Zosia4
Members-
Posts
2154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Zosia4
-
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
Zosia4 replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Słuchajcie, dzisiaj ponowiłam kolejną próbę "zakolegowania" Liska z moimi suniami. Miałam sobie dać z tym spokój ale przecież nie mogę ich całe życie izolować. Zaczęłam od Berty, starszej, bardziej zrównoważonej i ułożonej suni. Lisek podsypiał sobie spokojnie w domu. Psicę najpierw "wybiegałam", wyszczotkowałam i otworzyłam drzwi do domu. No i co? No i nic. Lisek łypnął leniwie okiem, suńka pobiegała po "chacie" nie zwracając szczególnej uwagi na dziadunia. I tak pozostawiłam ten stan rzeczy przez ok. pół godziny. Spokój został zachowany z każdej ze stron (pod moim czujnym acz dyskretnym okiem). Najbardziej bałam się tych jego samczych zapędów po pierwszym spotkaniu pamiętając, że reagowały na to bardzo wrogo. Chociaż psice sterylizowane, więc nie wiem do czego on sie tak rwał wtedy :evil_lol: . Może to ten dzisiejszy upał podziałał, że dał sobie spokój. Z młodszą psicą zaeksperymentuję jutro. Jednak wybieganie panny przed spotkaniem musi być, żeby nie rzuciła się do żywiołowej zabawy, bo znowu będzie się zataczał i przewracał jak za pierwszym razem. A poza tym to cała moja trójka mnie zaskakuje w te upały. Od kiedy się zrobiło tak bardzo gorąca, to całe towarzystwo dostało "wilczego" apetytu. A Lisek to już najbardziej się domaga, wręcz szczekaniem się dopomina o jedzenie. Muszę pocykać mu jutro fotek, bo wydaje mi się, że przybrał na wadze. W tym tygodniu będzie odrobaczanie, a później do weta na szczepienia, bo w jego książeczce widzę, że mija teraz rok. No i przy okazji "przegląd psa" - czyli utwierdzenie się w przekonaniu, że nadal jest w dobrej formie. Trzymajcie kciuki żeby "przegląd" wypadł jak najlepiej. Lisek pozdrawia wszystkie ciotki !!!!!!!!!! -
Wilczarzowata już u swan- relacja z wesołej podrózy i zdjęcia
Zosia4 replied to olekg89's topic in Już w nowym domu
Swan - gratuluję nowego, przepięknego nabytku -
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
Zosia4 replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Lisek dostojnie pilnuje dobytku -
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
Zosia4 replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No tak - ale to nic pewnego, nawet nie wiadomo kiedy i czy w ogóle, a tak to napisałaś jakby to był pewnik. Myślałam, że masz może jakieś wieści z innego żródła. A jeśli chodzi o Liska, to w te upały ma się nadzwyczaj dobrze i o dziwo więcej je niż zazwyczaj, nawet się upomina o dokładkę. Myślałam, że będzie unikał spacerków w takim żarze a on to lepiej znosi ode mnie i od moich suk, którym bez przerwy muszę uzupełniać zapas zimnej wody. Irma - a jak tam Twoje stado sie czuje w tych temperaturach ? Ganiają jak pokazywałaś na zdjęciach czy troche spasowały w taką gorączkę ? -
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
Zosia4 replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Fona - a skąd wiesz ? To właśnie za sprawą MP ten Grunwald, bo miało być wspólne zdjęcie całego zwierzyńca (łącznie z kotem :lol: ) ale co z tego wyszło to już wiecie. Ha, ha jeszcze kota mi przy tych bezeceństwach brakowało, to dopiero by pióra latały :) -
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
Zosia4 replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie zawsze wszystko da sie pogodzić. Na przykład Lisek tak zawładnął moim ogrodem, że cierpią przez to moje suczyska. W obawie przed konsekwencjami spotkania na żywo, bardzo rzadko je obecnie wypuszczam na ogród. Niedawno co prawda spróbowałam takiego spotkania na żywo, bo myślę sobie - trzeba kiedyś spróbować. No i pożałowałam. Myślałam, że nie zapanuję nad towarzystwem. One sa wieksze i cięższe od niego, a przede wszystkim tak żywiołowe, że jak się bawią między sobą, to ktoś nie znający ich pomyślałby, że się zagryzą na śmierć. Próbowały sie też bawić z Liskiem, po swojemu oczywiście, czyli skakanie, "napadanie" przednimi łapami, co kończyło sie dla niego utratą równowagi i niekontrolowanymi upadkami. Nie umiał się utrzymać na nogach staruszek. Najzwyczajniej w świecie się o niego bałam. Pozapinałam je w końcu na smycze i wyobraźcie sobie, że jak już nie miały pola manewru to Lis wtedy przystapił do akcji. Chodzi mi o to, że potraktował je jak kobiety. Przy czym było mu obojetne czy to tył czy przód dziewczyny ;). Krótko mówiąc zdębiałam i wcale mi nie było do śmiechu, bo suczyska zareagowały taką furią, że ledwo rozdzieliłam to towarzystwo. Tak się skończyło pierwsze i ostatnie spotkanie na żywo mojego psiego inwentarza. -
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
Zosia4 replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pewnie sie zeźlicie na mnie, że tak sie ciagle chwale tym swoim Liskiem. Tym razem Lisek wypoczywający -
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
Zosia4 replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Swan, odnosnie Twoich sugestii to w zupełnosci się zgadzam. Właśnie teraz jestem przy tworzeniu historii Lisa i jak najbardziej umieściłam w nim opis pierwszych dni kiedy to Lis się załatwiał w domu, o tym, że nie było łatwo na każde jego "zamruczenie" wypuszczać go co godzinę w nocy na ogród, o przedwczesnym porannym wstawaniu i "darciu pyska". Masz w zupełności rację, że nie wolno przedstawiać samego "miodku", który sobie w końcu wypracowałam. Co prawda - tak jak już pisałam poprzednio - ten trud z mojej strony nie był aż taki ogromny ale to tylko dlatego, że trafiłam na wyjatkowego psa. Jest bardzo łagodny do wszystkich i do wszystkiego, no a przede wszystkim jest zdrowy. Ma znakomitą kondycję (jak na ten wiek oczywiście), to że słabo widzi i słabo słyszy to mnie nie dziwi, ale z jego zdrowiem poza tym jest wszystko ok. A to, że musimy się spotkać, to pewne. Daj tylko znać kiedy będziesz miała jakiś luz, bo masz go chyba mniej ode mnie. -
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
Zosia4 replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Morisowa - no to jeszcze bardziej mnie zdopingowałaś. Dzisiaj kupię sobie tego "Mojego Psa" i zobaczę co to w ogóle za gazeta, bo wstyd się przyznać - ale nigdy nie miałam tego w ręku. A tekst o Lisku cały czas powstaje. Muszę to tak ująć żeby chwytało za serce i było baaaardzo jednocześnie optymistyczne. -
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
Zosia4 replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Irmo - jestem za. Na bieżąco śledzę wątek o Twoim łysolku i jestem pełna podziwu. Teraz jestem po wstępnych konsultacjach z p. redaktor naczelną "Mojego Psa" i są chętni umieścić tam mojego Liska wraz z jego historią. Jestem w trakcie pisania tekstu o nim. Oktawia6 mi w tym pomaga. Szczerze mówiąc, to byłam sceptycznie do tego nastawiona, bo nie zależy mi na rozgłosie - ale skoro ma to pomóc innym bidulom w schroniskach i skłonić choćby kilka dobrych dusz do podobnej reakcji jak ta moja w stosunku do Liska - to czemu nie. W końcu to Lisek będzie bohaterem tej historii - jakże szczęśliwie dla niego zakończonej. -
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
Zosia4 replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Irmo - jestem za. -
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
Zosia4 replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z ostatniej chwili : Jest bardzo trudny do uchwycenia, bo jak mnie widzi to zaraz podbiega. Ale i tak jest śliczny -
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
Zosia4 replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzięki Aniu-Soniu za przepiękny bukiet. Dziś spróbuję "zdjąć" Lisa w jakiejś równie pięknej scenerii, bo jest tego trochę u mnie. A co do samego Lisa, to widziałam dziś rano jego przepiękny galop na ogrodzie. No i znowu aparatu nie miałam, a szkoda, bo to jest przecudny widok. Tak przecudny, że człowieka zamurowuje i nic tylko podziwiać pędzącego dziadka. -
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
Zosia4 replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeszcze dzisiejszy Lisek na spacerze. Chciałam go uchwycić jak biega ale skubany nie daje się w pełni "zdjąć" w ruchu. Ale lubię ten ogród: A najbardziej podlewać drzewka: Kochani, uraczyłam Was jeszcze dzisiejszymi zdjęciami Liskowatego. Rzeczywiście jak tylko nie pada, to mógłby całymi godzinami biegać po ogrodzie. Tak sobie ostatnio poczytałam o psiakach, które znalazły już swoje domy i o problemach zdrowotnych, z którymi borykają się ich nowe właścicielki (no właśnie, dlaczego 99 % to dziewczyny ?) Lisek jest chyba jednym z niewielu staruszków (o ile nie rekordzistą), który jest w pełni zdrowy i (odpukać) nie sprawia swoją kondycją żadnych problemów. Kilka dni (i nocy) dosłownie trwało zanim "skumał", że w domu się nie załatwia. Trochę nad tym pracowałam co prawda, bo pierwsze dni i noce było lanie i coś więcej w domu. To było męczące, bo po kilka razy w dzień i w nocy pilnowałam żeby wychodził na ogród. Ale teraz to idealny pies. Nawet po kilkugodzinnym pobycie w domu (jak jestem w pracy) grzecznie czeka ze swoimi potrzebami aż wrócę i wypuszczę go. Mądry pies, no a co najważniejsze - kocha mnie całym swoim psim sercem. Pozdrawiam wszystkie ciotki :) -
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
Zosia4 replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak, rzeczywiście mam niezłą "rękę" do wszystkiego co żywe. Lisek jest już u mnie prawie trzy miesiące, a przemianę obserwuję codziennie. Codziennie mnie zaskakuje jakimś swoim nowym zachowaniem, czymś czego u niego jeszcze nie widziałam. Jedno jest tylko niezmienne - śpi cały czas przy moim łóżku, obojętnie gdzie bym nie spała. To już jest pies "domowy". Niektórzy jak go widzą pierwszy raz i usłyszą, że przez 19 lat był w schronie - to od razu pada stwierdzenie - "oj, to ma pewnie zwichrowaną psychikę". Ale już po pół godzinie stwierdzają, że to jest normalny, szczęśliwy pies. No i takim już pozostanie. :multi: -
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
Zosia4 replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Witam, przesyłam dzisiejsze zdjęcia Liska. Oczywiście musiałam przemycić też kawałek mojego ogrodu i trochę roślinek. Lisek z rododendronem: Lisek z azaliami : Lisek wyrusza na ogród: Lisek w ogrodzie: Dziękuję wszystkim za objaśnienia odnośnie wklejania zdjęć. Dopiero dzisiaj się za to zabrałam i mam nadzieję, że wyszło dobrze. Lisek ma się coraz lepiej. Często biega ale niestety trudno mi go uchwycić w ruchu. Niezmiennie chodzi za mną jak cień. Lubi też sobie pospać na powietrzu, powygrzewać się na słoneczku. Pozdrawiam wszystkich, którzy trzymali za Liska kciuki. Jest ze mną szczęśliwy.:multi: -
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
Zosia4 replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Serdeeczne dzięki za piękne życzenia. Lisek też mi złożył :) -
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
Zosia4 replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No tak - jak ktoś dobrze tu na tym forum powiedział, że taka miłość "to aż boli". Boli mnie to, że muszę go na tych kilka godzin zostawiać samego, boli mnie to, że on nie wie, że go nie opuszczam na zawsze - a to właśnie w jego oczach widzę. Ale co tam - te moje powroty do niego są najpiękniejsze. -
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
Zosia4 replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak - łzy Wam też się rozpływają ? - no to posłuchajcie jeszcze -chciałam poruszyć tym wątkem całe społeczeństwo psie - taką przynajmniej mam nadzieję jesczcze. Wiecie co - ? -LISEK jet tylko mój - czy ktoć potrafi todocenić przynajmniej -
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
Zosia4 replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O tak - na pewno jesteśmy parą eksperymentalną. Ale wiecie co? - nie było mnie przez ostatnie dwa dni- no niestety - taką mam pracę. Umierałam z niepewności - jak tam Lisek sobie beze mnie radzi. Ale był z mężem - nigdy bym go nie zostawiła samego. No i po przyjeździe nareszcie się dowiedziałam, że on chyba po prostu i tak po psiemu mnie kocha. Jest to nie do opowiedzenia - jaki był szczęśliwy jak mnie poczul. Jako pies będący tyle lat "na wygnaniu" - to mnie zaskoczył - skakać na mnie ze szczęścia już niestety nie może - ale wiedziałam, że gdyby mógł - to by na mnie skoczył. Takiej PSIEJ WIERNOŚCI W OCZACH - to chyba tylko ja na tym całym świecie dotąd nie widziałam. Położyłam jego "duży" pyszczek na moich kolanach - a on do ten swój wielki pysk tak - po prostu - jak to robi pies (czyli BEZINTERESOWNIE) poddał tym moim głaskaniom - no i nawet nie wysikał się beze mnie, musiałam z nim wyjść do ogrodu - ale nawet i to nie wystarczyło - musiałam po prostu być z nim przy tym sikaniu. No i tak to tak bywa ze staruszkami chroniskowymi. Jeasteśmy jednym słowem szczęśliwi. -
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
Zosia4 replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hej - jnk - przeczytałam - i pomyślałam - ja i Lisek będziemy szczęśliwi. Piszie wszyscy jeszcze, którzy mają na to ochotę !!!! -
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
Zosia4 replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeszcze ten kto może - to niech napisze - bardzo jest "nam" tzn. mi i Liskowi jest to potrzebne. Tak baaaaaardzo !!!!!!! -
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
Zosia4 replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak mi to dodaje otuchy - dzięki, że napisałaś - Lisek też nie bardzo widzi i nie bardzo słyszy - ale ja "bardzo widzę i bardzo słyszę" i myślę, że jeszcze pożyjemy wspólnie te kilka lat. -
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
Zosia4 replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No i piszcie jeszcze do mnie, bo chyba nikt tak jak Wy - nie umie mnie tak utwierdzić w tym przekonaniu, że zrobiłam naprawdę dobrze. Pomimo tych złych opinii, że "po co Ci to było itd. itp.") A ja na przekór wszystkim uważam, że zrobiłam tak jak mi serce nakazało. -
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
Zosia4 replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No tak - Lisek jest najpiękniejszyn "młodym - starym " psem. Słuchajcie- w następny weekend pewnie pojadę do Swan - To jest ta fajna dziewczyna od "czarnej Darmy" - też jest wątek o niej w "już w nowym Domu". Będzie tam zlot dobrych "czarownic" - które ratują takie nasze bidne piesiątka. Akurat się okazało, że mieszkamy od siebie parę km. No i jaki ten świat jest mały !!!! :)