Sowa
Members-
Posts
5052 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Sowa
-
Gdzie mieszkasz? Może jedno spotkanie z dobrym trenerem pomoże podjąć decyzję. Twoje córki mogą z powodzeniem kontrolować zachowanie psicy, o ile razem z Tobą będą już od dziś szkolić psa. Sądząc z opisu, suka nie była trzymana w klatce ani nie błąkała się od miesięcy, ktoś już czegoś ją uczył - sprawdzaliście, czy ma chip? Może uciekła podczas pierwszej cieczki, a teraz ktoś jej szuka?
-
A czego do tej pory nauczyłaś suczkę? Na jakie Twoje polecenia reaguje zawsze, w domu i na spacerze, także wtedy, gdy spotyka ludzi i inne psy?
- 4 replies
-
- 1
-
-
- szczekanie
- agresja
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Nie wiem, jaką literaturę czytałaś - owczarek niemiecki jest psem łatwym w szkoleniu, zdecydowanie łatwiejszym od wielu innych. Lubi konsekwentne postępowanie, chętnie podporządkowuje się przewodnikowi - im więcej dasz mu zadań, tym lepiej się z tym czuje. A zadania mogą być różne - od nauki ładnego chodzenia na smyczy przez aportowanie czy szukanie czegoś, co celowo gubisz na spacerze. W jakim wieku są Twoje córki, byłoby dobrze, gdyby suczka reagowała bez wahania także na ich polecenia. Najpierw upewniłabym się przede wszystkim, czy suka nie jest już szczenna, czy w razie potrzeby możliwa jest jeszcze sterylka aborcyjna, a potem uczyłabym pozostawania spokojnego w domu - bez klatki. I reagowania na polecenia wszystkich domowników.
-
Przeczytaj wątki na ten temat, jest ich dość. Ale i wtedy, gdy szczeniak zacznie załatwiać się poza domem, będzie sikać i robić kupę w domu jeszcze przez parę miesięcy. Bo jest szczeniakiem i nie jest w stanie tak długo wytrzymać. Nie decydowałabym się na szczenię, gdyby miało siedzieć tyle godzin w samotności.
-
Adwokat powinien na dzień dobry, przed założeniem sprawy, przeanalizować formularz identyczny z podpisywanym w klinice przed pozostawianiem psa. Pozostają jeszcze lokalne media. Ewentualnie ogłoszenia "miniaturowego pinczera kupię" - może ktoś zaoferuje Wam Waszego psa.
-
Tu nie jest potrzebny adwokat-specjalista od ochrony zwierząt; nikt z kliniki nie znęcał się nad psem, proponuję nie czekając dłużej poszukać dobrego adwokata od spraw odszkodowań. To może brzmi nieładnie - żadne odszkodowanie nie łagodzi rozpaczy właścicieli, ale to jedyny sposób, aby klinika poczuła we własnej kieszeni, jak nie wolno traktować powierzonych zwierząt. Zapowiedź sprawy o odszkodowanie za rażące zaniedbanie sprawi, że wszyscy pracownicy kliniki staną na głowie, aby psiątko odnaleźć. Proponuję nagłośnić sprawę w lokalnej TV, zawiadomić wszystkie lecznice w W-wie - może ktoś zgłosił się z psem, ponadto porozumiałabym się z kimś, z kim gmina podpisała porozumienie o odłowie bezpańskich zwierząt - tacy ludzie znają doskonale miejsca, gdzie może ukryć się przerażone zwierzątko.Oplakatowanie wszystkich wybiegów dla psów i psich łączek też konieczne. Koniecznie trzeba mieć dane tych, którzy widzieli pogoń za psem,
-
Delph napisała Ci, co możesz zrobić sama - jeśli masz kogoś znajomego, spróbuj wspólnego spaceru, każda suka prowadzona osobno, jednocześnie karmione smakolami coraz bliżej siebie, ale do tego Chanel musi być bezwzględnie podporządkowana Tobie - nie może podczas takiego spaceru nawet pomyśleć o rzuceniu się na drugą suczkę. Sama dwóch razem nie poprowadzisz. Podobne ćwiczenia można potem robić w domu, także wymagają dwóch osób,
-
Napisz, gdzie mieszkasz, może ktoś zna w Twojej okolicy dobrego trenera/behawiorystę, rady na odległość przy takim zachowaniu są zbyt ryzykowne.
-
No ja wolałabym zaliczyć kilka lekcji grupowych u dobrego trenera - aby suka nauczyła się ignorować wszystkie psy trzymane na smyczach bądź przebiegające obok. Nie musi bawić się z każdym psem - wystarczy, aby stały się jej obojętne.
-
Zamiast pań behawiorystek - krótki kurs podstawowego posłuszeństwa w grupie psów, pod kierunkiem trenera.
-
AlanWWL podał opis hipotetycznego zdarzenia " Mężczyzna w końcu proboje mnie uderzyć a pies gryzie go w rękę czyli tak jak był szkolony". Nie jestem prawnikiem; warto by zapytać prawnika - wydaje mi się, że w takiej sytuacji nasze prawo uznałoby użycie psa za przekroczenie granic obrony koniecznej. Nie mamy prawnika na Dogo?
-
Proponuję poznać przepisy o obronie koniecznej - i o tym, kiedy wg naszego prawa przekraczamy granice obrony koniecznej. Jeśli ktoś próbuje nas uderzyć czy straszy uderzeniem, ale nie uderzy - to wcześniejsze użycie psa może być uznane za przekroczenie granic obrony koniecznej.
-
Pies doskonale wie, instynktownie wie, że przytrzymanie przymkniętego pyska jest gestem absolutnie dyscyplinującym, suka-matka, chcąc najbardziej zdyscyplinować szczeniaka bierze jego pyszczek w zęby - podobnie przy powitaniu dorosłych wilków symboliczne "zagryzanie", czyli przytrzymanie zębami pyska drugiego zwierzaka oznacza "no nie zapominaj, z kim masz do czynienia". Można przytrzymać takim "chwytem kagańcowym" pysk własnego psa - nie sprawi mu to na pewno żadnej przyjemności, zasygnalizuje uszami lub bodaj odwróceniem wzroku, że to jest dyskomfort.. Halinka nie powinna w tej chwili kojarzyć rąk człowieka z jakimkolwiek dyskomfortem, tylko z przyjemnością.. Założenie, że pies wie, że wtykanie tabletek to dla jego dobra podobne jest do twierdzenia, że "pies wie, że zrobił coś złego sikając na podłogę" lub "pies wie, że zrobił coś złego demolując mieszkanie" itp.
-
Nie ryzykowałabym takiego wpychania tabletki i zamykania pyszczka zwierzakowi, który dopiero musi uwierzyć, że ludzkie ręce są godne zaufania - niech najpierw całkiem otworzy się na człowieka.Takiego gestu nie boi się własny czy dobrze znany pies. Wprawdzie nie obawiałabym się u Halinki zachowań agresywnych - ale można ją łatwo wystraszyć - lepiej, aby najpierw radośnie rozmerdolona podchodziła do ręki szukając smakoli.
-
szczeniak Szczenię kundelek strasznie hałasuje podczas opuszczania go
Sowa replied to PedroMontola's topic in Wychowanie
Beatrx opisała Ci bardzo dokładnie, jak takie ćwiczenia mają wyglądać - jak stopniowo przyzwyczajać szczeniaka, jakie zajęcie dać mu przed pozostawieniem w domu - zastosuj to. -
szczeniak Szczenię kundelek strasznie hałasuje podczas opuszczania go
Sowa replied to PedroMontola's topic in Wychowanie
Pies sam z siebie nie stwarza żadnej sytuacji - reaguje na sytuacje stwarzane przez właściciela. Pies tylko za często ponosi tragiczne konsekwencje tego, że właściciel nie potrafi w sposób zrozumiały dla zwierzęcia nauczyć, jakiego zachowania oczekuje człowiek. Szczeniak nie dostosuje się do Twoich oczekiwań sam z siebie - jeśli zachowuje się inaczej niż chciałbyś, to znaczy, że nadal nie czuje się bezpiecznie, przyzywa Cię tak, jak potrafi to zrobić zwierzę i nie skojarzył pozostawania w ciszy z Twoją aprobatą i nagrodą. -
Czy mogę zostawić 2 miesięcznego szczeniaka w domu
Sowa replied to Arystea's topic in Lęk seperacyjny
Tu nie ma sztywnych reguł - na pewno dyskomfortem dla psa, już uczonego czystości, jest konieczność załatwiania się w domu lub wstrzymywanie się od tego.. A 8-9 godzin to teoretycznie wytrzyma bez konieczności opróżnienia pęcherza 8-miesięczny pies. Wiele zależy też od tego, jak zorganizujesz czas przed pójściem do pracy - jeśli wstaniesz o 4 rano i pójdziesz z młodym psem na intensywny trzygodzinny spacer, to po powrocie on padnie spać spokojnie, tyle że sama musisz iść do pracy, a po pracy na kolejny godzinny spacer z pieseczkiem:-)). Dlatego w wielu krajach od dawna są "dzienne przedszkola" dla psów - przywozi się szczeniaka rano, odbiera po południu, jak opiekun sensowny, to i czegoś uczy w uzgodnieniu z właścicielem. Chyba już i u nas są takie usługi, ale nie wiem gdzie dostępne. Wiele zależy też od temperamentu psa i szybkości dojrzewania - to jest przecież różne nawet w tym samym miocie. -
Czy mogę zostawić 2 miesięcznego szczeniaka w domu
Sowa replied to Arystea's topic in Lęk seperacyjny
Na pewno to za wcześnie na pozostawianie szczeniaka tak długo w samotności. -
Przy psie plującym tabletkami, wciskałam tabletkę w mały kawałek mięsa lub zamrażałam kawałek surowego mięsa, skrawałam cienki plasterek i dokładnie owijałam tym plasterkiem tabletkę. "Popychacz" też był gotowy oczywiście. Jeśli sunia trafi do adopcji w Krakowie, znajdę tam kogoś, kto nieodpłatnie udzieli kilku lekcji podstawowego wychowania do życia w warunkach miejskich.
-
W jakim wieku szczeniak powinien się przestać załatwiać w domu?
Sowa replied to a topic in Nauka czystosci
Do skutku - nie ma reguł. Przeważnie jest tak, że psy miniaturowych ras uczą się dłużej, suczki - szybciej niż psy. Przy zmianie miejsca zamieszkania szczeniaka trzeba uczyć od nowa, gdzie jest toaleta. Podobnie zresztą z innymi czynnościami = reagowanie na polecenie "siad" w mieszkaniu nie znaczy, że pies od razu zareaguje na to samo słowo na spacerze czy w dystansie od właściciela. -
W jakim wieku szczeniak powinien się przestać załatwiać w domu?
Sowa replied to a topic in Nauka czystosci
Niemowlak nie sika w śpioszki na złość matce - zapomnij o tym, że szczeniak sika na złość. Sikanie tam gdzie się stoi jest normalne u szczeniaka - będzie sikał po każdej ekscytacji, po obudzeniu się, po jedzeniu, przed jedzeniem, po zabawie i przed zabawą, nawet kilkanaście razy dziennie. Obserwuj malucha i gdy zaczyna kręcić się, spokojnie przenieś go na to miejsce, gdzie powinien się załatwiać - i bardzo pochwal, jeśli tam się wysika. A najlepiej zacznij uczyć załatwiania się na zewnątrz, na trawie, nie na chodniku. -
Jeżeli Twój pies był na smyczy, a tamten puszczony luzem, masz prawo domagać się zwrotu kosztów leczenia.
-
Psa uczy się przez całe życie - a czy pewne zasady zapamiętał na tyle, aby w nowym miejscu je respektował - to się okaże. W nowej sytuacji szczeniakowi trzeba spokojnie przypomnieć, czego oczekujemy - czemu się tego boisz? Chyba cała przyjemność z posiadania żywego zwierzaka polega na tym, że to nie jest automat zaprogramowany raz na zawsze.
-
Jakie są zasady przewozu psa pociągami niemieckimi? W klatkach transportowych? W takim razie trzeba by psa do klatki przyzwyczaić przed podróżą. Jeśli szczeniak miałby jechać w osobnym wagonie bagażowym, to zrezygnowałabym z wyjazdu. I na pewno nie jechałabym w dniu szczepienia ani w następnym dniu.
-
Hm. Z moim 8-tygodniowym szczenięciem przewożonym w plecaku jeździłam - w imię socjalizacji - środkami komunikacji miejskiej. Z 11-tygodniowym wyruszyłam do znajomych mieszkających o 160 km ode mnie. Nie zauważyłam, aby to powodowało jakikolwiek stres u szczeniaka - szczeniak był zachwycony poznając nowe miejsca i nowe sytuacje. Oczywiście w okresie szczepień należy unikać miejsc, w których szczeniak mógłby wąchać odchody innych psów czy spotykać się ze zwierzakami, o których nie wiemy, że na pewno są zdrowe. Ale stres z powodu godzinnej trasy i poznania nowego miejsca i nowego człowieka? Welsh Corgi ma raczej aż za dużo pewności siebie, więc nie wiem, czym mógłby się w takiej sytuacji stresować.