Jump to content
Dogomania

Sara

Members
  • Posts

    484
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sara

  1. Nie trzeba mieć zgody na gaz. Dla mnie to najskuteczniejszy sposób. Nie mialam jeszcze okazji go użyć ale dodaje on pewności siebie. Jak leci na mnie pies ( zdarzyło się już paręnaście takich sytuacji ) a ja nie wiedziałam jakie ma zamiary, z gazem w łapie zasłaniałam sobą psa stawałam w rozkroku wyprężona z oczami utkwionymi w nadchodzącego psa, każdy kapitulował albo dawał tzw CS, nawet te lecące z początku z warkotem, czasem nawet dawałam się powąchać. Zresztą gaz działa też na ludzi. Zawsze jak idzie ktoś z naprzeciwka z psem, a ja sobie gaz wyciagam z kieszeni i zaczynam się nim bawić, ludzie biorą swoje psy na bok i nie dopuszczają do kontaktu. Albo wystarczy krzyknąć " Jak pan/i nie zabierze tego psa to dostanie gazem po pysku ! ", ludzie natychmiast zabierają swoje pieski ( byłam naocznym świadkiem takiej sytuacji ). Ostatni sposób podoba mi się najbardziej bo żadnemu zwierzęciu nie dzieje się krzywda.
  2. Ops ale faux pas.:oops: To o yorku to nie było w żadnym razie złośliwe, chodziło mi o to że każdy piesek dla mojego może stanowić zagrożenie i mnie wszystko jedno czy cziłałka czy bernardyn, pogryzienie może się dla psychiki mojej suki skończyć fatalnie, dlatego napisałam o gazie. Bo jeśli piszę o jamniku to w ogóle nie mówiąc juz o yorku który jest od jamnika mniejszy i obrona takiego małego pieska może być wiekszym problemem. Nie sugeruję w żadnym razie że Twoje yorczki gryzą, broń Boże. Po prostu jedynym psem jaki mnie ugryzł był ... york ( pocieszę Cię że skundlony :lol: )na szczęście nawet nie poczułam ale fakt faktem.
  3. Julita straszne jest życie posiadacza małego psa, dużego spuszczasz i cała nadzieja w jego szybkich nogach, małego trzeba bronić. Ja mam gaz, i to jest najlepsze rozwiązanie. Gazy żelowe można wycelować dokładnie w psa i nie trafia się przy okazji w swojego, a nawet jeśli to jest to chwilowa nieprzyjemność kiedy swojego psa można wziąć i uciec, albo obezwładnić napastnika. Ja niedawno miałam podobną sytuację z moją jamniczką. Przechodziłam przez jezdnię kiedy ona obróciła się i zaczęła szczekać, od razu przystąpiłam do akcji korygującej, a wtedy obiekt który oszczekiwała moja suka pokazał się w zasięgu mojego pola widzenia. Ściśle mówiąc był to facet z rottkiem na kolcach na rowerze, który obok nas z tego roweru pociągnięty przez szarpiącego się rottka spadł. Alleluja że facet psa utrzymał i masakry nie było, wolę nie myśleć co by było gdyby smycz puścił... Gaz od dawna noszę zawsze w kieszeni i gdy widzę jakiegokolwiek psa mam go w ręce przygotowanego do użycia. Kiedyś jak szłam sama idący spokojnie york dziabnął mine w nogę więc rozmiar nie ma tu znaczenia, ja urazów psychicznych mojego i tak lękliwego psa nie będę ryzykować.
  4. Moja suka nie mając jeszcze całych 7 tygodni umiałą już siad na polecenie... Wszystko w formie mało zabawy a raczej naprowadzania smakołyczkiem. Kwestia gustu szczeniaka.
  5. Moja suka do teraz reaguje lękiem na inne psy czy duże czy małe, oraz na nowe sytuacje. Socjalizacji się nie odrobi, ja to zawaliłam niestety. Teraz naprawiam jak mogę ale tak jak mogłoby być nie będzie już nigdy. Z tym trzeba bardzo uważać.
  6. Palatina wystarczy czekac aż na Allegro pokaże się znowu aukcja z kagańcami Maszera. Ja będąc w Czechach kupiłam mojej jamniczce humanitarny kaganiec i jestem z niego bardzo zadowolona. Suka chociaż chodzi w nim żadko uwielbia go ( była przyzwyczajana ). Ja się będe powtarzac jak zdarta płyta ale nie wszyscy wiedza że nasz pies jest łagodny, dlatego ja zawsze mojej suczki pilnuję i zakładam jej kaganiec i wymagam tego od innych. chyba że autobus jest faktycznie pusty i mozna znaleść 20 miejsc gdzie nie treba być w bliskości psa, ale w innym wypadku ja sobie życze żeby pies miał kaganiec, bo mogę się bać.
  7. My sobota zerówka. :cool3:
  8. Prosimy foteczki i relacje !!! :cool3:
  9. Pięęęękne dożynki. Są absolutnie przepiękne :loveu: :loveu: :loveu: Zainteresowałam się dogami bo od jakiegoś czasu na spacerach spotykam jedną taka czarno białą dożynkę. :loveu: Wyrazy uznania i szacunku za to że piękne suki nie są prowadzane na kolcach.:multi:
  10. Sara

    Prada - galeria

    Prada nie musisz wysyłać 10 postów jeden pod drugim, możesz cytować kilka osób w jednym poście ! Jeszcze dwa słowa. Gdy się bierze biednego pieska z pseudohodowli, upewnia się pseudohodowcę że warto takie pieski produkować. Wniosek ? Psów jest coraz więcej. Gdzie ktoś napisać że nierasowe są grosze ?! Za to żeby było sprawiedliwie rasowe też nie są gorsze. Dlaczego pies rasowy ma być gorszy ? Bo ma udokumentowane pochodzenie ? Bo czym jest rodowód ? Tym czym nasza metryka ! Dowodem lat pracy ludzi którzy tworzyli psy o specyficznych cechach charakteru. Ale racja skończmy wymianę zdań. Prosimy zdjęcia suczki.
  11. Sara

    Bora i Tora ;-)

    [quote name='"Behemot"']BTW: Bora, Ty niewielka musisz byc, skoro na Torę pasują Twoje majtki :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] Jesteś boska !!! :lol: :lol: :lol: :lol: Torcia prześlicznie wyrosła ! I jak elegącko wygląda w tych majciochach :cool3:
  12. Sara

    Prada - galeria

    Jeszcze kilka zdań Offa. Kompromis to niezbyt trafne określenie. Dla mnie to jest głupota i nie będę tego ukrywać. ( Sama mam kundliczkę-jamniczkę i wierz mi życie z nią jest bardzo ciężkie, dlatego że ma wszystkie wady charakteru jamnika, które dopiero niedawno wyszły, dlatego jestem taka cięta na pseudohodowców. Muszę teraz płacić wysoką cenę za pośrednio własną głupotę. ) Mam nadzieję że suczka Ci ładnie wyrośnie na zdrowego psychicznie i fizycznie psa. Ale mam też nadzieję że rozmnażać jej nie bedziesz. Prosimy więcej zdjęć suczki. Uwielbiam myśliwskie psy. :loveu: beth i boogi dziękuję że piszesz już normalne posty. :cool3:
  13. Sara

    double-dapple

    To że pies nie jest wzrocowy nie znaczy że nie jest przedstawicielem rasy, jest, tyle że niewzorcowym. Widziałam parę jamników ( z rodowodem ) które miały krótsze kufy i troszkę bardziej zaznaczony stop i mnie się podobały, były to jamniki. Ja mam kundlicę, ale wygląda bardzo "jamniczo" wobec tego jestem ciekawa ile w niej z wyglądu wzorca, bo charakterowo jamnika słabo przypomina. Ma krótką kufę co mi się podoba, i ma stop co też mi się podoba, nie mówię że jest jamnikiem bo nie jest, ale bardzo by mnie cieszyło gdyby jamniki miały choć trochę podobne do niej łebki, bo ten długi pyszczek wg mnie odbiera im urok. Ale faktycznie o gustach się nie dyskutuje.
  14. Sara

    double-dapple

    A mnie się właśnie ten minimalny stop i wydłużona kufa strasznie nie podobają. Wole mojego krótkokufowca ze stopem. Ale to już kwestia gustu mnie sie jamniki w ogóle bardzo mało podobają, ale jesli już to wolę te z krótką kufą. ;)
  15. Sara

    double-dapple

    Sara to mam na imię ja, nie moja suka :lol: Moja suczka to Figa, co widnieje w podpisie. Cały czas nas ludzie mylą i do Figi mówią Sara... Czyli Figulec jest śniady, bardzo jestem ciekawa w jakim stopniu jest ona zgodna ze wzorcem. Tak z czystej ciekawości, wiem na pewno że ma za długie i nieprawidłowe łapy, i nieco inny pyszczek, krótki taki jakby szczenięcy, nie wiem czy jej się jeszcze wydłuzy ( mam nadzieję że nie, bardzo mnie cieszy że ma stop i nie wygląda jak większość jamników które nie mają w ogóle "czółka" ), ale co jeszcze :niewiem:
  16. Sara

    Prada - galeria

    beth_i_boogi czy mogłabys pisać normalnie swoje posty ? Ta pogrubiona czcionka i wyśrodkowanie jest nieco meczące w odczytywaniu... Przepis przepisem ale ja bym się nie zdecydowała na ciachniętego "wyżełka" i na dodatek bez rodowodu.
  17. Sara

    Prada - galeria

    Skoro to kundliczka ( nawiasem mówiąc prześliczna ) to czemu ma ciachnięty ogonek ? :shake:
  18. Sara

    double-dapple

    Dziekuję bardzo :cool3: A masz więcej zdjęć swojej czekoladki ? Chociaż wolę całe czekoladowe to podpalane też są urocze ;) W którejś hodowli jamniorów natknęłam się na umaszczenie takie jak ma moja suka [URL="http://www.republika.pl/male_pieski/Galeria.html"]http://www.republika.pl/male_pieski/Galeria.html[/URL] Trzecie zdjęcie od dołu, jakbym tam dwie Figi widziała !!!
  19. Sara

    double-dapple

    Dla mnie najpiękniejsze są krótkowłose pręguski i całe czekoladowe. Rozmiar standardowy, chociaż zaczynają mi się miniaturki podobać. Ale moja kariera jako posiadacza "jamnika" skończy sie na takim jednym burym brzydactwie które mam w domu: [IMG]http://i49.photobucket.com/albums/f284/Figlonek/Figa/KopiaSiedz281.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.photobucket.com/albums/f284/Figlonek/Figa/KopiaProfil.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.photobucket.com/albums/f284/Figlonek/Figa/Tocojamnikilubi261najbardziej.jpg[/IMG] Jakbyście określiły jej kolor ?
  20. Hmm czytam sobie ten temat i czytam i może napiszę coś z pozycji nieobytego amatora który dopiero zadebiutuje ze swoim "przypadkowym" psem. Post berka był dla mnie lekkim szokiem bo był wytknięciem wszystkich błędów bezlitośnie z drobnymi pochwałami. Dla mnie krytykowanie byłoby konstruktywne gdybym obok napisanego "kompletnie zawalone chodzenie przy nodze", miała napisane " ale można to naprawić tak i tak.. ". Dlatego ja postu berka w ogóle jako krytyki nie odebrałam. Dla mnie była to sucha relacja. Gdyby był do tego dłączony film jest to faktycznie świetna pomoc dla niedoświadczonych która pomoże ustrzec się błędów. Chociaż przyznam szczerze że teraz się jeszcze bardziej denerwuję naszym startem. Nie tak dawno pojechałam do naprawdę doświadczonej osoby o pomoc i ocenę i chociaż nie bło mi przyjemnie gdy byłam ochrzaniana na każdym kroku wiele wyniosłam. I nic lepszego nie mogło mnie spotkać. Tylko właśnie, oprócz tego ze zostałam opierniczona za wszystkie czasy dowiedziałam się jak zmienić moje zachowanie żeby było lepiej. Boje się już jak cholera że się nie popiszemy i wypadniemy tragicznie chciaż u nas z motywacją myślę że jest nieźle, ale wystartujemy. Żeby się przekonać ile jestem warta jako amator i ktoś z hoplem na punkcie szkolenia psów. Ale najważniejsze w całej pracy jaką odwalam z moją suką jest to żeby do wszystkich ćwiczeń szła z ogonem do góry i z uszami czujnie nasłu****ącymi moich poleceń, z oczami wpatrzonymi we mnie i prośbą "róbmy coś " ! A niestety np u maliniaczki tego nie widać, dla mnie na zawodach posłuszeństwa taka postawa jest świadectwem nieudolności przewodnika. I chociaż mąło się znam widzę nawet tylko na zdjęciach że suka nie robi ćwiczeń radośnie i z ochotą, tylko "bo musi". To takie luźne wrażenia z dyskusji jaka tutaj miała miejsce.
  21. Bardzo ładna suczka. :) Ale chociaz wiem że to bedzie ciężka robota to walczę z nią dalej i mam nadzieję że powiem kiedyś że mój pies jest dobrze wyszkolony i odwoływalny w 99 %.
  22. Wychowanie psa to jedno instynkty to drugie. Można psa w pewnym stopniu wyszkolić, jasne ale nie wypierze się psa z instynktów. sama mam tego przykład na sobie. Chyba tylko ten co miał jamnika albo podobnego w typie psa wie jak ciężko jest odwołać go od kopania i szukania np kreta. Czasem jest to po prostu niemożliwe. Ja wymagam żeby moja suczka była odwoływalna w każdej sytuacji, dlatego miałam spore problemy z karnością przy dołku. Teraz przyjdzie do mnie ale dlatego że wie, że jak tego nie zrobi to ja ją odciągnę, przejmę dołek, zakażę kopania i piesek sobie będzie musiał bardzo długo zapracowywać żeby z powrotem do tego dołka wrócić. Za zwrócenie na mnie uwagi podczas kopania dostaje smakołyk i jest moja wielka radość, póki wiem że ona na mnie zareaguje jak kopie nie muszę jej stale odwoływać. Chociaż ostatnio pies mi się popsuł i mam straszliwe problemy z odwoływalnością w sytuacji gdy pies mi szczeka na kogoś lub coś. Wychowanie psa mysliwskiego jest upiornie trudne, pewnie się da, ja jeszcze nie doszłam do tego jak wychowywać mojego "jamnika" i jak to osiągnąć tylko i wyłacznie pozytywnymi metodami.
  23. Słoneczka, może przystopujcie trochę ? Dla mnie cała ta dyskusja jest po prostu komiczna. Na litość boską bedziecie udowadniać czemu chodzenie psa po lewej stronie jest lepsze od chodzenia po prawej stronie ?! Rany... Przeczytajcie się jeszce raz i zobaczcie jaka ta dyskusja jest ko(s)miczna :lol: :lol: :lol: Zofia ma rację najlepiej mieć psa który w razie potrzeby idzie przed, za nami bądź z lewej lub prawej strony. To bardzo przydatne ! Wtedy do zawodów ( chodziło mi o obedience ) lub PT uzywamy tylko komendy na lewą nogę. Nawiasem mówiąc tez mam 17 lat, i daję sobie radę z dużym psem ale jakie ma znaczenie to w której ręce się psa prowadzi ?! Ja trzymam smycz mojego jamnika (!) w dwóch rękach nie mówiąc o większym psie. I błagam, przeczytajcie temat jeszcze raz i potem popatrzcie do lustra...
  24. Olek dla mnie on ma coś z beaucerona. Piękny :cool1:
  25. Pies może iść nawet skosem !!! I nie morduje się go za to ! :lol: To po której stronie pies chodzi na zwykłym spacerze zależy tylko od trzymającego smycz. Ale jeśli chcesz się przygotowywać do zawodów albo do egzaminu PT to wskazane jest żeby chodzenie przy nodze na komendę miało miejsce po Twojej lewej stronie.
×
×
  • Create New...