Sowa
Members-
Posts
5052 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Sowa
-
Spróbuj ciasteczek wątrobianych (przepis w internecie), gotowanego mięsa, wędzonych szprotek, żółtego sera - musi być coś, co będzie dla niej wspaniałym przysmakiem. Nie traktuj tego jak przekupstwa, ale jako sygnał wzmacniający prawidłowe zachowanie - inaczej pies nie zrozumie, o co Ci naprawdę chodzi. Zacznij uczyć w domu chodzenia na smyczy i siadania na polecenie, kiedy się zatrzymasz. Potem ćwicz to samo na klatce schodowej, przed domem, na wybiegu, na który ją zabierasz - wszędzie. Piszesz, ze w domu jest przyjazna znajomym - to co szkodzi uczyć ja w mieszkaniu i przed domem chodzenia dookoła też poruszających się znajomych? Skąd przypuszczenie, że ona się u Ciebie marnuje? Nikt inny już jej nie zechce. jesteś jej jedyną szansą, żeby jeszcze mogła żyć.Warto psa zabierać w różne miejsca, ale ten pies musi umieć reagować bodaj na polecenie siad. Siad - zamiast miotania się bez sensu. Nawet jak ten siad będzie wykonywać co dwa kroki i za każdym razem usłyszy pochwałę, a nieregularnie dostanie smakol. Nie znam nikogo z okolic Sandomierza, ale może ktoś zna.
-
No to suka jest naładowana energią - niestety nic nie zmienisz, dopóki ona nie uzna Twojego przewodnictwa. A nie uzna, dopóki nie będziesz jej szkolić. Jeśli nie wystarczają poradniki szkoleniowe, a jest ich do wyboru, do koloru - to wolałabym kilka razy pojechać nawet te 100 km do dobrego trenera, żeby nauczyć się, co robić na co dzień.. Bo tak, to udręczacie się nawzajem - ona ma niezaspokojona potrzebę zajęcia się, a dla Ciebie spacer jest koszmarkiem. Gdzie mieszkasz, w jakim rejonie Polski? Może jednak jest ktoś bliżej? Ktoś kto nawet nie jest trenerem, ale lubi i zna bullowate i własnego dobrze ułożył? Moja psica jest dorosła, więc nie wymaga suplementów, często dostaje Vetzyme - to witamina B w formie przyswajalnej dla psa, waży 27-28 kg. Od szczeniaka do 10-11 roku życia codziennie oprócz krótszych wyjść dla fizjologii zapewniałam jej co najmniej dwugodzinny spacer wypełniony elementami rozmaitej pracy. Teraz ma 13 lat i wystarcza jej godzina. Jedzenie podstawowe przykładowo - rano ok, 15 dkg białego sera. Obiadokolacja - 20-25 dkg pokrojonego surowego mięsa plus starta lub gotowana marchew plus kromka żytniego czy razowego chleba. Smakołyki-nagrody - np ugotowane pokrojone serce indycze. Każdy pies może mieć inne zapotrzebowanie pokarmowe, inną szybkość przemiany materii - to co dobre dla mojej suki, nie musi być dobre dla Was .Naprawdę zmiana sposobu żywienia nie pomoże Ci opanować Twojej psicy - ona wymaga co najmniej dwóch godzin intensywnego szkolenia każdego dnia. Nic innego nie pomoże.
-
No to źle Cię zrozumiałam - ale pisałaś o atakowaniu ludzi na ulicy; trudno to pogodzić z obrazem psa kochającego ludzi. Ulica to nie jest jej terytorium, jeśli chcesz, aby oczekiwała radosnych kontaktów także na ulicy, umawiaj się ze znajomymi przed domem, na ulicy, ucz z jednej strony spokojnego witania się, z drugiej chodzenia spokojnego obok człowieka, znajomy czy nie. Spokojnego chodzenia na smyczy możesz nauczyć bez pomocy trenera, to nie jest trudne - naucz, że ulica to miejsce treningu posłuszeństwa lub noszenia zabawki w pysku, skoncentruje się na innych czynnościach niż wypatrywanie potencjalnego zagrożenia. Co do wyboru karmy nie wypowiadam się - wszystkie moje kolejne psy karmione były tak jak aktualna psica - mięsem surowym, rzadziej gotowanym, plus biały ser, plus okazjonalnie jajko, plus surowe lub gotowane jarzyny, plus surowe jabłka, plus niewielki dodatek tego co jest w domu - mam wszystkożerne zwierzaki. Sucha karma jest tylko na wyjazdy wakacyjne, w rezerwie. Sama też nie bilansuję sobie codziennego jedzenia i lekarza widziałam ostatnio może dziesięć lat temu. Jeśli Twoja suka trawi normalnie, to nie ma po co badań robić. Może po prostu brakuje jej pracy pod Twoim kierunkiem, nauki reagowania na polecenia i w domu i na ulicy, zajęcia fizycznego i umysłowego. Pies wtedy czuje się bezpiecznie, kiedy przewodnik wskazuje w każdej chwili prawidłowe zachowanie.
-
CYPIS wrócił z adopcji.... został na stałe u Agniesiulka K :)
Sowa replied to kinia098's topic in Już w nowym domu
To najbezpieczniejszy sposób na leśne spacery:-)) -
Żadnego ze znanych mi psów, skłonnych do atakowania ludzi, sama zmiana diety nie zmieniła w aniołki. Skuteczniejsze okazywało się zawsze uzyskanie pełnej kontroli nad zachowaniem zwierzęcia przez intensywne szkolenie, przez zmęczenie fizyczne i psychiczne. Te psy nadal nie kochały ludzi ani trochę i wymagały ustawicznej kontroli, ale przynajmniej w obecności przewodnika zachowywały się obojętnie wobec obcych. Oczywiście nadmiar białka przy zerowej aktywności będzie skutkować nadmiarem energii, a w efekcie większą pobudliwością - nie próbowałaś zrezygnować z suchych karm i żywic psa naturalnym pokarmem? Wtedy sama regulujesz ilość białka. Jest jeszcze jedna kwestia - czy pies jest zdrowy? Przy problemach z trawieniem pies może być także ustawicznie rozdrażniony, tak jak człowiek, którego boli brzuch. Jeśli Twój pies nie ma takich problemów, to niezależnie od zmiany karmy poszukaj dobrego trenera.
-
No to byś potrzebowała pomocnika. Najpierw wypracuj zatrzymywanie w biegu gdy biegniesz obok. Potem gdy biegniesz dalej sama. a pies ma zostać na waruj. a potem kombinuj co dalej, zależnie od tego, jak zachowuje się Twój pies, na jakie gesty, słowa czy sytuacje reaguje najlepiej.. Cały urok szkolenia, jak się samemu wpada na nowe pomysły dopasowane do konkretnego zwierzątka, bo każde jest inne na szczęście:-))
-
Nie - dlaczego inne? Nie - zawsze ma znaczyć - zachowaj się inaczej. Wskazanie prawidłowego zachowania przy zakazie zabronionego to podstawa szkolenia. Samo "nie" nie znaczy nic. Pies nadal nie wie, co powinien robić w konkretnej sytuacji, a pies uzależnia się od sytuacji.
-
Bez smyczy, stopniowo zwiększając utrudnienia, ułatwia się psu zrozumienie o co chodzi - nie przekazując błędnej informacji, że zabawka w ogóle może być zakazana, tylko wskazując inną dozwoloną czynność przy odłożonej zabawce. To doskonale pomaga kontroli zachowania, nie zmniejszając wartości zabawki jako nagrody - wręcz zwiększając jej wartość. Warunek - pies musi przedtem rozumieć słowo "nie" jako sygnał "zachowaj się inaczej", a nie jako zakaz robienia czegokolwiek. To "inaczej" musi być natychmiast wskazane i wyegzekwowane. Problem w tym, że wielu z nas używa słów zakazu, nie wskazując natychmiast czynności wymaganej i aprobowanej, zamiast akurat preferowanej w konkretnej sytuacji przez psa.
-
Tylko bez smyczy - najpierw trening posłuszeństwa BEZ smyczy przy odłożonej widocznej dla psa zabawce.
-
Nauczenie psa, żeby przestał szczekać przy wychodzeniu
Sowa replied to Yoddleman's topic in Wychowanie
No to zobojętnij drzwi. Codziennie - bez wychodzenia na spacer - ubrany domowo,zapinasz psa na smycz, podprowadzasz do drzwi, wymagasz siadania, warowania, odprowadzasz na legowisko. Powtarzasz to co najmniej 10 razy po 5 podejść do drzwi i powrotów. Nagradzasz tylko słowem. Następnego dnia to samo przy uchylonych drzwiach, następnego przy otwartych, następnego z wyjściem na metr na klatkę schodową, następnego dnia to samo, ale już masz na nogach buty - wszystko od początku, po kolejnej serii to samo w płaszczu czy kurtce. Potem wyjście na spacer jedno na 30 podejść do drzwi plus nauka siadania przed otwartymi drzwiami gdy sam wychodzisz na klatkę, potem przywołujesz siedzącego psa i wracasz z nim do domu, potem wychodzisz na spacer - ale zawsze wymagasz siedzenia przed otwartymi drzwiami przed każdym wyjściem na spacer. -
Nauczenie psa, żeby przestał szczekać przy wychodzeniu
Sowa replied to Yoddleman's topic in Wychowanie
Jeśli pies umie nosić cokolwiek na polecenie, to daj mu do pyska dużą zabawkę - z zabawkową zatyczką w pysku szczekać jest trudniej. Tylko musisz nauczyć trzymania tak długo, póki nie odbierzesz. Tego uczy się oczywiście wcześniej, dopiero gdy pies umie to na żelazo, można polecać trzymanie przy wychodzeniu. -
Szczeniak kładzie się podczas spaceru i nie chce iść
Sowa replied to paulina_j's topic in Wychowanie
Być może jest to właśnie kwestia smyczy - taki smyczowy protest-song. Proponuję w domu zacząć bawić się ze szczeniakiem trzymanym na smyczy, podobnie przed blokiem i tak samo w parku - w parku raz zabawa na smyczy, raz bez. Wielokrotne zapinanie i odpinanie smyczy w domu - trening chodzenia na smyczy w domu, podczas którego nagradza się smakolem tylko siad, gdy człowiek staje nieruchomo, a potem wielokrotne odpinanie i zapinanie smyczy w parku też pomaga zobojętnić smycz. Jeśli pies chodzi w obroży - zmieniłabym na szelki. Lekkie podciągnięcie psa smyczą przypiętą do szelek może mieć dla szczeniaka charakter zabawowej zachęty, podciągnięcie smyczą przypiętą do obroży - już nie. Sekwencja - kładę się/siadam - pańcia wraca - daje smaka przed nos - ruszam, dostaje smaka - skłania do siadania i leżenia w oczekiwaniu na smaczny ciąg dalszy, Sekwencja - idę przy idącym człowieku - człowiek staje - siadam - dostaje smaka - skłania do chodzenia przy nodze po to, aby smaczny ciąg dalszy był tylko wtedy, gdy najpierw zatrzyma się człowiek, nie pies. -
Szczeniak kładzie się podczas spaceru i nie chce iść
Sowa replied to paulina_j's topic in Wychowanie
A jak jest ze smyczą? Czy szczeniak po ulicy idzie na smyczy, a w parku odpinacie smycz? Czy i w parku i na ulicy szczeniak jest na smyczy lub tu i tu bez smyczy? -
Wybieraj swobodne spacery z dorosłymi, spokojnymi, silnymi psychicznie i fizycznie psami, a przy spotkaniach z mniejszymi od niej - ucz reagowania na polecenia zamiast pozwalania na tłamszenie. Sikanie w różnych miejscach podczas wizyty u innego psa lub przy wizycie psa u siebie jest znaczeniem terenu - takim sygnałem zapachowym "ja tu jestem ważna, to mój teren". Czym innym jest przy powitaniu z dorosłym psem na spacerze lub u niego w domu sikanie z oznakami uległości oznaczające "jestem malutka wobec ciebie". Te sygnały łatwo odróżnić po postawie ciala.
-
Widziałeś dokument przeglądu miotu? Wybierz się najpierw ze szczeniakiem do swojego oddziału Związku, dowiedz się, kto robił przegląd, czy w karcie przeglądu miotu zaznaczono cokolwiek odnośnie zgryzu u tego szczeniaka. Poproś weta i sędziów rasy o opinię, czy tego rodzaju tyłozgryz ujawnia się u szczenięcia w wieku odbioru szczeniaka. To może być podstawą do dalszych kroków.
-
To, że ktoś jest członkiem ZKwP nie oznacza, że musi jeździć na wystawy czy rozmnażać.Moją obecną sukę wystawiałam raz - a ma 13 lat - bo obiecałam hodowcy, że będzie mógł uzyskać takie potwierdzenie swojej pracy. Napisałaś - "co do krycia to pewnie chodź z raz będę chciała żeby miała małe bardziej dla tego żeby mieć pieska dla niej a nie na handel" - to jest całkowicie nieodpowiedzialne podejście, suce do zdrowia ani do szczęścia szczeniaki nie są potrzebne. Ja nie planowałam rozrodu mojej suki, bo moim zdaniem, zbyt wiele szczeniąt tej rasy, mimo najstaranniejszej selekcji nabywców, trafia w nieodpowiednie ręce. A do Związku należę nadal - podobnie jak dwbem - i nie ma w tym nic wyjątkowego,
-
Członkostwo w ZKwP to także możliwość uczestniczenia w szkoleniach i w zawodach organizowanych przez ZKwP, możliwość uczestniczenia w kursach asystenckich, zdobycia uprawnień sędziowskich, działaniach na rzecz takiego czy innego ukierunkowania hodowli, wreszcie - w ramach działania poszczególnych sekcji - bodaj udzielania pomocy informacyjnej początkującym psiarzom - nie ze wszystkiego trzeba odnosić konkretne korzyści.
-
Hodowca powinien odpowiedzieć przed zakupem na takie pytania. Po kolei: Jeśli masz metrykę wydaną przez ZKwP, to możesz zarejestrować sukę w ZKwP i na podstawie metryki wyrobić rodowód. Nie ma obowiązku uczestnictwa w wystawach, o ile nie zamierzasz rozmnażać suki. Jeśli planujesz hodować, uczestnictwo w wystawach i uzyskanie odpowiednich ocen jest wymagane. Suka jest Twoją i tylko Twoją własnością - zapoznaj się ze statutem i regulaminem hodowlanym dostępnym na stronach ZKwP. Jeśli bez uzyskania uprawnień hodowlanych pokryjesz sukę jakimkolwiek psem, szczenięta nie będą miały prawa do uzyskania metryk ani do wpisu do ksiąg rodowodowych.
-
Próbowałeś szkolenia w grupie psów pod kierunkiem dobrego trenera? Napisz gdzie mieszkasz, może ktoś zna skuteczną szkółkę w Twojej okolicy.
-
Dla mojej psicy z podobnymi problemami kupiłam pieluchomajtki dla ludzi firmy Tena - lepsze dla niej od tych produkowanych dla zwierząt i tańsze. Wycinam w nich otwór na ogon. Suka dostaje 3 razy dziennie Propalin, co teoretycznie ma wzmocnić zwieracze pęcherza - ale to jest lekarstwo tylko dla wysterylizowanych suk; nie wiem, czy jest odpowiednik dla samców. No i dostaje urofuragin, co jej nieco pomogło. W legowisku układam wsunięte w poszewkę zrobioną z prześcieradła podkłady higieniczne - lepiej prać samą poszewkę niż pokrowiec legowiska. No i wyprowadzam co trzy- cztery godziny, trudno, starość nie zdobi ludzi ani psów.... Spokoju przy zakładaniu trzeba uczyć w domu, nagradzając co chwilę; inaczej się nie da z psem, który nie przywykł do spokoju przy zabiegach, badaniach czy przebierankach.
-
Piszesz "pies jest u nas" - no to gdzie, u koleżanki, czy u Ciebie? Wszystko jedno gdzie jest zresztą - aktualni właściciele stworzyli mu skandaliczne warunki i szczeniak powinien albo natychmiast wrócić do hodowcy, albo trafić do odpowiedzialnego domu. Mam nadzieję, że Gojka ma racje i że to kolejna prowokacja.
- 12 replies
-
- szczeniak
- border collie
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Daj psu na spacerze wystarczająco ciekawe zajęcia, realizowane razem z Tobą, to nie będzie uciekał.