Jump to content
Dogomania

Sowa

Members
  • Posts

    5052
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Sowa

  1. Dorastający pies miewa swoje zdanie na wiele tematów. Tylko dwa pytania - czemu do tej pory pies nie został nauczony wręcz entuzjastycznego oddawania wszystkiego - kawałka mięsa czy kości nie wyłączając? Czemu nie został nauczony akceptowania wszelkich zabiegów higienicznych w oczekiwaniu na pochwałę (zawsze) i nagrodę (okazjonalnie). W tej chwili pozostaje intensywne szkolenie w zakresie podstawowego posłuszeństwa i traktowanie zwierzaka spokojnie, ale z absolutną i nieustępliwą pewnością siebie.
  2. Nie wiem, czy to dobry pomysł, sama oceń, czy da się to zrobić. Gdybyś pokazała Herze przed wypuszczeniem z kojca gryzak, potem wyrzuciła gryzak jak najdalej w ogród, ale tak, aby widziała, że wyrzucasz, a potem wypuściła psicę, aby spontanicznie zaczęła szukać - zmęczy się po 10 minutach szukania bardziej niż półgodzinnym bieganiem. W następnych kilku dniach można by robić tak samo, dokładając jakiekolwiek polecenie (choćby - szukaj), a potem zostawisz gryzak w ogrodzie tak, aby nie widziała gdzie i wypuścisz z tym hasłem - to i zmęczy się porządnie, i nauczysz ja szukania na komendę. Im więcej słów-poleceń zrozumie, tym będzie spokojniejsza..
  3. Dobry opiekun dla tej psicy to ktoś, kto wie, że pies potrzebuje współpracy z człowiekiem, nie zagłaskiwania. Nie bezustannie. Stanowcza ręka - moim zdaniem potrzebna jest ręka po prostu czytelna dla psa. Powtarzanie komendy sto razy coraz bardziej stanowczo nie działa na psa tak, jak jedno powtórzenie szeptem - pod warunkiem, że pies wie, jak powinien reagować. Potrzeba wspólnej pracy zdeterminowała tysiące lat temu udomowienie psa. I nadal jest aktualna. Jeśli nie mamy dość czasu na zapewnienie psu jakiejkolwiek formy współpracy, to lepiej kupić/przygarnąć pieska pluszowego. Oby Szara trafiła w ręce kogoś, kogo cieszy porozumienie ze zwierzakiem.
  4. Najskuteczniejszym sposobem na likwidacje pseudohodowli jest informacja skierowana do Urzędu Skarbowego. Każda hodowla powinna płacić podatek od działalności/ilości psów w hodowli. Jeśli ktoś nie dopełnia tego obowiązku, to Urząd Skarbowy może upomnieć się za swoje - także kilka lat wstecz - i nagle okaże się, że nie warto rozmnażać psów dla zysku.
  5. Jeśli Szara trafi do Krakowa, zobowiązuję się zapewnić jej nowym właścicielom nieodpłatne zajęcia ze szkoleniowcem - co najmniej przez pięć godzin.
  6. Można by w ogłoszeniu podać, że Szara aportuje, dołączyć zdjęcie z aportem-zabawką w pysku i podkreślić, że to pies dla kogoś zainteresowanego dobrym wyszkoleniem psa, a może i zawodami sportowymi w przyszłości.
  7. Sowa

    Maja

    Dla psa pojęcie "spokój" jest abstrakcją, pies powinien rozumieć, co ma konkretnie robić w konkretnej sytuacji. Na przykład usiąść czy iść przy nodze lub zawarować i zaprzestać szczekania. Jeśli pies reaguje na polecenie tylko w jakiejś komfortowej dla siebie sytuacji, na przykład w domu, to jest uzależniony od sytuacji, nie od polecenia. Pozostaje Wam szkolenie w grupie pod okiem trenera - nie ma innego sposobu.
  8. Sam ruch to za mało dla dobrego ON-ka, a Szara wyglądem przypomina owczarka niemieckiego z linii pracujących - moim zdaniem mogłoby ją wyciszyć szkolenie w zakresie bodaj podstawowego posłuszeństwa i pracy węchowej. Psica, która samorzutnie aportuje, stworzona jest do pracy z człowiekiem. Potrzebny jest właściciel zainteresowany szkoleniem psa. Malagos, może jak Szara przyniesie Ci sznurek, schowaj ten chowasz sznurek w ogrodzie, tak aby wiedziała, że chowasz, ale nie wiedziała gdzie. 10 minut szukania męczy bardziej niż godzinny spacer.
  9. Umiejętności nabyte nie podlegają dziedziczeniu. Dziedziczne są predyspozycje charakteru. Szczeniaki po rodzicach pracujących w ratownictwie nie urodzą się z umiejętnością sygnalizowania znalezionego człowieka czy pokonywania ruchomej kładki. Reproduktor powinien mieć te cechy, które warunkują możliwość łatwego szkolenia psa - socjalność, chęć badania nowych sytuacji, doskonały węch, popęd na łup, chęć współpracy z człowiekiem, zdolność podporządkowania się połączona ze zdolnością do samodzielnej wytrwałej pracy itp. Jeśli chcesz pokryć sukę, licz się z tym, że na co najmniej 6 miesięcy wyłączysz ją z udziału w akcjach. Malinois są na ogół płodną rasą - znajdziesz ośmiu lub dziesięciu chętnych na szczeniaka, takich, którzy na pracę z psem - niekoniecznie w ratownictwie - przeznaczą cztery godziny każdego dnia? A na pewno wiesz z własnego doświadczenia, że malinois to nie najłatwiejszy w szkoleniu pies.
  10. Psy żywione naturalnym, domowym jedzeniem piją niewiele wody. To także sprawa osobnicza - na tym samym, tak samo intensywnym wspólnym spacerze suka znajomej co chwilę wsadza pysk do strumyka i co chwilę pije wodę, podczas gdy moja psica ogranicza się do zamoczenia łap i brzucha i powąchania, ewentualnie jednego na godzinny spacer liźnięcia wody. I nie chodzi o inny smak niż "domowa" woda - mam ze sobą "domową" wodę w butelce i też jest lekceważona. Można spróbować zachęcić - jeśli Bajka weźmie smakol z ręki, zaproponowałabym napicie się ze stulonej dłoni - tej samej dłoni, z której przed chwilą wzięła smakol.
  11. Niektóre zwierzaki piją bardzo niewiele wody - skoro psica je normalnie, to nie ma powodów do zmartwienia.
  12. Sądzę, że byłoby dobrze, gdyby Państwo, chętni przygarnąć Zulkę, już podczas pierwszej wizyty zostawili jakiś osobisty ciuch, coś, co pachnie nimi i nowym domem - noszony polar czy używany kocyk domowy na przykład. Takie ciuszki wrzuciłabym na legowisko Zulki lub położyłabym pod jej miską. A do wyprawki Zulki przydałoby się dołożyć szmatkę/ręcznik/kocyk - przesycone zapachem dotychczasowego domu. Ewentualnie także jej miskę. W ten sposób nowy dom będzie już na wejściu bardziej przyjazny zapachowo.
  13. ...a potem odwrażliwienie dworca, a potem peronu bez wsiadania do pociągu. Na bocznicę kolejową to Was raczej nie wpuszczą, więc bodaj ta pętla tramwajowa.
  14. Spróbuj treningów odwrażliwiania na pętli tramwajowej w stojącym tramwaju najpierw - po sekundzie, dwóch, najpierw tylko wsiadanie i wysiadanie, wysiądź, zanim ruszy.
  15. Wojtron, spotkaj się z kimś, kto ma wilczaka, zobacz, jak zachowuje się dorosły pies czy suka tej rasy. Predyspozycje charakteru są wrodzone; można w większym czy mniejszym stopniu kontrolować zachowanie psa, ale cech wrodzonych zmienić się nie da. Porozmawiaj ze szkoleniowcami, którzy pracowali z wilczakami i z takimi hodowcami, którzy potrafią mówić o problemach, a nie tylko o zaletach hodowanych przez siebie psów. Wilczak na pewno nie jest psem łatwym w prowadzeniu; dobry trener nie uczy psa, tylko właściciela jak porozumieć się ze zwierzęciem. Dopóki dla Ciebie problemem jest dopilnowanie suki podczas cieczki, nie przymierzaj się do żadnego psa.
  16. Sucha karma może być niecałkowicie trawiona przez psa - to też jest powodem, dla którego pies zjada własne odchody.
  17. 4-miesięczny zabrany z klatki schroniskowej szczeniak trzyma się Ciebie rozpaczliwie, a Ty podejrzewasz w tym chęć dominacji? To szczenię było już raz porzucone, co dziwnego, że boi się, gdy znikasz Dawaj szczeniakowi czułości nie za nic, ot, tak, bo coś cię rozczuliło, tylko za konkretne zachowanie, jakiego chcesz nauczyć. Także za zostanie w domu w określonym miejscu stopniowo w coraz większym dystansie od Ciebie - bodaj na kilka sekund najpierw, i bodaj na dwa kroki.. Upewnij się, czy szczeniak został porządnie odrobaczony w schronisku - takie "bogate życie wewnętrzne" też może powodować niepokój.
  18. Ja mogę Ci tysiąc razy najbardziej stanowczo powiedzieć "noro lim" i jak nie znasz Tolkiena, to nie pomoże przyciskanie karku do ziemi ani wsadzanie palca do gardła. Tak przy okazji - przyciskanie za kark do ziemi oznacza w psiej mowie "chcę cię zabić". Poszukaj tu wątków o nauce czystości i przywoływania lub postaraj się wreszcie o jakiś poradnik wyjaśniający co i jak pies może zrozumieć w kontakcie z człowiekiem.
  19. Ile razy nie powiesz, żeby pies nie ruszał kwiatka, tyle razy pies nie zrozumie o co chodzi - pies nie rozumie ludzkich słów, kojarzy je z sytuacją lub z czynnością. Psa trzeba nauczyć co znaczy "dobrze" i co znaczy "nie" i wskazać, co ma robić zamiast obgryzać kwiatek A szczeniak pewnie zmienia zęby i dziąsła swędzą - znajdź coś, co mogłaby gryźć bez szkody dla siebie i kwiatków. Pisałeś, że mieszkasz w Japonii - gdybyś przyjechał tam bez znajomości bodaj jednego słowa i obyczajów, to i tak rozumiałbyś coś z gestów czy symboli, bo byłbyś wśród ludzi porozumiewających się mową czy symbolami. Twój pies nie jest człowiekiem, tak jak każdy pies na dzień dobry nie rozumie Twoich słów i nie zrozumie ich sam z siebie. Postaraj się o jakiś poradnik dotyczący wychowania szczeniaka i zacznij suczkę uczyć tak, jak uczyłbyś niewidome dwuletnie dziecko - naprowadzając w każdą czynność i nagradzając tak długo, aż jakąś czynności skojarzy z Twoim słowem.
  20. Powoli wprowadzać nowe bodźce, to szczeniątko nie zna świata ludzi. Przy nowoczesnym telewizorze pies nie tylko słyszy ale i widzi ruch na ekranie, to jest dla szczeniaka dziwne i straszne.
  21. Brak socjalizacji od chwili, gdy szczeniak zaczyna stawać na łapkach, a nawet wcześniej, trzymanie tylko w klatce w sklepie i w pokoju - to są skandaliczne warunki i nie mają nic wspólnego z miłością do zwierząt. Szczeniaki powinny poznawać cały świat na łapach, nie na rękach, powinny uczyć się współpracy z człowiekiem, reagowania na rozmaite słowa przez kojarzenie słów z czynnością - Twój szczeniak potrzebuje wychowywania, poznawania świata, szkolenia, nie tresury. Najbardziej przydałby się ktoś, kto Tobie pokazałby jak uczyć takie zwierzątko i jak zapoznawać ze światem. Na tym forum znajdziesz omówienie wielu problemów, także recenzje rozmaitych poradników szkoleniowych; skorzystaj z tego. Na początek pamiętaj, że pies nie rozumie słów tak jak człowiek, kojarzy je po długim czasie z sytuacją lub czynnością. I to jest dobre dla psa, co przynosi mu korzyść, a złe - to, co korzyści nie przynosi. To, że szczeniak położy się na polecenie w domu, nie znaczy jeszcze, że na to samo słowo położy się w dystansie od Ciebie czy na spacerze - to jest właśnie uzależnienie od sytuacji. W nowej sytuacji szczeniak może nie reagować na to samo słowo, bo inaczej rozumie wydawane przez nas dźwięki niż człowiek. .
  22. A w jakim kraju zachował się barbarzyński zwyczaj handlu szczeniakami w sklepach? Gdybyś adoptował dziecko trzymane od urodzenia w zamkniętej piwnicy, zachowywałoby się podobnie. Ten szczeniak nie rozumie ani jednego Twojego słowa - tak samo, jak Ty nie rozumiesz obcego języka, a co dopiero sygnałów, jakimi porozumiewają się ptaki. Całe swoje dotychczasowe życie załatwiał się w klatce, nie wie, że można gdzie indziej, nie wie, co to spacer i świat poza klatką. Czuje się tak, jakbyś Ty czuł się porwany przez statek kosmitów i wprowadzony w inny świat, gdzie obcy porozumiewają się sygnałami świetlnymi. Też by ci serce waliło w kosmicznym statku. Obce stwory mogłyby Ci najbardziej stanowczo pokazywać jakieś światełko, a i tak nie wiedziałbyś o co chodzi, tak jak w tej chwili niczego nie rozumie to psiątko. Tego szczeniaka można wychować i nauczyć życia - ucząc długo, spokojnie i cierpliwie. Cierpliwiej, niż uczyłbyś głuchonieme zaniedbane dziecko. Tłumacząc każdy gest i każdy dźwięk, nagradzając każdą próbę kontaktu, bodaj spojrzenie na Ciebie.
  23. Sowa

    Agresywny 3-latek

    Jeśli zaniedbuje się wychowywanie szczeniaka, to dorosły pies nie wie, bo i skąd, jakie zachowania są niedopuszczalne. Kastracja może zmniejszyć poziom pobudliwości, ale nie nauczy prawidłowych zachowań. Zakładanie, że pies by prędzej kogoś rozszarpał niż zaczął współpracować, dowodzi pełnej bezradności właścicieli. Dobry trener podporządkowałby sobie tego psa szybko - sądząc z opisu, potrzebny jest trener, nie behawiorysta, pies najwyraźniej nie zna żadnych ograniczeń. Gdzie mieszkasz? Moim zdaniem, nie obejdzie się bez kontaktu z trenerem, który pokaże Ci, jak podporządkować Wam tego psa. Żadne rady na odległość nie pomogą, skoro nikt z domowników nie umie kontrolować psa na spacerze ani w domu ani podczas wizyty u lekarza..
  24. Sowa

    smutna historia

    Pies bardzo niechętnie okazuje cierpienie - nawet swoim najbliższym. Nie pozwól jej cierpieć bez szansy na lepsze dni.
  25. Najskuteczniejszym sposobem na likwidację działalności pseudohodowli jest rezygnacja kupna psa ze złych warunków. Kupowanie szczeniaka z litości - bo takie ma fatalne warunki - to zachęta do mnożenia następnych. Przecież się sprzedają. W każdym przypadku, gdy opisuje się hodowle, która wg kupującego jest nieodpowiednia, a mimo to kupiono szczenię, należałoby przedstawić dowód umowy kupna-sprzedaży i opinię lekarza weterynarii o stanie zdrowia szczeniaka. To już są argumenty konkretne - a jeśli widzi się złe warunki, można zawiadomić najbliższe organizacje działające na rzecz ochrony zwierząt także.
×
×
  • Create New...