-
Posts
4937 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by bou
-
Perełka1: "rób sobie co chcesz szkoda czasu na pisanie tylko nie szukaj tu pomocy" wow... ale co konia obchodzi,ze wóz się wy....wrócił? co kundelek winien,że od pseudo sie wywodzi? czy jak Sz.napisze po miesiącu,że pies kicha,wymiotuje,koziołki fika I nie wie co ma z nim robić, to napiszesz jej "spadaj"???? Może I napiszesz,ale bądz dokładniejsza i napisz "nie szukaj pomocy u mnie".
-
Wiesz...gdyby ktos napisał "będzie w domu mastiff tybetanski,lub pekińczyk po championach ,ZkwP,FCI etc,zwycięzca...CACIB.." - inne tego typu cuda wianki - to takie pytanie nie budziłoby emocji,tylko ewentualne prośby o doprecyzowanie pt."ale o co głownie Ci chodzi?".Poza tym - autorka pisze tez o konkretnych karmach,o ich nazwach.To jest konkret. Z pewnością I Ty I ja I Beatrx mamy takie samo zdanie na temat wzięcia pieska z pseudo,niezrozumienia tematu,nieprzyswajania argumentów przez Szyszunie....Mozemy się denerwować na Szyszunię,ale co ma do tego kundelek?Więc linki podałam ze względu na dobro szczyla.To chyba oczywiste.Zresztą wspomnialam wczesniej (dwukrotnie),ze w necie jest multum wiadomości na temat "szczeniak w domu" Tyle ode mnie,bo zaczynamy już "bić pianę" :)pozdrawiam,M.
-
http://www.ta-bajka.pl/vademecum12.htm http://www.e-lecznica.pl/artykul/pierwsze-dni-szczeniaka-w-nowym-domu http://weterynarzalwernia.pl/index.php/kiedy-szczenie-lub-kocie-przybywa-do-naszego-domu http://psy24.pl/szkolenie,ac88/wychowanie-szczeniaka,ac126/jak-przygotowac-dom-na-przybycie-szczeniaka,2615 http://www.vetopedia.pl/article170-1-zywienie_szczeniat.html
-
Monieq,Nie,nie,nie jest jak piszesz.Autorka pyta w pierwszym poście o jedzenie I o rady odnośnie wychowania. Nie chodzi odpowiadającym o jakiś frontalny atak przecież,tylko o próby wyjaśnienia,co w jej postępowaniu jest oburzającego dla swiadomego 'psiarza'.Przeczytaj pierwszy post.(z resztą Twojego postu powyżej - się zgadzam).
-
tiaaaaaaaa.....I tyle w temacie,i tak jesteś jak ściana,głucha na wszystko.A Twoje tłumaczenie jakoś nie wydaje mi sie prawdziwe, (TO,nie "TE" - forum) ;) Pa!
-
Od trzech lat mieszkam na wsi I jakos nie widze kolejek po szczeniaki.Za to wiem,co sie dzieje z tymi już urodzonymi.Jak dwa uda sie oddać,to sukces. Pozostałe się - nie Beatrx - nie topi sie,czy wyrzuca w lesie...pozostałe się...............z a w a l a. Niech się każdy domyśli co to znaczy,ja jak juz sie zorientowałam o co chodzi,o mało nie umarłam z przerażenia.......... Tak własnie.To najpowszechniejsza praktyka I nikt sie tego nawet nie wstydzi I nie ukrywa,. Także - szyszuniu - nie opowiadaj bzdur i kupuj pieska od pseuducha,napędzaj ten parszywy biznes.
-
No wlasnie tak Ci doradzilam w Twoim poście w dziale Prawo.Dziwię się,po co jeszcze próbujesz sie kontaktować z babsztylem...Widzisz przecież,że nic nie osiągniesz.Szkoda nerwow...
-
Agnesja - pędz do weta,(o ile juz nie byłaś)a do Ewy odezwij się na priv,moze będzie skuteczniej.(kliknij na Ewa Zawadzka,albo kólko avatarowe,będziesz mogla wyslać maila).
-
mniej więcej? dla mnie ta enigmatyczność jest przedziwna...to troche jakby "no...gdzies w polach" :) Ale skoro masz nadzieję zlokalizować biedaka,to ok. Zdrowia Ci życzę,Madie,pozdrawiam.
-
Po prostu zmienić karmę...i zrobić podstawowe badania,oraz obejrzeć pyszczek w środku (zęby,ciało obce itp),Czyli - do weta trzeba iść.Szczeniak nie może nie jeść I nie powinien chudnąć. Poza tym - pozostawienie miski na cały dzień (I pewnie noc) - jest ogromnym błędem dość często popełnianym przez opiekunów psów. Jest jedzonko o okreslonej godzinie - nie chcesz - nie jesz- nie ma michy.W następnej porze karmienia - to samo.
-
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
bou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Ten wątek zawsze wzrusza...Pozdrowienia!M. -
Pomogę. Madie - dogadałas się z Trzcinką,wiesz,dokad jechać?Jaka to miejscowośc I który sklep? Myślę,że bez próby "normalnego' złapania psa - opcja z Jamorem jest zbyteczna.Poza tym - z Warki do Suwałk...to jak z Bytomia na Alaskę... A psina moze sama podejdzie.kto wie...
-
Jak się czuje szczeniorek?
-
To nie ten portal,szyszuniu.Tutaj ludzie próbują coś zdziałać dla dobra psów,a do tego pakietu na pewno nie należy rozmnażanie kundelków. Schroniska pełne są psiego nieszczęścia,bo "pani" ma sunię I pieska i nie chcąc ich "okaleczać" - czyt.sterylizowac/kastrować - co cieczkę raczy tę parę słitaśnymi szczeniorkami. Ile szczeniaczków było teraz?Ile pani hm..oddała?A co z resztą? Jak mi wyłożysz wiarygodne argumenty,że jestem w błędzie - to ładnie Cię przeproszę. A więc? p.s - wiedza o wychowaniu szczenięcia jest dostępna w necie w olbrzymich ilościach,także bez obaw,dasz radę :)
-
Ewo...eden,hodowla - jest zrzeszona w Federacji Kynologicznej w Polsce.To nie jest ZKwP. Kobieta opowiada farmazony,nie zawracaj sobie teraz nią głowy - pomocy nie uzyskasz żadnej.Skasowała xxx pieniędzy i to dla niej sie liczy,nie psy. Pytam o to i dociekam,bo powinnas domagac się od hodowcy zwrotu kosztów leczenia etc.W niektorych hodowlach jest taki pkt.w umowie.Ale to na 'potem'. Na razie - najważniejsze,zeby mały wyzdrowiał.
-
Ech..."pani z hodowli"...dostałaś metrykę,książeczkę szczepień?Jaka to hodowla,mozesz zdradzić?Gdzie zarejestrowana,w jakim związku?W 99% wszystkie szczenięta stamtąd chorują...Pewnie pozostałych wlascicieli zbywa tak jak I Ciebie.Masz umowę kupna psa? A jeśli chodzi o malucha - tak jak powyżej pisze Ulv - zdobądz surowicę,to znacznie poprawi rokowania,piesek będzie miał szansę...
-
Rita- uwolniona z łańcucha. Wreszcie znalazła swój dom.
bou replied to doris66's topic in Już w nowym domu
cały czas podczytuję I kibicuję Ricie w znalezieniu domku. :) -
Pies boi sie jeść w obecnośći człowieka, posikuje
bou replied to cherryspecial's topic in Strachliwość
A byłeś w tej hodowli?Widziałeś warunki w jakich chowają sie psy?Widziałes rodziców? Opisane przez Ciebie objawy wskazują na to,że szczeniaczek był b.źle traktowany...dużo pracy przed Tobą,żeby przekonać malucha,że ludzkie ręce są od dawania michy I miłośći. Biedny maluszek...A jak do pozostałych psów?Boi sie rownież ich?Jak go przyjęły? -
Nie ma na rynku preparatu chroniącego przed kleszczami w 100%. Domyslam się,że ilu opiekunów,tyle opinii.Po przebytej babeszjozie 3 lata temu,za radą wetki,stosuję Kiltix,z tym,ze skracam okres działania z 6 m-cy,do trzech,tzn,po trzech m-cach kupuję nowe obroże.Przez ten czas zdjęłam z psa trzy kleszcze,(statystyczne - jeden w roku) a z drugiego czwornoga - ani jednego.Zadnych innych spot-on'ów nie stosuję,bo mozna przedobrzyć.
-
W porządku,za bardzo sie uniosłam,również Cię przepraszam. M.
-
@Luka... psa nikt już nie przywróci do życia...jest mi przykro,że czytasz takie słowa jak powyżej.Jest oczywiste,że idąc do lekarza,czy weta,mozna pozwolić sobie na zaufanie mu,nikt nie musi weryfikować wiedzy lekarza z pomocą wszechwiedzącego "doktora googl'a" I jest oczywiste,że trzeba by być 10 letnim dzieckiem,zeby nie rozroznić kaszlu od wymiotów...Zenada. Zrobiłeś dla przyjaciela wszystko:zareagowałeś na chorobę,poszedłeś do wet,podales zaordynowane leki... Trafiłeś na partacza...Naprawdę szczerze Ci współczuję.
-
A to co za absurd?! NIC takiego nigdzie nie napisalam,jakim prawem przypisujesz mi nie moje słowa??Wskaż mi post z takim tekstem,napisanym rzekomo przeze mnie.
-
Nie umiem skasować proby cytatu,sorry.
-
Do weta.Jak najszybciej.Kolejnego ataku moze nie przezyć.
-
Na sekcję to juz za późno,minęły przecież 3 tygodnie.Zbierz dokumentację,niech wet Ci da wszystko,co Psa dotyczyło.Idz do Izby Weterynaryjnej (musi być w twojej okolicy) - pokaż dokumentację,napisz pismo I podkreśl,że zdajesz sobie sprawę z tego,że 4 (CZTERY) TABLETKI FUROSEMIDU dziennie prawdopodobnie przyczyniły się do zgonu 25 - 30 kg psa.(nie wiem,obstawiam,ze tyle ważył).Zagroź sprawą sądową z powództwa cywilnego o odszkodowanie za śmierć psa - (rasowego,rodowodowego) z powodu podejrzenia popełnienia błędu w sztuce lekarskiej.