Jump to content
Dogomania

Sowa

Members
  • Posts

    5052
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Sowa

  1. Ktoś, kto zostawia 4-miesięcznego szczeniaka na 10 godzin dziennie, powinien mieć tylko pluszowego psa.
  2. Mogę oczywiście nie mieć racji, ale nie potrafię uwierzyć w spontaniczne agresywne zachowania tego psa.
  3. Poproś weta o zbadanie poziomu hormonów tarczycy. Niedobory, co często zdarza się u starych psów, mogą powodować stres i rozmaite lęki.
  4. Pies ma skupić się na reagowaniu na Twoje polecenia, nie na smakołyku - dopiero prawidłowa reakcja może być nagrodzona. Proponuję pracę w obecności osób najpierw znajomych, potem obcych - lub uczestnictwo w szkoleniach grupowych pod kierunkiem trenera.
  5. W Katowicach jest szkółka Marka Fryca. Porozum się, powiedz o swoich problemach; zdecydujesz, czy szkolenie tam będzie dobre dla Ciebie i Twojego psa. Pies na spacerze powinien brać do pyska tylko zabawki/gryzaki/aporty, które zabierasz z domu lub coś, co Ty wskażesz - . pochłonięty zabawa z Tobą, straci nieco zainteresowanie innymi znaleziskami.
  6. Między Tobą a szczeniakiem są nieprawidłowe relacje - to nie dominacja, tylko traktowanie Ciebie nie jak opiekuna, ale jak drugiego szczeniaka. Zamiast wydobywać z psiego pyska znalezione resztki jedzenia, naucz niepodejmowania takich znalezisk - naucz też jak najszybciej bezdyskusyjnego oddawania wszystkiego, cokolwiek pies porwie. Poszukaj dobrego psiego przedszkola, dobrego trenera - mogę wskazać kogoś w Krakowie, w Katowicach, we Wrocławiu lub w Gdańsku - gdzie mieszkasz? Do nauczenia co znaczy słowo "nie" powinien wystarczyć jeden dzień - i konsekwentne używanie tego słowa gdy trzeba - zawsze ze wskazaniem innej czynności dopuszczalnej w sytuacji, kiedy najpierw trzeba powiedzieć "nie"..
  7. Zmiana pozycji ma przerwać koncentrowanie się psa na wyrażaniu niezadowolenia - czyli pies chce powiedzieć "wrrr, nie ruszaj moich łap", ja mówię - "nie próbuj się wygłupiać, siad, będę ruszać, dobrze, waruj, będę ruszać, dobrze" i dalej obcinam. A nagroda będzie po zakończeniu obcinania, nie dla odwrócenia uwagi. PO zakończeniu obcinania, i dopiero po zeskoczeniu z wersalki na komendę. PS nie ma głupich pytań, tylko czasem odpowiedzi bywają niejasne lub nie na temat.
  8. Żadnego zachowania psa nie traktuję w kategorii "winien - niewinny". Po każdej korekcie, niezależnie czy spojrzeniem czy moim warknięciem, czy zblokowaniem ruchu psa - daję psu informację, co powinien zrobić właśnie w tej sytuacji, aby otrzymać jeszcze nie nagrodę, ale słowo aprobaty, czyli zapowiedź nagrody. Inne słowo oznacza na przykład "nie wolno tego nigdy podnosić" a inne - "teraz tego nie podnoś, zaaportujesz jak pozwolę" . Twarda korekta jest tylko wtedy, gdy pies swoim zachowaniem zagraża innym istotom lub samemu sobie.
  9. Paoloo, Twój pies na pewno nie wie, że z Twojego punktu widzenia zachowuje się źle. Po prostu nie został prawidłowo nauczony chodzenia na smyczy i nie rozumie o co Ci chodzi. Jest wiele metod nauki do wyboru - ja zaczynam od uczenia siadania przy nodze przy każdym kroku; mój pies wie, ze hasło "noga" oznacza - "trzeba usiąść przy nodze, kiedy szefowa zatrzyma się w marszu czy w biegu i to będzie nagrodzone". No to zwierzątko trzyma się jak najbliżej, żeby móc usiąść natychmiast przy moim zatrzymaniu się. A na luźnej lince uczę dystansu, na który pies może się oddalać.
  10. W relacjach z moją psicą to są zupełnie inne ostrzeżenia. Próba porwania z ziemi czegoś zakazanego spotykała się zawsze z natychmiastową twardą korektą wobec każdego kolejnego mojego psa. Próba wymuszenia czegoś na mnie warknięciem spotyka się z reakcją zależną od odporności psychicznej psa i od konkretnej sytuacji. Pies może próbować ostrzegać warczeniem albo warknąć odruchowo przy dotknięciu łapy, ale musi zrozumieć, że ja się tego nie boję, że nic w ten sposób nie uzyska, ale też musi zrozumieć, że nie ma żadnego powodu aby bać się mnie czy bronić się przede mną. To tak jak w relacjach z małym dzieckiem.
  11. Nie chodzi o karę - wyrażenie czegoś w rodzaju ironicznej dezaprobaty nie jest karą, ale ostrzeżeniem. To nie pies ma prawo mnie ostrzegać - to ja ostrzegam psa, bez środków silowych, bez gniewu, że musi bardziej kontrolować swoje zachowanie. Sama ją nauczyłaś, że warknięcie przy łapach = przerwanie zabiegu i smakol. No to warto warczeć. Moja psica też nie kocha obcinania pazurów - ale jak coś tam pogadywała, nakazywałam zmienić pozycję i dalej obcinałam. Nagroda była za spokój - po zakończonym zabiegu. Ubawiłam się nieźle na widok znajomej ON-ki użytkowej - siedziała przed swoją właścicielką, trenerką zresztą, i podawała kolejno prawą i lewą rączkę do manicuru.. Mina psicy była warta wszystkie pieniądze:-))
  12. To zależy od Twoich relacji z psem = wiem, co ja bym zrobiła w takiej sytuacji, ale nie wiem, na ile i w jaki sposób potrafisz okazać psu, że lekceważysz jej warknięcie - tak bardzo lekceważysz, że ona sama poczuje się niepewnie, że poczuje się bardzo, bardzo malutka i poprosi o przywrócenie do łask. Gdyby mój pies warknął, bo przez sen położyłabym mu rękę na karku, natychmiast otrzymałby polecenie wylotu z łóżka. Bez gniewu, w tonie "chyba ci się coś bardzo pomyliło pieseczku, spadaj, ale już". Nagroda za zaprzestanie warczenia jest moim zdaniem absolutnie wykluczona. Acha, sprawdź, czy suka nie ma kleszcza lub czyraka na szyi.
  13. Jeśli są sytuacje,w których słowne powstrzymanie/odwołanie psa nie akutkuje, dołóż szorki/szelki do noszenia na stałe I niezależnie od tego przyzwyczajaj do zatrzymania za obrożę, choć to gest bardziej konfliktowy dla psa. Zatrzymywanie za obrożę pobudza, zatrzymanie na szorkach hamuje nadmierne emocje - nie jest to żelazną regułą, ale najczęściej tak to działa.
  14. Szczeniak zachowuje się jak najbardziej normalnie - nie ma w tym ani odrobiny złośliwości. Przed decyzją o wprowadzeniu pieska do domu warto było dowiedzieć się w jaki sposób bez klapsów i bez ignorowania (bo to najgorsze z możliwych pomysłów) można wychować malucha. Szczeniak gryzie Cię nogach? To ucz chodzenia przy nodze i nagradzaj siadanie przed Tobą lub obok Ciebie bez gryzienia. Trudno, żeby szczeniak był zachwycony tym, co dla ludzi jest pielęgnacją - psia matka nie używała suszarki - no to przyzwyczajaj powoli do ludzkich obyczajów i nagradzaj spokój. Wątki podobne do Twoich powtarzają się niemal każdego dnia. Szkoda, że chętni na szczeniaki nie muszą wykazać bodaj minimum wiedzy o zachowaniach zwierząt przed kupnem psa.
  15. W Krakowie ewentualni nowi właściciele Cypisa uzyskaliby kilka godzin nieodpłatnej pomocy trenera - o to mi chodziło. Owszem, też uważam, że Cypisowi nie potrzeba behawiorysty, ale może potrzebny być trener, który pokaże jakie zajęcie można łatwo Cypisowi dać na co dzień.
  16. Gdy ma przyjść ktoś z rodziny czy przyjaciół - wyjdź po nich z suczką przed dom, niech do mieszkania wejdą przed Wami. Dopiero gdy już usiądą w pokoju, wejdź tam z suczką. Możesz trzymać ją na smyczy, przeprowadzisz za smakolem przez pokój, posadzisz na chwilę, dasz smakol i wyprowadzisz z pokoju. Stopniowo przyzwyczajaj w ten sposób do tego, że w domu ma prawo być także ktoś oprócz Was. Gość zastany w domu może być dla niej w mniejszym stopniu intruzem niż ktoś, kto wchodzi gdy ona jest już w mieszkaniu.
  17. Co z Cypisem? Proponowałam, gdyby pies trafił do Krakowa, kilka nieodpłatnych spotkań z trenerem, jeśli oczywiście nowi właściciele będą tym zainteresowani. To nadal aktualne.
  18. Nie wszystkie psy mają takie samo zapotrzebowanie na płyny - suczka jak dotychczas nie jest aktywna, więc i pije niedużo.Poza tym psy karmione naturalnym jedzeniem piją znacznie mniej od tych na suchej karmie. Jeśli suńka już po 8 dniach zaczyna ufać domownikom, to jest Wasz ogromny sukces. Będzie coraz lepiej:-)
  19. Anecik, i jeszcze jedno bardzo ważne. tego rodzaju ćwiczenia zdecydowanie lepiej przeprowadzać na szorkach/szelkach, nie na obroży. Przypadkowe mocniejsze nawet szarpnięcie szorkami jest dla psa mniej stresujące i lepiej rozumiane niż szarpnięcie obrożą. Szorkami, nawet przy mocnym zatrzymaniu psa, na pewno nie zrobi się krzywdy.
  20. Neskę, skoro lubi (a chyba lubi) bawić się aportem, można przekierować na polowanie na zabawkę. Zabawa w aportowanie może odbywać się coraz bliżej ogrodzenia kurek - tak by Nesca załapała, że zabawka jest atrakcyjniejsza, a kurki to tylko tło. Ale najpierw konieczne jest przeprowadzanie na smakol z zatrzymywaniem na siad przy ogrodzeniu kurzego wybiegu - każde siad i nagroda zanim Nesca zapatrzy się na kury. ZANIM - to bardzo ważne. Drugi etap to wymaganie od Neski pozostania na siad przy ogrodzeniu (i nagradzanie, gdy siedząc nie patrzy na kury) z jednoczesnym rzucaniem jedzenia kurom. W podobny sposób po jednym takim treningu znajomy młody żywiołowy pies przestał interesować się kurami, choć trening odbywał się wśród gołębi na krakowskim Rynku. Właściciel psa wymagał siedzenia i nagradzał psa za siedzenie, bardzo często nagradzał, a ja, gdy pies wpatrywał się w ręce właściciela i saszetkę ze smakolami, rzucałam ziarno gołębiom tak wrednie, że prawie siadały psu na głowie. Ostatni etap - zabawa w aportowanie przy ogrodzeniu. Ale jeszcze długo nie ryzykowałabym kontaktów bezpośrednich... Na zamieszczonym zdjęciu młody właściciel nieświadomie oczywiście wręcz pobudzał Neskę do polowania na kury - lekkie powstrzymywanie psa na napiętej smyczy gdy skacze na ogrodzenie, pobudza i zachęca do dalszych skoków. Siad na luźnej smyczy przy ogrodzeniu zobojętnia kurki. .
  21. Neskę można nauczyć ignorowania kur - tylko czy jej nowi Państwo wiedzą jak to zrobić?
  22. Helli, u tollera zdarza się takie białe znaczenie na głowie..
  23. Jeśli pies musi wypróżniać się tyle razy, to albo dostaje karmę nieodpowiednią dla siebie, albo ma chory przewód pokarmowy. albo wymaga jeszcze wyprowadzania jeden raz także w nocy lub nad ranem.
  24. Amstaff w razie prawdziwej konfrontacji spuściłby Cypisowi straszliwe manto, dobrze jakby skończyło się na przyduszeniu, a nie szyciu z kawałków. Chyba że ten amstaff miał 7 tygodni, albo prawidłowo prowadzony i pod kontrolą zlekceważył Cypisa. Wolałabym wiedzieć, jaka jest przyczyna konfliktów chłopak - pies, ale tu też niestety nie można wierzyć opowieściom. Im szybciej uda się psa przeprowadzić w normalne warunki, tym lepiej. A swoją drogą, może warto na przyszłość zamieszczać w umowie klauzulę o pokrywaniu kosztów transportu psa, jeśli zwierzę zostaje zwracane.
  25. Sowa

    Nauka czystosci

    No to jak chcesz tego psa nauczyć czystości, to bodaj przez weekend nie spuszczaj go z oka. I wyprowadzaj przy każdej oznace niepokoju, bardzo nagradzając załatwianie się na zewnątrz
×
×
  • Create New...