-
Posts
4937 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by bou
-
Poszłabym do weterynarza,można podejrzewać jakiś problem neurologiczny.
-
A widzisz tu kogos ze szklaną kulą? :)) Jest szansa,że nie przekroczy 15 kg.
-
Łukasz,powodzenia,z pewnością wszystko sie uda,jesteś (chyba) cierpliwy i na pewno dacie radę.Pamietaj,że byli więźniowie mają PTSD. A Kudłaty przecież ..siedział.Za niewinnośc,ale jednak... Serdeczności dla Was! M.
-
Był w schronie.Musiał walczyć o jedzenie.Takie walki bywają b.krwawe...on wie,że jedzenie,to zycie,więc go broni,nie dziw się. Przede wszystkim - karmienie 2 razy dziennie,pies nie może mieć ciągle napełnionej miski.Po drugie - bierzesz pustą miskę,idziesz ją napełnić,stawiasz w wyznaczonym miejscu,wołasz psa i...nie czepiasz się ;) michy.To samo z drugim karmieniem - taki sam rytuał.On musi wiedzieć,że to Ty go karmisz,nie miska.Na początek dawaj Kudłatemu trochę więcej,on był głodny w tym schronie,niech się naje.Potem zmniejsz porcje do zaleceń producenta.Poza tym - te zalecenia są bardzo ogólne,a pies musi mieć dopasowane jedzenie do aktywności,pogody etc.Teraz,w mrozy - psy jedzą więcej. Czyli - rano bierzesz michę,napełniasz,wołasz psa,mówisz - 'jedz' i odchodzisz.Po 12 godzinach - to samo.W międzyczasie jakieś drobne przekąski w zamian za dobrze wykomnane komendy,żadnego jedzenia. Napisz jak wam idzie!
-
Amyloidoza dotyczy głownie narządów wewnetrznych nerek i wątroby...W wątku jest mowa o nietolerancji pokarmu...
-
Ty tak poważnie??? Nie masz zrazić psa do sąsiada,tylko przekonać psa do siebie,być jego opiekunem i przewodnikiem.Baw się z nim,ucz,karm,wychodź na spacery. Jeśli Ci do dorosłoścxi troche brakuje,to musisz sie nieco napracować,bo byc może dorosły sąsiad daje psu poczucie bezpieczeństwa większe niź Ty,więc sie staraj.
-
Nie spróbowałeś podstawowoej rzeczy...po prostu gotuj mu jedzenie.Żonglowanie karmami tylko rozwala mu przewód pokarmowy.Mięsko - drobiowe,wolowe,wszelakie dostepne (oprocz wieprzowego!),warzywa (oprócz cebuli,pora) i ryż.Ponad roczny pies jest sporawy,doczytaj jakie proporcje,albo popytaj na forach o jedzonku dla psów. Moja psica waży 70 kg,jak bywała chora to gotowałam 1 kg woła,,3 marchwie,seler,czasem burak,osobno 1/2 ryżu i były ze trzy posiłki.Polecam.Masz mniejszego psa,więc i mięcha pójdzie mniej,poza tym pamietaj,że wołowe,to powinno byc takie "najgorsze",poprzerastane,żylaste etc. Gwarantuję Ci,że pożre taki posiłek razem z michą. Napisz,jak juz ugotujesz i dasz.
-
Na początek odrobaczenie,badanie krwi i dopiero wtedy szczepienie,nie pozwól zrobić inaczej.
-
Trzeba go tez na początek odrobaczyć,potem szczepić - nie wolno robic wszystkiego na raz,proszę o tym pamietać.Powodzenia we wspólnym zyciu i szacunek za przygarnięcie biedaka.
-
Jest ryzyko mandatu,jesli w razie jakiejs sytuacji ktos zapytałby o szczepienie... ;) Poproś weta o ocenę jego stanu zdrowia i ewentualna opinię dot.szczepienia. (Ja szczepiłabym pieska). p.s - i nie zgodziłabym się na żadne inne szczepienia!
-
Ozzy...ty naprawdę jesteś bajkowy,śliczny, pięknie ofutrzony i masz niesamowicie zadowoloną i rozesmianą paszczę! A pańcio Ci sie trafił jak na Ciebie skrojony :)SUPER. Trzymajcie się,chłopaki,w razie problemów odzywajcie się i...bądźcie grzeczni:)) i zdrowi!
-
Sam pomyśl,jakie to nieprofesjonalne twierdzenie... "jest pani na granicy ciąży".Co to znaczy 'na granicy' - choroba jest,albo jej nie ma,moze mieć słabszy lub cięższy przebieg,ale nie moze "być na granicy". Jest mało prawdopodobne,żeby przechorował zapalenie mózgu i teraz uwidoczniły się skutki w postaci padaczki,bo zap.mózgu jest nie do przeoczenia...Myślę.że warto nadal szukać przyczyny,dobrze,że guz jest wykluczony. Podstawowe badania jakie bym zrobiła to badanie poziomu glukozy oraz poziomu kortyzolu we krwi,a także badania hormonów tarczycy.
-
Ma podawane dwa leki - p/padaczkowy i kortyzol.Napady ustąpiły, i nie sposób określić,który z leków zadziałał,czy też może zadziałała kombinacja obu tych srodków.Możesz uścislić określenie "dziwne ataki"? Co w badaniu PMR wyszło "na granicy"??
-
Tak.Jak najszybsze udanie się do weta.Jeśli mieszkasz na wsi - przejedz się do miasta,tam gdzie weci zajmuja sie psami i kotami.Piesek miał prawdopodobnie atak padaczki,a powody - trzeba ustalić,a to,że wszystko trwa tak długo - bardzo źle świadczy o Tobie. I nie widzisz,że potrzebna mu pomoc?nie dręczy Cie to,że pies cierpi?? Jedz do weta,psu nalezy się Twoja pomoc.
-
Popsikaj gazik Okteniseptem lub Neocide i delikatnie przemyj,przetrzyj.A ten agresor był szczepiony?
-
Czekam z niecierpliwością! :) Kiedy szanowny lokator sie sprowadzi?Już spakował plecaczek?
-
Bierz tego zdrowego psinę i karm go dobrze.Wygląda na zdrowego koleżkę:) Jestem pewna,że będzie dobrze! :)Chyba długo w schronie nie koczował?Nie jest wyniszczony,nie ma anemii,jest nieco niedożywiony.Myslę,że to młody stosunkowo psiak,tak? (teraz nie odpowiem,bo musze znikać,ale zajrzę na wątek później).Pozdrawiam.
-
Te wyniki to niepełne badanie krwi,(zakrawające na kpinę....),na dobra sprawę nic nie mozna z nich wywnioskować,oprócz tego,że wymienione parametry sa dobre,wyjątkiem jest za wysoka kreatynina,ale nie podajesz poziomu mocznika...więc - interpretacja pracy nerek jest niemozliwa) Piesa trzeba odkarmić,dać mu podłogę pod łapki i miłość,wtedy dowiesz się jak wygląda zdrowotnie.(powtórzyć porządne badanie krwi za 3 tyg.a w po przywiezieniu ze schronu odrobaczyć.) Zyczę Wam dobrego zycia w przyjaźni i i miłości:). p.s - przyszło mi do głowy,że nie wszystko przepisałeś,bo to niemozliwe,żeby w badaniu morfologicznym nie oznaczyć .np poziomu krwinek czerwonych (erytrocytów,oznaczonych symbolem RBC).
-
Zadzwoń do hodowcy (mam nadzieję,że to ZKwP!) i wszystkiego sie dowiedz.Spójrz na strone internetową,może trzeba np.rezerwować szczeniaka. Popatrz jak wygląda strona hodowli (przykładowej) i ile informacj zawiera: https://hodowla-bernenskich-psow-pasterskich-bernevirtus.business.site/
-
Multiwet na Gagarina,dr Alicja Wieczorek,świetna specjalistka.(trzeba się zapisać). http://www.multiwet.pl/
-
Wszystko wskazuje na to,że pies ma problemy natury neurologicznej,a opisane przez Ciebie zachowania są klasyczne dla epi.(nie pojmuję,jak wet mógł zanegować ewentualną padaczkę...)Pozostaje ustalic przyczynę.Zmień weta,idz do dobrej kliniki,badania krwi nie mają dużej wartości diagnostycznej w takich przypadkach.Znajdz neurologa,wielokrotne pojawianie sie takich ataków może zagrażać życiu psa.
-
Chodzi Ci o zmiany patognomoniczne,jak sie domyslam? Przecież żaden opiekun psa,który nie ma wykształcenia kierunkowego - nie jest w stanie odpowiedziec na to pytanie.I tak - jak sądzę, dwbem wyjaśniła to b.dobrze.Btw - sekcja jest w stanie dokładnie odpowiedzieć na pytanie,jaki patogen wywołał chorobę.