety sądzimy również, że wykonanie samej obserwacji przez jedną Osobę, również będzie trudne. Jak rozumiem Logan przemieszcza się po sporym terenie.
-
[quote name='Paulina_mickey']z transportem to już nie problem, najważniejsze żeby go teraz złapać...[/quote] To myślcie bardzo intensywnie jak to zrobić... Inaczej będzie po psie... Łapanie jak wszystkim tu wiadomo niestety nie jest takie proste. Sądzę, że potrzebne do tego kilka dodatkowych informacji od Marleny... No i więcej osób niż cztery, jeśli teren jest duży !!!!! Konieczne też właściwe dobranie dawki środka usypiającego - zależnie od wagi psa... Oraz dużo czasu... To zajęcie na wiele godzin. Ale jeśli tylko Ktoś bardzo chce pomóc - ma tą cierpliwość ! Może jakieś wskazówki dała by jeszcze Lamia2... Wydaje mi się, że robiła takie rzeczy, ale nie mam pewności. Marlenko - czy wiesz, gdzie Logan sypia ??? Czy może wejść po jedzenie na jakiś ogrodzony teren, by nieco go ograniczyć ? Tak, by po zjedzeniu zbyt daleko nie mógł odejść. Może jest ktoś, kogo Logan w jakikolwiek sposób toleruje ? O człowieku strzelającym środkiem usypiającym możecie pewnie zapomnieć... Do tego potrzebne specjalne uprawnienia i druga osoba z antidotum... Są na to przepisy. Wątpię (choć to nie jest niemożliwe) by na tamtym terenie ktoś taki był. (ZOO chyba nie macie...).
-
Gajowa - nie musisz zadawać tego pytania władzom SGGW - wiadomo dlaczego nie mają - jest straszliwie drogie ! I zapewne sądzą, że nie udało by się uzyskać zwrotu kosztów zakupu, a co mówić o zarobku... Jakie wymiary kołdry ? Może coś zorganizujemy. Dobrze, że Bonka w nieco lepszej formie !
-
Owszem w placówce prywatnej wszystko znacznie więcej kosztuje... Przynajmniej w Warszawie. I nie wiem, czy takie prywatne mają rezonans. To koszmarnie drogie urządzenie. Oprócz tego są to nieodmiennie "ludzkie" spółdzielnie... To też problem...
-
Fona - ja mam wieści "pantoflowe" o wpłatach... Proszę o info, a Green mówi mi jaki jest stan bieżący (z tolerancją do trzech dni). Na koniec stycznia to dla Bony nic jeszcze nie było...
-
Niestety... Pan Doktor się nie odezwał... Czyli nici z badania w niedzielę... Znowu Bona zostaje z niczym. Mamy pewne nowe ustalenia, ale poczekam, może Beka napisze.
-
Mama i córka, Musia i Pysia z lasu - ZNALAZŁY DOM
przyjaciel_koni replied to annama's topic in Już w nowym domu
To nie tylko zrób test.... Możesz z góry założyć, że trzeba je nauczyć... Uważaj - czasem samo założenie obroży jest dla psa stresujące i broni się bardzo. Jeśli nie chodził na smyczy, będzie się cofał do tyłu, by uwolnić głowę. Nauczenie niektórych psiaków chodzenia na smyczy, to prawdziwe wyzwanie. No i niestety trwa... Liczymy z Paros na poniedziałkowe zdjęcia ! Na ten sam adres mailowy. Parosku - pomyśl też o innych ogłoszeniach - pewnie by nie zaszkodziły... W tym przypadku im więcej, tym lepiej. Czasem bywa tak, że jeden z psiaków otrzymuje propozycję domu, a drugi niestety nie - czy rozdzielenie ich jest dopuszczalne ? Rozumiem, że są zżyte, ale szukanie jednego domu dla obu znacznie zmniejsza ich szanse. Przykre, ale prawdziwe... -
Gajowa - sprawdziłyście już tak na 100% ? Beka - Pan dr dzisiaj niestety nie odpowiedział... Sama nie wiem co teraz... Może jeszcze jutro... Ktoś, gdzieś wspominał o dr Niziołku, czy możecie mi podpowiedzieć Kto i na jakim wątku ??? Ja już mam zbyt dużą sklerozę by wszystko spamiętać... To dość istotne... Odwołuję powyższe pytanie - przypomniałam sobie !!!!!
-
Mama i córka, Musia i Pysia z lasu - ZNALAZŁY DOM
przyjaciel_koni replied to annama's topic in Już w nowym domu
Parosku - ślicznie dziękujemy !!!!! (Wybrałaś dokładnie tą fotkę, o której myślałam !!!!) No to posuniemy się w prośbach nieco dalej... Popatrz proszę na Allegro. Czy warto by było coś zmienić. Mnie się wydaje, że zbyt mało wyeksponowane są te dwie sunie... Poprosimy o przesłanie wszystkich zdjęć mamy i córki na maila: [B][U][/U][/B]gucho@poczta.onet.pl Paros będzie tak miła, że zrobi nowe Allegro - ja zawsze bardzo na Jej Allegro liczę... (A gdyby tak udało się zdobyć jakieś nowe fotki... Może by było jeszcze lepiej...) Nie spodziewam się zbyt wiele, ale może jednak Ktoś z Dogo da radę "przetymczasować" dziewczynki ??????? I szczerze - W tym momencie nie ma tu zupełnie za co dziękować... Wyadoptowanie tych suniek graniczy z cudem... Z tego trzeba sobie zdać sprawę... -
Martwi mnie jej stan. Może ta temp. nie była tylko wynikiem stresu. Tym bardziej szybko potrzebna wizyta... i badanie.
-
Mama i córka, Musia i Pysia z lasu - ZNALAZŁY DOM
przyjaciel_koni replied to annama's topic in Już w nowym domu
Pilne !!!! [B]Bardzo potrzebne miejsce dla dwóch suczek !!!![/B] Muszą jak najszybciej opuścić lecznicę !!!! Prosimy o pomoc !!!! Mulinko - tytuł trochę po poprawkach - tamten nieco zbyt długi... [B]"Mama i córka -muszą odejść z lecznicy- Pilnie DT !!! W-wa"[/B] -
Trochę się niepokoję... Pan dr Olkowski do dzisiaj się ze mną nie skontaktował... Postaram się na jutro wydostać od Green info, czy były jeszcze jakieś wpłaty dla Bony.
-
Mama i córka, Musia i Pysia z lasu - ZNALAZŁY DOM
przyjaciel_koni replied to annama's topic in Już w nowym domu
Koniecznie (!) zmieńcie tytuł !!! Napisać trzeba, że muszą odejść z lecznicy, a nie mają dokąd.... I że to pilne. W międzyczasie może (by dać trochę czasu na szukanie czegokolwiek) zastanówcie się np. nad jakimś hotelikiem ! Czy to 40 zł jest za obie razem w lecznicy ? [B]No i poprosimy o wsparcie finansowe ze strony Dogo !!!!!! Bardzo poprosimy !!!! Dziewczyna nie da rady... [/B] Dwie sunie - to naprawdę spory problem z adopcją !!!!! Może ktoś ma kawałek ogrodzonego terenu... I pomoże.... -
Beka - w tej kwocie jest 500zł. od Pani ze Szczecina. Tyle Green ma z tego źródła na dzień wczorajszy. Wiem, że miało być jeszcze raz tyle. Pewnie wpłynie (lub może wpłynęło po sprawdzeniu przez Green). Oprócz tego jeszcze była mowa o kwocie na pewną konsultację. Tego również AFN jeszcze nie miał. Sądzę, że Green nas poinformuje, jak tylko otrzyma pozostałe wpłaty.