-
Posts
1303 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by themagda
-
Dziewczyny nie róbcie z tego afery , Mnie będzie lepiej jak nigdy ie bedę musiała mieć do czynienia z Rozi jakoś bardzo się xle czuję po tym wszystkim , juz po smierci lali byłam w dołku teraz ta afera i takie wywalanie spraw z mojej rodziny . Nawet ona nie wie że sytuacja się zmieniła bo jego juz tam nie ma i pieski są bezpieczne ale zeby mi dowalic to pisze o tym tak się nie robi komuś i to mnie bardzo zdołowało a jestem chora to da mnie za duzo lepiej będzie jak odejdę na prawdę lepiej.
-
Juz napisałam do administracji o likwidacje mojego konta ale chcę wam na koniec dać dobra radę . Nigdy przenigdy nie bądźcie szczerzy na forum bo zawsze znajdzie się jeden taki osobnik co wykorzysta twoja szczerosc i to co o rodzinie napiszesz . Bardzo wam dziekuję za wszelka pomoc bardzo was lubiłam i miejcie na uwadze moja radę to ważne nigdy nic szczerze , najlepiej mieć twarz pokerzysty i żadnych szczerosci . bardzo za wszystko dziekuję co mam wysłać to wyslę jak przejdzie mi przeziębienie bo dogorywam.
-
Owszem tak było ale juz jest w ośrodku w Milejowicach jak juz tak sprawdzasz to sobie zadzwoń do osrodka ze on tam będzie półtora roku z resztą nie mozna zostawić tej buidy w tej hodowli a moja siostra ma czas i sie nią zaopiekuje. Rozi na prawdę tylko z powodu ciebie to juz tu nie wrócę . jak się na mnie zawzięłaś ty masz cos nie tak bo bez zaczepiania kogoś to ci ciezko zyć , dobra odmeldowuje sie trudno wiele osób tu lubiłam wiele mi pomogły ale jedna taka osoba jak ty to zycie obrzydzi całkiem.
-
Tak ale nie rozrabiaj nie czepiaj się juz mnie bardziej nie dzwoń do tej Agnieszki bo możesz sprowokować ze zamiast oddać te marne 3 pieski to je uśpi i niee będzie żadnych marnych jak ktoś będzie sprawdzał . Zostaw to po prostu . moja siostra chce wziać siostrę Gusi która oslepła z infekcji oczu i wygryza sobie futerko z nerwów i jest bardzo marniutka a moze miec dom gdzie będzie leczona i kwrmiona i kochana i jest tez bardzosmutny piesr=ek do wziecia juz rozmawiam z kims kto go weźmie nie wtrącaj sie, nie chcę zeby się ta kobieta rzestraszyła i pousypiała te pieski daj sobie spokój co ty się na mnie uwziełaś . jak nie rozliczenia to teraz hodowla ,
-
Ja nie wiem jakie organizacje tylko tyle co mi ta kolezanka mówiła nie mam mozliwosci sprawdzać . Nie myśle ze to taka prosta sprawa z taka hodowlą z tej hodowli zyje cała duza rodzina jakieś babcie ciotki dzieci nie mozna zamknać tego bo sa tam inne dobrze zadbane psy i odebranie ich to grabież a nastepnym razem ta kobieta tak jak wiele innych hodowli pousypia to co marne bo tak robia , przynajmniej ona sprzedaje tanio i do dobrych osób co kochają psy. Teraz jest taka bidulka co ja weźmie moja siostra bo niestety jej piesek z padaczką umarł
-
uxmal . jak mi umarła Pusia na cushinga to ta koleżanka co mieszka koło tej hodowli załatwiła mi Lalunię a potem były psy po 300 zł wiec wziełam dla siostry i dla siebie co to za dziwna rzecz ze sie bierze pieski w złym stanie . Teraz sa ok. tam zostały 3 pieski takie w gorszym stanie i już rozmawiam z dwoma osobami zeby wzieły . ta właścicielka hodowli chce 800 zł za psa i pertraktuję z nią ale dlaczego nagle to was wszystkie obchodzi przecież ja tu od 5 lat piszę . Nielubie tego tematu bo jak sobie przypomnę Bambisię czy Blusię albo Lalę co ja robaki jadły na grzbiecie zywcem to mi się nóż w kieszeni otwiera i nie chcę tego tematu dalej ciagnąc
-
Jak na razie t tam jest rączka rączkę myje z resztą nie ma szans bo mądrzejsi ode mnie juz coś robili i nic nie dało ja wziełam kilka piesków mojej koeśżanki szefowa z pracy wzięła cały miot skundlonych cchihuahua z yorkiem bo było by do uśpienia i jilka osób zabrało kilka piesków teraz takie budy zostały 3 i na pewno znajdę kogoś dla nich juz jedna pania mam .
-
Byli tacy co chcieli zrobic i weszli z jakimiś tam fundacjami od likwidacji seudo i zastali piękne zdrowe suki co przynoszą dochód i kilka biedaczków wychudzonych i chorych i pełno ksiązeczek zdrowie że te mizeroty to są leczone a wychudzone do kości bo chore i znajomi weterynarze daja zaświadczenia , ja dostałam Blusię bo była do uśpienia z wielkim guzem w brzuchu jak się okazało szczeniak , czy to norma ze 12 letnia suka rodzi w hodowli? jak dostałam jej date urodzenia to się okazało ze staruszka ale mnie kobieta zaoewniała ze ona ma 8 lat, ddziwiło mnie ze siwa w tym wieku i wyszło na jaw bo córka podała prawdziwą date urodzenia . za tą chodowla nie trafisz jest obwarowana znajomymi weterynarzami i innymi urzędnikami a do tego ma piękna hodowlę i zdrowe zadbane suki które przynoszą zysk i te co nie przynszą zysku są w bardzo złym stanie Tam już raz ktos tak zrobił ze zamknęli ale otworzyli na córkę A wiele razy próbowali i rózne organizacje i nie dało rady na szczescie zawsze takich mizerotek w hodowl nie jest dużo bo ludzie biorą jest kilka osób takich jak ja i moja siostra co kupują te chore i mizerne . Raz jak kupilam Bambisie to przywiozła mi ja kobieta z Ostrołęki co sama wzieła jakas slepą i druga wychudzoną wiec są tacy co biorą.
-
Inne maja rozliczenia jedno takie rzuciło mi się w oczy gdzie jaki rozliczenie pieniędzy na psa była rata około 600zł na dom , owszem pies mieszka w domu ktry ktoś kupił na raty ale chyba takie rzeczy to przegięcie . Są rozliczenia żetelne przwdziwe są takie naciągane a czasem nie ma rozliczeń . Trzeba by ustalić jak ma wyglądać rozliczenie bo to ze ja wkleiłam zdjęcie rachunko,w okazalosię nierozliczeniem . Trzeba ustalic jak ma takie rozliczenie wygądać , bo są wydatki na psa bez rachunku ja np wiozłam psa duszącego sie taryfą zapłacilam wysiadłam bieiem do weta a rachunku nie mam . Moze sie zdarzyc taka rzecz własnie i rózna inne rzeczy . Trzeba ustalić jak takie rozliczenie ma wygądać to będzie wszystko jasne.
-
Ta hodowla działa dlatego ze ta rodzina ma jakieś dziwne znajomości po drugie juz ja zalikwidowali i od razu dalej działała na jej córkę wiec nie ma sensu zgłaszać , moja koleżanka ta obok mieszka i jej mama zgłosiła raz i nic nie zrobili bo do tego ta hodowla ma też suki zadbane te co zysk przynoszą , i mają znajomych weterynarzy w Radomiu co potwierdzają ze jakieś psy są w zkym stanie dlatego ze są chore i ze są leczone i zawsze to tak sie kończy ze nic sie nie da zrobić skoro 20 suk jest bardzo zadbanych a 10 ledwie zipie . No już próbowali i nic to nie dało, lepiej zabrać te co nie przynoszą zysku i są chore czy stare niż walczyć i przegrać, Są rozne takie hodowle likwidowane jeśli są okropne warunki i wszystkie psy w złym stanie a nie kiedy większosc psów jest zadbana i kilka chorych.
-
Rozi ja wyraźnie napisałam ze mam nowy laptop i on jest nieskonfigurowany i nie widzi telefonu a zdjącia rachunkow są w telefonie dlatego nie wklejam co do starych operacji to wkleiłam rachunki na 2900 zł poszukaj sobie i nie rób ze mnie oszustki co weźmie pieniadze z bazarku i kupi sobie buty zamiast zoperować psa . bo o co ci chodzi jest wiele potrzebujących zwierząt nie tylko w schroniskach i trzeba pomagać sama znam osoby starsze co nie używaja komputera nie poproszą a maja zwierzeta i to chore i nie maja pomocy z nikąd. wiem ze mój wet czasem w nagłych przypadkach to pomaga i na Żytniej też jak ktoś nie ma chajcu to mu pomogą ale n aprawdę nie ograiczaj tego jakie zwierzeta bardziej potrzebuja pomocy a jakie mniej , wiele zwierząt w domach tez wymaga pomocy .
-
A cy ja mówil,am coś o braniu pieska bo nie wiem , nie biorę zadnego pieska co wy z tym braniem nowych jeszcze nie ochłonęłam po Lali a myślicie ze jakiegoś wezmę . Teraz będę szukac ludzi co zapłacę za taką bidę i bedą ją kochać . Załatwiłam dony dwm pieskom chorym i ci ludzie załacili i wyleczyli i kochaja mam zamiar znaleśc dom dla 3 innych , w tym problem ze ta kobieta chce za psa pieniądze nawet za bardzo chorego wiec nie każdy weźmie . na razie to nie myslę o nowych pieskach bo mam urwanie głowy ze swoimi problemami .
-
Może bezdomne nie są ale miały tak xle jak bezdomne co do rozliczenia to zrobiłam zdjęcia rachunków po operacjach i wkleiłam nie wiem na jakim bazarku dostałam z niego około 700 coś złotych nie pamietam rachunki były na 2900 złoty z groszami i długo spłacałam resztę . Teraz nie moge wkleić rachunków bo mam nowy komputer który nie widzi telefonu i nie moge przerzucić zdjęć rachunków ale to zrobię tamte bazarki były rozliczone z nawiazką , mam rachunki na wszystko tylko nie mogę wkleić ja nie wierzysz to poszukaj na starych bazarkach jest zdjęcie rachunk,ow na ponad 2900 a do dziś tyle nie dostałam z bazarków. No to pokaż jak dobry dom bys dała jakiemus biednemu psu z takiej chodowli czy kupiłabyś np moja Blisię 12 letnią sukę ze szczeniakiem w brzuchu i leczyła ją , myśle ze nie dałabyś za takiego psa złamanego grosza a moze znajdę ci jakas chorą suczke z tej chodowli zaniedbaną za 500 zł plus transport i weż ja lecz i potem za darmo oddaj komuś bogatszemu ciekawa jestem czy to zrobisz bo zdanie to ty masz w teorii ale w praktyce byłabys cienka. Sa tak pieski do wzięcia niedożywione i chore jak chesz być bohaterką to cię skontaktuję i sobie weźmiesz pieska nedznego nie wypasionego jak ktos juz go odchuchał.
-
Są też rodziny bardzo biedne i wielodzietne na pewno w innych lepiej sytuowanych rodzinach byłoby im lepiej " po kokardki" Nie oddaje się ani dzieci ani ukochanych zwierząt tylko dlatego ze nie ma sie kasy . Moim suczkomjst dużo lepiej u mnie niz miały tam gdzie były . Ja mam inne zdanie . Psy też potrzebują miłości czegoś stałego jak dom , nawet z biedną panią . Nie umiem porozdawać psów i tego nie zrobię chyba że miałabym raka i umierała ale na razie są tu zadowolone nakarmione nawet przekarmione dbam o nie jak mogę szukam szmalu dla nich nie dla siebie i dzieki takim szlachetnym ludziom to jest im dobrze . Przecież one mne kochają , jak bardzo się cieszą jak wracam . Znają moja siostrę moich synów a nie chcą iść do nich bo psu nie jest obojętne gdzie jest u mojj siostry jest ogródek i lepsze warunki a nie zostałyby u niej tylko leca do mniei zawsze stamtąd chca wracać do naszego może biednego domu . Psy mają uczucia to nie są rzeczy do oddania takie jest moje zdanie. Poczekaj jak załapię raka to zrobię jak radzisz,
-
Macie rację ja już też traciłam psa nawet nie jednego bo jestem wiekowa wiec kilka były ale Lala była jakaś wyjątkowa albo ja tak sobie wmówłam . Wiem ze mam jeszcze inne ieski będę sie starała zrobić s=tym dwum c ostatnie wzięłam zęby bo sie im ruszaja , w tej hodowli to wszystkie pieski w bardzo złym stanie biorę , dowiedziałm sie prawdziwej daty urodzenia Blusi to 28 grudzień 2007 a mówiła że ma 8 lat i sunia miała szczeniaka w brzuchu czyli 12 letnią sunie zapładniała bo to duza sunia i rodziła po 6 szczeniaków a raz nawet 8 , to ta co ją operowałam ze nibt guza miała a był to szczeniak. zęby jej się ruszają ma ronego jednego w takim stanie tam sa pieski. Moja siostra wzieła sunię i jak zrobiła jej operację bo sunia miała cieczke co 2-3 miesiące tosie okazało ze ma 4 guzy w brzuszku i jeden z nich na jajniku i dawał zy stan hormonalny , o po prostu muszę sie nimi zajać i im wynagrodzić takie życie jak miały tylko mi trudno jeszcze
-
Dziewczyny wpadłam w wielki dół teraz wieczorem szłam z psami i je zawsze liczę co chwile czy wszystkie są w parku jak idą bez smyczy i zawsze brak tej Lali juz się chyba nie pozbieram bo jest jednak gorzej nie lepiej jestem w dołku a raczej w ogromnym ciemny dole i chce mi sie zejśc z tego świata na którym takie cudwne istoty jak Lalunia umierają i jak pomysle ze wszystkie bedą umierać to misię zyc nie chce wcale , Nie wiem czy z tego wylezę bo jest dzis gorzej nie lepiej.