Sowa
Members-
Posts
5052 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Sowa
-
Moim zdaniem, Twoja psica potrzebuje intensywnego treningu podstawowego posłuszeństwa pod kierunkiem trenera, a nie porad behawiorysty; także treningu w grupie psów i ludzi. W tej chwili nie możesz zostawiać jej samej bez kontroli, ani puszczać bez smyczy w miejscach publicznych. Gdzie mieszkacie, może ktoś wskaże dobry ośrodek szkoleniowy w okolicy.
- 11 replies
-
- gryzienie
- szczekanie
-
(and 6 more)
Tagged with:
-
Problem ze szczeniakiem - ON (strachliwość, szczekanie, gryzienie)
Sowa replied to kiira's topic in Wychowanie
Smarowanie pasztetem - może być; ja nie cierpię czegoś tłustego na rękach (nawet kremu kosmetycznego), więc robiłam to inaczej - pomiędzy palce zaciśniętej pięści wkładałam skórki od chleba - najpierw długie, tak na pierwszy chwyt, potem coraz krótsze. Też działa:-) A palec w pyszczku można ułożyć tak na psich wargach, że jak szczeniol chce nas gryźć - gryzie się sam. No to rezygnuje - i zaraz może delikatnie z dłoni wybierać smakole i szybko rozumie, co mu się bardziej opłaca....- 6 replies
-
- strachliwość
- szczeniakie
- (and 7 more)
-
Problem ze szczeniakiem - ON (strachliwość, szczekanie, gryzienie)
Sowa replied to kiira's topic in Wychowanie
Kiira, nasze słowa są dla psa językiem obcym, niepojętym. Możesz sto razy mówić psu "nie", "fe" czy "zostaw" - a pies tego i tak sam z siebie nie zrozumie. Najpierw trzeba nauczyć szczeniaka, że jakieś słowo zapowiada pochwałę czy nagrodę - to najłatwiej. Potem trzeba nauczyć, że na słowo "nie" ma zachować się inaczej, niż sam ma na to ochotę. A jak już zachowa się tak, jak Ty tego chcesz, to zostanie najpierw pochwalony, a potem nagrodzony. Nie miałabyś ani jednej szramy na rękach, gdyby Twoja skóra była równie twarda jak skóra szczeniaka czy jego mamy - szczeniak z równą siłą gryzłby rodzeństwo. Pisk może być odebrany jako zachęta do dalszej zębatej zabawy. Zanim szczeniak zacznie Cie podgryzać - daj mu inne zajęcie przy Twoich rekach czy nogach i ucz delikatności wobec rąk - chociażby karmiąc z ręki tak, by spokojnie wybierał smakołyki. Ucz suczkę zabawy czym innym, nie Twoimi rękami, chociaż Twoje ręce są tuż obok. Szczeniak, który łapie ręce - może równie dobrze łapać i nosić zabawkę.- 6 replies
-
- strachliwość
- szczeniakie
- (and 7 more)
-
Ale wyprowadzać trzeba także po każdej żywiołowej zabawie i po spaniu, i po jedzeniu... Być może Twój szczeniak wzięty z szopy potrzebuje na początku wychodzić częściej - teraz mieszka w temperaturze pokojowej, emocje nowego życia też grają rolę. Przy jakiejś mokrej wpadce - a w tym wieku to raczej nieuniknione - wynieś na zewnątrz cokolwiek przesyconego zapachem moczu szczeniaka i potem naprowadzaj w to miejsce - maluszka łatwiej zrozumie, ze tam jest toaleta.
-
To niemal dzikie zwierzątko jest w domu raptem od tygodnia. Mycie podłóg przez tydzień nie dziwi nic - ludzkie dziecko będzie się dłużej uczyło nocnika niż przez tydzień, Oberwała za sikanie - aby nie smyczą oberwała? - więc po psiemu chce przebłagać, właśnie sikając. Oddawanie moczu w takiej sytuacji oznacza u szczeniaka "jestem dzieckiem, nie bij mnie". To bardzo inteligentny szczeniak, jeśli już po tygodniu nie zanieczyszcza kupami mieszkania. Proponuję, aby Twój partner przez najbliższy weekend w trakcie zabawy przyzwyczajał szczeniaka do smyczy I wynosił na rękach na podwórko, nagradzał, jeśli szczenię tam odda mocz. Trzeba także oswoić smycz - jeśli szczenię oberwało smyczą, zmień na inną lub na łańcuszek - leżący na podłodze obok miski z jedzeniem. Naucz, że Twoje ręce unoszone w górę i potem dotykające szczeniaka pełne są smakoli, - z opisu nie da się ocenić, czy szczeniak boi się smyczy, czy Twojego gestu sięgania po smycz. Może być jedno i drugie, no to przyklęknij przed szczeniakiem, smycz na ziemi, podawaj smakole jedną ręka, drugą zapniesz smycz. Spróbuj tego tez na podwórku - naucz szczeniaka, ze Twoje ręce i smycz nie oznaczają gniewu ani kary. Czteromiesięczny szczeniak wymaga wyprowadzania na siku najrzadziej co 4 godziny - dodatkowo po każdym jedzeniu, przebudzeniu się i po zabawie. Szczeniak na pewno jeszcze nie rozumie Twojego zachowania ani nie kojarzy Twoich słów z tym, czego oczekujesz - teraz umie tylko bać się albo bawić. Do dziecka będziesz mówić bezustannie przez wiele miesięcy, zanim zacznie rozumieć Twoje słowa; nie wymagaj więcej od zwierzaka.
-
Być może przydałoby się dobre psie przedszkole lub zaproszenie do domu trenera, który na miejscu pokazałby, jak "nieokrzesańca" przemienić w zwierzątko wpatrzone we właścicieli. Atak "głupawki" to normalne zachowanie u żywiołowych szczeniąt. Warto mieć w pogotowiu choćby 3-litrową plastikową butlę po wodzie mineralnej - uwiązana na sznurku, uciekająca z hałasem przed szczeniakiem na ogół jest ciekawsza od naszych rąk i nóg. Nauka kojarzenia ludzkich słów z konkretną czynnością lub sytuacją to nie jest cyrkowa tresura - to po prostu pomaga zwierzęciu odnaleźć się w świecie człowieka.
-
Naskakiwanie na psa czy człowieka przez sukę w pierwszym okresie rui jest rozładowaniem emocji - na podporządkowanym lub równym rangą osobniku. Podobnie psy-samce rozładowują emocje na innym psie-samcu. A emocje rozładowuje się na kimś, kogo nie postrzega się jako szefa. Dotyczy to i psów, i ludzi. Oczywiście możemy mieć różne obserwacje zachowań psów i różnie je interpretować. Ja na podstawie obserwacji moich i moich znajomych pozostaję przy swoim zdaniu..
-
Moim zdaniem, potrzebny jest trener, nie behawiorysta. Jeśli nie potrafi się nakazać psu zejść z łóżka ani odebrać wszystkiego, kości nie wyłączając, jeśli pies buntuje się przy myciu łap - to nie jest agresja ze strony psa, tylko brak wychowania od szczeniaka. Żaden pies, nie wyłączając goldena, nie rozumie sam z siebie co znaczy "nie", "daj", "miejsce" ani innych ludzkich słów - wszystkiego trzeba nauczyć. Niestety goldeny mają przyczepioną łatkę najłagodniejszego psa rodzinnego - a jak się nie wymaga niczego od szczeniaka, bo taki słodki i rodzinny - to i goldena można zepsuć brakiem wychowania. Atak przy "głupim jasiu" to zupełnie inny problem - pies w trakcie działania "głupiego jasia" może być nieobliczalny, bo nie rozpoznaje otoczenia. Pozornie przytomny, wybudzający się z narkozy pies też potrafi zaatakować i to jest zupełnie normalne. Konieczny jest dobry trener, który zapanuje na dzień dobry nad zwierzęciem na tyle, aby poradzić sobie również u weta. I natychmiast, pod kierunkiem tegoż trenera trzeba zacząć codzienne szkolenie podstawowego posłuszeństwa - na to nigdy nie jest za późno.
-
No to niech zabawa będzie nagrodą - za wykonanie jakiegokolwiek polecenia.
-
To nie jest żadna forma zaburzenia osobowości - hormony ruszyły ostro w okresie dojrzewania. Mniej wysokoenergetycznego jedzenia, mniej czułości, więcej wymagań reagowania na polecenia, więcej zmęczenia fizycznego i psychicznego przydałoby się. Suka w czasie cieczki (i do trzech tygodni przed cieczką) siusia częściej, aby zostawić więcej wiadomości zapachowych oznaczających "halo, tu jestem!". Może również, podobnie jak niejedna bardzo pewna siebie dorosła suka, zostawiać informacje zapachowe wysoko, niemal stając na przednich łapach. Próba krycia - to po prostu jedyny możliwy dla niej sposób rozładowania napięcia - jeśli w taki sposób zachowuje się wobec domowników, to niezbyt ich poważa. Przy pierwszej cieczce suka może już zostać pokryta - wymaga więc kontroli od pierwszego dnia cieczki przez pełne trzy tygodnie, czasem dłużej. Ustanie krwawienia, pojawienie się jaśniejszego, śluzowatego wycieku oznacza gotowość do krycia. W obecności właściciela może nawet odganiać samca, ale starczy chwila nieuwagi, aby narazić zbyt młodą sukę na ryzyko pierwszej ciąży - no i siebie na nieliche kłopoty.
-
Zabieraj na spacer zabawki i smakołyki - organizuj szczeniakowi czas i zajęcie. Jak będzie biegać za zabawką uwiązana na lince i nagrodzisz, gdy na chwilę tę zabawkę odbierzesz, to już będziesz ważniejsza dla malucha. Prawidłowego chodzenia tez możesz uczyć - od tego są smakole i zabawki. Jeśli nie chcesz chodzić do psiego przedszkola, to przynajmniej umów się na wspólny dwugodzinny spacer z trenerem czy kimś znajomym, kto ma perfekcyjnie ułożonego psa - zobaczysz, jak można zając szczeniaka zabawą, aby świata za Tobą nie widział.
-
Potrzebny jest przede wszystkim trening elementarnego posłuszeństwa - pies w tej chwili sam decyduje co jest zagrożeniem i jak reagować. Gdybym mieszkała we Wrocławiu i miała tego rodzaju problemy, zwróciłabym się do szkoły Agility de Luks.
-
W podobnej sytuacji znajoma po prostu rozdała psy znajomym z forum i ze spotkań miłośników rasy - wszystkie trafiły w odpowiedzialne, dobre ręce.
-
Fleuri, ostrożnie z tą nieufnością. Obojętność tak, ale od nieufności do lękliwości jest bardzo blisko. Naprawdę uważam, że szukając psa o specyficznych cechach warto poobserwować różne psie zawody, aby wykluczyć takie psy i suki, po których szczeniaka NA PEWNO NIE CHCESZ. A jeżeli zobaczysz, czy to na wystawie, czy na zawodach, sukę odpowiadającą Twoim oczekiwaniom - natychmiast zamawiaj po niej szczeniaka - choćby przyszło czekać kolejny rok. Zawsze wtedy są szanse,że niedaleko padnie jabłko od jabłoni:-).
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Poszukaj dobrej psiej szkółki, w której pies nauczy się reagować na Twoje polecenia mimo bliskiej obecności innych ludzi i pod kontrolą trenera co najmniej zobojętnieje na otoczenie lub po jakimś czasie zacznie zawierać przyjazne kontakty,
-
Fleuri, przedstawiłaś długą listę wymagań. Obrońca i twardziel, i aktywny w weekend, ale nie pracoholik, i nie taki, któremu trzeba organizować za dużo zajęcia - za to wierny i wpatrzony, chętny do współpracy i zaskakujący siłą i sprawnością.. A ja mam dwa pytania - ile czasu codziennie, nie w weekend, możesz przeznaczyć na wychowanie psa w pierwszych dwóch latach życia? Bo jeśli to ma być pies twardy, zaskakujący sprawnością i chętny do współpracy, to tak lekko trzeba mu ze cztery godziny dać codziennie, nie tylko cały weekend. Ma być twardy i odstraszać wyglądem - dobrze, ale do jakiego stopnia do tej pory wyszkoliłaś jakiegoś twardego psa? I nie chodzi mi nawet o wynik na egzaminie, ale o realne umiejętności. Twardy, odstraszający wyglądem pies, do tego aktywny, wpatrzony w przewodnika i pies jednego pana to zwierzątko wymagające przewodnika z niejakim doświadczeniem w szkoleniu. Jesteś pewna, że sobie poradzisz? Że bez trudu znajdziesz te cztery godzinny dziennie? I pieniądze na szkolenie pod okiem trenera, przy innych psach? Przy twardzielu może to okazać się konieczne, choćby po to, aby nauczyć psa prawidłowych reakcji w zmieniających się, coraz trudniejszych sytuacjach. Może zacznij od jeżdżenia po hodowlach i poznawania osobiście ewentualnych matek przyszłego szczeniaka. Jeśli jakaś suka w relacjach ze swoim właścicielem odpowie Twoim oczekiwaniom, to wtedy myśl o szczeniaku po niej - pod warunkiem dysponowania tymi czterema godzinami każdego dnia.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Jeśli są problemy z opanowaniem psa przy dzwonku do drzwi - to znaczy, że pies nie jest wystarczająco podporządkowany/wyszkolony. Natychmiastowa wizyta szkoleniowca wydaje się niezbędna - podobnie jak powtórka ćwiczeń z podstawowego posłuszeństwa.Pies może poderwać się na dzwonek, to oczywiste, ale na polecenie powinien wrócić na miejsce czy natychmiast zawarować. Przy małym dziecku bezwzględnie konieczne jest skuteczne kontrolowanie emocji zwierzęcia..
- 12 replies
-
- dziecko
- akceptacja
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Moim zdaniem, pies męczy się nie z powodu mieszkania gdziekolwiek, ale wtedy, gdy nie ma zabezpieczonej potrzeby ruchu i zajęcia - odpowiednich do swoich potrzeb. Mieszkanie może być tylko nieco większym miejscem do spania - pies blokowy, trzymany w malutkim mieszkaniu, z codziennym trzygodzinnym spacerem, chyba nie ma złego życia...
- 15718 replies
-
- 3
-
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
No to pozostaje nie dopuszczać do podchodzenia do psów trzymanych na smyczy czy psów nieznajomych bez uzgodnienia możliwości zapoznania zwierzaków z drugim właścicielem.
-
Antybiotyki mogą powodować zmiany zapachowe, prowadzące aż do konfliktów między zwierzętami. Kwestia, czy ten pies był atakowany przez poprzednio znajome/obojętne/życzliwe psy w czasie ok.czterech tygodni od podawania leków.
-
Skoro nie wychodzisz z maluchem, to najpierw przywróć zaufanie do Twoich rąk. Przez kilka najbliższych dni karm wyłącznie z ręki, siedząc na podłodze lub klęcząc, abyś nie musiała pochylać się nad maluchem. Potem karmiąc dotykaj, na oswajanie szelek przyjdzie czas, gdy szczeniak przestanie bać się rąk. Dopiero wtedy szczeniak może poznać szelki z tasiemki leżące na ziemi, potem leżące koło miseczki ze smakołykami, potem brane do drugiej reki i odkładane na podłogę , gdy karmisz - takie minimalne kroczki. Swoją drogą, w jakich warunkach były odchowane te szczeniaki?
-
Być może nie wprowadziłeś słowa pochwały, zapowiadającego smakołyk. Zacznij zawsze chwalić po wykonanym ćwiczeniu tym samym słowem, choćby "dobrze", a smakołyki dawaj nieregularnie - pies uzależni się od słowa pochwały, zapowiadającego nie zawsze dawany smakołyk. Możesz także na początek stosowania nieregularnej nagrody położyć smakołyki tak, aby pies to widział - dasz hasło "siad", pochwalisz, sięgniesz po smakołyk. Następnym razem będzie siad, pochwała, waruj, pochwała, siad, pochwała - i dopiero smakołyk. Pies zrozumie, że pochwała zapowiada smakol.
-
Pies sam z siebie nie rozumie naszych poleceń ani naszych słów, trzeba go długo i cierpliwie uczyć, że siad to znaczy siad zawsze i wszędzie - i w domu, i na spacerze i przed sklepem; najpierw kiedy nic nie rozprasza uwagi, a potem w coraz trudniejszych dla psa sytuacjach. Pies nie zrozumie, co to znaczy "nie wolno", jeśli nie nauczysz, jak powinien się zachować. Wie tylko, ze jesteś niezadowolona, słyszy gniewny głos i nakręca się tym bardziej. Może bodaj kilka lekcji pod kierunkiem trenera? Albo sama zacznij uczyć siadania na polecenie w mieszkaniu, chwal zawsze i nagradzaj smakołykiem okazjonalnie, nie za każdym razem, - tak ze czterdzieści razy każdego dnia? Nie raz za razem oczywiście. A potem zaczniesz naukę siadania na klatce schodowej, na spacerze i przed sklepem jeszcze nie odchodząc od psa; jak to zrozumie, odejdziesz na pół kroku, na krok, pochwalisz i nagrodzisz jak wrócisz, i tak dalej, i tak dalej... Ale chwalić i nagradzać trzeba jak pies siedzi, nie kiedy się poderwie na Twój widok. Jeśli się poderwie - usłyszy "nie" i znowu naprowadzisz w siad i dopiero pochwalisz. A potem innym hasłem pozwolisz iść obok Ciebie czy biegać - nie jest łatwo mówić do psa tak, aby rozumiał o co człowiekowi chodzi. Ale skoro wielu to potrafi, to i Ty dasz radę:-)
-
Haniu, napisz, gdzie mieszkasz - może ktoś zna dobrego trenera/dobrą psią szkółkę blisko.
-
Proponuję zacząć od wychowywania psa tak, aby przestał być niesforny - to podstawa. Krzyk lub grożenie po fakcie nic nie da - tylko skłania do załatwiania się gdy tego nie widzicie. Pięciomiesięczny szczeniak małych ras nie trzyma moczu zbyt długo, trudniej nauczyć go czystości;. jak długo zostaje sam w domu bez wyprowadzenia? Co do sikania na łóżko - można na pościeli przez kilka dni kłaść prześcieradło, które przedtem było na psim legowisku - psy nie obsikują własnego legowiska. Wypadałoby też nauczyć, że na łózko wskakuje się tylko za pozwoleniem albo wcale - no i naprawdę najwyższy czas, aby bez żadnej dyskusji zwierzak oddawał wszystko, cokolwiek porwie do pyszczka. W domu moich znajomych dorosła suczka tej rasy gryzła tylko właścicielkę - wobec domownika, który konsekwentnie na co dzień czegoś wymagał, sunia była najgrzeczniejszym zwierzątkiem.