-
Posts
4937 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by bou
-
Oznaczyłabym jeszcze hormony tarczycy,test hamowania tez jest niezbędny,żeby wykluczyć/potwierdzic ZC. Powtórzyłabym też pełna morfologię za kilka dni,niektore parametry wskazuja na infekcję bakteryjną.Badanie ogólne moczu ,domyslam się,że było zrobione?
-
Otóz to.Nie da się.Nawet "z grubsza".Daj znać,jak juz będą wyniki,ok?
-
Samo badanie moczu do postawienia diagnozy nie jest wystarczające.Podpowiedz wetowi,że chcialabyś,zeby zrobił morfologię,panel nerkowy I moze USG?Te badania mogą pomóc w rozpoznaniu schorzenia.Szukaj weta,który będzie chciał szukać - przyczyny takiego stanu.
-
Jakiej wielkości jest szczeniak?Jeśli spory,to ten litr,to nie tragedia,poza tym,może w domu jest dla niego za gorąco?
-
współczuję.................................................
-
Przykro mi Inesss...Naprawdę ogromnie mi przykro...Bądź przy niej,mów do niej i...obserwuj.Nie okazuj (jesli potrafisz ) swojego zdenerwowania. Nie wiem jak wet chce walczyć,oczywiście - niech próbuje,wiem natomiast,że Ty musisz robic wszystko,żeby sunia nie cierpiała. Nie wiem jak Cie pocieszyć,nie lubie mówić tego,w co trudno mi wierzyć...... Trzymaj się,dużo siły Ci zyczę. Pisz.
-
No dobra...jeszcze raz.Twoj pies ma najwyraźniej jakiś uraz łapki,nie obciąża jej,więc go boli. Sprawą sprawnego weta jest pacyfikacja gryzącego pacjenta.Jeden wet juz sobioe z tym poradził,a Ty na pierwszym miejscu teraz stawiasz zalozenie kaganca,a nie pomoc psu? 4 lata nie udalo się z kagancem,teraz chcesz czekać - jak długo?Jedyna nadzieja w tym,że leki od tego weta,ktory mu je dał "na oko" - pomogą. Ode mnie to tyle,powodzenia I zdrowia dla psa.
-
A co z ortopedą?Wyszukałes juz kogoś?
-
Skoro autorka pisze o zatkanym wenflonie,to nie jest oczywiste,że płyny podawane są dozylnie? Nie,nie "uparłam sie na Ciebie". I nie,nie trafiłaś:) Nie uprawiam żadnej z wymienionych przez Ciebie profesji,choc plasuję sie w tym diapazonie. (wyłączając bioenergoterapeutę,,,borze szumiący - skąd taki pomysł...) Ok,pozdrowienia,to nie nasz wątek,tylko Iness.
-
Iness... Zajrzyj jej do pysia,czy nie ma jakis zmian (ropień,zapalenie dziąseł,to częste przy zatruciu mocznikiem,mozna pomóc leczeniem objawowym.) Mocznik (nie mocz) - będzie w krwi,problem w tym ,zeby utrzymac go na najniższym poziomie,to samo z kreatyniną.Leki - jak napisałam wyzej - czas pokaże na ile będą skuteczne.Teraz trzeba ja intensywnie płukać (dożylnie,nie podskórnie),to na pewno poprawi jej samopoczucie,a wet powinien dać tez koniecznie m.inn lek osłonowy na żołądek,ona ma nudności,jest jej niedobrze. Ta choroba zabija,Iness...nie mozna żyć z nią - w tej fazie- latami...Starsze zwierzęta odchodzą głownie z powodu zniszczenia nerek,lub z powodu chorob serca... Czy do poniedziałku weterynarz będzie ja płukał (dozylnie)?To teraz podstawowoa sprawa,wypłukiwać mocznik. https://www.vetopedia.pl/article318-1-Przewlekla_niewydolnosc_nerek_-_PNN_-u_psa.html
-
Jesteś troskliwym opiekunem,dbasz o "gryzonia",to widać.Poszukaj weta ortopedy,bo problem jest najpewniej ortopedyczny,po co macać we mgle,tymbardziej,że gryzoń gryzący jest:) Jeśli dostaje sterydy (obstawiam,że tak) - objawy będą się minimalizować,ale przyczyna zostanie I za jakis czas - znowu cos sie posypie...Idz do ortopedy,ok?Sam wygugluj,nie znam tamtych okolic. Ten wet - nie do konca okazał się rzeczowy...leczy psa na oko,a pies...oko ma zdrowe;) To żart, oczywiście. Odzywaj się! M.
-
Czas pokaże........17 lat,to psi senior,musialas o nią bardzo dbać,szacunek.PNN rozwija sie zwykle bardzo podstępnie I postępuje nieubłaganie... Powiem Ci tak - PNN niszczy nerki,podstępnie,bezobjawowo (więc nic sobie nie zarzucaj!).Te parametry,ktore podajesz są wysokie,ale "nie zwalają z nóg". Nie wiemy,jak sunia zareaguje na płukania I leki...Powiedz mi,czy ona ma apetyt?Je?Ten mocznik trzeba wypłukiwać,ograniczać wysiłek I pamietać,że sunia moze byc obolała,Mówiąc wprost - dopóki je,ma jaki taki apetyt - jakos to będzie...Ale musisz wiedzieć,że ta choroba to ...wyrok śmierci.Czasu nie da się określić. Bardzo mi przykro...uwierz mi...bardzo.......chcialabym móc napisać cos innego..... Odzywaj się,M.
-
Przyczyną kaszlu - z tego co piszesz I z tego,co opisał wet - może być zapadanie tchawicy...wątpię,choc to byłaby najlepsze opcja! - żeby przyczyną były pasozyty. Masz tu cos do poczytania: https://cowsierscipiszczy.pl/zapadanie-tchawicy-psa/
-
Jeśli jest to ostra niewydolonośc nerek,to dobry wet może doprowadzic do całkowitego wyleczenia. Jeśli niewydolność jest stanem przewlekłym,to rokowania nie są dobre... Jakiej pomocy oczekujesz?
-
Zawiozłabym psinę do weta,który poza okiem ma sprzęt do zbadania np.moczu.Trzeba przeciez wiedzieć,co psu jest,zrbic morfologię,przyjrzeć sie problemowi. Zrób to,leczenie psa 'w ciemno' moze sie okazać (conajmniej) ..nieskuteczne.Masz mozliwosc zabrania małego do dobrego weta? Swoją drogą,śliczny,zadbany,błyszczący futrzak...Agresywny??Niekoniecznie trzeba usypiać,można zawiązać pychola,można przyśpić na chwilę,piszesz,ze dopiero drugiego dnia doszedł do siebie...to co on dostał??Wet się go bał?? Pisz co dalej zamierzasz I zdrowia dla psiny.
-
O co Ci chodzi z pasozytami?Rzeczywiście,niektóre powoduja kaszel,ale przyczyny często są inne. Wróć do tematu,wet ma konkretne podejrzenie,jeśli zaproponował to badanie (tracheoskopię),zdecydowanie powinno sie je wykonać. Rozumiem,że ekg,lub echo serca było robione?Bo na jakiejś podstawie ten Lotensin zalecił,tak?Ile lat ma piesek?
-
Nie pomogę,bo niewiele rozumiem :( Co to jest 'malezja'? Jak juz MUSIALABYM zgadywać,to podejrzewalabym alergię,b.często sa przy niej jakieś problemy z uszami.A w tym wymazie z ucha,to co wyszło?
- 10 replies
-
- 1
-
-
- choroby skorne
- siersc
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Wysłałam maila do Anji,tej która prowadziła hospicjum. A jeśli sytuacja zdrowotna Czestera nie będzie miala szans sie poprawić,to nie pozostanie chyba zadne wyjście poza tym ekstremalnym...W tym momencie chyba byłoby moralnym naduzyciem szukanie mu domu. Wiem - brzmi strasznie,ale każda z nas w głębi seca wie (chyba),że realia wyglądają dramatycznie...
-
Guciu...muszę Cie rozczarować.Pieska widziało 4 wetów,w tym dwóch znających sie na rzeczy (kierujący i prof,Balicki),a Ty na forum internetowym szukasz "konsultacji'??? Zaufaj profesorowi,to świetny fachowiec,zrobi,co będzie mogł. Poza tym - jeśli pies nie będzie widział na jedno oko,to przystosuje sie do tego,w niczym mu to przeszkadzało nie będzie,a dla otoczenia ta wada moze (nie musi) być zupełnie niewidoczna. Zdrowia dla małego,nie martw sie na zapas!
-
Taksa - chwila jamniczej radości :D - jak dobrze że jesteś :)
bou replied to anica's topic in Już w nowym domu
Endoskopia to badanie przewodu pokarmowego za pomoca wziernika,badanie górnego odcinka,to gastroskopia,a dolnego - kolonoskopia.Chyba nie trzeba sie z tym badaniem spieszyć. A miske mozesz postawić np.na garnku wypełnionym wodą. Dobranoc,Aniu,kolorowych snow Wam zyczę :) M.