Jump to content
Dogomania

bou

Members
  • Posts

    4937
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by bou

  1. Nie,Elik,zdecydowanie coś pomyliłaś,nic nie wiem o takiej sytuacji,o jakiej piszesz,poza tym zawsze uważam,że trzeba próbować. I raczej z nikim na dogo nie walczę:) a do rzeczy: O ryzyku zabiegu u Maksia pomyslałam w kontekście zachowania (ewentualnego) jego wlascicieli,jeśli naciskani na operację - straciliby w jej rezultacie - psa.Oskarżeniom nie byłoby końca...w różnych - być może- formach.Niemniej, wykorzystałabym wszelkie szanse na to,żeby zabieg sie odbył.
  2. W tym momencie nikt tego nie wie...nie wiemy,czy wet mocno naciskał(a) na zabieg,zanim sprawa się rozkręciła,podobno Maksio bywał u niej...Sila perswazji weta była(by) największą szansą Maksia. Teraz zobaczymy czym/kim dysponuje TOZ...
  3. No tak....a co,jeśli Maksio faktycznie nie przeżyłby zabiegu?Od kilku dni nurtuje mnie to pytanie.... Nie wiem,ale chyba nie jest tak łatwo odebrać psa....My mozemy ich zachowanie odebrać w kategoriach znęcania się,ale prawnie to chyba tak nie wygląda...Nie jest to pies,który leży w rowie,czy pod stodołą,a wlasciciele udają,że nie widzą,że cierpi... Takie mam refleksje....Mam także kilka innych przemysleń,ale "z powodu powodów" [...] dam sobie spokój.
  4. Posłuchałabym weta.Filus jest malutki,trzeba z nim postępować ostroznie.Czy badania potwierdziły,że odrobaczenie było skuteczne? Byłaś w tej hmmm..hodowli?Widziałaś w jakich warunkach chowane są szczeniaki?Widziałaś matkę,ksiązeczkę szczepień,dostałas metrykę na podstawie której możesz wyrobić rodowód?W jakiej organizacji? Okreslać się można jak się komu zywnie podoba....pytanie,kto sie na to nabierze....
  5. :))) Czytałam wątek od początku.Jestem pod wrażeniem,ogromny szacunek dla Was,dla Jamorowych umiejętności dla wszystkich poszukiwaczy Liki.To niesamowite,żeby pies uciekinier - trafił spowrotem do swojego domu po ponasd trzech miesiącach.Cudowna wiadomość!
  6. a córka nie odbierze,albo "nic nie bedzie wiedzieć" ? Ożesz....ki w czekoladzie!!!
  7. - co nie wyklucza tzw.późnych efektów pourazowych,być może też - podczas badania chirurg coś niefortunnie pociągnął,naciągnął,poruszył.Kluczowym badaniem będzie - jak wspomniałam RTG.Bez tego - to tylko gdybanie. Jeśli po p/bolowych pies czuje się lepiej należy szukać przyczyny bólu.
  8. czy
  9. Przeczytalam bardzo uważnie...tak sobie myślę,że rzepka nie jest przyczyną takiego stanu,aczkolwiek jeśli dwóch wetów postawiło tę samą diagnose,to najpewniej jest 'luźna'. Opisałaś zachowanie bólowe,te symptomy - uklad ciała,inny oddech,"trzęsawka" - to objaw silnego bólu.Myslę,że wet ma rację - to nie łapke uszkodziła podczas upadku,tylko kręgosłup. Zeby się upewnić, absolutnie niezbędne jest wykonanie RTG kręgosłupa,bez tego - nic nie bedzie wiadomo.Na razie podawałabym p/bólowe (mają również działanie p/zapalne) I bezwzględnie ograniczyłabym ruch. Pamietaj też,że zniesienie bólu może być powodem b. poważnych konsekwencji urazu.Boli - to ograniczam określone ruchy,nie boli - to szaleję,tańczę etc.a potem...płaczę i sztywnieję z bólu. Popdsumowując - p/bólowe,ograniczenie ruchu I RTG. I pisz co dalej,co z Malutką,dobrze?
  10. taaa...Maksio wyjechał na ferie... :(( Możliwe,że państwo są,a piesek jest zaopiekowany gdzieś indziej.Bardzo się takiej opcji obawiałam...Ale,ale... panstwo na pewno nie dopuszczą do tego,żeby pieskowi działa się krzywda,prawda? boł.
  11. Kto zgłaszał do TOZ-u,niech spróbuje coś ustalić.Kto zainicjował zbiórkę w takiej formie?Pieniądze się nie zmarnują,jeśli TOZ przekaże je w sprawie psiaka komu trzeba,to nasza zbiórka przekieruje się na inną biedę. Ale.....'gdzie kucharek sześć...' tam Maksio moze zostać na lodzie. (?) Bo chyba multimilionerem nie ma szans....
  12. bou

    zatwardzenia

    Za to my - na Dogo, nabawimy sie problemów żoładkowych. :] Zarejestrowałas się 6 godzin temu I naprodukowałaś 25 (!!!!) postów reklamujących karmę dla psów (m.inn w wątku zakonczonym 3 lata temu.) Karma bardzo droga,może i nienajgorsza,ale to nie usprawiedliwia spamu.
  13. Tu się skontaktuj,zapytaj (poleconym lub mailem): http://www.zkwp.pl/index.php/ct-menu-item-18
  14. Znieczulenie ogólne psa - domyślam się - było potrzebne do badań wykonanych przed ewentualnym zabiegiem.Sunia powinna poczuć sie lepiej najdalej do jutra,jeśli nie,to pojedzcie do lecznicy.To,że zaczyna jeść,to dobry objaw,jednak...(przepraszam...) nie liczyłabym na lata...I nie jest to kwestia narkozy...piesek ma nowotwór z licznymi przerzutami,w tym na płuca...To stwarza realne zagrożenie życia...I zwierzęta i ludzie odchodzą w takim stadium choroby - stosunkowo szybko... Kaszel i odruch wymiotny najpewniej jest spowodowany podrażnieniem gardła rurką dotchawiczą,o ile była zastosowana w procesie znieczulenia.Jeśli tak - to ten objaw minie.
  15. Jednej rzeczy nie rozumiem - czy psa znieczulono I odwołano operację,czy zrezygnowano z planowanego zabiegu po otwarciu psa?W jakim momencie "ukazały się przerzuty"?Czy wybudzono ją po paru godzinach od podania znieczulenia bez próby zoperowania?Wyjaśnij,dobrze? Od tego zależy przewidywanie kiedy sunia może dojść do siebie.Ale Ty musisz sobie zdawać sprawę z tego,że to 15 letnia seniorka z zaawansowanym nowotworem I przerzutami do narządów wewnętrznych...to nie rokuje dobrze....
  16. EDIT: wydało mi się,że to zdjęcie załączyła autorka wątku,phantom354,a tak nie jest,zdjęcie dała Pako.Moja odpowiedz dotyczy WYŁĄCZNIE zdjęcia pokazanego przez Pako I w żadnym razie nie odnosi sie do pytania phantom. To (co przedstawia zdjęcie) może być przepukliną pępkową,pokaż to wetowi. (zdjęcie może być mylące,bo brak szerszego tła,ale myślę ze przepuklina jest mocno prawdopodobna)
  17. Poczekaj na konsultację chirurgiczną I wiedz,ze pies miał szczęscie,że został zoperowany.Zastosuj sie do wskazań "zwyklej pani weterynarz",której (być może) pies będzie zawdzięczał sprawność.Bez tej operacji,bez wykonania jej natychmiast - szanse miałby malutkie...
  18. No a co myślisz o kennelu? Co do jedzenie - ja bym tak nie żonglowała karmami,to też częsta przyczyna problemów żołądkowych.Brit to nie rewelacja,ale też nie śmieciówka... No i zrobiłabym - wspomniane wcześniej - ponowne,bardziej szczegółowe badania.
  19. Przepraszam,ze tak wybiórczo,ale odniosę się wyłącznie do tego stwierdzenia - przecież to jego święte prawo,a nie 'przyjemność' oferowana przez opiekunów,co więcej - to Wasz obowiązek..Czy to miniaturka,czy molos,to jest pies,nie maskotka!
  20. Mocno się trzymajmy.I kciuki za Maksia trzymajmy,jeszcze mocniej :)
  21. Takie masz hobby,waldek678,żeby wybijać posty kilkuletnie,albo I kilkunastoletnie,jak ten drugi,z 2006 roku????
  22. Jaka to karma? I ta druga,specjalistyczna - to też - jaka? (trudno,żeby nie miala problemów żołądkowych...) Zawsze możesz zaopatrzyć sie w klatkę kennelową I uczyć suńkę zostawania w niej,kiedy nikogo nie ma w domu.
×
×
  • Create New...