Jump to content
Dogomania

Sara

Members
  • Posts

    484
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sara

  1. Tośka spróbuj znowu zacząć naprowadzać. Wymyśl może nową komendę i zacznij od nowa, naprowadzając i nagradzając tylko pożądaną pozycję. Nie ma siadania na boku, nagradzasz bliskie i proste siadanie. Sama mam z tym problemy i doskonałym lekarstwem okazało się chodzenie przy murze, pies fizycznie nie jest w stanie usiąść ani iść krzywo.
  2. Sara

    Koziołek

    Zaraz idę nakręcić filmik jak wygląda nasz aporcik i proszę o komentarze. :D
  3. Sara

    Koziołek

    Chciałam nieśmiało przypomnieć że to nie jest temat na prowadzenie osobistych dyskusji daleko odbiegających od tematu. Żebyście się pokłóciły o to jak psa przyspieszyć to by mi już nic do szczęścia nie brakowało...
  4. Sara

    Koziołek

    Pati długopis. Przepraszam za literówki. No tak wszystko pięknie ale ja nadal nie wiem jak przyspieszyć mojego flegmatycznego jamnika. I co zrobić żeby ona koziołek od razu chwytała dobrze ? Bo zauważyłam że raz na jakiś czs chwyta go za lekko i jej upada, po czym pies podnosi i idzie do mnie.
  5. Sara

    Koziołek

    Wind wybiegnięcie po i przybiegnięcie do mnie z aportem bo jej to flegmatycznie wychodzi, a ja bym bardzo chciała żeby to było bardziej dynamiczne. Wszystko robi dobrze, startuje od nogi, leci bierze, leci z powrotem i siada z tym że robi to strasznie powoli.
  6. Sara

    Koziołek

    My dostałysmy z Figą dzisiaj koziołek w prezencie więc nie ma potrzeby zamawiać. Jest bardzo fajny, idealny dla jamnika. A ja tak sobie Was czytam i stwierdzam że ja chyba jeszcze inaczej uczyłam. Ale u mnie to zachowanie ( trzymanie, bo wczesniej mi wszystkim pluła) zaczęło się od kości, jadalnego gryzaka. Długo go przede mną trzymała, od razu wymyśliłam komendę, kilka razy i już pies wiedział że na to słowo ma trzymać. Wyszło nam przypadkiem, teraz doskonalimy na koziołku. Na początku próbowałam tego na wszystkim w moim temacie na belgach jest pokzane jak trzyma w pysku długopij, linijkę, i sznur na którym uczyłysmy aportu. Ja uczyłam w zasadzie od tyłu, wzięłam psa na łóżko, pies sobie usiadł ja też i zaczęło się, powtarzanie komenda-chwilka wytrzymania-wyraźne "daj" i nagroda, gdy sama pluła a próbowała nie było nagrody, gdy memlała tak samo, potem zaczełam odkładać na boczek, pies sięgał i siadał przede mną, potem to już było kilka kroczków i komendę zostawiłam żeby doskonalić na koziołku. Mam pytanie jak ją przyspieszyć ? Nagradzac zabawką ?
  7. daga bo pies to intelientne zwierzę i on sobie bardzo szybko pewne rzeczy skojarzył. Szczekam-"cicho"-nagroda. Wniosek prosty, im więcej będę szczekać tym więcej będzie "cicho" i nagród. Gdy coś ekscytuje mojego psa, np inny za oknem leci od razu na pół minuty do WC, pomieszczenie jest malutnie, ciemne, po chwili wychodzi nowy pies. Szczekanie przeszło jak reką odjął. Na spacerze natomiast stosuję niestety klasyczne szarpnięcia za obrożę albo mocne zamykanie dłońmi psiego pyska ( już właściwie teraz nie muszę, bo suka już wie że nie powinna zbytnio szczekać )
  8. Czy to jest rodowodowy, rasowy jamnik czy kundlica jak moja ? Bo jest taka sliczna, że rasowa być nie może !!!:lol:
  9. Moja gdy była zamykana w WC przeważnie nie siedziała tam dłuzej niż 30 sekund. Nie ma odrapanych drzwi, nie było piszczenia nie było wystraszonego psa, za to jest pies nieszczekający. No widzisz jak pies nie chce usiąść, nie siada, jak nie chce przychodzić nie przychodzi. Czyli nie masz aż takiego kontaktu z psem, nie jest na Ciebie nakręcony az tak bardzo. A ja nad swoim psem kontrolę mieć muszę i wymagam bezwzględnej odwoływalności w każdej sytuacji. Do tego dążę. I choćby mnie nie wiem jak szlag trafiał że ona nie przychodzi zawsze dostaje dużo pochwał i smakołyków. To jest podstawa. Kto tu mówi o karceniu przychodzacego psa ?! Ja karcę niewykonanie komendy "do mnie" jeśli się zawącha lub poleci gdzieś jest odstawiana na miejsce i komenda zostaje powtórzona, suczka leci do mnie od razu. Niewiel jest psów które są aż tak wpatrzone w właścicieli że nie musieli oni użyć nawet pół skarcenia. Jeśli chodzi o warczenie to ja rozumiem że pies na którego się warczało bardzo głośno się bał. Też bym się bała. Ja warczę cichutko, wcale nie muszę głośno. Moja suczka nigdy się mnie w takiej sytuacji nie wystraszyła, ona rozumie ten sygnał i reaguje na niego. Z tym że jeśli na nią warknę gdy podchodzi mi do jedzenia, nie ma problemu z wygłaskaniem psa po posiłku. Nie ucieka, czasem nawet jeszcze coś dostanie. Jest tylko jeden żelazny warunek, nie ma prawa tknąć bez pozwolenia. Ja warcząc ani się na nią nie obrażam, ani nie robię jej krzywdy. Jesli warcze gdy chce wejść do jakiegoś pokoju to po chwili biorę jakąś zabawkę i bawię się tam gdzie może to robić. Warczenie zabawowe też mam inne. Jeśli zachęcam ją do zabawy albo się razem na podłodze podgryzamy i ona warczy i ja, ale obie wiemy że jest to dla zabawy i każda z nas doskonale rozróżnia jak warczy ta druga.
  10. Madzia myslałam że to jasne że puścić do psa zdrowego psychicznie. Wystraczy jak przygniecie go łapą i jak mały jest kumaty to zrozumie o co chodzi. Moja suka dostala kilka razy lanie od innych psów nie zostalo jej nawet draśnięcie, zdrowy pies wie jak skarcić żeby krzywdy nie zrobić. Zamknięcie, czyli odizolowanie od rodziny nie może trwać dłużej niż 2 minuty bo pies potem nie wie o co chodzi. Jesli to nie działa to po prostu ignorujcie. Jak nie możesz już wytrzymać to załóż słuchawki i posłuchaj muzyki. Jamnik to stwór uparty, on może długo. Treba być jeszcze bardzije upartym. Co do zabawki ja warczałam. Jeśli pies mi się zbliżał do zabawki którą miałam w ręce a ja akurat sobie nie życzyłam żeby mi szarpał wystarczyło krótkie warknięcie. Bardzo często zamiast "fe" czy "nie" warczę. Skutki duzo lepsze i bardziej jest to zrozumiałe dla psa. Jeśli cichutko warknę jak ona zbliża się do mojego talerza, respektuje to i nie podejdzie, nieraz mi się modli nad talerzem, jest zahipnotyzowana ale wie że jak ruszy może się spodziewać mojego ataku ( nigdy nie ruszyła ), wie co oznacza warknięcie. Tak samo z zabawką, w tej chwili ja na nią już nie warczę przy zabawce ona wie że nie może i tyle, poza tym bardzo często w szczenięctwie stosowałam wymianę zabawka-nagroda. Do dziś za przyniesienie zabawki, czy oddanie dostaje czasem jakieś ciasteczko. Natręctwo jest przeze mnie "karane" ignorowaniem i schowaniem zabawki w niedostepne miejsce. Jeszcze aporpo warczenia, jeśli ja nie chciałam żeby wchodziła do jakiegoś pomieszcenia wystarczyło warknąć, jeśli przesadzała z gryzieniem warknięcie, jeśli warkneła na mnie przy kości odpowiedzią był mój potężny warkot, oraz natychmiastowe odebranie ( co w rezultacie nie było najlepszym sposobem, nie radzę stosować, pies się bał, ale wystarczyło wprowadzić metodę zamieniania i z kościami czy smakołykami problemu nie ma ) Niech to nie bedzie jakieś kupne ciastko a np parówka, kiełbaska, coś pachnącego. Skarcenie w przypadku wyłamania komendy "do mnie" polega na tym, że mówię "nie", odprowadzam psa na miejsce i powtarzam do skutku, aż przybiegnie od razu, szybko. Wtedy nagroda. Z doświadczenia już wiem że karcenie w szkoleniu efektów nie przynosi. Momentami które karam bezwzględnie i ostro są sytuacje gdy: pogoni ptaka, szczeka na jakiegoś psa i nie kontaktuje, wyłamie mi prostą komendę np siad i poleci sobie do np rowerzysty czy biegnacego dziecka, czy w ogóle oddali się bez pozwolenia. Ja uważam że ona musi wiedzieć że skolenie jest fajne ( wzmocnienie pozytywne ) ale wyłamywanie pewnych rzeczy i nieprzestrzeganie pewnych zasad kończy sie niefajnie. Bo pewną kontrolę mam nad psem który chce mnie słuchać, pies uczony wyłącznie pozytywnie gdy stwierdzi że fajnie jest sobie pobiec gdzieś tam zrobi to. Przynzam od razu że nie umiem aż tak nakręcić na siebie psa żeby kochał mnie nad życie i żeby wszystko było gorsze ode mnie, dlatego posiłkuję się wzmocnieniami negatywnymi, ale tylko w przypadkach uzasadnionych.( acz bylo kilka sytuacji w których mi nerwy puściły, ale to już inna historia ) Moja propozycja, zanim pies zaszczeka na rodziców dostaje komendę siad, a po spokojnym przeczekaniu nagrodę. Prawdopodobnme jest że wyłamie wobec tego bezpiecznie trzymac psa w poczatkowych fazach na smyczy i usadzać na zadku do skutku.
  11. A opisz dokładnie o co w tej zazdrości chodzi. Bo ja nie bardzo rozumiem.
  12. Madzia nie zawsze ilość przechodzi w jakość, ale tu mamy wyjątek. ;) Masz jamnika, stwora który hodowany był do kopania i wąchania. On miał mieć w nosie właściciela, jego zadaniem było wleść do nory zabić i wyleść i nic więcej. Jamniki to psy niezależne i uparte. Ja niezupelnie mam jamnika, bo moja choćz wyglądu jest bardzo jamnicza jest kundlem ale jakieś tam cechy jamnicze ma. 1. wycie i skomlenie. Jak skomli natychmiast zanosisz psa do np WC i zamykasz na chwilę, jesli nadal skomli czekasz pod drzwiami aż się uspokoi i wtedy wypuszczasz. U mnie naljepsza metoda karania. Jak moja suka nagle się rozedrze np na psa za oknem momentalnie leci do WC i po chwili ( minuta, max ! 2 ) jest już inny pies. Bardzo szybko oduczyła się szczekać w domu bez powodu. 2. Pies nie ma prawa tknąć zabawki która znajduje się w mojej ręce bez mojego pozwolenia. U mnie tak jest i ja nie mam problemu z zabieraniem, owszem jak biorę jej zabawkę do ręki to przylatuje ale nie odważy się jej zabrać, jeśli bardzo chce zabawkę to wykonuje kilka komend i ją dostaje. Z tym że zawsze mogę bez problemu zabawkę odebrać i pies nie ma prawa do cienia protestu. Zresztą ona nigdy nie protestowała. Zwykle jednak jak nie chcę się z nią bawić zabawki sobie same leżą na podłodze, i biorę je dopiero jak mam ochotę na zabawę ( albo ona mi jakąś sama przyniesie, nie wierzę w te dryrdymały że jak pies przynosi zabawkę należy go ignorować, dla mnie to miłe że pies chce się bawić właśnie ze mną, musi uważać że zabawa ze mną jest super, to dla mnie komplement ). 3. To puść kiedyś psa i niech mu który przyleje za taką zabawę. To przestanie. 4. Wymiana, ja stosuję i ona mi w zasadzie odda właściwie wszystko jak nie chce to odwracam się i biegnę w drugą stronę, porzuca łup i leci za mną. 5. To jamnik, norowiec, kocha kopać. Dla mojej suki największą nagrodą ( i ja to wykorzystuję ) jest możliwość pokopania, czyli robimy kilka komend a w nagrodę pokazuję jej np kretowisko i mówię kop i pies jest wtedy w siódmym niebie, najwspanialsza nagroda dla jamnika. On ma kopanie we krwi. 6. Pies poznaje świat nosem. Dla niego oczami jest nos, gdybyś Ty się zapatrzyła nagle na coś pięknego i cudownego i ktoś by Cię szarpał i oddciągał nie zapierałabyś się ? Cała zabawa w tym żeby mimo tego że to coś jest takie super byc dla psa czyms jeszcze wspanialszym i żeby zawsze wybierał nas. Mnie się to jescze nie udało, dlatego zwykle jej od zapachów nie odwołuję bo wiem że przegram. Ma specjalne spacery gdzie łazi sobie na Flexi i może sobie wąchać ile jej się podoba. Są też spacery treningowe gdzie za "zawąchanie" jest karcona, np gdy jest komenda "do mnie " a ona staje mi w połowe. Jamnik na dodatek ma pana zazwyczaj pod ogonkiem i treba sie nieźle napracowac żeby z jamnika było coś fajnego. Ale da się. Poza tym jeszcze jedna rzecz, psy zazwyczaj bardziej się interesują zapachami niż suki, to normalne. :)
  13. Sara

    Koziołek

    Ja właściwie kierowałam się długością poprzeczki. Fidze nie bedzie wygodnie nosić takie maleństwo, ona bardzo ładnie aportuje więc jedyną przeszkodą mogłaby być zbytnia szerokość, mogłaby mieć problemy ze zrównoważeniem koziołka. Ale mimo że wysłałam zamówienie i maila nie ma odzewu ze strony pet shopu :(
  14. Sara

    Koziołek

    Myślę że lepiej mu bedzie chwycić S-kę, acz ja dla Figi zamawiam M-kę.
  15. Madziorka ja doskonale wiem że 30 minut ćwiczyć nie można, ba ja ćwiczę max 3-4 minuty, bieganko i znowu. Ja zwyczajnie nie mam co znią robić żeby 5 minut ćwiczyć. Dlatego spytałam czemu krótkie. Bo może są inne powody. Zresztą Ty z kolei masz chyba problem z za długimi sesjami. Ja też chcę szybko wszystko od razu ale w krótszym czasie. Nie wiem która z nas jest gorsza :lol:
  16. Ja od początku chciałam klatkę dla małej, wtedy z nauką czystości nie byłoby problemu tyle czasu. Nie mieszkam sama i kupienie odpowiednio dużej klatki byłoby bardzo kosztowne i zajmujące przestrzeń. Dla mnie żaden problem dla mojej rodziny i owszem. Opatentowałam nowy sposób, tzn wiem że ona mi przed sikaniem długo wącha, wobec tego żeby ją zniechęcić posypałam jej ulubione miejsca pieprzem. Jak wróciłam ze szkoły było sucho. :multi:
  17. Napisałam taki długi post i mi zeżarło. Cholera. Jeśli Twój post był do mnie, bo mam wątpliwości to mam kilka uwag. 1. Czemu króciutkie ? Ja robię i tak zwykle bardzo krótkie i ćwiczenie przez 5 minut jest dla mnie nie do pomyslenia. Pozostałości ze szczenięctwa, bałam się przesadzić a poza tym nie miałąm co robić ze szczeniakiem który umiał tylko siad 2.Ja z kroczkami nie mam problemu ( aż tak wielkiego ) ale z szybkim wstawaniem. Jamniki to stwory flegmatyczne, nie maja tej iskry. 3. Nigdy nie nagradzam złej pozycji. Jeśli już coś robi źle to mówię "nie" i wydaje komendę ponownie. U nas nagradzanie to wyrzut piłki i za wyrzut otrzymuje smakołyk. Z tym że tak samo chętnie wykonuje ćwiczenia wiedżac że coś mam jak i na spacerze nasikowym przy którym nie ma tej pewności. 4. Jakie zmiany pozycji masz na myśli ? 5.Staram się nie dawać łapówek. Ona wie że mogę robić duzo z nagrodą i ona ja dostanie za coś ! A czy ja mam coś z rękach czy nie to już bez znaczenia. Co nie zmienia faktu że zawsze mam coś w kieszeni. Ja jestem pewna że równie chętnie wykona zadanie wiedząc że coś mam jak i nie wiedząc. Często robię też zestawy ćwiczeń i wykonuje je równie entuzjastycznie jak te pojedyncze. 6. Nigdy nie ruszam jak nie mam 100% kontaktu. Ja mam problemy z przyspieszeniem jej. Dzisiaj próbowałam zabawka, na początku sięgała zębami a potem zrozumiała, szybkie wstanie dwa kroczki i wyrzut i to jest nasz plan na najbliższy tydzień.
  18. Tzn co mam z nią zrobić ? Ona sika jak mnie nie ma. Sika w dwóch miejscach w zasadzie. Pod rzwiami pokoju moich rodziców i łazienki. Niedawno jak miałam prywatną lekcję w domu to zlała się pod drzwiami mojego pokoju, chociaż wytrzymać dla niej 3 godziny to nie problem. Wczoraj zostałam z nią sama w domu ( 4 godziny po spacerze = sikaniu ) i zaczęła mi się kręcić i piszczeć, wytrwalke piszczała 10 minut ale się nie zlała. Ona wie że nie wolno, bo w przypływie rozpaczy moja mama dała jej już kilka klapsów w tyłek, ja zresztą też, chociaż te moje pożal się Boże klapsy były lżejsze od zwykłego klepania, ( zwłaszcza że uważam że to nie najlepsza metoda ) ale pies w zasadzie przestał momentalnie sikać, a wcześniej lała co dwie godziny ( do 9 miesiąca, kiedy dostała w zadek, podczas robienia kałuzy ma się rozumieć ). Jeszcze jej się kilka razy zdarzyło i tak sie jej zdarza już od 4 miesięcy. Myślałam o tym żeby posypać np pieprzem te miejsca, rozsypać pieprz, ona przed sikaniem zawsze wącha i może wtedy nabrałaby obrzydzenia do tego miejsca ? Moi rodzice mają już dosyć, zwłaszcza moja mama która pierwsza wraca z pracy i musi to ścierać.
  19. A co zrobić kiedy ponad roczna suka jeszcze sika ? Sika jak zostaje sama w domu, rano jest wyprowadzana i wcześniej nie było problemu a od pewnego czasu sika. Co zrobić ? Całą noc wytrzymuje, jak jestem w domu wytrzymuje ( ona w ogóle do 9 miesiąca sikała jeszce w domu :roll: ), ale jak mnie nie ma to już nie :shake:
  20. Ponawiam pytanie, jak przyspieszyć psa ? Żeby po zatrzymaniu z siadu wstawał szybciej ? I żeby nie zwalniał na zakrętach ?
  21. Sara

    Koziołek

    My zamówimy te z pet shopu, bukowe. Moja suczka ma bardzo mocny chwyt i na zwykłym patyczku zawsze zostają ślady zębów.
  22. Moja suczka też jest z gatunku pilnujących i alarmujących. Gdy szczeka przy drzwiach co się właściwie nieczęsto zdarza to podchodzę do drzwi głaskam, mówię "dobrze" i pies uznaje że swój obowiązek spełnil. Jeśli nie podchodzę Figa sama po mnie leci i mówi że coś jej się nie podoba, wystarczy jak podejdę do drzwi powiem dobrze, pogłaskam po łebku i ona już wie że ja przejęłam "intruza" i ona już sobie nim nie zawraca głowy. Niech się pańcia martwi co z tym zrobić, skoro w domu rządzi.( moja suczka uważa że panem domu jestem ja mimo że jestem najmłodsza )
  23. Jamnik to pies inteligentny jeśli ma motywację. Nauczenie siadu to przynzma żadna sztuka, ale dopracowanie tego siadu i owszem.
  24. No własnie mam problem z wstawaniem z siadu, jak to przyspieszyć ? I te zakręty ? Naprowadzać zabawką ? Figa jest w sumie już stara gropa i powinna umieć dużo dużo więcej, ma 13 miesięcy.
  25. Sara

    Koziołek

    Jak to jest z koziołkiem do aportu ? Czy na zawodach jest on przydzielany odgórnie czy można przynieść własny ? Jak własciwie dobrać koziołek ? Nie chcę kupić zbyt lekkiego ani zbyt ciężkiego. Co dalej rbić z koziołkiem wiem, tylko mam problem z wybraniem a wypadałoby się już zaopatrzyć. Gosia od Luki kiedys mi poradziła żebym kupiła tutaj [URL="http://www.petshop.prv.pl/"]http://www.petshop.prv.pl/[/URL] Ale który wybrac sportowyczy tradycyjny ? Obawiam się że tradycyjny byłby za ciężki, a jesli sportowy to który ?
×
×
  • Create New...