-
Posts
4937 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by bou
-
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
bou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Jak zawsze - przesyłam Wam ciepłe myśli,całej gromadce :),nooo, ale szczególnie Semisiowi,pozdrawiam,M. -
"pobranie materiału wiąże się przecież i tak z narkozą (nieprawda) trzeciego weta w pobliżu nie ma (a troszkę dalej?) samochodem ostatnio nie lubi jeździć (bez komentarza) jakby mu się wbiło to ból byłby straszny przecież" (nieprawda) Mateuszol...Ty chyba dzieckiem jeszcze jesteś,tak? Przecież to niepoważne jest,co wypisujesz. jedyna pociecha,ze jak pies żyje "od jakieś 2-3 lata" - to I dalej nic mu nie będzie. Czego oczekujesz po odpowiedziach tutaj?Bo przecież nie rad.
-
sorry,cos nie tak mi wyszlo.
-
Poradzi trzeci weterynarz...trzeba pobrać materiał do badania z tego czegoś - wtedy będziesz wiedział co to jest. Teraz to wróżenie z fusów.
-
Wariant 1: - Przepraszamy za usterki,będą trwać do xxxx. Wariant 2: - Czasem działa,czasem nie działa,w końcu może zadziała (strona) Wariant 3: - Dokladamy wszelkich starań,żeby... Wariant 4: - Cisza.Kompletna.Tracą na niej psy,ktorym to portal jest dedykowany, tracą uzytkownicy,traci wizerunek strony,tak ma być! (!) Podpis.(Administratora) =========================================================== Szacunek dla userów? Jaki szacunek? A wystarczyłoby kilka słow ze strony administracji. Za wielki to trud i zbędna uprzejmość? (Tak to wygląda - dla mnie,a piszę wyłącznie w swoim imieniu).
-
Twoj pies ma porażenie nerwu(ów?),zapewne ucisk na rdzeń i potrzebna tu jest dobra diagnostyka,leczenie i rehabilitacja.Liczy się czas,bo niedowłady się utrwalą.Zmień weta.Urazy kręgosłupa to b.powazna sprawa.
-
Trzymaj się,Jarku,bardzo współczuję...
-
Nie chodzi o posiew,chodzi o badanie ogólne.Najlepszy bylby gabinet z wlasną mozliwoscią diagnostyki analitycznej,ale to nie jest konieczne.
-
Weź łyżkę tzw.wazową (do nabierania zupy),najlepiej wyjsc z psem w dwie osoby,jedna chodzi z psem na smyczce,a Ty "polujesz" na siusianie,podkladasz łyżkę I - gotowe.Potem przelewasz do pojemniczka.Badania moczu najlepiej zrobić w zwierzackim laboratorium. Będxiesz miała wynik - będziesz miała pewność,że albo jest ok,albo trzeba przeleczyc infekcję.
-
-
Stracił równowagę , potyka się po uderzeniu w ogrodzenie
bou replied to Wit2008's topic in Neurologia
Możesz natychmiast udać się do innego weta?Najlepiej do dobrego gabinetu,psu trzeba zrobić rtg czaszki I kręgosłupa szyjnego.Zrób to,bo pies może zostać kaleką,moze mu take grozić smierc.Uraz musiał być bardzo silny. Napisz gdzie mieszkasz,znajdziemy najbliższą placówkę. -
"Jak sobie z tym poradzić? Z góry dziękuje za wszelakie podpowiedzi!" "Wydaje mi się więc, że to bardziej na podłożu psychicznym" Skoro tak,to o co właściwie pytasz imienniczko I czego oczekujesz? http://www.vetopedia.pl/article38-1-Mowa_psiego_ciala.html http://psy24.pl/psy,ac84/psy-i-ludzie,ac104/antropomorfizacja-psa-i-jej-wplyw-na-sukces-wychowawczy,339 http://www.pies.pl/temat-miesiaca-pulapki-uczlowieczania-za-kogo-ty-mnie-masz/ Pozdrawiam,M.
-
Owszem - to JEST powód.Nie taka jest droga do udowadniania błędów lekarzy weterynarii.Taki osąd - to pomówienie (nie poparte opiniamii biegłych - bezwartościowe). Mozna wyrazac swoja opinię o lecznicy,czy uzywając inicjałow,ale nie imiennie. p.s - nie znam tej lecznicy,nie znam lekarza,do Poznania mam ok.380 km.
-
Ryss. Pytanie jest fatalnie zadane,fakt. Ale odpowiedz jest jedna: Spike,RATUJ psa.
-
Nie mozna przypisywać psom cech ludzkich.Przeprasza,jest złośliwy etc.To nie jest tak. Zacznij od wizyty u weta i zrobienia badania moczu oraz krwi,najprawdopodobniej sunia ma jakis problem zdrowotny.
-
Będąc na miejscu dr Paryżaka pozwałabym Cię do sądu. Tyle... a,cieszę się,że pies zdrowieje.
-
Henio - zamienił miejscówkę pod wiaduktem na wygodną kanapę!!!
bou replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Co słychać u Henia? O V E R. please. -
Czyńcie starania,a tymczasem poproś swoejgo weta o środek poprawiający krążenie mózgowe,np.Karsivan.Opisujesz objawy neurologiczne.Być może,oprócz zmian 'zgodnych z wiekiem' - Kajtuś ma dodatkowy problem...
-
Szukałabym dobrego szkoleniowca w trybie pilnym,oraz u dobrego weta probowalabym wykluczyc problemy zdrowotne.8-letni pies gryzący opiekuna to coś bardzo niecodziennego. p.s co oznacza zwrot "wydanie psa"?Gdzie miałby zostać "wydany" za nie swoje winy?!
-
Mają szczęscie Wasze staruszki...respect.
-
Wyjaśnie tyle,ile mogę,jeszcze raz dziękując Wam, za zaangażowanie.Z (nazwijmy ją X) - mam kontakt tylko mailowy,nie znam jej osobiście,Mam uzasadnione przesłanki do tego,zeby ocenic ją jako osobę niezrownoważoną.Może ma te psy...a moze nie ma.Pisze,ze jest ich 7 w tym suka ze szczeniętami,ze rasowe I 'malej rasy'. X nie ma dachu nad głową,przemieszcza się z psami od kilku m-cy,odrzuca wszelkie formy ewent.pomocy (sobie) - "bo psy".W tej chwili jest gdzieś na południowym zachodzie Polski I nie powie gdzie dokladnie.Sądziłam,że będę mogła jej podpowiedzieć np: - podejdz do najblizszego schronu,zostaw je tam,(lub coś innego,co byłoby pomocne)...potem zajmij się szukaniem pomocy dla siebie - tu juz jest kilka sensownych mozliwości...Tak więc - temat na forum się wyczerpał...Dzięki jeszcze raz.M.
-
Słuchaj - najciemniej jest pod latarnią...(właśnie mnie olśniło...) :)Dlaczego nie wybierzecie sie RAZEM na spacer?kilka razy - zorientujesz się moze o co chodzi I czy pies zachowuje PO tak samo,jak jest z chłopakiem sam na spacerze? Zrob tak I daj znać,ok? Pozdrawiam, M.
-
Yhm.Minusem zaś jest to,że nie chcesz dowiedzieć się,co tak naprawdę się dzieje - lub nie dzieje.Ograniczać spacery?Tłumaczyć,że pies juz był na spacerze?To chowanie głowy w piasek Nie gniewaj się,ale to infantylne podejście.Porozmawiać trzeba,na pewno,tylko...co z tego wyniknie dla psa?Sprawdzałaś,czy pies nie jest pobity......jakies przeslanki mialas,a teraz tlumaczysz sama sobie,że w sumie...pies jest delikatny i nerwowy.(!)Weźże odpowiedzialność za psa,który Ci ufa,UK to nie pustynia,na pewno kogoś znasz na tyle,zeby go poprosić o 30 min.czasu... Jeśli wszystko jest ok,a tylko spaniel nadwrażliwy...to bardzo uprzejmie Cie przeproszę za to, co napisałam.
-
Rożne rady dostajesz...bo problem trudny.Ode mnie - kilka słow: - nie dałabym dotknąc nawet smyczy temu panu,co dopiero psa - pies mówi Ci coś calym sobą,dobrze czujesz,tylko nie dowierzasz,Twoje prawo I nie dziwie się. - zabaw sie w detektywa,poproś koleżankę lub kolegę,żeby poszli za nimi na spacer (?) I zrobili kilka zdjęć., to wcale nie jest trudne,na pewno kogos znajdziesz I mozesz go wtajemniczyć w sprawę jednocześnie prosząc o dyskrecję. Fajnie jakby taki ktoś (ten obserwator) - tez miał psa..rozumiałby dobrze jaki masz problem. Wtedy nic nie będziesz musiała tłumaczyć...MUSISZ sie jakoś dowiedzieć,czy rzeczywiście dzieje się cos złego. Jesteś to winna psu I sobie.(ale to inna bajka...) psiny żal...