Sowa
Members-
Posts
5052 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Sowa
-
Mimi w hotelu radziła sobie całkiem dobrze. Proponuję, aby przyszli właściciele Mimi porozumieli się z prowadzącymi hotelik. Nie wiem, jaka to odległość, czy jest możliwy np kontakt bezpośredni, aby prowadzący hotelik zademonstrowali swoje sposoby na porozumienie z Mimi. Jest taki trener francuski - Herve Pupier (specjalność praca z psami trudnymi). Oglądałam bardzo ciekawy filmik na jego stronie - demonstracja pracy ze straszliwie bojącym się całego świata wilczakiem - Pupier po prostu spokojnie, nieustępliwie przejął pełnię władzy nad psem i aż widać było, jak to zwierzę oddycha z ulgą, bo wreszcie człowiek o wszystkim decyduje. Nie wiem, czy to byłby najlepszy sposób na Mimi, ale skoro w hotelu Mimi czuła się nieźle jak na nią - optuję za rozmową ewentualnych przyszłych właścicieli z hotelikem. Bo czasem zrozumiałe przecież, ogromnie serdeczne, troskliwe zaangażowanie emocjonalne opiekuna takiego strachulca utrudnia znajdowanie za zimno skutecznych sposobów rozwiązania problemu.
-
Na wsi mały pies atakujący serio ludzi kończy raczej pod siekierą, nie na łańcuchu. Może to tylko usprawiedliwienie dlaczego na łańcuchu wylądował. Ale masz rację, na podstawie jednego filmu, jednej sytuacji, to jeszcze wróżenie z fusów. To czekam, aż coś będzie wiadomo więcej, wyślij wtedy na priv nr konta.
-
może urwać się z łańcucha....zostawiając opiekunowi/opiekunce czekoladę albo półlitra na pamiątkę... Poker ma rację - pies na filmie najpierw macha pojednawczo ogonem, potem cofa się trochę na widok ręki zaciśniętej w pięść, unika konfliktu. Odwraca się, nie wpada w histeryczną agresję ze strachu, nie miota się na tym łańcuchu. Pchły gryzą go niemiłosiernie, ale mimo to po chwili próbuje spokojnie nawiązać kontakt, nie ucieka do budy i nie grozi z ukrycia w budzie. Pies przekazuje spokojne, czytelne sygnały - a ręka ludzka była na tyle blisko, że mógł próbować kłapnąć zębami z doskoku. Nauczenie ignorowania rowerów nie powinno być zbyt trudne.
-
Proponuję poszukać psiej szkółki prowadzącej zajęcia w grupach. Nie tyle mów do niej, co mów jej co ma robić na spacerze - gdy ktoś przechodzi, niech na przykład, zamiast siedzenia cały czas, idzie IDEALNIE przy Twojej nodze, raz po lewej, raz po prawej stronie, i do tego zmieniając tempo ruchu, w marszu niech na moment siada lub waruje, podawaj do niesienia, odbieraj i podawaj znowu jakiś przedmiot - gryzak, zabawkę. Skupiaj ją nie na sobie w bezruchu gdy pies siedzi, , ale na reagowaniu na Twoje szybko zmieniane polecenia - zanim zacznie szczekać.
-
Dni są tak upalne, że wyjście na rozgrzany balkon nie mogło być przecież atrakcyjne dla psa! Czy on chciał się wydostać z zamkniętego przypadkiem balkonu??? Każdy może popełnić błąd skutkujący utratą życia przez człowieka czy zwierzę. Nic się już nie zmieni, pozostaje pewność, że przed tym koszmarnym dniem miał dobre życie.
-
Sądzę że forma i zakres umowy zależy od obu stron, przymusu oddawania ani przyjmowania psa przecież nie ma. Poprosić o zademonstrowanie zachowania i umiejętności własnych lub szkolonych przez siebie psów.
-
Jeśli klient zostawia psa na szkolenie stacjonarne, może wymagać nauczenia określonych czynności. Ale pies reagujący na polecenia trenera nie musi od razu reagować na polecenia właściciela. Przy szkoleniu psa razem z właścicielem - największy problem to właściciel. Trudno wymagać odpowiedzialności za wyniki pracy od trenera, jeśli właściciel sto razy proszony o nieużywanie imienia psa razem z korektą, po raz sto pierwszy mówi "Azor, nie". Niestety nie można stosować korekty fizycznej wobec właścicieli. Trener może wtedy tylko powiedzieć - nie biorę wynagrodzenia za pierwsze próbne zajęcia, ale na następne nie mam już czasu w tym roku. Szkolenie wyłącznie pozytywne oznacza albo ograny już chwyt marketingowy albo szkolenie własciciela, w jaki sposób ma reagować na polecenia wydawane przez psa:-).
-
To chyba oznacza, że praktycznie nadal jest nieadopcyjny. Bardzo trudno znaleźć kogoś, kto zdecyduje się na stawiającego takie warunki psa.
-
Moim zdaniem każdy, kto oferuje pomoc w wychowywaniu czy szkoleniu psa, powinien legitymować się własnym wyszkolonym psem oraz rezultatami pracy swoich kursantów. Wyszkolenie własnego psa oznacza umiejętność komunikowania się na co dzień z własnym zwierzęciem, wyniki kursantów - mozliwość przekazania tych umiejętności innym ludziom (co jest zresztą zdecydowanie trudniejsze - każdy dobry trener weźmie do ręki czyjegoś psa i pokaże choćby jak uczyć precyzyjnego chodzenia przy nodze, a jak swobodnego chodzenia w dystansie luźnej linki. Znacznie trudniej nauczyć właściciela psa, jak ma korzystać ze wskazówek trenera). Sam tytuł behawiorysty, obojętnie na jakich teoretycznych kursach uzyskany, o niczym takim nie świadczy. Nie rozumiem, skąd ostatnio taka fascynacja tym tytułem. Nikt przy zdrowych zmysłach nie uwierzy chyba w możliwość korespondencyjnej nauki gry na skrzypcach.
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Sowa replied to elik's topic in Już w nowym domu
Obróżka z materiału zaszkodzić Kajowi nie powinna - czy pomoże Fado, tego nie wiem. Nawarstwiające się latami złe skojarzenia za często są nie do odpracowania. -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Sowa replied to elik's topic in Już w nowym domu
A coś w rodzaju obróżki z materiału? Ilość nośnika zapachu może być niewielka. Dodatkowo - Fado słyszy. Gdyby w trakcie jego zabawy z Kajem wypowiadać jakieś słowo - mógłby brzmienie głosu i to słowo skojarzyć z dobrymi wrażeniami, potem to samo słowo byłoby dla niego zapowiedzią przyjemności. -
No wiesz, PT I czy obi zero to także może być świetna zabawa i zawsze to jest sprawdzian zrozumienia psa i przewodnika w nowych warunkach, przy rozproszeniach. Tak elementarne ćwiczenia jak chodzenie na smyczy i bez, przywołanie, aportowanie, pozostawanie na siad i waruj - to przecież elementarz, a już aport szalenie przydatny jest na co dzień, że o znalezieniu kluczykow od samochodu zgubionych na spacerze przez właściciela nie wspomnę:-). Całkowicie się zgadzam, że czas spędzony na zajęciach ma być zabawą - miło zobaczyć efekty tej współpracy. Pokazać komuś, kto to umie ocenić. Poza szkółką, nie na własnym terenie i nie przed własnym trenerem.
-
Bardzo fajna stronka. A tak z ciekawości, bo nie doczytałam - jakie wyniki na egzaminach z podstawowego posłuszeństwa lub pracy węchowej już uzyskały psy szkolone w tej szkółce?
-
Jaguska, w przyszłym życiu przybiorę postać psicy malutkiej i zapłaczę przed Twoim domem!!! A jak już mnie wpuścisz, zacznę wymagać kawioru z szampanem na śniadanie, podusi wypełnionej puchem, lnianego prześcieradła oraz akceptowania wszystkich moich fanaberii!!! Będę jednak czasem łaskawa - przy drugim kieliszku szampana pozwolę się ostrzyc:-)
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Sowa replied to elik's topic in Już w nowym domu
Czuje zapach i słyszy ruch. To starczy. Zastanawiam się, co by wykombinować, aby zapach człowieka stał się też przyjazny. Chyba na czas wspólnych zabaw założyłabym na szczeniaka coś w rodzaju podkoszulka noszonego przez Jaagę przez kilka dni w upale. Opaskę z tego podkoszulka? żeby nie krępowćc ruchu, ale żeby Fado zarejestrował ten zapach jako przyjazny. -
To chorzy ludzie, nie państwo. Sąsiedzi wiedzieli na pewno co się dzieje, ale nikt nie zawiadomił prokuratury. Dopiero od niedawna zapadają wyroki nie w zawiasach w takich sprawach, a i tak jest krzyk, że ludziom skazywanym za znęcanie się nad zwierzętami dzieje się krzywda. .
-
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Sowa replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Biedna ta sunia. Jesteś niesamowicie dzielna, że się nie poddajesz.