-
Posts
4937 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by bou
-
Problem masz typowy.Pies jest z Wami dopiero 3 dni.Potraktował Babcię jak intruza w nowym stadzie,trzeba zacząć pieska wychowywać,czytac w necie o wychowaniu psa i szkolić go.Nie piszesz,czy to dorosły pies,czy szczeniak,ale żaden nie może warczeć na gości,ani tymbardziej gryźć.
-
czy Toffiś wszystkich zagryzł,czy może znalazł Domek? Od kogo mozna sie tego dowiedzieć? Na dogo jest czasami tak,że długo ciągnący sie tamat...jakoś sam z siebie się kończy i zapada cisza absolutna jeśli chodzi o losy psa..? Czy teraz też tak będzie/jest? Nikt,nic?
-
1. pseudohodowla = pseudorodowód 2.brak umowy= jaki pies,jaki kot,jakie co???? 2a. co to jest potwierdzenie zakupu,to zamiast umowy? 3.kokcyDia - leczenie to powinność opiekuna,a diagnozowanie jest proste - kał do badania i jest wynik na drugi dzień. zwrot kosztów? - zapomnij. i - przy okazji - zmień weta,bo ta cena za środki p/pasożytnicze jest z kosmosu... Zdrowia dla psiaczka.
-
Diagnoza - Paraliż Krtani - Jak pomóc Psu złagodzić objawy?
bou replied to swingmobile's topic in Laryngologia
Sunia jest seniorką,fakt.Skonsultowałabym jednak te propozycję z drugim,dobrym wetem,bo choroba - nieuleczalna,zabije psa...Gdyby zabieg sie udał...mogłaby dostać w prezencie czas i nie podduszać się.Znam 15 letniego psa,dwa lata temu miał taki zabieg.Ma się dobrze...Tak...pogadałabym z dobrym wetem...co Ci zalezy,spróbuj...Obie decyzje są trudne do podjęcia... Zapytaj też o możliwośc wykonania laryngoplastyki - u ludzi wykonuje sie ten zabieg z powodzeniem,nie wiem jak jest w przypadku zwierząt. Trzymajcie się. -
Diagnoza - Paraliż Krtani - Jak pomóc Psu złagodzić objawy?
bou replied to swingmobile's topic in Laryngologia
W tym schorzeniu stosowana jest (o ile to możliwe) metoda chirurgiczna,tzw.jednostronna lateralizacja chrząstki,Zapytaj weta,czy ta metoda sprawdziałaby sie w leczeniu (wiekowej jednakże)...suni. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
bou replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Jaaga,mogłabys wstawić aktualne zdjęcie Barytona?Wiem,że masz teraz mnóstwo zajęć z b.chora Amely...ale Baryton to też pies specjalnej troski.Bardzo jestem ciekawa jak wygląda,jak się zagoił,jak sie zachowuje.Jakbys znalazła chwilę - będę wdzięczna.(I nie tylko ja) :) -
Nie widać,(czy zdj,jest powiększone?),czy to jest kupa,a w niej to coś.Na robaki to nie wygląda,bardziej na fragmenty smoka wawelskiego,wielkie toto jest.Najprościej będzie,jak wsadzisz takie dwie części do słoiczka i pokażesz wetowi - albo sam coś powie,albo wyśle do laboratorium.W każdym razie kupa to nie jest na pewno.
-
Pilnuj,żeby nie przytył,podawaj Hyalutidin,poczekaj cierpliwie na efekty.Mały rośnie,może jak zbuduje masę mięsniową,to mu sie poprawi.Ogranicz ruch - tzn niech nie gania za piłką,niech suie rusza tyle,ile sam chce,a spokojne spacery też sa b.wskazane. p.s - jak łapa 'ucieka',to jakies nieprawidłowości jednak są...To był rtg stawów ,jak sie domyslam?
-
No to nie ma co wychodzić przed orkiestrę...niech sie wypowie wet,a potem - zobaczymy :) Napisz,co ustalono.
-
Antybiotyki podaje się z powodu zakażenia bakteryjnego,często popartego posiewem,podawanie w ciemno nic nie wnosi,oprócz groźby pojawienia się choroby grzybiczej.Miał badaną krew?Poproś weta o probiotyk (Flora) - nie zgadzaj się na "może pani kupic w aptece,taki jak dla ludzi"...Ma być dla zwierząt,człowiek ma inna flore bakteryjną. Chochnad...jeden przypadek,to za mało,żeby wyciagać wnioski...poprzygladaj się,zobacz,czy Rambo nie reaguje nerwowo na Twojego partnera.Odzywaj się i...chyba zmień weterynarza.
-
Mam do Ciebie bardzo osobiste pytanie...nie weź mi tego za złe...Czy masz pewność,że Twój partner w jakikolwiek "męski" sposób nie próbował nauczyć pieska posłuszeństwa? Sprawdz,czy jak wchodzisz sama,to Rambo tez siusia? Partner może nawet nie wiedzieć,czym przeraził psa...Kupiłabym pieskowi Form Calm (uspokajacz,który zadziała za kilka-naście? dni) i uważnie obserwowałbym reakcje psa na partnera.Tymczasem bawcie sie z nim,niech partner uczy psiaka podstawowych komend,oczywiście nagradzając ,wszystko w formie zabawy,niech pies sie przekona,że nic mu nie grozi. Jak zrobi siusiu,to na początek "nie widzicie" tego,jak dalej tak sie będzie działo - potrzebny będzie szkoleniowiec,lub dobry,renomowany behawiorysta. Oczywiście - mogę się mylić,ale to pierwsza rzecz,o ktorej pomyslałam czytając Twoj wpis.Nie znasz przeszzlości psa,nie wiesz,czym go można przestraszyć... p.s - czy Rambo jest wykastrowany? Trzymajcie,się,powodzenia i napisz jak sytuacja sie rozwija.
-
Jeśli to są szczenięta,to bezwzględnie należy je izolować.Poczytaj w necie,jest sporo na temat dezynfekcji i samej choroby,
-
Kup poradnik-książkę Z.Mrzewińskiej "Jak rozmawiać z psem". https://www.empik.com/jak-rozmawiac-z-psem-tajniki-szkolenia-mrzewinska-zofia,p1107660029,ksiazka-p Dacie radę!To młodziak,rozbrykany jak każdy dzieciak...spokojnie...będzie dobrze,nie od razu Kraków...itp. Powodzenia!
-
Pozwolę się wtrącić...dostałaś namiar na DOBRY,polecony ośrodek,co jeszcze chcesz wiedzieć?Reszta jest na stronie ośrodka (internetowej).Po prostu zapoznaj się z tymi informacjami.
-
Dzięki za info :) Ja bym na początek jak najszybciej usunęła ten guzek,z takimi zmianami lepiej sie pospieszyć,kastracja nie zając - może spokojnie poczekać.Wątpię,czy wet zrobi dwie rzeczy na raz,ale - byc może,to zależy jak widzi ten guzek,tyle,że piesina miałby spory dyskomfort - nie dość,że majstrowali koło siusiaka,to jeszcze coś na plecach robili! To do decyzji weta.A co pani dr. zaproponowała na skórę? (jak nic - to kupiłabym kwas omega3) :P p.s - cudnie się patrzy na te dwa stworki:)
-
Suplement wspomagający odporność -preparat weterynaryjny.Ostrożnie mówiąć - wysypywałabym do jedzonka jedną kapsułkę dziennie.NIe podawać całej kapsuły!,tylko wysypać z niej zawartość. Myślę,że spory kłopot może być jedynie z dobraniem preparatu na skórę,ewent.zdiagnozowanie tego czegoś co wywołuje taki łupież. (ja w okresie linienia mojej moloski podaję jej kwasy omega 3,ale tu -...nie wiem,to jest okruszek,tu trzeba weta.) ( teleporady -nie udzielam,bo mnie odrzuca ta forma kontaktu z pacjentem,muszę widzieć człowieka,ale konsultowanie piejskich wyników,to jest dopiero wyzwanie!) :)) )