Jump to content
Dogomania

Dobermania

Members
  • Posts

    1304
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dobermania

  1. Ja zgłaszam i piszę DŁUGIE, rzewne opowieści o fabrykach szczeniąt, podpierając się adresamy r=r, stoppseudohodowcom.org i tego typu, podając wszystkie. I tłumaczę obszernie, jaka jest różnica między rasowym a w typie i dlaczego rasowy tyle kosztuje - to NAPRAWDĘ pomaga, mam wrażenie, że ludzie z serwisu czytają te moje wypociny, bo kiedyś zgłosiłam "yorki" za kilkaset zł z zaropiałymi oczami i napisałam, że na bank są chore, a to OSZUSTWO, okłamanie klienta - te słowa to już muszą trafić do osób zajmujących sie usuwaniem, jeśli nie trafi wywód o rodowodzie, dysplazji, socjalizacji, itp.:) Warto wierzyć i próbować.
  2. Na słupach to ich skalpy, gałki oczne i kości piszczelowe porozwlekać, wtedy by dopiero nie wychodziły z domu te przebrzydłe monstra, tfu! :-x Ja w polską sprawiedliwość (sądową) nie wierzę, zgotowałabym im takie piekło, jakie oni tym bidulinkom :shake: Ale to dobrze, że widać, co mu bardziej smakuje, bo to najlepszy dowód na to, że już mniej wygłodzony jest:) Mój Lachsio to zaczął wybrzydzać po dwóch latach, wcześniej jadł, nie, ZASYSAŁ, ŁYKAŁ wszystko:-(
  3. Zonisława jedzie do mnie (klamki w jednym pokoju wymienione, w drugim wyjęta ta od wewnątrz:mad::lmaa::lmaa::-x:-x), koce przygotowane, zapasy mięsa zrobione. Przystooojny jak wszystkie niebieściaki :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
  4. Boski ten Zdzisio :loveu::loveu::loveu: Czemu nie ma wiadomości od przystojniaka? Czyżby został adoptowany?
  5. Ja czymam:) Ale jak to - mieszkanie z ogrodem? W sensie... parterowe i to, co przed domem, to Wasze? Czy jak? Dom wielorodzinny?
  6. Jeszcze W-wa, ale Marysin Wawerski, rynek (Korkowa). Są tam sklepy mięsne i w jednym czy w dwóch z nich są okrawki z chrząstkami INDYCZYMI, piękniutkie, świeże, różowe, pachnące mięsko, ale niezawsze można dostać. Naprawdę świeże, bo to dla ludzi (np. do rosołu), a 4 zł za kg - jak na indyka to niedużo.
  7. Tak jak w USA w internecie publikują pełne dane pedofili np. :diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti: Ja bym zrobiła stronę z imionami, nazwiskami, adresami i PESELAMI takich bestii, co dręczą zwierzęta! Żeby każdy, kto ma choć jedną komórkę serca w klatce piersiowej, zobaczywszy to, spluwał im pod kulasy. A najlepiej im je połamał. W ogóle - w dyby zakuć i jak w średniowieczu - niech gawiedź jajkami obrzuca...
  8. No, to jest coś. Rany, wy się śmiejecie, jak ten bidak jadł warcząc i miskę zakopał, a mnie się WYĆ CHCE!!! Jezu, pomyślcie sobie, jak on musiał cierpieć z głodu, co on musiał przejść... Umiecie to sobie wyobrazić? Ja nie... [COLOR=LightBlue][SIZE=1](Ja jak przez godzinę czegoś nie zjem, to mnie skręca z głodu i już mi się wydaje, że to straszne a co musi przeżywać tak zagłodzony pies?)[/SIZE][/COLOR]
  9. No, to jest coś. Rany, wy się śmiejecie, jak ten bidak jadł warcząc i miskę zakopał, a mnie się WYĆ CHCE!!! Jezu, pomyślcie sobie, jak on musiał cierpieć z głodu, co on musiał przejść... Umiecie to sobie wyobrazić? Ja nie...
  10. O, Boże, jakie wspaniałe wieści o Nikusiu :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Super taki obrońca podkocykowy :loveu::loveu::loveu::loveu: Mój dziadzio też sypia pod przykryciem :D Małgosiu, jak potrzebujesz bdb. psiego kardiologa, to ja Ci mogę dać namiar na "naszego", tzn. mojego Lachsa weterynarza, p. Jacka Lesiaka, u niego nie ma kolejek. I nawet dojeżdża. Przyjmuje na Gagarina i na Czechowa (Wawrzyszew, tam to nie ma kolejek, ale trzeba wcześniej zadzw.).
  11. [quote name='Ulaa']kasze rozdaj biednym ludziom, psom szkodzi. moge dzisiaj przyjsc z fankifankiem, on lubi dźwigac ;)[/quote] Jak to...? :crazyeye: Ja nie wiedziałam, nigdy nie słyszałam, żeby kasza szkodziła... Wszystkie rodzaje? Mój lubi gryczaną, to mu od czasu do czasu daję... Czemu kasza szkodzi?
  12. Tytuł zmieńcie:) Oby więcej takich szczęśliwych zakończeń!
  13. Mam sentyment do psów zagłodzonych, bo mój adoptowany dobuś był takim żywym szkieletem z niedowagą 11 kg... Oby szybko znalazły kochające, odpowiedzialne domy. Mój "szkielecik" (teraz, rzecz jasna, odkarmiony i rozpieszczany) śpi właśnie koło mnie, smacznie chrapiąc. Zaczął po dwóch latach wybrzydzać:roll: A jadł wszystko... Papier, odchody swoje i innych psów, suchy chleb, musiał w kagańcu wychodzić na spacery, bo był jak odkurzacz. Nawet podejrzewaliśmy niewydolność zezwnątrzwydzielniczą trzustki, na szczęście ma tylko "lekkie" problemy - przez to niedożywienie. Dzięki Wam udało się przerwać tę gehennę - oby biedactwa nigdy nie zaznały już głodu!
  14. Ale fajowo. Świetne zdjęcia. Dawno nas tu nie było, gratulujemy nowego aparatu i mieszkania:) Więcej miejsca będziecie mieć? Pozdrowienia od Lachsa ze wsi Warszawa;)
  15. Jezu, tragedia. Wiecie, ja widziałam "cane corso"... czarne podpalane [sic] czy właściwie czaprakowe z białą głową... Ale też byłabym przeciwko całkowitemu zakazowi WYSTAWIANIA (NIE SPRZEDAŻY) zwierząt przez allegro, bo ja np. ze swojego konta daję ogłoszenia adopcyjne - za 1 zł, takie bardziej informacyjne. I często w ten sposób znajdujemy odpowiedzialnych ludzi, którzy biorą kundelka lub psa w typie rasy, jaka im się podoba. I myślę, że dzięki temu rezygnują z takiego biednego potworka "rasowego za 200 zł", co to jest właśnie srokatym jamnikiem czy pręgowanym pudlem...
  16. A i wspomniana książka "400 rad dla miłośników psów" to kopaalnia wiedzy. I to jakiej :/ Ale to książka szwaba z DDR, więc wtedy jeszcze gorzej traktowali zwierzęta niż dzisiaj, kiedy jest większa świadomość, chociażby tego, że... zwierzęta odczuwają ból :/ I tam jedna ze złotych rad dotyczy psów-uciekinierów czy "zbyt dużo" biegających - jest instrukcja pęt dla psa(!), które uniemożliwiają bieg... I dalej (chyba w DDR nie słyszano wtedy o psach bezwłosych, ale to książka z pocz. lat 90-tych, przynajmniej polskie tłumaczenie!!!): "Ubiór psa, wszystko jedno jakiego, jest przeciwny jego naturze." "Psie buty są uzasadnione tylko w rzadkich, wyjątkowych sytuacjach." - czy wtedy jeszcze nie sypano zimą dróg solą? Bo że nie było terenów pokrytych żwirem i innymi, mogącymi skaleczyć psią łapę, kamieniami - nie wierzę.
  17. To po prostu wg laików ON, tyle że przywieziony z Czechosłowacji :D:D:D:D Więc pewnie za PRL-u:D Nie, ale tak serio, to on się chyba tak kiedyś w PL nazywał, bo ja już kilka razy w starszych książkach i leksykonach widziałam to, ekhm, określenie.
  18. Petsitting. A konkretnie wyprowadzanie na spacery, bo do siebie do domu na "przechowanie" mogę wziąć tylko psy tolerujące koty i niedominujące (mój dobek bardzo, bardzo żywo zachęca do zabawy i nie każdy pies jest dość cierpliwy, żeby "wytłumaczyć" mu, że nie ma ochoty - częściej siły:eviltong:). Uwaga! Tylko Praga Południe, Grochów, Gocławek, Gocław, Wawer, Anin, Marysin, Międzylesie, itp.
  19. Caaałe szczęście, że ją się udało stamtąd wyciągnąć. Ale czy ona nie miała cały ten czas imienia...? Boże... :( Nawet imienia?
  20. Dokładnie, ja też. Ale moim zdaniem to żadna anomalia - po tym co przeszła. Nie sądzę, żeby ją socjalizowali, itp, itd., mój adoptowany dob-synek też tak reaguje, tzn. teraz jest oczywiście o niebo lepiej niż na początku, ale dzięki dłuuugiej i cięzkiej pracy z nim, wcześniej musieliśmy prawie przechodzić na drugą stronę ulicy, jeśli szedł " na nas" inny dorosły samiec... [CENTER][COLOR=Magenta][SIZE=6]:loveu::loveu::loveu::loveu:JAMMERMANN:loveu::loveu::loveu::loveu: [SIZE=1] Wie suess! To nawet brzmi jak nazwa już istniejącej rasy a "Jammer" bardzo pasuje :D jammern - jęczeć [/SIZE][/SIZE][/COLOR][/CENTER]
  21. Ja zawsze pałam chęcią:cool3:, ale Kraków z deczka daleko. Poznań, Poznań, hmmm...:razz: Wydawało mi się, że gdzieś kiedyś słyszałam o kobiecie, co lubi dobki i mieszka akurat tak w okolicach Poznania, hmmm... Tylko gdzie to było? Września? :diabloti::D:D:D:D:D:D:D:D @BeataJ Boże, wykrakałam, ale to było do przewidzenia, cała sytuacja wydaje mi się dziwna:/ Rany, rany, jak można porzucić dobusia na starość?:placz:Jak Simon to znosi?
  22. Asiaaaaaaaa!:evil_lol: Cześć! Dawno u Was nie byłam, a tu proszę, NOWE ZDJĘCIA! I do tego jakie wieści! - działki szukacie:cool1:, no, no. Będzie gdzie robić zloty dogomaniaków:diabloti::cool1::eviltong: A ja wam zdradzę w sekrecie, że też szukam gruntu, ale domek będzie całoroczny, żeby było gdzie psy niańczyć (a konkretnie bidy, pewnie większość z dgm:roll::eviltong:), ale cicho, sza. I nawet specjalnie po to zapisałam się na kurs prawa jazdy, żeby potem mieć samochód, bo z tej dziury zapadłej trzeba będzie czasem rodziców odwiedzić i sprawdzić, czy przeze mnie nie posiwieli...:shake: No i pytanie zasadnicze: KIEDY RAZEM NA SPACER? Ja mogę przyjechać z Lachsem na Solec, lubimy tamtejsze parki:evil_lol:
  23. A przez Mapę Pomocy Dogo szukałyście? Chociaż teraz egzaminy, sesje, wakacje niedługo, więc może być z tym ciężko, ludzie zajęci, zaczyna się też sezon wyrzucania psów...:/ Ooo, to z tym tekstem Kasi może by go ogłosić na Allegro i wszystkich stronach z ogłoszeniami, nie tylko zwierzęcymi, co?
  24. A kto to Tommy? Nowy czy jeden z dzieci Zary? Aj, Zonia, Zonia, skąd ja to znam. Łobuziara.
  25. No i w W-wie najlepsza diagnostyka, chociaż ceny wyższe... Ale gdyby coś się działo, tfu, tfu, odpukać, to będzie pod opieką. No i ja też jestem z W-wy i mogłabym go odwiedzać, jeśli byłby po mojej stronie Wisły;)
×
×
  • Create New...