Jump to content
Dogomania

bou

Members
  • Posts

    4937
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by bou

  1. Bardzo mi przykro,ogromnie współczuję.... Wirus parwo jest długo aktywny,trzeba użyć podchlorynu sodu (Domestos),a także Virkonu.Wszystkie zabawki,poduszki,szelki etc, - wyrzucić.To wszystko ,z czym biedak miał styczność (głownie wydaliny,wydzieliny) - jest zakaźne. Okres kwarantanny do wzięcia kolejnego pieska - do 3 m-cy,chyba,że starszy I po serii szczepien. Siły życzę I owocnej walki z tymi.....(wpisać dowolne słowo).
  2. To jest bardzo prawdopodobne,jeśli to pseudo I masowa "hodowla",bo wtedy rodzą wszystkie suczki,więc daty mogą się różnić. Mam nadzieję,że młody wydobrzeje.
  3. Napisz co z psem,byliście w tej całodobowej dali coś,zmienili,etc.?
  4. Oczywiście,trzymam kciuki za małego,a do Ciebie mam pytanie: "oraz dotrę w końcu i do tego lekarza z pieczątki i do tej Fabryki psów " - jak tam 'dotrzesz',to co zamierzasz zrobić?
  5. Trzymaj się dla niej...zwierzęta nie boją się śmierci,ale nasze emocje są zaraźliwe,one je wyczuwają,niepokoją...a potrzebny im spokój,lekki dotyk,cisza I ciepło.... Wszyscy przez te pożegnania przechodzimy,Carmi...zegnamy członków rodziny - tych dwunożnych I tych czworołapnych...nie ma na to rady.
  6. Pisałaś,że się trzęsie.Poproś wetkę o p/bólowe. Nie ma się co zastanawiać nad ich szkodliwością!To ból jest szkodliwy,leki juz raczej nic nie zniszczą,a mała nie będzie cierpiec.Poskarżyć się nie umie,a boleć - ma NIE boleć. Nie spiesz się z decyzjami,obserwuj Sunię.Zobacz jak z tym jedzeniem,to b.ważne.Bez jedzenia ,w któryms momencie nie mozna żyć,umiera się śmiercią głodową. Cholernie Wam współczuję,Tobie I małej...
  7. Tak jak pisałam - nie je z powodu mocznicy...W kroplówce dostaje PWE (płyn wieloelektrolitowy),firmy Baxter.To dobrze...choc wygląda na to,że sytuacja jest dramatyczna, wygląda na to,że przestają pracować nerki.Bardzo mi przykro,Carmi...Napisz,co zdecydowała wetka,ale przyglądaj się małej.Ona wie najlepiej czego potrzebuje najbardziej......
  8. Bardzo smutne jest to Ich odchodzenie,a pustka jest nie do pokonania...współczuję z całego serca.
  9. Niedobrze...kwasica to stan zagrażający życiu.Trzeba jeszcze koniecznie zrobić badanie moczu,podawać dożylnie dwuwęglan sodu,nawadniać i wyrownywać elektrolity I oczywiście kontrolować poziom cukru. Pies,żeby przezyć - musi być pod stałą kontrolą I opieką weterynaryjną.Wierzę,że po 12 latach razem,jazda na drugi koniec miasta po to,żeby go ratować - nie będzie problemem.Ale wiesz co - poszukaj w necie,niemozliwe,zeby w Krakowie była jedna całodobowa lecznica. Patrz poniżej,możesz wybierać i przebierać: https://www.google.pl/#q=krakow+weterynarz+calodobowy Jak chcesz - wklej tutaj te wyniki,ktore dostalas. Trzymajcie się.
  10. Carmi - mocznik jest nadal wysoki...jeśli ma zyć musi jeść.Ile waży Sunia?Jak duża jest?Bo 1 ml to nawet dla maleńkiego yorka jest mało...Mix powolutku strzykawką do pysia...może sie uda bezstresowo?Nie wiem jak wygląda Convalescence,może być do rozrabiania,w saszetkach,moze byc pasta.Zobacz,co dostaje,przecież jest chyba napisane na opakowaniu?
  11. Pastę Convalescence.Nie je z powodu mocznicy,biedna...MUSI coś zjeść,obojętnie,moze być to najbardziej niezdrowe,byle jadalne.Próbuj.Zobacz,czy nie ma zmian ropnych w pyszczku...Jeśli nie wymiotuje - można karmic strzykawką,po troszku,zmiksowanym esencjonalnym jedzeniem,Carmi,sytuacja jest bardzo niedobra,wiesz pewnie o tym,prawda?Głaszcz,utulaj,bądz...po prostu.Bądz z nią - to najważniejsze.
  12. bou

    nasze staruszki

    Moja wetka ma ON-ka.Ma 19 lat.Najczęściej leży sobie za niskim płotkiem przy wejściu do lecznicy I obserwuje.Moja benusia jak go zobaczyła pierwszy raz,to obszczekała swoim pięknym basem,ale coś jej to obszczekiwanie...nie szło...zamilkła w pół słowa:).Wtedy staruszek wstał,złapał równowagę,podszedł do tego płotka I chyba kazał (?) jej podejść,bo benusia pokornie ,powolutku podlazła I pozwoliła sobie obwąchać fafluny.Od tamtej pory przyjaźnie wachluje ogonem na jego widok,a on leży niewzruszony,ale podążą za nią wzrokiem.Jak zapytałam Kasię Wetkę,czy on widzi,to o mało sie nie obraziła - "lepiej od Ciebie!".No tak..o psich saruszkach mozna powieści pisać...
  13. Mam nadzieję,że nie akwarystyczny:) Ale JAKI,KTÓRY?Jak się nazywa?Jest sporo zarejestrowanych związków kynologicznych w kraju.Sprawdz w metryce,którą dostałas od hodowcy.
  14. Szczeniak więc musiał przyjechać już zarażony u hodowcy...to oznacza,że prawie na pewno wszystkie szczenięta chorują...Ale postawa hodowcy jest właściwa I uczciwa.Być może szczenię zaraziło się np.u weta,może ktoś przywlókł wirusa,nie wiadomo.Ciekawe jest jednak stwierdzenie,że "jeśli piesek przeżyje,to zwróci część kosztów..." Piszesz "hodowla jest zarejestrowana w związku",ale ja zapytałam w jakim,w którym związku,bo jest ich dużo. Daj pieskowi czas,w ktory jest mu potrzebny w dojściu do zdrowia,tu nic nie da się przyspieszyć,spokojnie.Dobrze,ze nie jestes sama w opiece nad malym.
  15. Twoj pies ma dwa problemy - jednym z nich jest b.groźna parwowiroza,drugim - rekonwalescencja po zabiegu chirurgicznym,który do błahych nie należy.Ta operacja była wczoraj,pies ma prawo czuć się źle I wyglądać równie źle.Leczenie parwo jest trudne,a psa mocno operacja obciążyła.Biedak.Dobrze,że weci szybko zareagowali,teraz tylko trzemać kciuki,żeby szybko się wykaraskał...A TY się trzymaj I dbaj o małego,nie poddawaj się,nie wiem,czy Cię to pocieszy,ale ludzie miesiącami (I latami) walczą o swoje psy I..dają radę. Dobrze będzie,pisz co z maluchem,a sprawy z hodowcą zostaw na potem.Zbieraj całą dokumentację medyczną. A hodowla zarejestrowana w jakim związku?
  16. Oczywiście,możesz,ale trzeba uważać,żeby nie zakłocić tych proporcji białka,fosforu etc.To ważne.Tyle,że nie dawałabym codziennie.W karmie jest to,co potrzebne,a przynajmniej powinno być...Ja raz w tyg.wbijam zółtko do michy,czasem daję - osobno - jogurt.I moje psy uwielbiają...owoce I warzywa.Drugi psiak nauczył się od benusi,że jabłko,truskawka,malina porzeczka,wiśnia,śliwka - to rarytas.Teraz muszę jabłka kupować - w sezonie,pod antonówką,same się częstują:)Warzywa benusia wsuwa sama,ON-ek nie przepada...(moja moloska ma 4,5 roku).
  17. Masz psa od kilku dni...Trzymaj ją teraz z tydzień na ryżu z kurczakiem I gotowaną marchwią,(małe porcje 4 razy dziennie)niech się te jelita podleczą,ale do weta wróć - tyle,ze do innego!,bo trzeba zrobić podstawowe badania I odrobaczyć psa.Puszka z biedronki powionna byc prawnie zakazana;).To badziewie.Kup też ludzki probiotyk najlepiej z prebiotykiem,ale w kapsułkach,żebyś mógł go wsypać do miski,a nie dawać kapsułki,pies moze jej nie strawic. Jeśli nie myslisz o karmieniu Barfem,to masz rację - surowa wieprzowina dla 2 miesięcznego psa nie jest wskazana.
  18. Mieszanie karmy suchej I gotowanej razem - to bardzo powazny błąd zywieniowy.Sucha karma jest odpowiednio zbilansowana (gorzej lub lepiej,zalezy od karmy),a proces trawienia dla 'chrupek' jest inny niz dla jedzenia gotowanego.Młode szczenię nie może chudnąc - problem jest w jego zdrowiu lub nieodpowiednim żywieniu.Przestaw się całkiem na suchą,lub gotowaną,(to trudne I potrzebna jest spora wiedza,zeby pies dostał wszystko,czego mu trzeba w tym wieku).Dodatkowo trzeba tez suplementować stawy,to jest niezbędne.Wiem,bo sama wychowuję molosa,czyli psa rasy olbrzymiej.Pamiętam problemy żywieniowe I rady specjalistów...NIE mieszaj suchego z gotowanym.Mozesz podawać I takie I takie,ale jako osobny posilek (u nas to nie wypalało). Ja też zaczynałąm od RC,ale ta karma zbiera coraz gorsze oceny...Potem był 1st Choice,Bosch,Brit,kurczak-ryż-warzywa,teraz je Joserę z kaczką - dla wrażliwców. Marta dobrze radzi - spróbuj Brit'a,tylko powolutku,po kilka chrupek do starej karmy,stopniowo dodając coraz więcej. Poza tym - poszłabym do weta,żeby zrobic podstawowe badania - morf.wapń,fosfor.U dużych ras - to b.ważne parametry. p.s śluz w qpie moze być objawem alergii (kurczak?). Pozdrawiam,M.
  19. Wydaje mi się,że Pan ma po prostu problem z pisaniem na klawiaturze,tylko tyle.(oczywiście mogę być w błędzie)
  20. http://www.portalweterynaryjny.pl/artykuly/diagnostyka/page2,badanie-krwi-u-psow-i-kotow-biochemia-45.html
  21. Na Twoim miejscu pojechałabym do kilku hodowli I obejrzała warunki w jakich zyja psy...A dlaczego cena szczenięcia jest - jak piszesz 'dużo niższa' w PSPP (nie wiem co to za stowarzyszenie) - spróbuj sam na to odpowiedzieć.Porównaj też wygląd szczeniąt I ich rodziców w kazdej odwiedzonej hodowli. Tu ,na forum jest wątek o rasowych pieskach i hodowli nie zrzeszonej w ZKwP.Poczytaj sobie.Smutna lektura... Jeśli bardzo chcesz buldożka - nie oszczędzaj,kup oryginał,nie podróbkę:) Pozdrawiam,M.
  22. Maluszku - zdrowiej I do Domku...Asia91 - dzięki za pomoc małemu.
  23. bou

    Bezdomny pies

    Madie - I co?Uda Cie pojechać po psiaka?
  24. "tak samo ja. zacznij pomagać w realu a nie zza monitora." Ale co tak samo Ty??...ja chyba nie rozumiem Twojego przekazu... (poważnie,bez ironii to mówię).Nieważne. Perełko - nie wiesz - 'czy', nie wiesz 'jak' ,nie wiesz 'zza czego' - pomagam,czy nie pomagam...nic nie wiesz, więc - Twoja propozycja jest nie na miejscu. I niech tak zostanie.Ponownie tylko powiem:będe potrzebowała Twojej rady - poproszę o nią. EOT.
  25. "pojedziesz do niej i zapłacisz za leczenie psa? Myślisz, że poda Ci adres i Cię zaprosi? Zostaw jej na miary na siebie" :) Jak będę potrzebowała Twojej rady,to sama Cię o nią poproszę.
×
×
  • Create New...