Jump to content
Dogomania

Sowa

Members
  • Posts

    5052
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Sowa

  1. Ani przytulanki, ani głaskanie, ani ignorowanie, ani kolejny behawiorysta - tylko trening elementarnego posłuszeństwa pod kierunkiem dobrego trenera.
  2. Jack Russel to pies, którego bardzo trudno zmęczyć. Być może Twój pies potrzebuje więcej zajęcia męczącego umysł, nie mięśnie. Naucz go szukania czegoś w domu - piłeczki, saszetki o określonym zapachu - czegokolwiek. 15 minut pracy nosem wycisza psa bardziej niż bieganie. Drugi sposób - daj psu coś do gryzienia, zanim siądziecie przed telewizorem. Trzeci - naucz trzymania w pysku zabawki,; z zatyczką aportową szczekać trudniej. Gdy pies zacznie dopominać się zajęcia, daj mu aport z poleceniem trzymania i wyślij na miejsce. Czwarty - wprowadź nowe hasło oznaczające "zamilcz" - ćwiczcie przerywanie tym hasłem szczekania i odsyłajcie potem na legowisko, nagradzając tylko pochwałą słowną.
  3. W Warszawie masz Agnieszkę Boczulę. Może nie będzie wyłącznie pozytywna, bo każdy dobry trener wie, że niedopuszczalnych zachowań wyłącznie pozytywnie skorygować się nie da - ale jestem pewna, że pomoże Ci rozwiązać ten problem. Suka nie stanie się aniołem, tak dobrze to nie ma, ale na Twoje polecenie będzie spokojnie szła przy nodze, choćby obok biegało pięć obcych suk.
  4. Najlepiej, abyś poznał osobiście sukę, po której chcesz brać szczeniaka i wtedy podejmiesz najlepszą decyzję.. Sam zobaczysz, jak zachowuje się w domu. Suka wpaja szczeniakom wzorce zachowania w najwrażliwszym okresie. Znałam rewelacyjnego collie - chował się w domu z dzieckiem, był uosobieniem zrównoważenia, startował w zawodach i pokazach posłuszeństwa, był bardzo dobry w pracy węchowej.. Ale znałam też bardzo hałaśliwego collie. Więc poznaj przyszłą mamusię - niedaleko pada jabłko od jabłoni:-))
  5. Eggsy, wrócę już tylko do skakania, Każdy normalny szczeniak naskakuje na psich rodziców wracających do gniazda, po to, aby go nakarmili, drapie łapkami i liże po pysku dorosłych, żeby zwrócili jedzenie - tak jak każdy pisklak otwiera dziób i piszczy "nakarm mnie" gdy nadlatują rodzice. To zachowanie instynktowne, Każdy dorosły pies entuzjastycznie wita psiego przyjaciela naskakując i dotykając pyskiem. To zachowanie umacnia przyjaźń, upewnia, że zęby nie będą używane w zabawie. Nie wolno tego ignorować; można mieć w kieszeni spory smakol dla szczeniaka i otwierając drzwi naprowadzić smakolem (bodaj suchą piętką chleba) w siad ze słowami "dobrze, przywitaj". Szczeniak natychmiast zajmie się podanym smakolem, nie będzie naskakiwać, zapamięta to zachowanie. Dorosłemu psu można wchodząc podać zabawkę - zabawka będzie wtedy jak zdobycz przyniesiona przez rodziców. Pies nie będzie skakać na powitanie, zrozumie jak ma się zachować, będzie spokojny, bo akceptowany. Kiedy ignorujesz szczeniaka przy powitaniu, to jakbyś mu mówił - nie nakarmię cię, umieraj z głodu. Kiedy wracając ignorujesz dorosłego psa, to jakbyś mu mówił - nie chcę cię znać, jesteś dla mnie obcy, odejdź, albo cię pogryzę. Poszukaj trenera z prawdziwego zdarzenia. Lub sam weź się do roboty tak, jakbyś uczył głuchonieme 3-letnie dziecko. Pokazując czego chcesz i nagradzając. I tylko spokojnie bez krzyku powstrzymuj w sytuacjach nie akceptowanych, ale natychmiast po powstrzymaniu ucz, co pies ma zrobić, żeby była pochwała zawsze i nagroda co jakiś czas.
  6. Spontanicznie przynosi ściereczki z kuchni? Czyli znowu urodzony aporter, łatwo go będzie szkolić, byle trafił do ludzi, którzy to zechcą wykorzystać. Taki pies uczy się błyskawicznie.
  7. Ręce opadają. Jeśli jest tak, jak piszesz, to nie płacisz trenerowi tylko komuś, kto nie ma pojęcia o zachowaniach psów. Ignorowanie przy powitaniu to jeden z najgorszych możliwych błędów, rodzi u psa niepokój i zaburza relacje właściciel - pies. Psa się nie ignoruje, ale od szczeniaka uczy, jak ma się zachować przy powrocie właścicieli - na przykład uczy się, naprowadzając smakołykiem szczeniaka tak, aby witał się na siedząco! Szczekanie przez okno - uczy się psa warowania pod parapetem, gdy coś się dzieje za oknem. Skakanie na gości - podobnie uczy się prawidłowego zachowania, a nie odwraca uwagę! Rzucenie piłki w opisanej sytuacji wzmaga pobudzenie psa. Krzyczenie "nie wolno" gdy pies chwyta za ręce czy skacze na stół nic nie da - psa uczy się szacunku do ciała ludzkiego od szczeniaka. Jeśli pies skacze na stół, to należy nauczyć go warowania, gdy na stole leży coś interesującego - i tak dalej, i tak dalej. W jaki sposób "trener" polecił uczyć psa znaczenia słowa "nie wolno"? Bo sam z siebie pies tego nie rozumie. Ja też mam obłęd w oczach, gdy czytam o takich metodach i o ludziach, którzy mianują się trenerami, nie znając elementarnych podstaw pracy z psami.
  8. A nie padał śnieg aby przed tą pobudką w nocy? Pierwszy śnieg niemal zawsze skutkuje mniejszym czy większym rozstrojem żołądka u psów. Nie wytrzymają przecież, aby nie polizać, nie podjeść, a taki pierwszy śnieg to sama chemia - zbiera wszelkie zanieczyszczenia z powietrza.
  9. Będzie mi bardzo miło:-))) Tylko uprzedź z wyprzedzeniem, bo ja często jeżdżę na różne psie imprezy.
  10. Z Krakowa. W Krakowie mam wielu przyjaciół psiarzy, dlatego gwarantowałam Cypisowi nieodpłatną pomoc trenera, gdyby przygarnął go ktoś z Krakowa - ale i tak lepiej dla niego, że zostaje u Was. Sama miałam przyjemność kontaktów nie tylko z krakowskimi flatkami i naprawdę bardzo je cenię.
  11. ...a mnie się wydaje, że Eggsy robi sobie z nas eggs... Miłej zabawy.
  12. Chyba w innym wątku pisałeś, że pies się ustawicznie drapie. Teraz piszesz, że pies zachowuje się jak obłąkany - i co, chciałbyś go komuś oddać? Żeby ktoś inny miał problem? Czy możesz zareklamować z nazwiska tego najlepszego trenera?
  13. Na Twoim miejscu znalazłabym szkoleniowca/trenera z prawdziwego zdarzenia. I pracowałabym z psem na każdym spacerze - co najmniej przez godzinę każdego dnia. Dotychczasowi trener i behawiorysta jednak nie nauczyli Ciebie jak postępować z psem - nie do pomyślenia, aby ponadroczny ON tak się zachowywał. Albo pies jest poważnie chory i wymaga leczenia, albo jest niewiarygodnie rozwydrzony przez brak wychowania i zajęcia - trzeciej możliwości nie ma.
  14. Tu https://psy24.pl/psy,ac84/psy-jakie-sa,ac103/swiat-wibrysow-psie-zmysly,176 ciekawy artykuł (z książki Corena) o wibrysach - warto przeczytać, aby nie pozwolić psiemu fryzjerowi przycinać wibrysów!!!
  15. No to nie rzucaj, ale pokaż psu zabawkę, połóż powoli na ziemię między Tobą a psem, pokaż, zachęć - jak przyniesie powiesz "aport, dobrze", odbierz i daj nagrodę. W chwili kiedy skojarzy hasło aport z przyniesieniem czegoś do Ciebie, będzie robić to na hasło. Cypis może obawiać się rzucania zabawki na razie, przejdzie mu to. Naprowadź go smakolem na pozycję siedzącą przy nodze, powiedz "noga" jak siada przy nodze.. Pochwal, daj smakol, zwolnij innym słowem - np biegaj. Powtórz parę razy to samo na smyczy z hasłem "noga" jak pies przy nodze siądzie. Kiedy siedzi przy nodze, zrób pół kroku do przodu z hasłem noga i zatrzymaj się, pomagając jeszcze psu ruchem smakola, aby się przemieścił o te pół kroku i siadł. Potem cały krok, dwa i trzy - kiedy pies zrozumie, ze hasło "noga " znaczy - usiądź przy nodze kiedy pancia się zatrzymuję - po robocie. Osobno luźna smycz czy linka - ruszasz z hasłem "idziemy". Obserwujesz psa i zmieniasz kierunek z hasłem "idziemy" ZANIM napnie smycz. Możesz przy tym klasnąć, użyć imienia - żeby zrozumiał, że chcesz, aby był blisko. Najważniejsze - nie dopuścić do napięcia smyczy. Pochwała i nagroda za każdym razem, kiedy pies jest przy Tobie - błyskawicznie nauczy się trzymać na odległość linki czy dłuższej smyczy. Ja nie wierzę w ani jedno słowo z opowieści czteromiesięcznej "pani" Cypisa. Żałuję tylko, że jesteście tak daleko - kibicuję Cypisowi i chętnie poznałabym go bliżej, ale to raczej niewykonalne...
  16. Wibrysy, które każdy pies ma na pyszczku, spełniają role informatora o odległości od przeszkody, o kształcie przeszkody - dzięki temu bardzo niewiele widzący pies porusza się sprawnie, a całkiem niewidzący - rzadko wpada na przeszkody.
  17. On umie samorzutnie aportować, tylko jeszcze nie rozumie, jak to zrobić na polecenie - noszenie zabawki i ofiarowanie to przecież spontaniczny aport. Czy Cypis reaguje na polecenie siad? Jeśli tak, to wzmocnij to polecenie nagrodą, Naprowadzisz żarełkiem na siad przy nodze? To szybko nauczysz chodzenia. Bez kolcy i bez haltera, bez nonsensownego "drzewka", za to po kilku lekcjach.
  18. Sądząc ze zdjęć i opisów zachowania - oprócz opisów pani, która oddała go po czterech miesiącach - Cypis to wspaniały flatopodobny pies, spragniony człowieka i jakiejkolwiek pracy - bodaj przyniesienia aportu kilka razy każdego dnia. Niech zostanie, jeśli to tylko możliwe, szkoda go na inny dom:-))
  19. Czy Cypis zostanie u Agnieszki już na zawsze?
  20. Wydaje mi się, że w jednym psie nie da się znaleźć cech, jakich Kamil oczekuje. Duży, dobroduszny pies wytrzyma zachowanie żywiołowego trzylatka, ale nie powinien być wyprowadzany samodzielnie przez dziewięciolatka. Małego pieska małe dziecko nieświadomie udręczy, i będzie zazdrosne o relacje psa ze starszym bratem - jak o zabawkę; zabawka na tym wyjdzie najgorzej. Więc raczej większy pies - ale całkowicie pod opieką dorosłych, bez wyprowadzania przez dziecko.
  21. Takie objawy nie dziwiłyby u starszego psa - więc może zdecyduj się na badanie, także poziomu hormonów tarczycy. A czemu wstyd przyznać się, że pies włazi do łózka? Moje wszystkie kolejne zwierzaki też to robiły, obecna psica również, a najmniejsza nie jest. Więcej prania i tyle. Na relacje z człowiekiem na pewno nie ma to złego wpływu, wręcz przeciwnie. Oczywiście o ile właściciel zawsze potrafi jednym gestem nakazać opuścić łóżko.O ile relacja jest taka -"piesku, zapraszam na kanapę", a nie "paneczku, kanapa jest moja, nie zejdę jak nie zechcę, wrrrrr".
  22. Gerald, moje psy jako szczeniaki długo wyrabiały jak niestworzone i popadały co najmniej raz na dzień w głupawkę, ale szczeniaki uczą się bardzo szybko, więc zawsze lepiej od razu zaplanować jakich słów i w jaki sposób będzie się uczyć malucha. Łatwiej potem wyegzekwujesz omijanie tego, co może być niebezpieczne dla psa.
  23. Malamuty z reguły mniej (albo wcale) interesują się gryzakiem czy piłeczką, bardziej smakolami. Dawaj nagrody żarełkiem okazjonalnie - nie za każdym razem, ale zawsze chwal - to nie będzie wiedział, słysząc pochwałę, czy dostanie smakol, ale będzie na to czekał. Czyli na przykład - siad, dobrze, smakol. waruj, dobrze, smakola nie ma, siad, dobrze, smakola nie ma, waruj, dobrze, smakol jeeest! Twoje psy nie bawią się ze sobą? Czy suczka była na szkoleniu indywidualnym czy grupowym? Czasem szkolenie w grupie pomaga opanować lęki, chociaż braki socjalizacji szalenie trudno odpracować. Ale zwłaszcza przy owczarku niemieckim to ja bardziej wierzę we Fryca, niż w tych behawiorystów, którzy znają doskonale teorię. ale żadnego psa sami porządnie nie wyszkolili.
  24. Cwebb, na jakie polecenia reagują zawsze Twoje psy? Zawsze i w każdym miejscu? Bo jeśli są całkowicie zdrowe, a masz problemy wychowawcze, to może jednak lepszy byłby trener niż behawiorysta? Na Śląsku jest Marek Fryc. Bardzo doświadczony w pracy z psami. Prawidłowo szkolony pies nie stwarza problemów - czuje się bezpiecznie, bo rozumie, czego w każdej sytuacji oczekuje człowiek. Na filmiku, który tu dałeś, Twój malamut wygląda tak, jakby miał łysinki dookoła oczu - przynajmniej mam takie wrażenie, być może to tylko kwestia oświetlenia. Jeśli są takie łysinki - pokaz go dobremu wetowi, to może być nużyca lub jakaś reakcja alergiczna. Jeśli do tej pory Twój pies nie zna polecenia "puść" czy "daj", to zacznij jak ze szczeniakiem - wymieniając to, co pies ma w pysku, na coś lepszego. Ale takie ćwiczenie trzeba przygotować, nie czekasz aż pies coś porwie.
×
×
  • Create New...