-
Posts
4890 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by przyjaciel_koni
-
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
przyjaciel_koni replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
Jeśli mogę się wtrącić - ja jestem za koteckami !!!! -
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
przyjaciel_koni replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
Strasznie się denerwuję... Fruziątko ma tyle jeszcze przed sobą... Czekamy na wiadomości. [B]Przy okazji prosimy kolejny raz o pomoc dla sparaliżowanej koteczki !!![/B] -
Psiak, o którym napisałam wcześniej w swoim poście niestety odszedł... Wczoraj trafił na Książęcą... Niestety za późno... O jakieś pięć dni... A wszystko razem trwało tydzień... Babeszja - Ta choroba jest podstępna. Daje najczęściej objawy tzw. "niespecyficzne". U każdego zwierzaka może przebiegać różnie (!). [B]Bez badania krwi ciężko coś powiedzieć. [/B] To jest moja sugestia Wujku Gallegro. Lepiej chyba sprawdzić...
-
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
przyjaciel_koni replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='GreenEvil']Fru odebrana. Ma czucie glebokie, z USG pecherza wyszly nici, bo panna sika "przelewowo" i akurat chwile przedtem jej sie przelalo. Okolo 13 maja byc w Kat. pzdr GreenEvi[/quote] Green - kto ją badał ? To zachowanie czucia głębokiego (jeśli opinia jest trafna) niewątpliwie ma ogromne znaczenie !!! [B]Bardzo prosimy o pomoc !!! Każdy grosz się liczy !!! Fruziątko może mieć większe szanse niż myślimy.... Jednak leczenie i rehabilitacja w jej przypadku będą kosztowne i długotrwałe !!!! [/B] -
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
przyjaciel_koni replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
Przy podejściu optymistycznym można by napisać, że mamy już połowę... Przy pesymistycznym, że tylko połowę... [B]Bardzo prosimy - pomóżcie z nami Fruzieńce !!!! Wpłaty na AFN "Kotka Fruzia" [/B] Za dotychczasową wszelką pomoc w imieniu koteczki jesteśmy ogromnie wdzięczni !!!! -
Do starszyzny Misiek wstąpił... Fakt - Czarodziejko - Dorothy ma rację - marketing nie najlepiej Ci idzie, chociaż dysponujesz tak wspaniałymi "obiektami" !!!! Zrób promocję !!!! Dołóż 2-3 letni samochód !!! Zobaczysz - będzie lepiej !!!!
-
I ja bym się nie nastawiała na znalezienie kleszcza. Może to być babeszja... Nie musi wtedy być podniesionej temp. Częste jest osłabienie i nawet obniżenie temp. Natomiast chyba temp. przy ztruciu zdecydowanie idzie w górę. Jeśli dobrze pamiętam. Co do krwiomoczu - czasem występuje z dużym opóźnieniem. Też nie należy się sugerować że teraz go nie ma - to babeszji nie wyklucza... Moja Córka właśnie dzisiaj jeździła do psiaka z podobnymi objawami jak Bisia. Wet podał środki na babeszję ! Gallegro - czy sprawdziłeś pozostałe psiaki ? (kleszcze)
-
Sochaczew - mała - czarna Pestka, MA DOM
przyjaciel_koni replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='luka1']Nie, to nie było do twojego postu, kiedy swój pisałam twój był niewidoczny. Wciskalismy klawisze jednocześnie :cool3: - to było do ludzi którzy dziś przyszli całą rodzina do schroniska i szukali niewiadomo czego. Ten za duży ten za mały ten nie kudłaty a ten zabardzo kudłaty. No i oczywiście pytanie - czy nie ma yoreczka. dla mnie starsza osoba to nie ta która ma 60 czy 90 lat tylko ta, która wie ile lat ma i wie ile statystycznie może przeżyć. Jeśli 80 letnia pani chce szczeniaka to zawsze pytam co będzie z psem gdy odejdzie. Wiem, że to niedelikatne, ale ile jest 100-latów w polsce?a tyle będzie musiała mieć 80-latka aby przeżyć szczeniaka.[/quote] Toteż właśnie o tym myślałam. Jeśli psiak taki jak Pesteczka "statystycznie" pożyje jeszcze ok. 12 lat, to dla niej "starsza Osoba" nie może mieć więcej niż 60 lat, nie może być schorowana (o przypadkach nagłych nie myślimy w tym momencie). Pani w wieku 75-80 lat można zaproponować szczurka... Pożyje ok. 2,5 roku... (znaczy szczurek, nie ta pani)... Oczywiście to był głupawy żart - ale czas życia szczurka się zgadza... Szczurki są mądre i odpada wyprowadzanie. Miałam, to wiem ... i bardzo lubię... bardzo przeżyłam stratę... -
Gajowa - Opanować psiaka, który jest taki żywiołowy czasem jest naprawdę trudno... Chyba dlatego po zabiegach psiaki często są trzymane właśnie w klatkach i wyprowadzane na smyczy - dokładnie tak jak napisałaś ! Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Bona po prostu chce żyć...
-
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
przyjaciel_koni replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
Droga do szczęścia... Oby !!!! Jednak potrzebne Fruzi spore dofinansowanie. Przypomnę - [B]2000zł to niezbędne minimum !!!![/B] [B]Dlatego bardzo Was prosimy o każdą pomoc !!!![/B] -
Sochaczew - mała - czarna Pestka, MA DOM
przyjaciel_koni replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='luka1']a, myślą że schronisko to lumpeks i chcą za byle złotówkę kupić najlepiej rasowego . Przebierają, wybierają a gadaja że przyszli bo kochaja zwierzęta i nie moga patrzeć na ich niedolę.[/quote] Chyba przesadzasz... Jeśli to było do mojego postu. Ja staram się zawsze wykorzystać wszelkie możliwości pokazania psiaka do adopcji. Kontakt jest zawsze wyłącznie do mnie. To ja decyduję, czy Osoba, która kontaktuje się w sprawie psiaka nadaje się na Opiekuna. Nigdy nie podaję miejsca pobytu psa, jeśli wcześniej nie sprawdzę domu i nie porozmawiam osobiście. Muszę "ocenić" ludzi. Nie mam zwrotów !!!! I jak do tej pory wybrane domy są tylko dobre i odpowiedzialne. Pewnie, że można się potknąć... Zdarzają się też czasem zupełnie nieprzewidziane okoliczności uniemożliwiające dojście do skutku prawie już pewnej adopcji. Dlatego konieczne jest dokładne sprawdzanie. Ale oczywiście psiak jest pod Waszą opieką. To Wy decydujecie, jakie ogłoszenia wchodzą w grę. -
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
przyjaciel_koni replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
Same tragedie ... A u Mruczusia Wujku Zmyśle już byłeś ? To też straszna bida kocia... Fruziątko przejazdem u Cioci Green ma się podobno nieźle... [B]Bardzo prosimy o dalsze wspieranie koteczki !!!!![/B] -
Sochaczew - mała - czarna Pestka, MA DOM
przyjaciel_koni replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='luka1']Dla starszej osoby? co to jest starsza osoba? Bo ona ma dopiero roczek. Dziś byli ludzie i stwierdzili że jest [SIZE=4]za duża!!!! [SIZE=2]Nie wiem[/SIZE] [/SIZE][SIZE=2]czego szukali bo mały rudy - był za mały. I poszli bo nic nie znależli :mad:[/SIZE][/quote] Raczej, Kto to jest Starsza Osoba... W przypadku, który mam na myśli to Osoba ok. 60 lat, która nie ma bladego pojęcia o necie, komputerach... A za to może bardzo kochać zwierzęta... Najczęściej Takie Osoby potrafią czytać... W tym również przeglądają ogłoszenia. Czy to wyjaśnienie dostateczne ? -
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
przyjaciel_koni replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='Tweety']Przyjacielu_koni, odłowiłyśmy z BeatąSabrą jeszcze dzisiaj dziczkę do kompletu, ze złamaną przednią łapką w łokciu, wywiniętą w jakąś idiotyczna stronę:placz: Jest już w lecznicy, czekam na sygnał co z tym będą robić a w poniedziałek sterylka. Kupiłam Fruzi jeszcze jednego drybeda, będzie mieć na zmianę.[/quote] No nie... Jak w "idiotyczną stronę", to pewnie też łapeczka boli jak diabli no i przeszkadza... Czy to jakieś fatum... Jak pomóc wszędzie... A przecież trzeba !!!! Te kociny jakoś tak nieszczęśliwie ciągle coś złego spotyka.... A te podkłady po ile są ? [B]Może by ktoś zasponsorował ???? Bardzo prosimy o wsparcie dla Fruzi !!!! [/B] -
Sierotka kocia... Ale aż nieprawdopodobnie czysty ! Przecież boli go na 100%, a on tak się stara !!! Ta chuda dupinka jest rozbrajająca... Zapomniałam zapytać - czy z łapką też coś robiono już teraz ? [B]Dogomanio - to był pierwszy krok do zdrowia Mruczusia - kosztuje 600zł. !!! Bardzo prosimy o wsparcie, bo kolejne zabiegi podniosą jeszcze koszty, a Mruczunio nie ma właściwie nic...[/B]
-
!!POMOC DLA PRZYTULISKA W ZIELONCE k. WAWy!!!
przyjaciel_koni replied to elainfo's topic in Schroniska
[quote name='anouk92']Dziękujemy bardzo za wsparcie:loveu:. Z tego co wiem to [B]P.Joanna stara się o przeniesienie fundacji z Krakowa do Zielonki więc nie wiem czy to ma wpływ na jakiekolwiek decyzje. [/B] Stronka ma niedługo ruszyć - czekamy cierpliwie.[/quote] Owszem - była nawet u notariusza. Nie wiem tylko, czy sprawa już jest do końca załatwiona.