Jump to content
Dogomania

Dobermania

Members
  • Posts

    1304
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dobermania

  1. Aha. A do kiedy może u niej być?
  2. Cześć, V.Wrocław, ucałuj Nikusia ode mnie! Niedobrze, że Klarnet tak cierpi:( Starość straszna rzecz, mój Lachs też ma coraz poważniejsze problemy z kręgosłupem. I tak samo z jelitami. Ale u zaniedbanych, starych dobków to norma. Mój w schronisku byl karmiony Chappi i jadł własny kał. A Klarnet też nie od razu trafił do lecznicy, to i skąd niby miałby wziąć niezbędne mikro- i makroelementy? A w tym wieku organizm już nie tak dobrze sobie radzi z niedoborami:( Eeech. Niedobre wieści. A dobków przybywa. Ja niańczę u siebie trzech tymczasowiczów - w tym tego niby-pinczera znalezionego pod koniec grudnia. A widząc dobki w potrzebie, chciałabym je wszystkie wziąć do siebie... Bezsilność jest straszna.
  3. Kopana, bita... gryziona (!!!) przez.... dziecko!!! Rodowodowa sunia: Warszawa!!! [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9233814[/url]
  4. A, dobrze. Bo ja tak myślę - czy ona nie potrzebuje DT. Ile będzie czekać w domu, gdzie ją dręczą? Czy jest u Ciebie?
  5. Jezu Chryste!!! Gryziona??? Przez bachora? Ja bym takiemu rodzicowi, co dziecku na to pozwala zęby powybijała!!! :(:(:(:( Nadzieja Dobermana się odzywa!!! Zaraz dam cynk reszcie z dobermaniej ferajny i sunia będzie na stronie: www.
  6. No, wreszcie tu trafiłam! Pozdrowienia dobkowe dla wilkowatych! :loveu:
  7. Uśmiałam się po pachy - a to żebrak, głodzi go niedobra pani:cool3::cool3::cool3::cool3: Fosterkowi życzę szybkiego znalezienia dobrego domku.
  8. Ooo, widzę, że temat już nieaktualny, chwała Bogu, dobrze, że maleństwo nie będzie bezdomne. Bo ja też mam chętnych na yorka, mają już jednego, z rodowodem, teraz chcą adoptować bezdomnego.
  9. Bosko. Te uszeczka latające :loveu: Dziękuję Karusi i Kasi za podniesienie mojego Władzia - znajdy. Ponawiam pytanie - czy zgadzacie się na umieszczenie go na stronie ND? Wiem, że mało ma z pinczera, ale może komuś tam w oko wpadnie...:-(
  10. [SIZE=5]Dziewczyny, proszę o pomoc w szukaniu domu - czy myślicie, że na upartego można wkleić go na naszą stronę jako mieszańca pinczera miniaturowego? Tu wątek, jest już na Allegro i czeka na zatwierdzenie na adopcje.org: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=102622[/url] Błagam, pomóżcie chociażby podrzucając.[/SIZE]
  11. Ja, ja, ja zaglądam!!! I oczy sobie wypłakuję, bo nie mogę mieć kolejnego psa:( Ale wspieram go duchowo;) Życzę mu wszystkiego dobrego, wspaniałego domku :loveu:
  12. Boże, jaki przystojniak :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Nic dziwnego, że się za nim kierowcy oglądali! :>:>:>
  13. Deri... na Nowy Rok pnij się w górę jak bąbelki w szampanie! Po domek :loveu:
  14. Jezu, jak można było ją trzymać w zamknięciu:(? Czy macie ją z interwencji?
  15. Sauronik na Sylwestra pnie się w górę, jak bąbelki w szampanie!:diabloti::loveu::loveu::loveu::loveu:
  16. Piękna Derunia, a wiecie, że jest taka firma odzieżowa - Derri? :) Mnie się takie mieszańce dobkowe bardzo podobają, a zwłaszcza, że Deri ma chyba lekko pręgowane łapki, o ile dobrze widzę. Dodam jej bannerek do podpisu :loveu:
  17. Witaj na forum, Lorraine, gratuluję powiększenia się rodziny i życzę dużo radości z obcowania z pieskiem! Jak już się poznacie, itd., itp., to pochwal się zdjęciami (dział na Dogomanii - fotoblogi) :) Nie faworyzować, nie karać za zazdrość - podpisuję się pod tym. Skarcić tylko za oznaki agresji czy atak tą zazdrością spowodowany (np. gdy będziesz chciała pogłaskać kota, który podejdzie do Ciebie, a sunia na niego zawarczy czy będzie próbowała ugryźć, choć miejmy nadzieję, że aż tak źle nie będzie:razz:) - i nigdy niech nie będzie to kara fizyczna, tylko zdecydowana komenda wydana głosem z wyraźną dezaprobatą - suczka jest wystarczająco bojaźliwa i pamiętajcie - w razie gdybyście wybierali się na szkolenie, omijajcie szerokim łukiem "treserów" (tfu!), pokrzykujących, zalecających kolczatki i inne brutalne metody. Tylko pozytywne wzmacnianie, np. metoda klikerowa. Więcej na jej temat możesz znaleźć w internecie. Jeszcze raz życzę duuużo radości z obcowania z Waszym nowym członkiem rodziny - gorące pozdrowienia (kocio-psie) z Warszawy :multi:
  18. Cześć, Ciociu Aniu, my też trzymamy kciuki za Tosię - mój Lachs, któremu kiedyś pomogłaś też choruje (m. in.) na serduszko - jest stary, ale bierze leki, żywię go odpowiednio i jest dobrze. Życzymy dużo zdrowia i oby jak najszybciej udało się dobrac odpowiednie leki (u Lachsa trwało to z rok...) A tu zdjęcie z jednego z regularnych badań serduszka:): [LIST] [*] [URL="http://s128.photobucket.com/albums/p188/Dobermania/lxs/?action=view&current=SSA44715-1.jpg"][IMG]http://s128.photobucket.com/albums/p188/Dobermania/lxs/th_SSA44715-1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://s128.photobucket.com/albums/p188/Dobermania/lxs/?action=view&current=SSA44714-1.jpg"][IMG]http://s128.photobucket.com/albums/p188/Dobermania/lxs/th_SSA44714-1.jpg[/IMG][/URL] [*][/LIST]
  19. :razz::diabloti: Co tam u Klarnecika? Małgosiu, dzwoniłaś? Jak będą zdjęcia, to podziel się:)
  20. Trzymałam tak po cichutku kciuki, ale skoro "zródło zadłużenia" już tyle czasu w Rawie Maz. i o zwrocie ani mru-mru, to chyba można się cieszyć? Małgosiu, ile wynosi minus? Tak... plus-minus? :D:D:D Bo ja teraz mam kolejną pracę sezonową przy pieskach i po zapłaceniu za leki i karmę swojego staruszka trochę jeszcze będę mieć - chciałabym Ci przekazać na spłatę Klarnecikowego długu. Zdzwonimy się, dobrze? Co do Klarnetowego nieprzychodzenia (ja bym to nazwała początkową nieufnością i oswajaniem się z nową rodziną i miejscem...), to tak, jak Beata pisze. Zresztą, ci, co znają Klarneta, wiedzą, że on nigdy nie był typem wylewnej przylepy, chociaż ze mną czasem na spacerach ożywiał się, gdy go głaskałam i bardzo niesmiało, delikatnie, prosił o jeszcze. Powiedz tym państwu, że mój dobek schroniskowy przez miesiąc (sic!) po adopcji nie odzywał się do mnie, taki był przestraszony; nie szczekał, nie przytulał się, nie dawał się dotknąć. A teraz... cud, miód i orzeszki, kanapowiec, przylepa, prosi o choć cień zainteresowania, sam się nadstawia, żeby go głaskać. Klarnecik musi po prostu poznać ludzki dotyk na nowo, nauczyć się, że to może sprawiać przyjemność. A i sikanie na lodówkę minie. Może po prostu znaczył teren przez pierwsze dni? A lodówka zawsze tak pachnie;) Mięso, nie mięso - aż żal nie nasikać;):eviltong:
  21. Bosko w tych kubraczkach wygląda :loveu::loveu::loveu: I taki pysio nieśmiało uśmiechnięty...
  22. Wspaniale! Czyli jakaś większa rodzinka? Oby jej tam dobrze było. A żeby zaleczyć tęsknotę... może adoptujesz kotka;)? Nie potrzbeuje długich spacerów, duuużo śpi, mniej absorbujący a równie kochany:) :evil_lol:
  23. :multi::multi::multi::multi::multi::multi:
×
×
  • Create New...