-
Posts
4937 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by bou
-
Check his paws and go with him to vet,it is possible his paw has been damage.
-
Tak,rozumiem,ale Cushinga teraz nie wyleczysz,a takie zaburzenia gospodarki cukrowej są niebezpieczne dla życia,trzeba to jak najszyciej ogarnąć. Bardzo wspolczuję I piechowi I Tobie,trzymajcie się...
-
Jak wspomniałam wcześniej - ja widzę problem w cukrzycy I niewlasciwym dawkowaniu insuliny,.,Ty widzisz problem w Vetorylu...a tymczasem pies wpadł w śpiączkę cukrzycową. Cukrzyca niszczy równiez nerki,a na pewno zaburza ich pracę.Poprosiłabym weta o szczegółowe ustalenie dawek insuliny.
-
Moim zdaniem nie będziesz mieć zadnych problemów.Sprawą lekarza jest sprawdzenie,czy pies jest zabezpieczony I - tym samym - niegrożny. Lekarz równiez powinien przewidzieć,że badanie jest bolesne (bo jest) I może mieć takie skutki...Pies sie bronił,bolało go,kłapnął zębami,nie ugryzł do krwi.Takie rzeczy są (powinny być) dla weta - przewidywalne. I nie jest Twoja sprawą uspokojenie psa przed kolejnymi badaniami.
-
Trzymam mocno.Sądziłam (nie wiem czemu),że jest większy.Jak na swoją wage - nawodnienie jest ok.Okryj go,niech ma cieplutko,zapewnij mu spokój. Zastanawiam się,czy Ci powiedzieć,ale zdecydowałam,że tak - nie przestrasz się,Rico może (nie musi) dostać ataku drgawek (cos podobnego do ataku epi). Obym sie myliła,nie musi tak być - jak wspomniałam. Trzymaj się...siły Ci życzę I zdrowia dla Rico. Odzywaj się. M.
-
ceris...kiepsko to wygląda,wiesz o tym,prawda? :( Od kiedy nie pije?Jeśli dziś dostał kroplówkę (zakładam,że min.500 ml) - to nie ma tragedii,że nie pije.Ale siusiać powinien....... Jak będzie taka możliwość,to oznaczyłabym hormony tarczycy. Trzymajcie się,Rico - walcz,nie daj się!
-
Nie pomogę wiele...za mało informacji,poza tym - to net,nie real.Jedno tylko - moim zdaniem pies jest na niewlaściwych dawkach insuliny,opisujesz "załamanie" pracy trzustki. Nie potrafię powiedzieć ile w tym winy Vetorylu.Poza tym - jest chory na ZC - czy nie?Miał test,badania?Diagnostyka Cushinga jest dość trudna. Może skonsultuj sie z drugim wetem?
-
Czy Reksio nadal załatwia swoje potrzeby w domu?Jak to jest z tym zachowaniem czystości?Przepraszam,moze nie doczytałam,ale to jest przecież elementarna kwestia w sprawie wyadaptowania psiny...Jeśli ktos ma psa 12 lat,to I następne 12 - gdyby była taka potrzeba - pielęgnowałby go,ale jesli ktoś,w sensie ogólnie rozumianym, decyduje się na adopcję psa,to...musi wiedzieć jak wygląda ta sprawa,prawda?
-
@dwbem z tym żelazkiem...to może byc cos na rzeczy :)),nie sądzisz?
-
oj...Cerro,przesadzasz :)) Jak ktos ma potrzebę zaistnienia,to zrobi to I za cenę bzdur.Niezależnie od tego z kim gada,ma przeciez prawde "najmojeńszą". :D
-
Idz do innego weta,takiego,który zajmie sie zdiagnozowaniem psa.Trzeba sprawdzić babeszjozę własnie I zrobic ogolne badania.Dobry wet bedzie wiedział od czego zacząć.A tego od "usypiania" omijaj z daleka... Odezwij się,jak z psem - jutro.Mam nadzieję,że traficie do drugiego weta,Pamietaj,że nieleczona babeszjoza - zabija.Przyjrzyj się jak wygląda kolor jego moczu.Jak zobaczysz,że jest b.ciemny,lub wręcz krwisty - pędz do weta,to jeden z objawow baeszjozy. Oczywiście,przyczyna nagłego pogorszenia sie stanu zdrowia psa moze byc zupełnie inna,ale babeszjoze- zawsze w takich przypadkach należy sprawdzić.
-
Sowa@ no widzisz - jak można sie w życiu nieoczekiwanie czegoś "dowiedzieć" . :)))) Ręce opadają...
-
O_o niespodzianka...przecież tym pytaniem udowadniasz,że nie masz fiołkowego pojęcia o psach,a o hodowli - kompletnie.A juz myslalam,że mozna sie z Toba dogadać.Ale gadka ze ścianą mija się z celem.Poza tym - jesteś najzwyczajniej w świecie - niegrzeczna I arogancka.
-
Teraz gadasz jak 'ludź'... Często nie mozna dojść przyczyny generującej wady genetyczne,a w przypadku Twoich psów - na to wygląda.Kwestia tej pępowiny,brak odruchu ssania...nie sądzę,żeby to był herpes...Nie wiem jaką decyzję podejmiesz,nie wiesz przecież kto jest nosicielem wadliwego genu - pies,czy suczka.Przykro mi..
-
A sikanie w pampersa , ładowanie wszystkiego do buzi,ciągnięcie matki za włosy przez ludzkie niemowlę - jest w porządku? Jak NIE,to nie mam dalszych pytań. :D acha...I koniecznie "w łeb" za to! żałosne....
-
Nie chcę Ci dopiec.Psa szkoda.I szczeniąt. Poza tym- jesteś roszczeniowa,żądasz I wymagasz...:)Dziwisz się takim reakcjom jak powyżej.Tu juz nie takie rzeczy czytaliśmy, A jak zapytam gdzie,w jakim związku jestes zrzeszona,to odpowiesz?Bo Twoje pytania powinny znaleźć odpowiedz u źródła, u weta,w Związku itp.A jak nazywa się Twoja hodowla?Czy ma to coś do rzeczy?No pewnie,że tak.Bo po trzech (!!) takich wpadkach nie powinnaś rozmnażać tych dwóch psów.Tak zrobiłby hodowca z prawdziwego zdarzenia. E O T.
-
???????????? U Ciebie wszystko ok?
-
",zawsze robiłam odstępy ok dwóch cieczk. " Suczka ma 5 lat,rodziła (w/g Ciebie) w odstępach "około dwóch cieczek",czterokrotnie,a jeśli ma 2 cieczki w roku,to jak to możliwe?Matematyka temu przeczy.
-
To dobrze,że pysio ok.(dzięki,Kasiu) W wynikach widać niedoczynność tarczycy,to jeden z parametrów sklaniających do podejrzenia karłowatości...Ciekawa jestem dalszych opinii laboratorium. A Reksio jest rzeczywiście w lepszej formie,ale to nie wynik poprawy jego stanu,"bo zdrowieje" I finalnie będzie zdrowym psem...to wynik opieki nad potwornie zaniedbanym,niedozywionym,porzuconym psem...na ile jest w stanie- na tyle odżył,przynajmniej nie umiera z głodu.Dzięki Wam za to. Zobaczymy co dalej.
-
A jakie sugestie ma weterynarz?Jakie badania proponował?
-
Myślę,że jest ok.Długotrwałe podawanie sterydów,ma większe skutki negatywne,niż pozytywne.W poniedzialek wet zadecyduje o dalszym leczeniu,trzeba poczekać.Cierpliwości.Pilnuj,żeby sunia piła,jeść - jeśli nie chce- nie musi.
-
Zapewnij jej ciszę,spokój,ciepło,dobre jedzonko I...czekaj.Steryd jest zasadny,reszta należy od organizmu psa.Wet chyba nie ukrywał,że stan suni jest poważny,prawda? Najbliższe godziny,może doba - przyniesie odpowiedz jak sie wszystko potoczy. jedzenia teraz nie zmieniałabym...ale żółtko możesz dodać,bo czemu nie... Trzymam kciuki!