Jump to content
Dogomania

bou

Members
  • Posts

    4937
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by bou

  1. Przerażające...poraża dyletanctwo weta I jego niewiedza...Dla mnie to niewyobrażalne prawie,to błąd w sztuce.Każde stworzenie,które wymiotuje (człowiek,pies,kot,chomik itp) .wymaga nawodnienia...wyrownania płynów i elektrolitów. Mógłbyś żądać zadośćuczynienia za śmierć psa,weta podać do sądu i zgłosić do Izby Lekarsko Weterynaryjnej. Makabra,.
  2. Chyba coś pokręciłeś,Luka...Wet prawie na pewno nie dał wymiotującemu psu tabletek na odwodnienie!Poza tym - jest b.mało prawdopodobne (choc nie niemozliwe),żeby 9 letni pies zachorował na parwo.A jeszcze tak przy okazji - Twoj piesek nie został zaszczepiony przeciwko parwowirozie?To jedno z podstawowych szczepień ,przecież. Współczuję utraty przyjaciela...Poniżej lektura o parwo. http://psy24.pl/zdrowie,ac86/choroby-psow,ac123/parwowiroza-biegunka-u-psow,2758 http://www.e-lecznica.pl/artykul/parwowiroza-psow
  3. Oczywiście.Stąd sugestia skonsultowania tej diagnozy z drugim wetem,poza tym - nie jestem wróżką I nie moge niczego kategorycznie tu twierdzić.
  4. Nikodem Założyłeś 14 (czternaście ) identycznych wątków na ten sam temat. Regulamin przeczytaj. Rozumiem rozgoryczenie,ale nie rozwalaj forum.
  5. Dokonałaś wielkiej rzeczy,Poker.A GiGUNIA - psina na medal:)
  6. Przecież nie sposób nie nazwać tego dzialania leczeniem. (Ola - czy gdybyś miała krwawiące ranki w palcach u nóg,przy paznokciach - to chcialabyś chodzić po piasku???) Jeśli nie ma grzybicy,to diagnoza,ze to schorzenie immunologiczne jest prawie na pewno dobra. Ale skonsultowac sie z innym wetem mozna,bo z tą chorobą trudno sie walczy.
  7. bou

    Bezdomny pies

    Perełka - masz rację.... Mimbr - przepraszam Cię.Zagalopowałam się.Przeczytałam wątek 2 razy 'od dechy do dechy'.I...czegos nie rozumiem. Dlaczego miejsce pobytu psa owiane jest przez trzcinke taką tajemnicą."Jak ktos chcialby pojechać,to wiadomość na priv." Przeciez to absurd,trzeba na początek wiedzieć DOKĄD trzeba jechać.Cała sprawa ciągnie się kilka m-cy,rozumiem,ze trudno jest pomóc z zagranicy,bywając sporadycznie,ale skoro to rodzinna miejscowość,a w domu 6 psow,to moze mozna poprosić domownikow,sąsiadów,znajomych - o pomoc?Trzcinka byla w kontakcie z panią z TOZu - I co dalej? Poza tym - zamiast strzelać focha,Trzcinka,z zalozenia powinnaś docenić zainteresowanie psem,a nie wytykać 'brak czytania ze zrozumieniem,' Reasumując - myślę,że gdyby była informacja - "dziewczyny,to jest na księzycu,krater nr.8",to łańcuszek ludzi z dogo wyciągnąłby psa (albo szczenną sunie?). Brakuje tej podstwowej informacji,bo wtedy nie oglądając się na Trzcinkę,można zorganizować jakąś własną 'pielgrzymkę'. Dziewczyny - jeszcze raz - przepraszam.
  8. bou

    Bezdomny pies

    Więc może niech się nim zajmie,albo poszuka innego rozwiązania,ktore pomoze psu?Masz jakiś pomysł,Perełko?Oprócz zażądania (sic!) od Trzcinki,żeby rzuciła pracę I przyjechała ratować psa,który koczuje od kilku m-cy..
  9. Dwa udary - jeden po drugim,to dla psa bardzo trudna I powazna sprawa.Obawiam się,ze nikt - moze oprocz weta,nie jest w stanie udzielic Ci informacji jak wszystko sie potoczy dalej.O dalszym leczeniu I ewentualnej rehabilitacji musi zdecydować wet.
  10. bou

    Bezdomny pies

    Nie popisałas się,mimbr...dlaczego obrażasz dziewczynę,ktora sygnalizuje nieszczęscie psa i wyjasnia,ze w tym momencie nic więcej nie może.Dla Trzcinki kłopotliwe jest - o czym tez pisała! - dorwanie się do netu,a z resztą sobie radzi,z tłumaczeniem (niektórym) prostych spraw - także W tej sytuacji,skoro masz takie zdanie,to moze po prostu jedz we wskazane miejsce,złap psa i zapewnij mu opiekę.(możesz wziąc L4,a co tam...) Przecież to wszystko jest takie proste i łatwe,prawda?
  11. Powtórzę - pozostaje zrobić badania w kierunku chorób tarczycy.A ze sterydami - ostrożnie,bo skutki uboczne są niemałe.Powodzenia Wam,odezwij się,jak sprawa sie rozwija.
  12. Oznaczenie poziomu hormonów tarczycy będzie odpowiedzią na Twoje pytanie. Czy to pies rasy olbrzymiej?Bo jak mniejszy,to pierwsza cieczka powinna juz być za nią. (tak,młody pies moze mieć chorą tarczycę).
  13. Biedny,przebiedny Roki...Ewa - masz rację,zdaj sie na wetów,łatwo mozna najlepszą nawet radą Rokiemu zaszkodzić. A teraz sama sobie zaprzeczę,bo.....dawaj mu p/bólowe ile trzeba,nie bacząć na skutki uboczne.To wspaniale,ze reaguje na Tramal,dzień bez bólu to zwycięstwo dla Rokiego,zresztą - sama to widzisz.I wiem,ze to wiesz,ale...musiałam! Sciskam Was serdecznie,M.
  14. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019407,title,Ktos-rozrzuca-kielbase-z-gwozdziami-na-poznanskim-Piatkowie-Wlasciciele-psow-sa-przerazeni,wid,18177759,wiadomosc.html
  15. Zdecydowanie nie jest to norma.Wybierz nową I powolutku,mieszając z ta obecną - próbuj.Mam nadzieję,że będzie dobrze. Czy on przybiera na wadze?Bo wygląda na to,że ten Brit w dużej mierze przez niego "przelatuje"...Wybieraj karmę dla szczeniaków,oczywiście.
  16. Ale super,ze juz jesteś...martwiłam się,gdzie sie podziewasz!:) (pewnie dostał...ten drugi wet jakiś rozsądniejszy chyba...) Sandra - dzielna dziewczynka z Ciebie, :)będzie dobrze,trzymaj się tego weta...Powiedz,a ta hodowla,to jaka,jak się nazywa?Masz metrykę,mozesz wyrobić małemu rodowód?
  17. @Madie "Max wymiotował i miał biegunkę z samej krwi"
  18. Sandra - pędź z psem natychmiast do innego weta.Absolutnie konieczne jest badanie krwi I nawodnienie psa -(kroplowka),ponownie.Pies moze zginąć z powodu wykrwawienia, to karygodne,że nie jest pod obserwacja I nie ma wykonanych podstawowych badań.Na co w takim razie jest leczony?Spytaj tego partacza,ktoremu nie chce się zrobić morfologii krwawiącemu z przewodu pokarmowego psu.Ale o to spytaj go póżniej,teraz idz do prawdziwego weterynarza.Zapytaj tez o badanie w kierunku babeszji.(specyfiki na kleszcze nie dają 100% ochrony). Byc moze piesek choruje przewlekle,ale mimo wizyt co dwa tygodnie - nie wiadomo na co.Teraz sytuacja jest alarmowa,SZUKAJ DOBREGO WETA NATYCHMIAST. pozdrawiam,odzywaj się, M,.
  19. Daj mu czas,sama piszesz (więc i widzisz)_,że on jeszcze nie dowierza,że ciągle sprawdza.A z kotem -prędzej czy później zaakceptują się wzajemnie na poziomie...przynajmniej milczącej tolerancji. Zaopatrz go p/kleszczowo,teraz jest sezon,a chodzicie do lasu.
  20. -Pies męczy się po dosłownie 10 min zabawy w ganianego, tzn ja uciekam on łapie i kłapie. Ma kondycję gorszą ode mnie. Czy ktoś wie co może być tego powodem? --jak długo był w schronisku?(moze nie jest przyzwyczajony do wysiłku,stąd słaba kondycja) -Pies nie chce pić wody, mimo tego nie jest odwodniony. Przy biegunce. Zjada dziennie około kg ryżu z kurczakiem[zalecenie weta, 500 g kury i 250 g suchego białego ryżu zalane 1,5 l wody na wolnym ogniu gotowane pod przykryciem, przepis z neta].Porcje podawane dwa razy dziennie, pies je do syta, po odejściu od miski jest ona chowana. Moja kotka podpija mu wodę, ale druga miska z jedzeniem stoi obok i pies podchodzi bez strachu. Porozstawiać więcej mis? -- jeśli je tzw.gotowane,to ma mniejsze zapotrzebowanie na płyny,ale miska z wodą obowiązkowo musi byc dostępna. -Pies dziennie chodzi około dwóch godzin, stopniowo zwiększam mu wysiłek, nie ciągnę na siłę, Jak i po jakim czasie mogę poznać co to za typ, czy ruchliwy czy nie? Czy dobrze dawkuję wysiłek? Jak to wypośrodkować? --Jeśli chodzi I lubi,to znaczy,że może:) Poznasz jego możliwości jak się zaadaptuje,zaufa,podleczy biegunkę,która niewątpliwie go osłabia oraz nabierze sił po zapaleniu płuc.Ja poprosiłabym zdecydowanie weta o badanie kontrolne w kierunku babeszjozy - tydzień od kleszcza,można się obawiać choróbska,niemniej jednym z pierwszych objawow jest brak apetytu.Ale sprawdzić nie zawadzi.Poza tym - jest odrobaczony?(to tez jest mozliwa przyczyna biegunki) -Po jakim czasie mogę próbować uczyć psa komend? -- możesz to robić już,tylko słabo ze smaczkami,poczekaj,niech mu się ten brzuszek wyleczy,na razie łagodnie i z głaskami,pewnie je lubi... Zwierzę jest wyraźnie wykończone zwykłym wysiłkiem, spacerkiem na smyczy. -- no tak jak wyzej - trzeba dać mu czas,teraz niech odsypia I uwierzy,ze ma człowieka do kochania,tego jednego I ze on tez jest kochany. Nie chcę go stresować, nie chcę też dawać psich smakołyków póki co - vide biegunka. -- ano...nie będę się powtarzać :) -Benio nie jest zainteresowany żadną zabawką. Duża piłka wyraźnie go przestraszyła. Co to o nim mówi? --to o nim mówi,że dotąd pewnie nikt nigdy się z nim nie bawił...wiesz coś o jego przeszłości?O tym jak długo był w schronie? A- jeszcze jedno - uwazaj na spacerach,zaopatrz się w szelki,z nich sie trudniej wywinąć,nie znasz go,nie wiesz,co moze go przerazić,sploszyć tak,że się wyrwie I popędzi przed siebie. Powolutku,krok za krokiem I bedziecie najlepszymi przyjaciółmi,na razie najważniejsze zdrowie,wszystko będzie dobrze,ale powoli! odzywaj się,pozdrawiam - śliczna z nich para! M.
  21. Mógł chorować bezobjawowo (prawie) na nowotwór,mógł zjeść trutkę na szczury,mógł mieć babeszjozę,wrzody w przewodzie pokarmowym,ciało obce w przewodzie pokarmowym I pewnie jeszcze kilka możliwości...Dziś już nikt nie znajdzie właściwej odpowiedzi. Od wielu lat nie daje Ci to spokoju...?
  22. Nie oddałabym szczeniaków kobiecie z Niemiec.
  23. Szczeniaka trzeba wychować,a nie oddawać do schroniska,lub usypiać...(tak jest napisane w ogłoszeniu) - makabra,rzeczywiście.Piękny szczeniak...Poradz sie jakiegos szkoleniowca jak z nim ćwiczyć,na pewno da się go wychować,trzeba tylko troszkę czasu.Popróbuj moze z klatką kennelową,czy ograniczoną przestrzenią np.łazienka plus kong na czas swojej nieobecności,nie wiem...ale na pewno wiem jedno - nie skrzywdz tego roześmianego, szczęśliwego pychola. Mozesz tez umieścić go w hoteliku opcja,oczywiście płatna) i szukać domu za pomoca wszelkich mozliwych ogloszeń...Szczeniak ma dużą szansę na dom,bo szczeniak.
  24. Z tewgo co wiem,tylko Admirał zajmuje sie wykonywaniem protez.Muszą zobaczyć,wymierzyć itp.Nie mozna zrobić protezy bez dopasowania na pacjencie. Poproś jakiegoś znajomego z samochodem I we właściwym momencie dla psa - zawieź go tam,bo to jego szansa na zycie.Molos moze słabo sobie radzić jako trójłapek.... poza tym - chyba nie od razu po amputacji ta wizyta jest konieczna?Pies dojdzie troche do siebie i - w drogę!Nie rezygnuj,szukaj rozwiązania 'transportowego'.
  25. Rokuś wyzdrowieje.Zobaczysz.Poza tym - jak zawsze,przesyłam ciepłe myśli dla Was wszystkich,Ewuniu,M.
×
×
  • Create New...