Nie no... ręce opadają, nogi opadają, wszystko opada :shake: I nikomu nie przyszło do głowy, że psy cierpią, że trzeba im pomóc? Może teraz ruszy niebieskich troche sumienie i chociaż jakąś zrzutkę zrobią na pomoc w kosztach leczenia? Przecież gdyby ktoś stamtąd w miarę wcześnie zareagował, psy nie byłyby w aż tak tragicznym stanie, leczenie nie byłoby tak kosztowne i psy mniej by cierpiały. Może i żyły sobie tam dziko i do nikogo nie należały, ale chyba gospodarz terenu odpowiada za to, co się na jego "podwórku" dzieje?